Kop w dudę

Prawicowy portal niezależna.pl opublikował fragmenty wywiadu z prezydentem Dudą, którego pełna wersja ukaże się w środę w tygodniku „Gazeta Polska”.

Wszyscy ci, którzy mówią, że wybory są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć, jak groźny jest brak wyborów, bo jego konsekwencją będzie paraliż państwa. Będą potrzebne nowe przepisy – potrzebne do walki z epidemią czy wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym, nowe rozwiązania pomocowe, ale nie będą mogły wejść w życie” – przyznał w nim polityk.

Prezydent wykorzystał sytuację do kolejnego ataku na demokratyczną opozycję. „Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna” – dodał.

Duda zapowiedział przy tym powołanie nowego prezesa Sądu Najwyższego; kadencja Małgorzaty Gersdorf kończy się bowiem już 30 kwietnia br.

Zamierzam – jak zawsze – wywiązywać się rzetelnie ze swoich obowiązków. Z tego także. Powierzę tę misję jednemu z sędziów SN” – powiedział pewny siebie Duda.

Wybory prezydenckie najprawdopodobniej odbędą się w pierwszej połowie maja. Urzędujący prezydent zmierzy się w nich z 9 kontrkandydatami.

„Wykop Dudę, jak koronawirus” – takie hasło wyborcze dla opozycji.

Kmicic z chesterfieldem

Rząd Morawieckiego kompletnie sobie nie radzi z zarazą koronawirusa. To nie dziwi, ale nie możemy pozwolić, aby umierać za pokraków Kaczyńskiego.

Jarosław Gowin chce zrobić jakiś deal z Borysem Budką. W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”, ale to co widać, jest szyte zbyt grubymi nićmi.

Dowiemy się, co jest szykowane, niemniej Kaczyński przygotował jakąś zasadzkę i wygląda to na psychologiczną grę w dobrego i złego policjanta.

– Główny temat dzisiejszej rozmowy to będzie projekt zmiany Konstytucji, który przedstawiło Porozumienie kilka tygodni temu – stwierdził Jarosław Gowin w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Będę dzisiaj namawiał partnerów z Koalicji Obywatelskiej do tego, żeby podjąć osobne rozmowy na temat planu Sośnierza, planu jak najszybszego odmrażania polskiej gospodarki przy równoczesnym zapewnieniu wszystkich, bardzo wyśrubowanych, ostrych standardów antyepidemicznych – mówił dalej.

Jest to typowe bleblanie w stylu Gowina.

Pierwszy raz od początku wybuchu epidemii w Polsce liczba nowych zakażeń przekroczyła…

View original post 943 słowa więcej

 

Kaczyński na Wawelu. A wy – rzecze ten specjalista od mord zdradzieckich – możecie pocałować mnie w dupę

Prezes PiS odwiedził Kraków i zjawił się w dawnym zamku królewskim.

Uroczystość na Wawelu miała prywatny charakter. Prezesowi PiS towarzyszyli: była premier Beata Szydło oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Mszy w Krypcie świętego Leonarda przewodniczył arcybiskup Marek Jędraszewski” – podaje IAR.

Przedstawiciele PiS wjechali na teren Wawelu trzema limuzynami i wzięli udział w nabożeństwie odprawionym przez samego… abp. Marka Jędraszewskiego.

Następnie świata Kaczyńskiego przeszła do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Politycy modlili się przy grobie Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej.

To nie pierwszy incydent w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego w trakcie epidemii. Kilka dni temu lider Zjednoczonej Prawicy pojawił się na uroczystych obchodach katastrofy smoleńskiej i na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie zginęło 96 osób, w tym para prezydencka.

Kaczyński zostawia po sobie młode wilki, które będę groźniejsze dla demokracji, niż on. Morawiecki, Duda i inny przychówek to wrogowie wolności, Polski otwartej i instytucji demokratycznych.

Kmicic z chesterfieldem

Autorytaryzm PiS na naszych oczach ulega przeistoczeniu. Tradycyjny Kaczyńskiego zamordyzm odchodzi do historii, zresztą prezes jest traktowany, jak pies gończy, którym się szczuje i za nim biegają tabuny dziennikarzy.

Zaś Morawiecki, Duda, Szumowski, Gowin i inni w tym czasie szlifują nowoczesny zamordyzm, który nakłada kagańce społeczeństwu na mordy, aby się cieszyli, gdy im się poluzuje, przede wszystkim mają się zachowywać, jak władza chce.

