Kaczyński nie ma żadnego planu, zajęty tylko sobą. Polska nam upada

Prezes Jarosław Kaczyński – jak zwykle – zajęty tylko problemami swoimi i partii; w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” odniósł się do tarć wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

Przywódca PiS, w rozmowie z zaprzyjaźnionym medium, podkreślił, że spory wewnątrz koalicji są rzeczą normalną i już wielokrotnie dochodziło do nich w przeszłości. Jest to spowodowane szeroką formułą Zjednoczonej Prawicy:

Mamy swe skrzydło dość radykalne, ale mamy też drugie – umiarkowane, czy wręcz bardzo umiarkowane, którego przedstawicielem jest Jarosław Gowin” – przyznał.

Tarcia między nami nie są, jak sądzę, niczym nowym. Dochodziło do nich w przeszłości, choćby podczas uchwalania reformy sądownictwa. Ta formuła obozu Zjednoczonej Prawicy, choć niekiedy jest problematyczna, jest także źródłem naszego sukcesu. I o tym nie możemy zapominać” – dodał.

Ocenił przy tym, że formuła prawicowego sojuszu jest niekiedy problematyczna, lecz sprawdza się i przynosi pozytywny bilans. Nie wykluczył też dalszych sporów:

Zatem nie mogę wykluczyć, że inne kryzysy wewnętrzne nas nie dotkną, ale mam nadzieję, iż sobie z nimi poradzimy” – podsumował rozmówca „Gazety Polskiej”.

Kaczyński, oprócz zachwalania swojego ugrupowania, wykorzystał też okazję do ataku na opozycję. „Dla większości opozycji demokracja oznacza ich rządy. A jak decyzją wyborców tracą władzę, to nie ma demokracji. Wybory prezydenckie są bowiem dla tej ekipy ostatnią szansą na odzyskanie choćby części wpływów”.

Całość wypowiedzi lidera została trafnie podsumowana przez jednego z użytkowników Twittera. User o nicku „Radio Luxy” napisał:

Kaczyński nadal zajęty sobą. Tylko sobą. Takie rzeczy jak utrata pracy lub dochodów zupełnie go nie obchodzą” – ocenił chłodno internauta.

Kaczyńskiego musi czekać sąd, aby Polska była normalna i zdrowa. Niech sczeźnie w kiciu.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Smerfów dwóch: Gowin i Kaczyński

Wybory jednak nie odbędą się w dniu 10 maja – jest to efekt konsensusu wypracowanego przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina. Koalicjanci – jak podaje „SE” – negocjowali warunki wyborów przez całą środę.

Gowin początkowo stawiał na swoim i zapowiedział, że Porozumienie zagłosuje przeciwko organizacji korespondencyjnych wyborów (podobnie jak opozycja). Przywódca niewielkiej partyjki „zmiękł” jednak wieczorem.

To był kolejny raz, gdy Gowin postawił się Kaczyńskiemu. Znów żądał wprowadzenia stanu klęski żywiołowej i odłożenia wyborów na sierpień. Prezes PiS nie chciał w ogóle o tym słyszeć. W końcu Kaczyński postawił sprawę jasno: albo wybory korespondencyjne latem bez wprowadzania stanu nadzwyczajnego albo rozpad rządowej koalicji i być może wcześniejsze wybory. Wtedy Gowin się chyba naprawdę po raz pierwszy mocno przeraził. Rzadko się zdarza, żeby ktoś tyle razy stawiał się prezesowi” – powiedział dziennikarzom „SE” anonimowy informator.

Czy to koniec sporów wewnątrz Zjednoczonej Prawicy (PiS+Porozumienie+Ziobro)? „Super Express” zapytał o to wicemarszałka Stanisława Karczewskiego i europosła Ryszarda Czarneckiego.

