Duda, dudek, Dupa

Podpisując trzy miesiące temu kontrowersyjną ustawę rządu, dzięki której media publiczne otrzymała 2 mld złotych, prezydent Andrzej Duda przyjął postawę zwycięzcy. Wydawało mu się, że za sprawą postawionych przez niego warunków z funkcji prezesa TVP został odwołany Jacek Kurski, a sprawę ogromnej dotacji dla mediów miała przykryć obietnica szybkiego powołania do życia Funduszu Medycznego z budżetem ok. 3 mld złotych na leczenie onkologiczne.

Co z tego wyszło?” – pyta dzisiaj m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz. – „Nie ma funduszu, a Jacek Kurski wraca do zarządu TVP. To pokazuje ile znaczy dziś Andrzej Duda.”  Coraz głośniej wybrzmiewa pytanie, gdzie jest obiecany przez prezydenta Fundusz Medyczny dla osób chorych na raka.

Niestety, zarówno prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej, Dorota Korycińska, jak i Anna Kupiecka, założycielka i prezes Fundacji OnkoCafe nie mają żadnych informacji na temat Funduszu i jego finansowania.

Nie wiemy tak naprawdę, na co ten fundusz będzie przeznaczony. Na leczenie, ale jakie? Fundusz Medyczny jest w tej chwili dla nas jedną wielką niewiadomą. Nie mamy żadnych informacji. Słyszymy tylko, że ten fundusz jest, że trwają prace nad nim. Natomiast żadnych szczegółów nie znamy” – komentuje Korycińska w rozmowie z portalem naTemat.pl.

Kancelaria Prezydenta wydaje się gubić w przekazywanych informacjach związanych z Funduszem Medycznym. Raz pojawia się komunikat, że w związku z pandemią Kancelaria Prezydenta nie jest w stanie udzielić od razu odpowiedzi. Kilka dni później sam prezydent na konwencji wyborczej zapewnia, że prace nad projektem są już w fazie końcowej, a z kolei wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski informuje, że prace są w fazie koncepcyjnej. „To nie jest tak, że ustawa jest gotowa i mogłaby trafić do konsultacji. Musimy jeszcze wypracować szczegóły”– mówi Gadomski.

Z oficjalnym pytaniem o to jak naprawdę wygląda sprawa Funduszu Medycznego, dziennikarze naTemat zwrócili się do Ministerstwa Zdrowia i Kancelarii Prezydenta RP.  W odpowiedzi otrzymali bardzo enigmatyczną informację o tym kto jest odpowiedzialny za koordynację prac nad projektem ustawy i że termin ich zakończenia jest trudny do określenia.

Po stronie KPRP osobą odpowiedzialną za projekt ustawy jest Pan Paweł Mucha – Zastępca Szefa Kancelarii, a prace ekspertów koordynuje Pan prof. dr hab. med. Piotr Czauderna – Koordynator Sekcji Ochrony Zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju. Natomiast po stronie MZ osobą odpowiedzialną za projekt ustawy jest Pan Sławomir Gadomski – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia. Jednocześnie informuję, że termin zakończenia ww. prac, na tym etapie, nie jest możliwy do określenia.”

Pozostaje więc cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że Fundusz Medyczny zacznie działać, a chorzy na raka doczekają się godziwego finansowania leczenia. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że z szumnych zapowiedzi prezydenta Dudy więcej jest dymu niż ognia i jak komentują internauci, Andrzej Duda „po raz kolejny został upokorzony i wykiwany przez PiS.”

Partię zakompleksiałego Kurdupla i prezydenta Dupy trzeba z Polski przegonić, są gorsi niż szambo.

Kmicic z chesterfieldem

Może szokować,że w najwyższych kręgach władzy w Polsce są same marionetki Kaczyńskiego: A.Duda, E.Witek, M.Morawiecki itp. Ale to nie wynika z charakteru narodowego Polaków…

Inne komitety robią kampanię, a Andrzej Duda przez przypadek pojechał do Garwolina po truskawki. Rafał Trzaskowski udał się w objazd po kraju zaniedbując obowiązki w warszawskim ratuszu, a Andrzej Duda swoje obowiązki wykonuje na targu w Garwolinie. Czego nie rozumiecie?

Jest pięć kroków na drodze od demokracji do autorytaryzmu. Polska jest w okolicach czwartego. Bierzemy udział w rozłożonym na kilka etapów procesie zmiany ustroju państwa. Za 10 czy 15 lat nasze dzieci mogą myśleć: „demokracja – ustrój Polski w latach 1989-2015”, a nie: „demokracja w Polsce – stan oczywisty” – ocenia profesor Maciej Kisilowski w rozmowie z reporterką TVN24 Karoliną Wasilewską.