Koronawirus jest dobrodziejstwem, który zdarzył się politykom PiS. Pod jego maską wprowadzają tak absurdalne zakazy, jak wstępy do lasu i parku, aby je odwołać w chwale dobrodziejów.

Nie inaczej jest z maseczkami, które bodaj jako jedyny kraj w Europie obowiązkowo nosimy. Przecież w Niemczech ich nie noszą, choć oficjalnie zakażonych jest wielokroć więcej.

Maseczki to dosłowny, a nawet alegoryczny zamordyzm. Maseczki na mordach Polaków.

Nie można się gromadzić, czyli protestować. Rozwiązana została Państwowa Komisja Wyborcza, PiS powoła swoją pisowską komisję.

Scenariusz dla autokratów PiS jest jasny: zamordyzm…

View original post 587 słów więcej

 

Zadupie. Do takiej roli Polskę sprowadził PiS

Populiści świetnie sobie radzą zwłaszcza w czasach kryzysu, bo trzeba szukać wroga – winnego. Krótkofalowo mogą na tym wygrać, oczywiście powiększając szkodę społeczną, którą jest już sama pandemia. Ale to zależy także od tego, jak z kryzysem będą sobie radzić partie czy siły polityczne głównego nurtu. Proszę spojrzeć, Marine Le Pen i jej Front przestali w tej chwili istnieć – mówi prof. Roman Kuźniar, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, dyplomata, b. doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Rządzący mają instrumenty działania oraz możliwość narzucania własnej narracji w tej sprawie – zobaczcie, jak sobie świetnie radzimy, gdyby nie my, to byłaby totalna klęska. Zresztą dokładnie to samo widzimy w Polsce. Choć rządzący, z ministrem zdrowia na czele, najpierw totalnie pokpili sprawę, teraz uchodzą za zbawców albo przynajmniej tak się przedstawiają – dodaje.

Wywiad z prof. Romanem Kuźniarem >>>

PiS udało się Polskę sprowadzić do roli Zadupia.

Kmicic z chesterfieldem

Wraz z pandemią koronawirusa idzie głęboki kryzys, recesja, jakiej na świecie nie było od lat 30. ubiegłego stulecia.

Już dzisiaj wszystko podrożało, a to znaczy, że mamy recesję. Jakiej wielkości?

Ośrodki analityczne przewidują dla Polski bezrobocie sięgające 20 proc. Recesję największą od 30 lat, czyli od transformacji, gdy porzucaliśmy PRL.

Uwzględnijmy, iż u władzy mamy partię charakterologicznie podobną do PZPR, więc recesja będzie równie głęboka, a bezrobocie wyższe.

U władzy – nazwijmy to wprost – mamy pokraków. Pokrakę nr 1 Kaczyńskiego i jego ancymonków: Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego.

Morawiecki prędzej czy później będzie siedział, choćby za świadome przepłacenie sprowadzonych masek z Chin. Koszt ich jest kilkunastokrotnie wyższy od tego, który byłby dokonany normalnie, bez pompy, bez „największego samolotu świata”.

I podobno – co jest jeszcze gorsze – sprowadzono sprzęt wadliwy. Chińczycy wcisnęli szmelc. Ale taki jest PiS – partia pokraków wyznającą aksjologię szmelcu. Szmalcownicy.

PiS to w istocie polskie sprzedawczyki, jak…

View original post 374 słowa więcej

 

Po świętach zostaje zło: PiS i koronawirus

Olga Tokarczuk napisała, że należy zastanowić się nad źródłami epidemii to znaczy opływającymi krwią „mokrymi targami” w Wuhanie, gdzie morduje się i torturuje zwierzęta. Zaraza pochodzi stamtąd, zrodził ją nihilizm moralny wobec naszych braci mniejszych. Jest on zresztą obecny w całym świecie; wszędzie, w bardziej bądź mniej „humanitarny” sposób zabija się zwierzęta lub zadaje okrutne cierpienia odrywając małe (np. cielaki, warchlaki) od matek, konsumując, wykorzystując do zabawy (cyrki, zoo) czy polując dla przyjemności. Tokarczuk twierdzi, że nauczka jaką powinniśmy wyciągnąć z epidemii, by unikać zła (bynajmniej nie wpisanego w strukturę świata, lecz zawinionego przez człowieka) to „odrzucenie przemysłowych hodowli i potępienie szaleństwa polowań”. Podoba mi się to myślenie. Wierzę też w opiniotwórczy wpływ noblistki; przejście na wegetarianizm ograniczyłoby i cierpienie zwierząt i zabójczą konsumpcję i uratowało klimat. Gdyby taki miał być rezultat dzisiejszej pandemii, to cena jaką płacimy, nie byłaby bardzo wyrafinowana. Byłaby to cena – jak pisze Tokarczuk – paszportu na podróż do nowych czasów.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