Dobrze, że Gowin postąpił tak, jak powinien zrobić od samego początku. Chociaż do tych samych wniosków co na ostatnim spotkaniu z Kaczyńskim mógł dojść wcześniej. Byłoby wtedy o wiele mniej szkód dla państwa” – przyznał Karczewski. „Były momenty, które nas nie cieszyły, jeśli chodzi o zachowanie Gowina. Nasz prezes ma bardzo dobrą pamięć do wszystkiego” – skonkludował.

Prezes Kaczyński zna stare polskie powiedzenie „Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy”. Prezes ma świetną pamięć, choć nie zawsze karze od razu. I o tym wszyscy powinni pamiętać. Pewnie nie przypadkiem niedawno pojawił się sondaż, w którym partia Gowina uzyskała bardzo słabe poparcie. To taki sygnał ostrzegawczy dla naszych koalicjantów, żeby nie huśtali łodzią, którą kieruje Kaczyński, bo pierwsi z niej wypadną” – powiedział z kolei Czarnecki.

Wypowiedzi Karczewskiego i Czarneckiego wiele mówią o nastrojach PiS-owców wobec Porozumienia – niewykluczone, że organizacja Gowina niedługo pożegna się z uczestnictwem w koalicyjnym rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Dwóch karłów, karłów dwóch. Bynajmniej nie jest jednym z nich Duda, bo to tylko dupek. Tylna część karłów dwóch.

Kmicic z chesterfieldem

No, to mamy groteskę w wymiarze ogólnoświatowym. Jarosław Kaczyński przebił głupawką i polactwem wszystkich znanych dyktatorków.

Nie dość, iż jest postacią pokraczną, to z pewnością wpisał się do Księgi Guinnessa na kilku stronach.

Duński „Gang Olsena” to profesjonaliści w konfrontacji z Egonem Kaczyńskim, czy kostropatym Sasinem, który kroczy za swym pokracznym mistrzem noga w nogę.

Tego Mrożek by nie wymyślił, a Bareja nie sfilmował. Polska pisowska stała się pośmiewiskiem na świecie.

Politycy zostali kopnięci w głowę, dlaczego naród tych kopniętych wybrał.

Ale kopnięty zawsze będzie kopał, od wielu lat twierdzę, że Kaczyński przeleje naszą krew. Tak mają zakompleksiali mali ludzie o zręczności poniżej Egona Olsena.

Polak to już nie brzmi dumnie, bo widzą nas poprzez Polaczka Kaczyńskiego, pucołowatego Dudę i niedouczonego Morawieckiego.

Niestety, opozycja nie daje rady głupawce PiS. Możliwe, że w konfrontacji z surrealizmem pisizmu każdy rozum musi polec, jeżeli zna się następstwa historyczne.

Jedyne właściwe zachowania w trakcie…

View original post 538 słów więcej

 

Ziobro do Księgi Guinnessa

Warszawska prokuratura wszczęła wczoraj śledztwo w sprawie organizacji wyborów w czasie epidemii. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła prywatna osoba. Śledztwo miało być prowadzone w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia za co grozi osiem lat, a gdy skutkuje to śmiercią, nawet dwanaście.

Śledztwo trwało… 3 godziny i zostało umorzone przez zwierzchników pani prokurator Ewy Wrzosek, która je podjęła. W rozmowie z Onet.pl, jako główną przesłankę mającą wpływ na decyzję o uruchomieniu śledztwa, podaje opinię Polskiego Towarzystwa Epidemiologów sporządzoną dla Senatu. Raport wyraźnie wskazywał, że przeprowadzenie wyborów przyczyni się do rozprzestrzeniania wirusa – Również ogólnodostępne opinie innych ekspertów i wirusologów jasno wskazują, że wybory w każdej formie – również korespondencyjnej – mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób – mówi w rozmowie śledcza.

Więcej >>>

Spieszą się, bo zacznie się sypać Polska, jak Grecja, jak Wenezuela.

Kmicic z chesterfieldem

Jaką pogardę rząd pisowski wyraża dla Polaków w czasach zarazy forsując wybory prezydenckie, które muszą kosztować dziesiątki, jeżeli nie setki, a może tysiące ofiar.

