Jacek Kurski wydymał Dudę

W telewizji publicznej zaczyna się rewolucja? Marzena Paczuska decyzją Rady Nadzorczej TVP przestaje być członkiem Zarządu TVP. Taką informację podała Wirtualna Polska. Z kolei obowiązki prezesa telewizji będzie pełnić teraz współpracownik Jacka Kurskiego Maciej Łopiński.

Zawieszenie Marzeny Paczuskiej, która została członkiem Zarządu TVP w marcu ubiegłego roku z polecenia prezydenta, związane jest z domaganiem się przez Andrzeja Dudę odejścia Jacka Kurskiego wbrew woli Jarosława Kaczyńskiego” – dodaje Wirtualna Polska.

Wojna domowa i rewolucja w TVP

Zawieszenia Paczuskiej chciał ponoć sam Kurski. On i Mateusz Matyszkowicz, inny członek Zarządu, podważyli we wniosku kompetencje menadżerskie dziennikarki. To cios w prezydenta i zapewne zemsta za odwołanie Kurskiego.

 Odejście “Paczki” to cios dla prezydenta. Ale jak chciał, tak ma. Bitwę może wygrał, wojnę przegrał – twierdzą informatorzy WP.PL.

Z kolei do maja na stanowisko prezesa TVP będzie oddelegowany przewodniczący Rady Nadzorczej TVP, przyjaciel Jacka Kurskiego Maciej Łopiński. To zaś chyba nagroda za lojalność. Ten sprzeciwiał się bowiem odwołaniu obecnego szefa telewizji.

Sam Łopiński w przeszłości był ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz parlamentarzystą PiS. Nie jest więc nikim nowym w tym środowisku.

Przepychanki w Zjednoczonej Prawicy

To, co dziś wychodzi na jaw, musi szokować wyborców Zjednoczonej Prawicy. Do jeszcze niedawna koalicja uchodziła za monolit. Od paru miesięcy widać już nie tyle rysy, co wielkie pęknięcia. Nie chodzi już tylko o wyłamywanie się Zbigniewa Ziobry i jego ludzi, którzy to walczą o swoje miejsce w szeregu. Przy okazji ustawy abonamentowej wyszła niechęć Andrzeja Dudy do Jacka Kurskiego. Możemy chyba śmiało napisać, że ten pierwszy przehandlował usunięcie drugie w zamian za swój podpis pod kontrowersyjnym dokumentem, w ramach którego TVP otrzyma blisko 2 mld zł.

Takie tarcia w obozie władzy nie różą niczego dobrego. Mieliśmy w historii III RP już przypadki “szorstkich przyjaźni” jak np. ta pomiędzy Leszkiem Millerem (wtedy premierem) a prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, ale te raczej nie prowadziły do tak otwartych konfliktów, jakie widzimy teraz.

Choć mówienie o rozpadzie Zjednoczonej Prawicy jeszcze dziś byłoby przesadzone, uważny obserwator sceny politycznej dostrzeże, że proces ten już nie tyle się rozpoczął, co trwa w najlepsze (skoro do takich informacji docierają już dziennikarze, musi być na prawdę źle). Może więc obecny rząd dokona żywota nie tyle przez działania opozycji, ale przez własne błędy i nabrzmiałe ego poszczególnych polityków? Zapewne po wyborach prezydenckich – niezależnie od ich wyników – wojna domowa po prawej stronie sceny politycznej – rozgorzeje na dobre…

O dymaniu pisowskim, o rui i poróbstwie wokół TVP, Jacka Kurskiego i Dudy czytaj tutaj >>>

Pisowskie ruja i poróbstwo dotyczą każdej sfery życia. Dymają, póki mogą.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus przykryje wszystkie tematy polityczne. I nie dziwota – wszak chodzi o nasze życie.

Władza PiS zaniedbała służbę zdrowie, jest gorzej niż kilka lat temu, pozamykane szpitale i oddziały zakaźne.

Duda obiecuje Fundusz Medyczny, ale z tego nic nie wynika, bo z pieniędzy tak czy siak przeznaczonych na służbę zdrowia, tylko inaczej nazwanych.

To nie tyle kłamstwo tej władzy, to jest szajs. Oni są z szajsu i szajsem chcą kupić społeczeństwo.

Dojdzie w Polsce do sytuacji, jak we Włoszech, gdzie chorzy na koronawirusa wyrywają sobie respiratory, walczą o łóżko na oddziałach w szpitalach.

Nałóżmy na to kryzys ekonomiczny, bo ten idzie, a nasz kraj ma zdewastowane finanse publiczne, kreatywną księgowość (krętacz Morawiecki do tego doprowadził), a więc kryzys ekonomiczny będzie u nas zdecydowanie cięższy niż gdzie indziej.