No i plus dla mnie największy to odejście od komercji, która od lat wydaje się ważniejsza od prawdziwego przesłania Świąt Wielkanocnych. Zamiast stawiać na bogactwo stołu, odpowiednie ciuchy, iść drogą „postaw się a zastaw się”, liczyć na przebicie obfitością materialną nielubianych sąsiadów lub zazdrosnych członków rodziny tym razem można było się skupić przede wszystkim na tzw. pierwiastku duchowym. Takie słowa jak zwycięstwo dobra nad złem, życia nad śmiercią, o nadziei, która nie może zawieść, o pokoju, zgodzie i pojednaniu, otwarciu na potrzeby innych, życzliwości przyjaciół oraz miłości w Rodzinach, nabrały nowego i bardzo głębokiego znaczenia. I to one stały się dla wielu Polaków tym najważniejszym przesłaniem, o którym przez lata tak naprawdę zapomnieli i dopiero obecna, zagrożona koronawirusem rzeczywistość, pozwoliła im wrócić do korzeni Świąt Wielkiej Nocy. Oby coś z tego przesłania pozostało i po świętach nie poszło w zapomnienie, czego życzę sobie, Wam i naszej Polsce, która już ugina się pod ciężarem wzajemnych waśni, kłótni i agresji. Święta już mijają, ale to, co w nich najważniejsze, niech w nas pozostanie…

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Święta, święta i po świętach zło zostało – PiS i koronawirus.

Kmicic z chesterfieldem

Czy koronawirus zniszczy nasz świat? Czy mamy ogłaszać koniec naszego świata, bo do władzy dojdą małe fuererki Kaczyńskie?

Jest źle.

Niejasne przepisy i dowolność ich interpretacji dały policji ogromną władzę w stanie pandemii. Funkcjonariusze wykorzystują ją w sposób dyskusyjny, używając nowych uprawnień do karania, a nawet upokarzania obywateli. Wyjątkiem są Jarosław Kaczyński i jego kuzyn, którzy otrzymali przyzwolenie na łamanie restrykcji.

Więcej >>>

Od kilku tygodni pisowscy funkcjonariusze nie zajmują się niczym innym, jak parciem za wszelką cenę do farsy wyborczej, którą zamierzają zorganizować 10 maja. Stosują przy tym stałe swoje metody: wszechobecne kłamstwo, straszenie, że opozycja chce złamać Konstytucję, przesuwając termin, mówią, że to pseudo głosowanie, które ma się odbyć korespondencyjnie jest całkowicie bezpieczne, podając przykład Bawarii, gdzie było zaledwie nieco ponad milion uprawnionych do głosowania, ale nie dodając, że „dziwnym trafem” po tym głosowaniu gwałtownie wzrosła ilość zainfekowanych koronawirusem. W kraju manipulują w sposób oczywisty statystykami zgonów z…

View original post 787 słów więcej

 

Napad na demokrację

Więcej >>>

„Żądam zabezpieczenia podpisów pod projektem na poczet oskarżenia, które was czeka! To jest sfałszowany projekt ustawy, ze sfałszowanymi podpisami!” – powiedział w sejmowym wystąpieniu poseł KO, Cezary Tomczyk.

Na twitterze dodał – „Jutro składamy wniosek do prokuratury w sprawie fałszowania podpisów pod ustawą, która dotyczy tego haniebnego trybu wyboru Prezydenta RP”

Odniósł się w ten sposób do sytuacji opisanej na twitterze przez innego posła opozycji. – „Czy posłowie PiS opanowali zdolność teleportacji? Okazuje się, że parlamentarzyści – Barbara Dziuk czy Robert Telus będąc kolejno w Tarnowskich Górach i Widawie podpisali projekt ustawy złożony kilkadziesiąt minut temu w Sejmie.” – zauważył Dariusz Joński.