Dlaczego forsują wybory za wszelką cenę? Bo wiedzą, jakie bagno poczynili u koryta. Jak został okradziony budżet, ile dokonali machlojek.

Takiej parszywej władzy nie mieliśmy w historii. Komuchy przy Kaczyńskim i jego ancymonkach Dudzie, Morawieckim, to małe pikusie.

Więcej >>>

Kasa państwa została obrabowana przez Morawieckiego na polecenie Kaczyńskiego.

Czeka nas los gorszy niż galopująca inflacja na końcu PRL-u. Czeka nas los latynoskich państw: Wenezueli i innych.

Budżet w ciągu dwóch tygodni został kompletnie wydrążony. Zostaliśmy wystrzeleni kosmicznym długiem

>>>

Nasza praca, nasze wyrzeczenia, trud wielu pokoleń przez patałachów pisowskich został skopany, kolokwialnie nazwę: zjebany.

Takim ancymonkom pozwoliliśmy rządzić.

Więc nie łudźmy się, wybory zostaną przeprowadzone i sfałszowane. A w czasie protestów przeleją naszą krew, bo wiedzą, że Kaczyński, Morawiecki, Duda w innym wypadku skończą w…

View original post 573 słowa więcej

 

Kaczyński zdeterminowany jak seryjny morderca

Tak przynajmniej twierdzi „Wprost”, które opisało determinację prezesa prawicy. Polityk miał rzekomo powiedzieć swoim partyjnym towarzyszom „ani kroku wstecz”.

Co ciekawe, Kaczyński jeszcze do początku marca rozważał przesunięcie wyborów. Zaskoczyła go jednak sytuacja związana z pandemią koronawirusa i stwierdził, że postawi na swoim. „Wtedy Jarosław Kaczyński nie zdawał sobie sprawy ze skali i przyszłych skutków epidemii. Nie sądził, że przeprowadzenie wyborów w tradycyjny sposób i przesunięcie ich o kilka miesięcy, na jesień, mogłoby oznaczać przegraną. Dziś wie, że niezadowolenie społeczne z powodu epidemii przeniosłoby się jednoznacznie na rządzących, dlatego wybory w maju uznaje za jedyne rozwiązanie” – powiedział zacytowany przez „Wprost” anonimowy polityk PiS.

Jeszcze inny prawicowy rozmówca tygodnika uważa, że prezes Kaczyński może przenieść wybory w ostatniej chwili: „Jeśli uzna, że nie jest to technicznie wykonalne, to rozważy opcję związaną z wyborami w sierpniu, ale nie później”.

Według doniesień „Wprost” przywódca Zjednoczonej Prawicy zagroził też swoim współpracownikom, którzy wyłamią się i będą chcieli przesunąć termin głosowania (bez jego zgody).

Prezes chce nawet zdymisjonować ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, jeżeli ten nie przeprowadzi sprawnego głosowania korespondencyjnego.

Duże znaczenie w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach dotyczących głosowania ma minister Łukasz Szumowski – polityk uległ Kaczyńskiemu i zdecydował się pozwolić na przeprowadzenie wyborów w maju bieżącego roku.

Szumowski z Morawieckim uczestniczą w naradach z prezesem. Kiedy kolejny raz z rzędu Szumowski słyszał, że Jarosław Kaczyński obstaje przy wyborach, zrozumiał, że każda inna jego decyzja spowoduje, że popadnie w niełaskę – przyznał informator „Wprost” wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy.

Kaczyński i jego stronnicy liczą się z ministrem Szumowskim dopiero od niedawna. „Myśleli, że to taka gapa, a on dobrze wie, gdzie leżą konfitury” – podsumował jeden z polityków PiS.

Opozycja ma być taka samo zdeterminowana jak Kaczyński!

Kmicic z chesterfieldem

Jeżeli opozycja nie daje rady odzyskać władzy, to musi zrobić to społeczeństwo.