Koronawirus przyczyni się do zaatakowania w pierwszym rzędzie ustroju demokratycznego w Polsce, najprawdopodobniej dotknie też instytucje unijne, włącznie z tym, że może być…

View original post 697 słów więcej

 

PiS czuje swąd porażki. Bielana obleciał strach

„Bielan przyszedł do TV, gdzie zadają pytanie wcześniej nieumawiane i trudne dla sztabu, prezydenta i PiS i płacze, że telewizja zła” – tak podsumował jeden z internautów udział rzecznika sztabu Andrzeja Dudy w debacie, którą zorganizował TVN24. Adam Bielan bowiem, kiedy usłyszał pytanie, w jakim trybie Andrzej Duda zażądał dymisji prezesa TVP Jacka Kurskiego, najpierw nie chciał odpowiedzieć. A po chwili zaczął atakować dziennikarzy TVN, twierdząc, że… nie o tym mieli rozmawiać.

Nie znalazł też żadnego argumentu na zarzut Adama Szłapki ze sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, który powiedział do Bielana: – „Jesteście pierwszym rządem od 30 lat, za czasów którego długość życia spada”. Jedyne, na co było stać europosła PiS to stwierdzenie: „Co pan opowiada?”. – „Zdziwiony, jak wczoraj Duda tragiczną sytuacją w polskiej onkologii”.

Bielan pokusił się też o stwierdzenie, które pewnie miało zabrzmieć jak groźba. Powiedział bowiem, że jeżeli Małgorzata Kidawa-Błońska wygra wybory prezydenckie, to Polsce grozi permanentna wojna prezydenta i rządu.

„Trzeba będzie zmienić i rząd, bo Pan pos. A.Bielan wie i nie ukrywa, że rząd będzie walczył z prezydentem, jeśli ten nie będzie z PiS. Wie i nie ukrywa tego. Jak Pan pos. R.Terlecki, że TVP ma wspierać kandydata PiS, jak Pan J.Kurski, że ciemny lud to wszystko kupi” – podsumował na Twitterze gen. Stanisław Koziej.

Oczywiście, w wypowiedziach Bielana nie mogło zabraknąć krytyki poczynań PO. Nawiązał więc w kontekście walki z koronawirusem do awarii… kolektora Czajka w Warszawie. Widownia w studiu zareagowała na to śmiechem i słychać było komentarz: „Kurski byłby dumny”. – Bielan czuje, że koniec nadchodzi i nerwy puszczają” – podsumował jeden z internautów.

Internauci dopytywali też o szefową kampanii Dudy Jolanty Turczynowicz-Kieryłło: – „A dlaczego na debacie był Bielan, a nie pani w czerwonym, co gryzie do krwi?”.

Państwo z kartonu niedługo się zawali, ale nie pozwólmy, aby Polska zgniła z powodu indolencji pokraków typu Kaczyńskiego.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus COVID-19 w Polsce ma się dobrze. Późno odkryty i stosunkowo mała liczba zachorowań to wynik olbrzymich zaniedbań obecnego rządu PiS. Służba zdrowia w rozsypce, likwidowane są szpitale, w tym oddziały zakaźne.

Wielokroć więcej jest zachorowań niż oficjalnie się podaje, tak naprawdę nie istnieją procedury wykrywalności, wszystko jest zdane na przypadek i kilkudniowe potwierdzenie laboratoryjne zachorowania.

Andrzej Duda od rzeczy pieprzy o jakimś Funduszu Zdrowotnym, nie mówiąc skąd pieniądze i gdzie one w budżecie się zapisane, to takie pisowskie seplenienie o stępce.

Koronawirus w Europie się dopiero rozwija. Jakie osiągnie rozmiary? – trudno powiedzieć. Czy będzie dżumą XXI wieku? Oby nie.

W istocie sprawa sprowadza się do jednego organu: płuc. One szczególnie powinny być chronione. Najsłabsze mają osoby starsze i to one są głównie ofiarami.

Epidemia może (a PiS u władzy: na pewno będzie wykorzystana politycznie, włącznie z tym, że wybory prezydenckie mogą odbywać się w warunkach zarazy i być…

View original post 768 słów więcej

 

Jak w filmie gangsterskim

„Mam wrażenie, że podstawowym celem przeszukania CBA było zabezpieczenie tego notatnika” – ocenił na antenie TVN 24 Marek Małecki, pełnomocnik Mariana Banasia i zdradził kulisy przeszukania gabinetu szefa NIK.