Swoimi wpisami posłowie komentowali projekt złożony i przegłosowany przez posłów PiS, który zakłada przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych dla wszystkich wyborców oraz daje uprawnienia marszałek Sejmu Elżbiecie Witek do przełożenia ich terminu. Wcześniej odbyło się głosowanie, w którym projekt PiS nie zdobył wymaganej większości, bo posłowie Porozumienia wstrzymali się od głosu. Pod projektem podpisało się 38. posłów Zjednoczonej Prawicy.

„Kiedy i gdzie tych 38 posłów PiS spotkało się i podpisało „nowy” projekt ustawy o głosowaniu korespondencyjnym? Zrobili to w trakcie tych 2 godzin?” – zapytał na twitterze Adam Jankowski.

„Najlepsze jest to, że jeśli dojdzie do narażenia zdrowia i życia Polaków podczas głosowania, to odpowiedzialność będzie mogła ponieść m. in. marszałek Witek, a główny architekt majowych wyborów pozostanie bezkarny.” – skomentował dziennikarz rp.pl, Jacek Nizinkiewicz a poseł Cezary Tomczyk dodał „Nawet się pod ustawą nie podpisał…

Czy degeneratowi uda się zdegenerować Polskę? Oto jest pytanie.

Kmicic z chesterfieldem

Demokracja kopertowa, demokracja korespondencyjna – to nie jest demokracja, w której spór o idee i racje jest dostępny dla wszystkich.

Udało się Kaczyńskiemu wyciszyć demokrację – w Sejmie nie ma debat, są restrykcje marszałka wobec opozycyjnych posłów.

Demokracja sfałszowana, bo taka będzie, gdy dojdzie do głosowania korespondencyjnego.

Polityk służy społeczeństwu (jakkolwiek to brzmi górnolotnie), a nie korytu. Do koryta pcha się folwark zwierząt PiS, ani to inteligentni politycy, ani utalentowani, motłoch z łapanki.

Zaraza koronawirusa nie przeszkadza Kaczyńskiemu myśleć tylko o władzy dla samej władzy. Nie ma on żadnego kontaktu z ludźmi. Dość szybko w kraju nastąpiła degeneracja władzy i to bardziej zdegenerowana niż za PRL.

Można z całą odpowiedzialnością intelektualną i moralną określić prezesa PiS jako degenerata.

Rządzi nami autokrata degenerat za pomocą zdegenerowanej demokracji, mutanta ustrojowego – demokracji kopertowej, korespondencyjnej.

A za to się płaci, za to zapłaci autor degenerat.

Kolejny dzień z pandemią i znów podobny wzór:…

View original post 353 słowa więcej

 

Koniec Polski za 3 miesiące

Minister nauki wziął udział w wideokonferencji z prezydentami polskich miast. Podczas rozmowy odniósł się do tego, dlaczego rząd PiS nie chce wprowadzić stanu klęski żywiołowej. „Być może polski budżet stać jest na to przez jeden, dwa, może trzy miesiące. Ale na pewno nie dłużej” – powiedział lider Porozumienia.

Gowin odniósł się w ten sposób do żądań części polityków opozycji i prezydentów miast, którzy domagają się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej – umożliwi on przeniesienie zaplanowanych na maj br. wyborów prezydenckich.

[Stan klęski żywiołowej] rozwiązuje problem odłożenia terminu wyborów majowych. A nie rozwiązuje nam problemu przełożenia terminu wyborów na okres, kiedy te wybory będą bezpieczne dla uczestników. Bezpieczne dla Polaków” – dodał minister, wskazując na to, że problem z koronawirusem może utrzymać się znacznie dłużej.

Dlatego trzeba myśleć o rozwiązaniach bardziej złożonych niż samo wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Chociaż niewątpliwie takie wprowadzenie jest punktem wyjścia” – zakończył swój wywód członek rządu Mateusza Morawieckiego.

Gowin jest zwolennikiem przedłużenia kadencji Andrzeja Dudy do siedmiu lat; urzędujący prezydent pozostałby u steru władzy do 2022 r. i nie miałby potem możliwości reelekcji. Minister upiera się, aby wprowadzić ten pomysł, bo jak sam twierdzi, „w dniu wyborów [majowych] epidemia będzie w rozkwicie” i „będzie trwała jesienią albo wtedy powróci”.