U koryta mamy mentalnych komuchów, a zarządza nimi zakompleksiały komuch Jarosław Kaczyński, który w życiu prywatnym nie zaznał przyjemności bycia mężczyzną, bo żadna kobieta nie chciała mu dać, a do burdelu nie poszedł, bo impotent.

Dobrał sobie grono podobnych sobie osobników z Ciemnogrodu, Dudę, Morawieckiego. I mamy sparszywiałą Polskę, która jest sterowana u nas z Nowogrodzkiej, ale w istocie wypełniająca cele Kremla.

Stara to zasada rosyjska: podzielić naród, a teraz udaje się podzielić opozycję.

Jeżeli nie wyjdziemy na ulicę, prawa obywatelskie zostaną nam do szczętu odebrane i będziemy żyć w kagańcu.

PiS nie potrafi rządzić, bo to lewizna pod każdym względem. Zdewastują kraj, jak to zaraza i szarańcza. Do nas koronawirus przyszedł 5 lat temu, niszczy kraj, a naród robi zbiorem pacjentów.

Uchwała SN, wykonująca wyrok TSUE w sprawie powołania sędziów przez upolitycznioną neoKRS, została właśnie uznana przez…

View original post 580 słów więcej

 

Napad na demokrację

Więcej >>>

„Żądam zabezpieczenia podpisów pod projektem na poczet oskarżenia, które was czeka! To jest sfałszowany projekt ustawy, ze sfałszowanymi podpisami!” – powiedział w sejmowym wystąpieniu poseł KO, Cezary Tomczyk.

Na twitterze dodał – „Jutro składamy wniosek do prokuratury w sprawie fałszowania podpisów pod ustawą, która dotyczy tego haniebnego trybu wyboru Prezydenta RP”

Odniósł się w ten sposób do sytuacji opisanej na twitterze przez innego posła opozycji. – „Czy posłowie PiS opanowali zdolność teleportacji? Okazuje się, że parlamentarzyści – Barbara Dziuk czy Robert Telus będąc kolejno w Tarnowskich Górach i Widawie podpisali projekt ustawy złożony kilkadziesiąt minut temu w Sejmie.” – zauważył Dariusz Joński.

Swoimi wpisami posłowie komentowali projekt złożony i przegłosowany przez posłów PiS, który zakłada przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych dla wszystkich wyborców oraz daje uprawnienia marszałek Sejmu Elżbiecie Witek do przełożenia ich terminu. Wcześniej odbyło się głosowanie, w którym projekt PiS nie zdobył wymaganej większości, bo posłowie Porozumienia wstrzymali się od głosu. Pod projektem podpisało się 38. posłów Zjednoczonej Prawicy.

„Kiedy i gdzie tych 38 posłów PiS spotkało się i podpisało „nowy” projekt ustawy o głosowaniu korespondencyjnym? Zrobili to w trakcie tych 2 godzin?” – zapytał na twitterze Adam Jankowski.

„Najlepsze jest to, że jeśli dojdzie do narażenia zdrowia i życia Polaków podczas głosowania, to odpowiedzialność będzie mogła ponieść m. in. marszałek Witek, a główny architekt majowych wyborów pozostanie bezkarny.” – skomentował dziennikarz rp.pl, Jacek Nizinkiewicz a poseł Cezary Tomczyk dodał „Nawet się pod ustawą nie podpisał…

Czy degeneratowi uda się zdegenerować Polskę? Oto jest pytanie.

Kmicic z chesterfieldem

Demokracja kopertowa, demokracja korespondencyjna – to nie jest demokracja, w której spór o idee i racje jest dostępny dla wszystkich.

Udało się Kaczyńskiemu wyciszyć demokrację – w Sejmie nie ma debat, są restrykcje marszałka wobec opozycyjnych posłów.

Demokracja sfałszowana, bo taka będzie, gdy dojdzie do głosowania korespondencyjnego.

Polityk służy społeczeństwu (jakkolwiek to brzmi górnolotnie), a nie korytu. Do koryta pcha się folwark zwierząt PiS, ani to inteligentni politycy, ani utalentowani, motłoch z łapanki.

