Gadzinówka TVP w swoim gronie dyskutowała

To był prawdziwy czad i swoiście pojęty pluralizm, gdy w sobotnim wydaniu Salonu Dziennikarskiego TVP Info wystąpiły cztery osoby związane z prawicowym tygodnikiem „Sieci” plus sam naczelny portalu stacji.

Jej sympatycy mogli posłuchać wypowiedzi Stanisława Janeckiego – współpracującego z „Sieci” i wPolityce.pl, Ryszarda Makowskego, którego felietony publikowane są w „Sieci”, Elżbiety Królikowskiej-Avis współpracującej z wPolityce.pl i „Sieci Historii” oraz redaktora naczelnego portalu tvp.info Samuela Pereiry, nie mówiąc o prowadzącym Michale Karnowskim.

Nie uszło to uwadze komentatorów: „Bo to jest salon, a na salony nie wszystkich się wpuszcza”; „Tak pluralizm mediów widzi TVP” – pokpiwali. „Pluralizm w mediach publicznych. W tym znany doktor fizyki kwantowej„- drwił Radosław Sikorski.

A Marcin Dobski, były dziennikarz „Rzeczpospolitej”, pokusił się nawet o symulację rzekomej kłótni, jaka mogłaby się rozegrać między komentatorami z jednego środowiska: „Zgadzam się z tobą, Staszku”. „Nie, to ja się zgadzam ze Staszkiem, Samuelu”. „Nie mogę się z tobą zgodzić, Ryszardzie, ponieważ ja zgadzam się bardziej.” – ironizował.

Na te „podpuchy” odezwał się jeden z uczestników programu, satyryk Ryszard Makowski.

Dzisiejsze wydanie Salonu Dziennikarskiego zbulwersowało do żywego tych, którzy nie oglądają TVP. Dobór komentatorów nie spełniał kryteriów lewizmu-platformizmu!” – napisał na Twitterze, dodając, że cieszy się, iż „mógł w tym skandalu wziąć udział”.

Przy okazji Eurołajzą nazwał Radosława Sikorskiego, który dworował sobie z doboru gości w programie.

Medialnie trzeba sprzedać Polexit, Morawiecki już zaczął: Bruksela nie chce dać szmalu na pisowskie bezprawie.

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS nie ukrywają, że podoba im się Brexit. Do Polexitu nie namawiają, nie przyznają się, że jest ich priorytetem, bo 90 proc. Polaków popiera Unię.

Czy to się zmieni? Gadzinówka TVP nad tym pracuje.

Zbigniew Ziobro powołał swoich rzeczników dyscyplinarnych w prokuraturze bezprawnie. Kto go powstrzyma od demolowania systemu sprawiedliwości w kraju?

Z kolei Andrzej Duda nic sobie nie robi z list poparcia dla KRS, dla niego one mogą nie być. Ten złamas Konstytucji powie każdą brednię, aby przypodobać się prezesowi, bo wisi u niego na klamce, wszak może nie byc kandydatem PiS na prezydenta.

Czy opozycja nauczy się czegoś w Brexitu? Nazbyt słabo podkreślana jest możliwość, że PiS dąży do wyeliminowania Polski z UE.

Poseł Lewicy nie wytrzymał w gadzinówce i wyszedł.

Czysta kurwizja.

Wymeldować się z TVP. Już ani grosza nie dawać na abonament dla tego ścieku. Ani grosza!

A do tego PiS grozi przejęcie innych mediów…

View original post 426 słów więcej

Podwyżki prądu bez rekompensat

„Nie będzie znaczącego wzrostu cen prądu w 2020 roku” – zapewniał w radiu RMF FM tuż przed wyborami, w październiku ubiegłego roku ówczesny szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Teraz, gdy już wiadomo, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy, a ceny prądu dla gospodarstw domowych poszybują górę i to znacznie, wicepremier Jacek Sasin na antenie TVN24 zapowiedział rekompensaty, ale… za rok.

„Zasada będzie taka, że po końcu roku, kiedy (…) będziemy mogli określić, ile więcej polska rodzina zapłaciła za prąd, zrekompensujemy tę różnicę” – wyjaśniał w „Rozmowie Piaseckiego”.

Tłumaczył, że Ministerstwo Aktywów Państwowych – którego jest szefem – wciąż pracuje nad mechanizmem rekompensat. „W tej chwili pracujemy nad modelem. Operacja jest duża. (…) Musimy zbudować taki system, który spowoduje, że będzie się to działo sprawnie” – stwierdził wicepremier.

Oznajmił, że rekompensaty, czyli późniejszy zwrot większych wydatków, mają być realizowane po zakończeniu 2020 roku. Nie podał jednak, kiedy zostanie wprowadzony system i na jakim etapie są prace nad projektem regulującym przyznawanie zwrotów.

„Dziś mówimy o rozwiązaniu, które będzie na rok. Potem będziemy rozmawiać o kolejnych rozwiązaniach. (…) Chcemy w kolejnym roku doprowadzić do tego, że Polacy więcej za prąd nie zapłacą. I nie zapłacą” – podkreślił Sasin.

Nie ukrywał, że będzie to kosztowało polski budżet „raczej miliardy, chociaż niewielkie”. Wszystko będzie zależało od ilości osób, które o te rekompensaty wystąpią – uznał.

„Gdyby założyć, że wszyscy wystąpią o zwrot (różnicy w cenie prądu – red.), to będą to trzy miliardy złotych” – powiedział Sasin.

No, to wyborców wykolegowali z rekompensatami za prąd.

Kmicic z chesterfieldem

Kogo ewentualnie miałby na myśli wielki Honore de Balzac, gdy pisał o zerach poprzedzających nazwisko.

„Niektóre istoty są jak zera. Trzeba im cyfry, która by ich poprzedzała, a wówczas nicość ich nabiera dziesięciokrotnej wartości.”.

Najlepszy plan posegregowania śmieci.

Tomasz Sakiewicz i media, którymi kieruje, rozpoczęły kolejną ohydną kampanię. Tym razem jej celem ma być szkalowanie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Ta obrzydliwa akcja ma polegać na wysyłaniu marszałkowi kopert. Nagonka na prof. Grodzkiego od kilku tygodni trwa też w kontrolowanych przez PiS państwowych mediach.  – „We wtorek na konferencji prasowej obnażę kłamstwa i pokażę, że to nie jest atak na doktora Grodzkiego, który przez 36 lat lekarskiej praktyki nie miał najmniejszej sprawy o naruszenie etyki czy korupcję. To atak na polski Senat i funkcję marszałka” – zapowiedział w „Gazecie Wyborczej” Tomasz Grodzki.

– „Obrzydliwe. Szczujecie na człowieka. Mało wam śmierci Adamowicza? Jak można tak kłamać, niszczyć czyjeś życie, bez grama dowodów?!”…

View original post 1 868 słów więcej