W internetowym spotkaniu z ministrem nauki uczestniczyli prezydenci skupieni w Związku Miast Polskich (m.in. Jacek Sutryk, Ryszard Brejza i Jacek Karnowski), minister rozwoju Jadwiga Emilewicz i wiceminister finansów Tomasz Robaczyński.

Mafia, kabaret – każde degradujące określenie pasuje do ferajny Kaczyńskiego. Spierdolili nam Polskę.

Kmicic z chesterfieldem

Donald Tusk niedawno zdefiniował PiS poprzez dwa rzeczowniki: kłamstwo i złodziejstwo.

Dorzuca ponadto eschatologiczne propozycje Kaczyńskiego, który chce nas wysłać do pana Bozi, poprzez uczestnictwo w wyborach.

Poczta Polska zamiast maseczek ma dostarczać zarażone pakiety wyborcze, które i tak zostaną sfałszowane.

Ponadto to groteska, wielopiętrowość jej ośmieszenia byłaby poza zasięgiem wyobraźni Sławomira Mrożka.

„Geniusz” Kaczyńskiego przebija geniusze innych. Jego brat Lech wysłał do pana Bozi 96 osób, Jarosław chce być lepszy – ekspediuje cały nard w zaświaty. A co się będziesz męczył narodzie.

Ostatnie zdjęcia Kaczyńskiego sam w sobie są przerażające. Ten „geniusz” metr pięćdziesiąt w kapeluszu nie potrzebuje żadnego makijażu, za życia wygląda jak zombie.

Więcej o sprzedaży masek >>>

W połowie lutego państwowa Agencja Rezerw Materiałowych – odpowiedzialna za zaopatrzenie na czas kryzysu – sprzedała prawie 63 tys. specjalistycznych masek ochronnych – ustaliła „Gazeta Wyborcza”. W tym czasie już było wiadomo, że zbliża się pandemia koronawirusa. Agencja Wywiadu…

View original post 1 249 słów więcej

 

Święto zmarłych to święto demokracji wg PiS

Gdyby obecna władza nie rozwalała przez pięć lat państwa, prawa i więzi społecznej, nie pozbywała się ludzi kompetentnych i nie obsadzała wszystkich stanowisk ludźmi bez kompetencji, ale ślepo lojalnymi, nie rujnowała finansów publicznych – mielibyśmy dziś większe siły i zasoby do walki z wirusem i jego skutkami.

Wpis Adama Szostkiewicza >>>

Wybory powinny zostać przeprowadzone 10 maja. Demokracja musi mieć swoje święto” – powiedział wiceminister klimatu Jacek Ozdoba w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Zdaniem Ozdoby nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby zawieszać wybory, które są istotnym „elementem sprawnie funcjonującego państwa.”

Wypowiedzi wiceministra zostały dosłownie zmiażdżone przez internautów. „Pan się dobrze czuje?”, „Święto jest wtedy, kiedy można osobiście wziąć w nim udział. A to jest farsa!!!” – można przeczytać między innymi w komentarzach pod wywiadem.

Panu Ozdobie coś się pomyliło. Święto Zmarłych jest 1 listopada.” – napisał dziennikarz Piotr Szumlewicz.

Panu Ozdobie coś się pomyliło. Święto Zmarłych jest 1 listopada.” – napisał dziennikarz Piotr Szumlewicz.

Dwie zarazy mogą wykończyć Polskę.

Kmicic z chesterfieldem

Pod osłoną zarazy Jarosław Kaczyński dokonuje zamachu stanu. Jego interesuje tylko władza dla władzy, zamordyzm. Jego marionetki, jak Duda i Morawiecki, korzystają z tego, nie posiadając żadnego zaplecza ideowego, charakterologicznego.

Mamy więc do czynienia z pisowską matrioszką: zaraza w zarazie.

Zaraza pisowska przed nastaniem zarazy virusa corona spustoszyła polską demokrację i zdegradowała nasz kraj. Niby przerabialiśmy to już w historii pod koniec XVIII wieku i przed 1939 rokiem, a potem z trudem się odbudowaliśmy – ale teraz dopadła nas zaraza pisowska.

Spustoszona została kasa państwa na wyborcze przekupstwa, więc nie dziwmy się, że nie zostanie ogłoszony stan wyjątkowy (klęski żywiołowej), bo władza musiałaby realnie pomagać przedsiębiorcom i pracobiorcom.