Zaraza koronawirusa nie przeszkadza Kaczyńskiemu myśleć tylko o władzy dla samej władzy. Nie ma on żadnego kontaktu z ludźmi. Dość szybko w kraju nastąpiła degeneracja władzy i to bardziej zdegenerowana niż za PRL.

Można z całą odpowiedzialnością intelektualną i moralną określić prezesa PiS jako degenerata.

Rządzi nami autokrata degenerat za pomocą zdegenerowanej demokracji, mutanta ustrojowego – demokracji kopertowej, korespondencyjnej.

A za to się płaci, za to zapłaci autor degenerat.

Kolejny dzień z pandemią i znów podobny wzór:…

View original post 353 słowa więcej

 

Święto zmarłych to święto demokracji wg PiS

Gdyby obecna władza nie rozwalała przez pięć lat państwa, prawa i więzi społecznej, nie pozbywała się ludzi kompetentnych i nie obsadzała wszystkich stanowisk ludźmi bez kompetencji, ale ślepo lojalnymi, nie rujnowała finansów publicznych – mielibyśmy dziś większe siły i zasoby do walki z wirusem i jego skutkami.

Wpis Adama Szostkiewicza >>>

Wybory powinny zostać przeprowadzone 10 maja. Demokracja musi mieć swoje święto” – powiedział wiceminister klimatu Jacek Ozdoba w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Zdaniem Ozdoby nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby zawieszać wybory, które są istotnym „elementem sprawnie funcjonującego państwa.”

Wypowiedzi wiceministra zostały dosłownie zmiażdżone przez internautów. „Pan się dobrze czuje?”, „Święto jest wtedy, kiedy można osobiście wziąć w nim udział. A to jest farsa!!!” – można przeczytać między innymi w komentarzach pod wywiadem.

Panu Ozdobie coś się pomyliło. Święto Zmarłych jest 1 listopada.” – napisał dziennikarz Piotr Szumlewicz.

Panu Ozdobie coś się pomyliło. Święto Zmarłych jest 1 listopada.” – napisał dziennikarz Piotr Szumlewicz.

Dwie zarazy mogą wykończyć Polskę.

Kmicic z chesterfieldem

Pod osłoną zarazy Jarosław Kaczyński dokonuje zamachu stanu. Jego interesuje tylko władza dla władzy, zamordyzm. Jego marionetki, jak Duda i Morawiecki, korzystają z tego, nie posiadając żadnego zaplecza ideowego, charakterologicznego.

Mamy więc do czynienia z pisowską matrioszką: zaraza w zarazie.

Zaraza pisowska przed nastaniem zarazy virusa corona spustoszyła polską demokrację i zdegradowała nasz kraj. Niby przerabialiśmy to już w historii pod koniec XVIII wieku i przed 1939 rokiem, a potem z trudem się odbudowaliśmy – ale teraz dopadła nas zaraza pisowska.

Spustoszona została kasa państwa na wyborcze przekupstwa, więc nie dziwmy się, że nie zostanie ogłoszony stan wyjątkowy (klęski żywiołowej), bo władza musiałaby realnie pomagać przedsiębiorcom i pracobiorcom.

Plan ratunkowy rządu PiS to plan kreacyjny, wyssany z brudnych palców Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Co po zarazach? Oto jest pytanie. Jeżeli koronawirus potrwa dłużej, partia Kaczyńskiego zostanie przegoniona.

I nie dokonają tego elity, ale ciemny lud, który nie będzie miał co wrzucić…

View original post 660 słów więcej

 

Psychoza Kaczyńskiego

Zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w dniach epidemii każe sformułować dość oczywiste pytanie. Czy prezes PiS jest politycznym psychopatą (gdyż jego zachowania, w tym kliniczny wręcz brak empatii wobec rządzonych przez niego obywateli, przekroczyły już granicę „politycznego pragmatyzmu” czy nawet cynizmu)? – pisze Cezary Michalski. Było takich w historii niemało, począwszy od czasów rzymskich, aż po wiek XX. Wielu z nich – właśnie dzięki psychozie, którą ich zwolennicy mylili z charyzmą – było bardzo skutecznych. Zarażali nią swoich wyznawców, budowali bańki, w których pogrążały się całe narody.