„Dla mnie jest to sytuacja nie do zaakceptowania (…) Prezesa Banasia już nie było na miejscu. Agenci w towarzystwie jednego pracownika Izby dokonali przeszukania gabinetu. Najbardziej szokujące jest to, że zabezpieczono osobisty notatnik prezesa NIK. Wszyscy wiedzą, że Marian Banaś robi osobiste notatki z każdego spotkania, planuje – jako prezes NIK – czynności i spotkania, zapisuje, jakie wydaje polecenia swoim pracownikom” – powiedział adwokat.

W tym kontekście wato pamiętać, że po głośnej akcji służb i bezskutecznym wezwaniu Mariana Banasia do rezygnacji z zajmowanego stanowiska, NIK zaczęła publikować wyniki niekorzystnych dla władzy kontroli. Na pierwszy ogień poszło Ministerstwo Sprawiedliwości oraz zaniechania państwa przy aferze GetBack. Zaraz potem Banaś zapowiedział kolejne kontrole m.in. w telewizji publicznej oraz w samym CBA.

Prezes Banaś i jego prawnicy stoją na stanowisku, że bez uchylenia przez Sejm immunitetu chroniącego prezesa Izby nie można było przeszukiwać jego mieszkań ani miejsca pracy. Ich zdaniem samo wejście służb narusza tajemnicę kontrolerską, która chroni materiały Izby.

Banaś spotkał się w tej sprawie z marszałek Sejmu Elżbietą Witek, ale okazało się ono bezowocne. „Prezes Banaś był znakomicie przygotowany do spotkania z marszałek Witek. Przedstawił jej swój punkt widzenia, różnego rodzaju opinie prawne. Zaproponował też, by spotkanie odbyło się w większym gronie, by spotkało się całe Prezydium Sejmu. Ale Marszałek Witek nie chciała, by ktokolwiek inny był świadkiem tej rozmowy” – oświadczył pełnomocnik prezesa NIK.

Wobec tej sytuacji Małecki oznajmił, że jeszcze w poniedziałek NIK złoży do sądu zażalenie na działania CBA. „Będzie też pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, bo ewidentnie prawa rodziny Banasiów zostały naruszone. Rozważamy także złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, bo CBA ma prawo badać oświadczenia majątkowe prezesa Banasia na koniec roku albo w momencie, gdy kończy się praca określonej osoby. Natomiast w tym przypadku CBA trałuje prezesa Banasia, sprawdza całe okresy, gdy był on ministrem finansów, szefem Krajowej Administracji Skarbowej czy prezesem NIK” – ocenił adwokat szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Każda mafia staje prędzej, czy później przed sądem. Stanie i Kaczyński, i Duda, i Morawiecki, i Banaś.

Kmicic z chesterfieldem

Najbliższe wybory prezydenckie to wóz, albo przewóz, dla demokracji.

Wygrywający Duda to ostatecznie zamordowana demokracja i zamordyzm Kaczyńskiego.

Rzecz jasna, społeczeństwo obywatelskie z tym by się nie pogodziło, doszłoby do przelewu krwi. Kaczyński tylko na to czeka, bo mógłby wprowadzić jakąś formę stanu wojennego/wyjątkowego.

A potem doszłoby do Majdanu, jak onegdaj w Kijowie. PiS zdąża na Wschód.

A tymczasem widzimy, to co świetnie opisał Donald Tusk w Białymstoku: Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce.

PiS wprowadził nowy ustrój polityczny: państwo mafijne.

Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce – to wymaga absolutnej jednoznaczności, jeżeli chodzi o rządy prawa w Polsce – mówił po wykładzie na uniwersytecie w Białymstoku były szef RE Donald Tusk.

Więcej o Tusku na wykładzie w Białymstoku >>>

W I turze Duda zdobywa 41 proc. – mniej niż kiedykolwiek wcześniej…

View original post 297 słów więcej

 

Flaczejący Duda

Jeżeli ktoś liczył na to, że po geście Lichockiej poparcie dla Dudy się utrzyma na wysokim poziomie, to grubo się mylił.

To badanie zostało zrealizowane przez Social Changes dla portalu wpolityce.pl  w dniach od 14 do 18 lutego, a więc bezpośrednio po głośnych wydarzenia w Sejmie, gdy posłanka PiS Joanna Lichocka miała obrazić posłów opozycji (ona sama twierdzi, że to manipulacja).

Na obecnego prezydenta zagłosowałoby w pierwszej turze 40 proc. zdecydowanych wyborców, co oznacza spadek aż o 6 punktów procentowych w porównaniu z poprzednią falą naszych badań.

Kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską poparłoby 25 proc. respondentów – to wzrost o 1 punkt procentowy.

Na Szymona Hołownię wskazało 12 proc. badanych – o 3 punkty więcej niż poprzednio. Poparcie dla kandydata Nowej Lewicy (SLD, Wiosna, Razem) Roberta Biedronia wynosi 9 proc. – bez zmian w porównaniu z poprzednią falą.

Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz cieszy się poparciem 9 proc. badanych – co oznacza wzrost o 2 punkty.

Na kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka wskazało 5 proc. respondentów – bez zmian w porównaniu z poprzednim badaniem.

Dudzie spada, bo musi spadać, wszak to polityczny fajfus. Niedoróbka, wyskrobek.

Kmicic z chesterfieldem

Za rządów PiS wszystko się waży. Ważą się losy Polski, niestety Kaczyński i jego ancymonki (mitoman Morawiecki i złamany Duda) działają na szkodę kraju, obywateli.

Nie mają wizji. Pieprzą o niej, bo wizją nie jest przekupswo (rozdawnictwo), niektórzy niedorobieni intelektualnie dziennikarze nazywają to transferem. Nasi durnie nie mają za wiele wiedzy, to typowo polskie niedoróbki, jakich przez dzieje mieliśmy nadto.

PiS to partia koryta i załatwiania kompleksów. Kaczyński zaś mentalny – nie tylko fizyczny – kurdupel. Świetnie te barachło ujął Zbigniew Herbert (Potęga smaku).

Morawiecki – mitoman, jako się rzekło – negocjuje budżet Unii Europejskiej. Ponoć jest w stanie oddać 100 mld za to, aby Bruksela nie przyczepiała się do praworządności ( istocie bezprawie) pisowskiego w Polsce.

Skończy się, jak to ancymonki potrafią: odda 100 mld, a TSUE weźmie się tym kurduplowatym autokratom do dupy.

A tak poza tym PiS czyni swoje idiotyzmy. Chory człowiek Macierewicz wraca na tapetę. Tak…

View original post 770 słów więcej

 

Polityka śmierci prowadzona przez PiS

Więcej o nadchodzących protestach w służbie zdrowia >>>

Nadchodzą protesty w służbie zdrowia, które pogrążą Dudę w kampanii.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda wystartował ze swoim sztabem wyborczym. I bodaj zaczął najgorzej, jak można.

A może znajduje się w sytuacji, że dobrze już nigdy nie będzie. Tylko gorzej.

Gdy przedstawiano jego sztab, aresztowany został osławiony agent Tomek, zaś bogate terytoria Banasia przeszukane, zaś jego syn wzięty do aresztu jako zakładnik.

Chyba nikogo nie należy przekonywać (oprócz pisowców), że Polska stała się państwem mafijnym.

No i szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło to istny ewenement. Przegrała, co mogła, broniła w aferze KNF i dwórek szefa NBP Adama Glapińskiego.

Chciała sądowego zakazu publikacji o tych aferach. I przegrała. A w dniu inauguracji sztabu Dudy powiedziała zdanie, które kwalifikuje ją do PRL, bo to w istocie cenzura:

„Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa”

To idiotka?

Tak! A to znaczy, że Polska zidiociała, aby taki Kononowicz w spódnicy pieprzył w przestrzeni publicznej.

To…

View original post 586 słów więcej

 

Mafia PiS robi porządki w swoich szeregach. Biorą się za Banasiów

Jakub Banaś został zatrzymany. Trwa przeszukanie samochodu oraz pokoju hotelowego, w którym przebywa. Dzisiaj CBA przeprowadziło także rewizje w mieszkaniach Mariana Banasia w Warszawie i w Krakowie oraz w krakowskim mieszkaniu córki szefa Najwyższej Izby Kontroli.

CBA dokonało dzisiaj przeszukań w mieszkaniach należących do Mariana Banasia oraz jego córki – dowiedział się Onet. Rzecznik prokuratury potwierdził, że funkcjonariusze CBA prowadzą przeszukania, ale nie powiedział wprost, że chodzi o mieszkania należące do Mariana Banasia

Pełnomocnik Mariana Banasia uważa, że mieszkania te są chronione immunitetem i czynności CBA są nielegalne.

Dziś przed godziną 12 zatrzymany został Jakub Banaś, syn szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Kontrowersje wokół Mariana Banasia

Marian Banaś został wybrany na prezesa NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia ubiegłego roku Wcześniej, od czerwca 2019 r. był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu stacja TVN podała, że prezes NIK zaniżał w oświadczeniach majątkowych dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami wynajmującymi w kamienicy pokoje na godziny.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury: od grupy posłów opozycji, m.in. posła Jana Grabca (KO), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z CBA, które przeprowadziło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia.