Plan ratunkowy rządu PiS to plan kreacyjny, wyssany z brudnych palców Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Co po zarazach? Oto jest pytanie. Jeżeli koronawirus potrwa dłużej, partia Kaczyńskiego zostanie przegoniona.

I nie dokonają tego elity, ale ciemny lud, który nie będzie miał co wrzucić…

View original post 660 słów więcej

 

Kompetencje PiS ograniczają się do tego by kraść, klęczeć, pomalować trawę z wierzchu na zielono i odśpiewać „Rotę”

Kryzys wywołany epidemią koronawirusa będzie inny niż dotychczasowe. Wiele wskazuje na to, że będzie głębszy niż którykolwiek z kryzysów, które pamiętamy. Być może trwałe zmieni nasze nawyki i przyzwyczajenia, być może po epidemii odnajdziemy się w innym gospodarczo porządku. Ważne jest, aby zauważyć, że tym razem reagujemy inaczej, niż podczas kryzysu 2008 roku. Po tamtym kryzysie pozostało nam poczucie niesprawiedliwości i zawodności funkcjonowania państwowej pomocy – zbyt wielu biednych dramatycznie zubożało, zbyt wielu bogatych się wzbogaciło.

Esej Joanny Muchy w całości >>>

Tysiące Polaków już utraciło pracę przez epidemię koronawirusa, kolejnych to spotka w najbliższych tygodniach. Być może bezrobocie mielibyśmy mniejsze, gdyby Polska sięgnęła po niemieckie rozwiązania.

O niemieckim programie Kurzarbeit >>>

Psychoza Kaczyńskiego

Zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w dniach epidemii każe sformułować dość oczywiste pytanie. Czy prezes PiS jest politycznym psychopatą (gdyż jego zachowania, w tym kliniczny wręcz brak empatii wobec rządzonych przez niego obywateli, przekroczyły już granicę „politycznego pragmatyzmu” czy nawet cynizmu)? – pisze Cezary Michalski. Było takich w historii niemało, począwszy od czasów rzymskich, aż po wiek XX. Wielu z nich – właśnie dzięki psychozie, którą ich zwolennicy mylili z charyzmą – było bardzo skutecznych. Zarażali nią swoich wyznawców, budowali bańki, w których pogrążały się całe narody.

Esej Cezarego Michalskiego o chorym Kaczyńskim i kraju >>>

Pieniądze, jakie deklaruje rząd Morawieckiego, to księgowe oszustwo. Wystarczyłoby 70 miliardów realnych pieniędzy, a można by utrzymać miejsca pracy i uratować gospodarkę. O rządowej „tarczy antykryzysowej” mówi posłanka PO Izabela Leszczyna.

Jakub Szymczak, OKO.press: Jak się Pani podoba forma, która przybrały ustawy, nazywane przez PiS „tarczą antykryzysową”?

Izabela Leszczyna: Czytając je miałam wrażenie, że napisał je Jarosław Kaczyński, czyli człowiek, który niewiele wie o realnym świecie. A już na pewno nie wie nic o gospodarce, o przedsiębiorstwach, o funkcjonowaniu firm. To brzmi, jakby prezes powiedział: macie zrobić wrażenie, że robimy bardzo dużo, że dbamy o ludzi, ale macie napisać to tak, żeby prawie nikomu nie dać żadnych pieniędzy, bo ich nie mamy, a musimy mieć na 13 emeryturę i inne moje obietnice.

Rozmowa z Izabelą Leszczyną >>>

Śmieszy mnie szok władzy

Jeśli w obliczu walki ze śmiertelną chorobą może być cokolwiek zabawnego, to mnie nieustannie bawi to, jak kolejni prominenci partii rządzącej lub z nią powiązani odkrywają, że prawdziwe zarządzanie państwem to nie są grepsy Bielana i bzdury opowiadane w „Wiadomościach” TVP.

Ostatnio szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk na pytanie, co się stanie, jeśli przez organizację wyborów w czasie epidemii ludzie zaczną się masowo zarażać, odparł „nie jestem wirusologiem”. Nie jest. Szerszej publiczności znany jest z przemilczania majątku w oświadczeniach majątkowych oraz z tego, że skutecznie przekupił Bezpartyjnych Samorządowców z sejmiku województwa dolnośląskiego, aby zawiązali koalicję z PiS, a nie z Koalicją Obywatelską. Zresztą, rząd PiS zaraz Bezpartyjnych Samorządowców koncertowo oszukał, gdy idzie o załatwienie spraw zawartych w porozumieniu koalicyjnym.

