PiS wspomaga Kościół kat. kosztem walki ze skutkami koronawirusa

O godzinie 1 w nocy do Komisji Finansów Publicznych w Sejmie RP wpłynęła poprawka dotycząca Kościoła katolickiego i legalnych związków wyznaniowych. Organizacje religijne będą mogły dzięki temu ubiegać się o udzielenie wsparcia pieniężnego z budżetu przeznaczonego na pomoc… przedsiębiorcom.

Poprawka została ostro skrytykowana przez przedstawicielkę parlamentarnej Lewicy, Hannę Gill-Piątek, która uważa, że Kościół nie powinien być wspierany przez państwo. Kler przecież cieszy się już w Polsce licznymi przywilejami:

Kościół np. otrzymuje od państwa, co nigdy nie zostało w pełni rozliczone, zwroty gruntów, stawia tam hotele, prowadzi biznesy, de facto dysponując nasza publiczną własnością. Nie zachowuje się zawsze w sposób prospołeczny, tylko prokościelny. Nie płaci porządnych podatków z tacy, często zostawia ludzi, którzy w nim pracują, bez żadnego wynagrodzenia. Miałam taką pracownicę w wydziale, która musiała odejść z klasztoru z powodów zdrowotnych i ta osoba została z niczym” – powiedziała w rozmowie z Onetem posłanka.

Socjaldemokratka przywołała też kwestię horrendalnie wysokich grantów, jakie Kościół otrzymuje z ministerstw i spółek Skarbu Państwa.

W ostatnim czasie w ręce duchowieństwo powędrowało m.in. 700 tys. złotych, które przyznano diecezji kieleckiej z zasobów Narodowego Instytutu Wolności.

Kościół ma tak rozliczne źródła finansowania, że moim zdaniem byłaby to rażąca dysproporcja” – podsumowała przywołana posłanka.

Co ciekawe, trafne argumenty przedstawione przez Gill-Piątek nie przemawiają do skrajnie sklerykalizowanych polityków rządzącego obozu Zjednoczonej Prawicy. Poseł Henryk Kowalczyk (PiS), przewodniczący Komisji Finansów Publicznych, stwierdził, że… „Kościół jest wyjątkowo pozbawiony przychodów w okresie epidemii”.

Sojusz ołtarza i tronu: Rydzyka i PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Ustrój, który już mamy w kraju, można spokojnie nazwać fake demokracją.

Wszystko jest fake. Sama demokracja, sądownictwo jest fake, wolne media mają zostać fake, jak media publiczne. Społeczeństwo obywatelskie, które staje przeciw fake, zostanie fake.

Pewnie wielu z nas nazwałoby Jarosława Kaczyńskiego fake, bo poczuliśmy się urażeni jego nomenklaturą: gorszym sortem, mordami zdradzieckimi, gestapo.

Taki ktoś fake jak Kaczyński sfałszuje wybory, a jak społeczeństwo wyjdzie na ulicę, przeleje krew.

Śmierć nie jest fake, tylko ten, który walczy z rozumem i z wolnością jest fake. Acz zamiast fake wolę nazywać go Kurduplem, nie z powodu gabarytów, fizyczności, ale umysłowości, inteligencji.

Kaczyński to zdemoralizowany przeciętny człowiek. Psychologicznie nihilista, który wszystko ma za nic, a wartości humanistyczne i demokratyczne taki nihilista w w dupie.

Tak jak w dupie ma chrześcijaństwo Tadeusz Rydzyk, nihilista z Sevres.

„Organizując – w sposób niekonstytucyjny majowe wybory – Jarosław Kaczyński rzucił karty na stół. Ujawnił gotowość do zmanipulowania…

View original post 466 słów więcej

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s