Banaś oświadczył, że był gotów zrezygnować z funkcji prezesa NIK, ale stał się przedmiotem brutalnej gry politycznej i od złożenia rezygnacji odstąpił. Zapowiedział, że będzie kontynuował misję prezesa NIK w poczuciu odpowiedzialności. Zadeklarował też, że jest gotów odpowiedzieć na każde pytanie śledczych, a jeśli zajdzie potrzeba zrzec się immunitetu przysługującego prezesowi NIK. Na jego rezygnację od kilku tygodni naciskają czołowi politycy PiS.

Mało im Mariana, potrzebują synka. Typowe mafijne zastraszanie, aby zamknął gębę ojciec. Rządzi mafia PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Obecnie mamy do czynienia z wojną wewnątrz ferajny. PiS oczyszcza się, bo kampania Dudy kuleje.

Palec Lichockiej, Fuck, pozostanie już symbolem tej kampanii wyborczej prezydenta, którego wstydzić się będziemy zawsze, a historia określi go właśnie „Fuck”.

Duda to Dupa. Nie trzeba specjalnie bawić się w językowe łamańce, ten złamas nie ma charakteru, ani większego intelektu.

PiS to formacja, która nie zdarzyła nam się dawno, a na pewno nie po 1989 roku. Przez takich Kaczyńskich, Dudów, Morawieckich, lądowaliśmy na śmietniku historii, traciliśmy niepodległość.

Ale takich szczujów lujów sami wybraliśmy.

Kłamią, szachrują jak mogą. Najlepiej w tej materii określa  Kaczyńskiego ancymonków czasownik – oszwabiają.

Tak! W historii dawnej sąsiedzi robili z nas wała – oszwabiali. Dzisiaj mamy taką ferajnę, która oszwabia, jak może.

Takimi szwabami są choćby Dworczyk, Banaś, Duda, Morawiecki.

W najbliższym czasie, swiatło ujrzą zupełnie dotąd nieznane afery PiS. Już Marian się o to postara, bo, jak powiedział jeden z…

View original post 490 słów więcej

 

Prawica w poszukiwaniu Żyda w Grodzkim. Takie mleko ich matek

Tomasz Grodzki po wyborze na marszałka Senatu stał się główną twarzą demokratycznej opozycji. Medialna nagonka, czyli odpowiedź obozu rządzącego na ten fakt, posiłkuje się głównie nieudokumentowanymi zarzutami, jakoby 20 lat temu jako lekarz brał Grodzki łapówki za szpitalne operacje. Teraz w prawicowej prasie pojawia się nowy wątek: oskarżenie o „żydostwo”.

„Fizis nowego marszałka Senatu i jego ożywiona gestykulacja mogą wskazywać, że jest pochodzenia żydowskiego lub półżydowskiego” – ogłosił triumfalnie efekty „dziennikarskiego śledztwa” „Najwyższy Czas!” – tygodnik radykalnej prawicy, środowiska Konfederacji Wolność i Niepodległość, która zrzesza korwinowców i narodowców. Autorem insynuacji rodem z minionej epoki totalitaryzmów jest publicysta Marian Miszalski.

W tekście pt. „W atmosferze przedrozbiorowej” podkreśla wagę swoich odkryć: ponieważ Tomasz Grodzki „przejawia ambicje polityczne i został aż marszałkiem polskiego Senatu – sprawa pochodzenia staje się bardzo ważna. W polityce pochodzenie odgrywa olbrzymią rolę!„. Dlaczego? Miszalski udziela takiej oto odpowiedzi: „Podobnie jak spisek rosyjsko-pruski sfinalizował rozbiory Polski z udziałem targowicy, tak dzisiaj spisek niemiecko-rosyjsko-żydowski zmierza do tego samego celu z dodatkowym elementem – właśnie uczestnictwa żydowskiego”. I wszystko jasne.

Nieprzyzwoite słowa Miszalskiego skomentował na swoim blogu publicysta „Polityki” Daniel Passent. Przestrzega, że prześladowanie zaczyna się od słów, a kończy na zbrodni. „Co więc robić z takimi bredniami jak wyżej cytowane? Lekceważyć, wzruszyć ramionami, bo – wiadomo – „Najwyższy Czas” to nie jest główny nurt? (Choć niektóre z tych „argumentów” trafiają już do głównego nurtu). Czekać na prokuratora, bo mamy do czynienia z ewidentnym naruszeniem prawa? Wątpię, żeby się ruszył. Pozostaje wyć. No i zaciągnąć marszałka Grodzkiego do bramy, żeby ściągnął spodnie” – komentuje mocno.

Przypomnijmy, w sprawie rzekomych łapówek, które miałyby być wręczane Tomaszowi Grodzkiemu w czasie, gdy był dyrektorem szpitala i szefem kliniki chirurgii klatki piersiowej w Szczecinie, prokuratura nie doszukała się żadnych znamion korupcji. Co do pomysłów „Najwyższego Czasu” marszałek Grodzki nie szczędzi słów krytyki.