Więcej o oszustwach rządu PiS >>>

Dwa wirusy naród może nie przetrzymać

Dziennikarz Tomasz Wołek gościł 3.04.2020 w Poranku TOK FM”. Publicysta wypowiadał się na temat prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

Wołek odniósł się dążeń prezesa PiS ws. przeprowadzenia majowych wyborów prezydenckich. W czasie porannej audycji w Polskim Radiu Kaczyński mówił, że wybory trzeba przeprowadzić, ponieważ inne rozwiązanie oznaczałoby złamanie konstytucji.

– Zgodnie z Konstytucją wybory rezydenckie 10 maja powinny się odbyć. Nie ma możliwości przełożenia wyborów, a tym bardziej na za rok. Chyba że będzie się uchwalało stany wyjątkowe przez ten czas, tylko po to, by przekładać wybory. W tym momencie nie są spełnione warunki wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Mamy sytuację zero jedynkową – deklarował prezes PiS i atakował polityków opozycji.

– Ludzie, którzy do niedawna i właściwie do dziś dnia nieustannie powołują się na Konstytucję, noszą napisy Konstytucja, często posługują się Konstytucją jako tako książeczką, którą się pokazuje innym, jednocześnie tej Konstytucji całkowicie nie szanują.

Więcej wypowiedzi Kaczyńskiego >>>

Do wypowiedzi Kaczyńskiego odniósł się na antenie TOK FM publicysta Tomasz Wołek, który wypowiadał się w kontekście sporu na linii Gowin-PiS.

– Myślę, że w PiS zaznaczył się podział na tych, którzy zwątpili w ten domniemany geniusz Kaczyńskiego i mają narastające poczucie, że przewodzi im psychopata, paranoik, który pcha nie tylko tę formację, ale naród ku przepaści, ku nieszczęściu.

– Sądzę, że ten proces dekompozycji trwa już w łonie PiS-u. Jest i druga grupa, która kurczowo będzie trzymać się Kaczyńskiego, bo tylko z nim wiąże swoją pomyślność, kariery, pozycje. Ten podział będzie narastał. Moim zdaniem PiS jest już rozłupany od środka, a Kaczyński to chory psychicznie człowiek. Nie waham się tego stwierdzić, bo tylko ktoś nienormalny może do tego stopnia forsować rozwiązania katastrofalne w skali całego narodu. (…) Myślę, że coraz więcej ludzi, także w PiS-ie, ten straszny obraz śmiertelnie groźnego paranoika, dostrzega – mówił w Poranku TOK FM Tomasz Wołek.

Dwa wirusy naród może nie przetrzymać: corona i Kaczyński.

Kmicic z chesterfieldem

Władza PiS powinna Polakom uświadomić, iż ferajnę Kaczyńskiego nie obchodzi służba społeczeństwu (pompatycznie: narodowi), ale jest władzą dla władzy (Kaczyński), trwaniem przy korycie, aby mieć dostęp do publicznego grosza, by szarpać jak najwięcej dla siebie.

Walka Gowina z Kaczyńskim, gdy na świecie i w kraju panuje pandemia i wszyscy obawiają się o życie, to żałosny spektakl mało utalentowanych osobników (więcej >>>).

Kaczyński nie ma większych walorów intelektualnych, a charakterologicznie cechuje go amoralność, zaś Gowin nadaje się na podrzędnego proboszcza, który pieprzy głodne kawałki rodem ze Średniowiecza.

Takich wybraliśmy reprezentantów. Lewiznę mentalną. Czy potrafimy wyciągnąć z tego wnioski? Raczej nie. W kraju nie jest ceniona fachowość, wiedza, ani talent. Kaczyński nieprzypadkowo wypowiedział wojnę elitom, w tym medycznym.

Do jakiego stopnia koronawirus zdewastuje kraj? W tej chwili nie wygląda to różowo. Na pewno dopadnie nas głębszy kryzys niż w krajach bogatych, a że mamy u koryta takie niedojrzałe, niedouczone postaci…

View original post 508 słów więcej