Bianka Mikołajewska, wicenaczelna OKO.press i szefowa zespołu śledczego, opowiada Maćkowi Piaseckiemu o szczegółach dziennikarskiego dochodzenia, które ujawniło, jak minister zdrowia Łukasz Szumowski prowadził interesy z…

View original post 690 słów więcej

 

Katolicki taliban wraca wraz z zarazą

Prawo do aborcji stanowi, że macierzyństwo jest sprawą kobiety, a nie władzy.

Piszę katoliccy w cudzysłowie, bo moja wiedza o tej religii jest zupełnie inna niż to, co reprezentuje Ordo Iuris, jego poplecznicy i nasza obecna władza, która co prawda chodzi do Kościoła i modli się nieustannie, mając wszelako chrześcijańskie nakazy i wartości w głębokiej pogardzie.

Są różne sposoby niszczenia społeczeństwa: można odebrać mu instytucje demokratyczne, można nabijać się z Konstytucji, można stłumić zdrowy rozsądek propagandą, zakrzyczeć fakty kłamstwami, można narzucić autorytarną władzę, wykorzystując stan kataklizmu, można – co właśnie się dzieje – pod przykrywką społecznej pomocy („Tarcza antykryzysowa”) wprowadzać totalitarne metody zarządzania.

Cały felieton Magdaleny Środy tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Rząd Morawieckiego świadomie dąży do konfliktu z Unią Europejską.

PiS jest nastawiony przeciw UE, bo ta nie zgadza się na bezprawie i wartości niedemokratyczne. Liczy też na to, że Unia się wywróci choćby przy pomocy koronawirusa.

Mamy rząd autorytarny, wykorzystujący zamieszanie z zarazą, bo wie, że protestów społecznych nie będzie.

Wyrok TSUE może być tylko jeden, Izba Dyscyplinarna SN nie mieści się w standardach zachodnich, a tym samym Polska rządzona przez PiS nie nadaje się do tej cywilizacji.

To od nas zależy, czy zgodzimy się na zamordyzm, czy zgodzimy się na degradację naszego życia i ojczyzny.

Partia Kaczyńskiego i rząd tej formacji, rząd Morawieckiego, jest w istocie antypolski, to wróg naszego państwa i naszego życia, który zainstalował się u koryta.

Czy musimy czekać na upadek Polski, aby dać kopa Morawieckiemu i Kaczyńskiemu, przegnać ich z kraju, jako banitów?

Pytanie retoryczne.

Andrzej Duda zaś winien ciągle być na walizkach. Jest nie…

View original post 684 słowa więcej

 

Kabaret PiS mało śmieszy, a wkurwieni pogonią Kaczyńskiego kołkiem osikowym

Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że PiS nie cofnie się przed niczym, żeby utrzymać władzę. Nocne głosowanie i wprowadzone zmiany w Kodeksie Wyborczym, to złamanie konstytucji.

Takiego zdania są prawnicy i konstytucjonaliści. Profesor Marek Chmaj w komentarzu dla Gazeta.pl mówi, że niezgodnie z konstytucją są nie tylko wprowadzone zmiany, ale również sposób, w jaki przeprowadzono obrady.

„Część opozycji, zgadzając się na głosowanie przez internet, przekonała się o tym, jak straszną możliwość dała do ręki osobom, które mogą być nieodpowiedzialne. Zrobiono z Sejmu kabaret, zezwalając na głosowanie internetowe. sejm nie miał najmniejszej szansy, żeby zająć się merytorycznie tymi poprawkami, a zatem prawodawcą nie jest Sejm, tylko grupa osób, która pisała przepisy” – komentuje prof. Chmaj.

Prawnik podkreśla przy tym, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego wszelkie zmiany w Kodeksie można wprowadzać na pół roku przed czynnością wyborczą.

Zdaniem konstytucjonalisty Kodeks jest bardzo ważną ustawą, a w nocy nad jego zmianami zagłosowano niezgodnie z regulaminem, zaraz po wniesieniu poprawek. Profesor Chmaj uważa, że w ten sposób PiS, zasłaniając się walką z koronawirusem, może dokonać kolejnych zmian w Kodeksie Wyborczym czy w prawach ograniczających wolność obywateli. „Ustawa musi być uchwalana zgodnie z konstytucyjną precyzją. Zatem, jeśli jakakolwiek część tej procedury przebiegała inaczej niż to wynika z konstytucji, to dany akt nie jest ustawą. Pod płaszczykiem pomocy dla różnych podmiotów wprowadza się przepisy, które ograniczają naszą wolność bądź prawa” – mówi prof. Chmaj.

Do zarazy PiS dodana została zaraza koronawirusa. Czy to zniszczy Polskę?

Kmicic z chesterfieldem

Ważniejszy dla rządzącego PiS (de facto – dla Kaczyńskiego) niż pakiet antykryzysowy, są poprawki w ordynacji wyborczej.