– „Skomentuję ten artykuł nawiązując do przemówienia Mariana Turskiego, które ten były więzień wygłosił podczas uroczystości z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Wskazał jednoznacznie, że zbrodnia zaczyna się od drobnych uchybień, zakazów. A potem wszystko kończy się Holocaustem – największą zbrodnią przeciw ludzkości. Dlatego nie wolno nam pozostać obojętnym wobec jakichkolwiek przejawów dzielenia ludzi na lepszych i gorszych, ze względu na zamożność, wygląd czy stan zdrowia. Nie muszę dodawać, że w Senacie będziemy stanowczo przeciwstawiać się deptaniu ludzkiej godności” – podkreślił Tomasz Grodzki. „Ten wysmażony artykuł jest po prostu obrzydliwy” – mówi.

Najgorsze cechy ludzkie tylko w PiS. Są bogaci w oszustów, kłamców, mitomanów.

Kmicic z chesterfieldem

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

View original post 528 słów więcej

 

Wg Przyłębskiej Konstytucja jest niezgodna z Konstytucją

W grudniu 2019 r. w Belwederze odbyło się tajne spotkanie Julii Przyłębskiej, Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego i kilku innych czołowych polityków Zjednoczonej Prawicy. Oficjele dyskutowali na nim na temat „ustawy kagańcowej”.

O sprawie napisała Wirtualna Polska. W spotkaniu uczestniczyli m.in. Przyłębska, Duda, Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Ryszard Terlecki, Joachim Brudziński i Piotr Gliński. „Narada dotyczyła zmiany przepisów mających dyscyplinować sędziów, a także strategii na wypadek krytyki ze strony unijnych instytucji” – przyznał anonimowy informator portalu związany z kręgami PiS.

Zebrani politycy uznali na naradzie, że nie pójdą na żadne kompromisy w sprawie reform wymiaru sprawiedliwości i postawili na konfrontację. Największe zdziwienie budzi jednak to, że w partyjno-politycznym wydarzeniu udział wzięła Julia Przyłębska – urzędująca prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Instytucja TK od dawna jest zresztą oskarżana o skrajne upolitycznienie, brak niezależności i uzależnienie od woli rządzącej prawicy. Sam prezes Kaczyński podkreślał, że z Przyłębską łączą go dobre relacje. „To jest moje odkrycie towarzyskie ostatnich lat, naprawdę przemiła osoba. Ona jest Prezesem Trybunału Konstytucyjnego, ale to są całkiem prywatne znajomości. Bardzo lubię u niej przybywać. Zresztą wiele osób u niej bywa” – mówił w jednym z programów TVP.

„Gazeta Wyborcza” informowała też o licznych spotkaniach, które cyklicznie odbywają się w prywatnym mieszkaniu Julii Przyłębskiej; uczestniczą w nich czołowi przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy, w tym Kaczyński i Morawiecki.

Wirtualna Polska zapytała Trybunał Konstytucyjny o udział Przyłębskiej w spotkaniu partii politycznej. Organ odmówił jednak odpowiedzi na to pytanie.

Przyłębska jest prezesem TK od grudnia 2016 r.

PiS traci rezon. Oby dotknęło ich przekleństwo sformułowane na bazie nazwy tej partii – w pisdoo.

Kmicic z chesterfieldem

Wzmożenie pseudo-patriotyzmu na prawicy jest szczególne, im się gotują umysły z nienawiści, a nie z żadnej miłości.

Z nienawiści do mniemanych wrogów i do tych, którzy widzą ich nienawiść.

Nienawiść prawicę (pisowców) uskrzydla i latają jakoby świnie nad korytem.

Kapitalne przemówienie z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz wygłosił Marian Turski, b. więzień tego obozu koncentracyjnego.

Zachowanie pisowskich polityków jest szczególne, to ludzie bez empatii, zapatrzeni tylko w koryto, z którego na chybcika siorbają, bo zostaną prędzej niż później odsunięci.

Jakiś matołek zamówił mszę za neo-KRS. Ależ trzeba być ćwokiem, aby takie rzeczy czynić. Niejaki Jarosław Dudzicz ma nasrane w łepetynie.

Tak samo jak poseł od Gowina, Wypij, wypisz-wymaluj osiołek, który nie ma wiedzy o przedmiocie, w którym się wypowiada.

Niektórzy sędziowie, mianowańcy nielegalnego KRS, potrafią zachować się przyzwoicie, jak Michał Kluska z Łodzi.