Esej Cezarego Michalskiego o chorym Kaczyńskim i kraju >>>

Pieniądze, jakie deklaruje rząd Morawieckiego, to księgowe oszustwo. Wystarczyłoby 70 miliardów realnych pieniędzy, a można by utrzymać miejsca pracy i uratować gospodarkę. O rządowej „tarczy antykryzysowej” mówi posłanka PO Izabela Leszczyna.

Jakub Szymczak, OKO.press: Jak się Pani podoba forma, która przybrały ustawy, nazywane przez PiS „tarczą antykryzysową”?

Izabela Leszczyna: Czytając je miałam wrażenie, że napisał je Jarosław Kaczyński, czyli człowiek, który niewiele wie o realnym świecie. A już na pewno nie wie nic o gospodarce, o przedsiębiorstwach, o funkcjonowaniu firm. To brzmi, jakby prezes powiedział: macie zrobić wrażenie, że robimy bardzo dużo, że dbamy o ludzi, ale macie napisać to tak, żeby prawie nikomu nie dać żadnych pieniędzy, bo ich nie mamy, a musimy mieć na 13 emeryturę i inne moje obietnice.

Rozmowa z Izabelą Leszczyną >>>

Śmieszy mnie szok władzy

Jeśli w obliczu walki ze śmiertelną chorobą może być cokolwiek zabawnego, to mnie nieustannie bawi to, jak kolejni prominenci partii rządzącej lub z nią powiązani odkrywają, że prawdziwe zarządzanie państwem to nie są grepsy Bielana i bzdury opowiadane w „Wiadomościach” TVP.

Ostatnio szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk na pytanie, co się stanie, jeśli przez organizację wyborów w czasie epidemii ludzie zaczną się masowo zarażać, odparł „nie jestem wirusologiem”. Nie jest. Szerszej publiczności znany jest z przemilczania majątku w oświadczeniach majątkowych oraz z tego, że skutecznie przekupił Bezpartyjnych Samorządowców z sejmiku województwa dolnośląskiego, aby zawiązali koalicję z PiS, a nie z Koalicją Obywatelską. Zresztą, rząd PiS zaraz Bezpartyjnych Samorządowców koncertowo oszukał, gdy idzie o załatwienie spraw zawartych w porozumieniu koalicyjnym.

Więcej o oszustwach rządu PiS >>>

W pisdoo

Trzeba bardzo dużo zmienić, by wszystko zostało po staremu – mawiali „towarzysze”, próbując ratować upadająca komunę. Teraz podobnie… Choć mało komu przychodziło przed paru dniami do głowy, że wojna o stołek prezesa TVP może się tak skończyć, Jacek Kurski z gracją opuścił stołek prezesa TVP. Znalazł się w dyskretnym cieniu swojego następcy 73-letniego Macieja Łopińskiego i będzie mu „doradzał”. Komentarza to nie wymaga.

Jeden z posłów partii Ziobry przekonuje, że czymkolwiek to jest, zadziałał w tym przypadku model skandynawski: ustępujący prezes firmy doradza swemu następcy, lecz trudno się oprzeć zgoła innej „filozofii”. Po prostu działa model, „ciemny lud to kupi”.

Kim więc jest ten pan i jakie nadzieje pokłada w nim Prawo i Sprawiedliwość? Otóż ma za sobą karierę w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, z szeregów której przytomnie „ulotnił” się po wprowadzeniu stanu wojennego.

Działał w opozycyjnych strukturach wydawniczych, a później kierował spółkami zależnymi od samorządu województwa pomorskiego.

Przyjaźnił się też z Lechem Kaczyńskim i za jego kadencji pełnił różne funkcje w Kancelarii Prezydenta. Wszedł do Sejmu z listy PiS.

Po wygranych wyborach przez Andrzeja Dudę wrócił do Kancelarii Prezydenta, ale tylko na kilkanaście miesięcy, po czym został odwołany.

Od marca 2017 był przewodniczącym rady nadzorczej TVP, obecnie zasiada w radzie nadzorczej PZU. Należy do osób wpływowych w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego.

Wraz z koronawirusem winno odejść PiS – w pisdoo.

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie jest przygotowana na walkę z koronawirusem. Polska rządzona przez PiS na nic nie jest przygotowana, jedynie co Morawieccy, Dudowie et consortes potrafią to rżnąć, kłamać, kraść.

Takie nieudaczniki dorwały się do władzy. Możemy zastanawiać się, jak taki intelektualnie, duchowo niedorobiony człowiek Jarosław Kaczyński wypromował swoją małość?

Ale to nie załatwia sprawy. Za to, że dopuściliśmy do koryta takich zrujnowanych osobników, często prezentujących postawę mało polską, jesteśmy my – my: podkreślam – odpowiedzialni.

Matołek w telewizji publicznej zastanawia się nad niebytem Boga. Czy ktoś wierzy w ten niebyt, czy nie wierzy. Ba, niedoczytany powołuje się na dżumę XIV wieku, iż ludzie pchali się do kościołów. A taki matołek nie zada pytania, czy w ogóle wiedzieli o źródle zarazy, o wirusach, etc. Nie wspominam o „Dekameronie” Boccaccio, który jest odtrutką na tamte ciemnogrodztwo, nie wspominając do zabity dechami umysł dzisiejszych Polaczków.

Nie wspominam polskich biskupów, którzy stanowią osobny rozdział ciemnoty.

View original post 296 słów więcej

 

Ziobro wydaje z siebie swąd

„Alleluja i na wojnę” – to komunikat z konwencji Solidarnej Polski. Konwencji, która – jak mówił Zbigniew Ziobro – wynikała z „potrzeby chwili”. Ta z kolei była spowodowana przez dwie rzeczy: dążenia Jarosława Gowina do złagodzenia kursu wobec sądów i rosnącego dla Zbigniewa Ziobry ryzyka, że instytucje Unii Europejskiej znów odwrócą jego reformy.

Więcej >>>

Sędziowie z #Legnica sprzeciwiają się ustawie kagańcowej i ostrzegają. „Wypowiedzi prezydenta mogą zachęcać do aktów przemocy” #wyborcza

Będziemy mieli do czynienia z ostatecznym szturmem hord Kaczyńskiego na demokrację. Teraz albo nigdy, bo przecież jego pachołki – Ziobro, Duda – pójdą siedzieć.

Kmicic z chesterfieldem

Platforma Obywatelska zyskuje nową energię. W tej chwili jest jedyną siłą polityczną zdolną odsunąć PiS od koryta. I tak będzie, bo partia Kaczyńskiego toczy własną juchę.

Tak atwo nie oddadzą władzy, bo przegrane wybory Dudy nie znaczą, że się pogodzą. Będą protesty sądowe kwestionujące wynik wyborów, niezgoda na przyjęcie do wiadomości przegranej, wysłanie sił porządkowych – policyjnych i wojskowych – przeciw społeczeństwu.

Przeleje się krew. Ale tyle tego. Kaczyński będzie sądzony, chyba, że spieprzy do jakiegoś Łukaszenki, jak Janukowycz do Putina.

„Zmiany zaczynają się od nas samych” – to kluczowe zdanie, które podczas sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej wypowiedział Borys Budka. Obiecał „nową Platformę” z „nową energią”. (Od)budowa partii ma być laboratorium, w którym Polki i Polacy zobaczą, jak PO będzie odbudowywać Polskę. Podobny pomysł – z sukcesem – testowała już Lewica.

O konwencji Platformy tutaj >>>

View original post 473 słowa więcej