Nie bądźcie obojętni, gdy widzicie kłamstwa historyczne. Gdy przeszłość jest naciągana do potrzeb polityki. Gdy jakakolwiek mniejszość jest…

View original post 446 słów więcej

 

Mafia rządzi, mafia krzywdy sobie nie wyrządzi

„Andrzej Stankiewicz twierdzi, że we środę prezes Kaczyński spotkał się z E. Witek i J. Przyłębską. Wtedy E. Witek skierowała wniosek do TK. Znam Andrzeja wiele lat. Nie napisałby tak, gdyby nie miał dobrych informacji. To tyle w temacie niezależności sądownictwa a’la PiS.” – napisał na twitterze zastępca redaktora naczelnego „Rzeczypospolitej” – Michał Szułdrzyński.

Szułdrzyński miał na myśli artykuł opublikowany na łamach onetu, w którym Andrzej Stankiewicz, nawiązując do niejawnych list poparcia do KRS napisał: „prezes PiS spotkał się także z Julią Przyłębską. Do rozmowy doszło w jej mieszkaniu. — PiS używa tych wszystkich instrumentów, które przejmował od 2015 r., żeby ewidentnie ukrywać coś śmierdzącego.”

Tego samego dnia prezes PiS miał pojawić się także w gabinecie marszałek Sejmu, Elżbiety Witek. Pani marszałek próbowała zablokować posiedzenie trzech izb Sądu Najwyższego, kierując do TK wniosek o rozstrzygnięcie rzekomego sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym.

W expresowym tempie na wniosek marszałek Sejmu zareagowała nazywana przez Kaczyńskiego „odkryciem towarzyskim” prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, kierując do Pierwszej Prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf list o zawieszeniu postępowania przed SN.

„Jeśli rzeczywiście sam prezes osobiście koordynuje całą operację przeciw Sądowi Najwyższemu, to sytuacja dla PiS musi być bardzo krytyczna RT Stan po Burzy.” – skomentował zadziwiającą sekwencję zdarzeń były szef BBN Stanisław Koziej.

Dodatkowej pikanterii całej sytuacji dodaje „expresowe” tempo i zaangażowanie z jakim do ofensywy przystąpiła Julia Przyłębska. Mimo obietnic i zapewnień o przyspieszeniu i usprawnieniu funkcjonowania TK, rozpatrywanie spraw zajmuje sędziom nawet trzy, cztery lata. Opieszałość nie przeszkadza jednak w przyznawaniu ogromnych premii.

Jak informuje „Fakt”, w ubiegłym roku na utrzymanie Trybunału Konstytucyjnego wydano 20 milionów. Na nagrody przeznaczono kwotę 578 282,88 zł co stanowiło 430,27 zł miesięcznie na osobę.

Stara dewiza babci Pawlakowej „Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie, bierz jeszcze” nie zdewaluowała się, zmieniły się tylko granaty!

Mafia nie odda władzy dobrowolnie, zrobi nam łaźnię.

Kmicic z chesterfieldem

Czy Polacy pozbywają się złudzeń i odkrywają, że rządzi w kraju mafia?

Że już niedługo ten kraj będzie dysfunkcjonalny z pokraką rządzącym zza kordonu ochroniarzy za pomocą ancymonków typu Mateusz Morawiecki?

Materiał TVN o agencie Tomku świadczy, iż staliśmy się republiką bananową i Unia Europejska taki twór musi wydalić, bo jest zbiorem państw demokratycznych.

Czy jest dla nas nadzieja? Wydaje się, że tak. I jedyna formacja, która może wykopać PiS od koryta to Platforma Obywatelska, która właśnie mieniła szefa. Nielubiany Grzegorz Schetyna został zastąpiony przez Borysa Budkę.

Kaczyński nauczył się, jak opozycję szczuć samą na siebie. I tutaj może być problem, iż zaraz przy nogawce Budki znajdzie się zaraz szczekający piesek pieprzący od rzeczy, w czym ostatnio specjalizuje się Zandberg.

Polska nie jest skazana na klęskę, lecz historia pokazuje, że nie potrafimy się bronić przed wrogami wewnętrznymi. Kiedyś była to Targowica, formacja toczka w toczkę podobna do dzisiejszego PiS, wówczas…

View original post 864 słowa więcej

 

Korupcja w CBA

– „10 mln wyprowadzone na lewo z CBA. Jak oni chcą walczyć z korupcją, jeżeli nie potrafią upilnować swojego podwórka?” – zapytał na Twitterze poseł KO Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

A chodzi o doniesienia „Pulsu Biznesu”, z których wynika, że z kasy Centralnego Biura Antykorupcyjnego „zniknęło” 5,5 mln zł. Pieniądze miały być stopniowo wynoszone przez pracownicę Biura. – „Nie mamy do czynienia ze zwykłą malwersacją, jednorazową akcją, ale z zaplanowanym procederem, realizowanym przez dłuższy czas. Wszystko wskazuje na to, że pieniądze były porcjami wynoszone z CBA w torbie” – powiedział informator gazety.

Ale to nie wszystko. „Puls Biznesu” powołuje się na ustalenia audytu przeprowadzonego po „zniknięciu” 5,5 mln zł. Biorąc pod uwagę nieprawidłowości, do których miało dojść w CBA wcześniej, straty mogą wynosić w sumie nawet 10 mln zł.

Według gazety w związku z tym do dymisji miał się podać szef CBA Ernest Bejda. Jego przełożony, czyli koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński jej nie przyjął.

– „To, ile musi kasy zniknąć, żeby szefostwo poleciało ze stołków? Miliard?”; – „Wszyscy są zajęci intensywnym szukaniem kwitów na Grodzkiego, przez 2 lata nie zdążyli przeczytać oświadczeń majątkowych i ksiąg wieczystych Banasia, a kasjerka wynosiła miliony. Prawdziwie „propaństwowa” drużyna”; – „Same Kryształy w tym PiSie!”; – „Sędzia ukradł wiertarkę, więc PiS demontuje cały wymiar sprawiedliwości. Co w takim wypadku należy zrobić z CBA, z którego kas wyparowało 10 mln złotych. Naszych milionów?” – pytali i komentowali internauci.

List mecenasów @GiertychRoman i Dubois do Jarosława Kaczyńskiego.

Otwartość przestrzeni Senatu RP

Istotnym przejawem zamkniętego parlamentaryzmu w poprzedniej kadencji był bardzo ograniczony dostęp do budynków. Nieco przesadzając można powiedzieć, że Parlament zamienił się w twierdzę.

W obecnej kadencji należałoby odmienić ten zwyczaj. Jako przykłady takich działań można wymienić:

  • większą dostępność dla obywateli do budynku Senatu – oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to trudne, bo Senat dzieli kompleks budynków z Sejmem (wspólne jest biuro przepustek, straż marszałkowska a budynki są połączone), niemniej zachęcam do pomyślenia, co jest możliwe;
  • warto szerzej niż dotychczas użyczać przestrzeni Senatu na potrzeby organizacji różnego rodzaju wartościowych spotkań organizowanych przez instytucje społeczeństwa obywatelskiego;
  • dobrą praktyką byłoby znacznie częstsze niż dotychczas zapraszanie na posiedzenia komisji przedstawicieli partnerów społecznych, ekspertów organizacji społecznych;
  • warto rozważyć przyznanie ograniczonej puli stałych przepustek dla wybranych partnerów społecznych, w tym ogólnopolskich reprezentatywnych federacji organizacji pozarządowych lub organizacji o utrwalonej wieloletniej reputacji w poszczególnych dziedzinach np. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Specyficznie rozumiana otwartość Senatu mogłaby się także wyrażać w większym zaangażowaniu lokalnych biur senatorskich. Tworzą one potencjalnie ważną infrastrukturę dla prowadzenia wspólnych, równolegle odbywających się lokalnie, ale w sposób zorkiestrowany działań (np. przedsięwzięć edukacyjnych, debat czy narad na ważny społecznie temat).

Ciekawy esej Jana Jakuba Wygnańskiego czytaj tutaj >>>

Kaczyński, Duda i Ziobro muszą doprowadzić do Polexitu, bo w innym wypadku staną przed Trybunałem Stanu, prezes to nawet przed zwykłym sądem i zawiasów nie będzie. Pierdel panocku.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda kompromituje imię Polski. Nie dość, że jest niesamodzielny (złamas), to wybitnie arogancki, stroi się  hardość, a to tylko przydupas Kaczyńskiego.

Ktoś taki jest żałosny, bez godności, potrafi tylko klęczeć przed funkcjonariuszami od Niebytu boga.

Dudzie nie podoba się porządek demokratyczny, a może nawet nie wiedzieć, czym jest demokracja w klasyczne politologii. Prezes każe, Duda daje dupy. I wcale nie jest to gra słów, żonglowanie onomatopeją, to jest Nikt.

Takim alegorycznym „Niktem” w algebrze jest zero, a w polityce Zbigniew Ziobro, bez większego wykształcenia prawnego, chciał kiedyś aplikować na jeden z zawodów prawniczych i ancymonkowi się nie udało.

Mamy w Polsce problem z ancymonkami, które obsiadły urzędy, jak kwoki na grzędzie i wysiadują swoje zbuki.

Polska jest zasmrodzona tymi zbukami, politycznymi zbokami.

To kolejne wystąpienie Dudy w kampanii prezydenckiej, w którym z gorliwością firmuje zmiany w sądach forsowane przez większość rządzącą, a winę za politykę rządu przerzuca na „zagranicę”…

View original post 391 słów więcej