Kto mógłby dopuścić się, aby w ustawia ratunkowej dla gospodarki w czasie kryzysu wpisać artykuły dotyczące wyborów?

Tak spaprać prawo może tylko PiS. Świadczy, że Kaczyńskiego nie obchodzi koronawirus (on jakoś przeżyje, niech Polacy zdychają), ale władza.

Zaraza Kaczyński pod pozorem zarazy zaraża nam ojczyznę. Jaka akcja, taka kiedyś nastąpi reakcja – czyli zarazę Kaczyńskiego wypali się ogniem i mieczem.

Los dyktatorów zawsze jest jeden i nie ominie prezesa PiS. Ale póki co, będzie niszczył Polskę, bo ten pokraczny człowiek inaczej nie potrafi. Szczuć, pluć, niszczyć.

Będziemy pracować nawet 60 godzin w tygodniu, a przedsiębiorców czeka wypełnianie druczków, aby dostać pomoc, która wielu z nich i tak nie uchroni przed bankructwem. Zadowolony jest tylko PiS, który nocą w Sejmie przepchnął swoją tarczę antykryzysową.

Najważniejsze ustawy Sejm i rząd pod przywództwem PiS przegłosowywał jak…

View original post 657 słów więcej

 

PiS dostaje baty od PO

Kolejne posiedzenie Sejmu odbędzie się jednak na sali plenarnej Sejmu. Posłowie już jutro mają też przyjąć zmiany w regulaminie, które umożliwią im głosowanie zdalne na czas kwarantanny. Warto dodać, że decyzja, by obrady odbyły się na sali plenarnej, to też wielki sukces PO. Dlaczego? Już tłumaczymy!

Sukces PO

Dlaczego mówimy o sukcesie PO? To oczywiste. Partii udało się zablokować rozwiązania, jakie chciał wdrożyć PiS, a które skutkowałyby groźnymi dla Polaków konsekwencjami.

Więcej o sukcesie PO>>>

Do niedawna sytuacja gospodarcza została wykorzystana do wprowadzenia kosztownych programów socjalnych pod hasłem, że rząd ma pieniądze. Ale to się skończyło, co było do przewidzenia jeszcze przed epidemią, skoro dla sfinansowania dodatkowych świadczeń stopniowo podwyższano podatki i sięgano do rezerw. W tym sensie Polska jest słabo przygotowana do kryzysu, który zostanie pogłębiony w wyniku epidemii. Dochodzą do tego jeszcze dodatkowe kwestie – osłabienie niezależności banków wskutek ich nacjonalizacji.

Cały wywiad >>>

PiS nareszcie pokonany przez Platformę.

Kmicic z chesterfieldem

U władzy mamy mistrzów świata nieudacznictwa. Prezes z kompleksami, premier mitoman i prezydent złamany człowiek.

I ta ekipa klownów zdarzyła nam się w czas największej próby, w czas zarazy. Zaraza w zarazie. I nie wiadomo, która zaraza jest metaforą.

Bo PiS jest zarazą. Pisowskie klowny wymyślili Sejm Zdalny, ale musieli się z niego wycofać, bo od razy te lewusy zaliczyli wpadkę.

Login do zdalności dostał nieposeł. Zdolne barachło (w wypadku PiS nie jest to oksymoron).

Morawiecki mitoman twierdzi, że wszystko mamy najlepsze. Chyba jego lepkie ręce są najlepsze. Ale i tak w tym krętactwie jest gorszy od Putina.

Przez takich klownów od najlepszości zawsze traciliśmy niepodległości. Trzeba zasadzić kopa Kaczyńskiemu, Morawieckiemu i Dudzie, bo znowu wepchną nas w jakieś obce łapy.

„Te zakazy nie wpływają ani na przeprowadzenie wyborów prezydenckich, ani egzaminów maturalnych” – odpowiedział premier dziennikarzom. Premier ogłosił, że nowe zakazy obowiązują od 24 marca do 11 kwietnia 2020.

View original post 455 słów więcej

 

Ziobro ściga sędziów i nagradza swoich pachołków

Już czterech niezależnych prokuratorów musi się tłumaczyć rzecznikowi dyscyplinarnemu po Marszu Tysiąca Tóg. To dopiero początek represji za togi na Marszu, bo oprócz dyscyplinarek Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski nie wyklucza nawet zarzutów karnych.

Więcej o ściganiu sędziów przez ludzi Ziobry >>>

Przewodniczący KRS poinformował, że na piątkowym posiedzeniu wybrano sześciu kandydatów do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wśród nich jest Jarosław Duś, dyrektor biura prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. Wobec Dusia toczyły się postępowania dyscyplinarne.

O nagradzanych pachołka Ziobry (z 18 tys. zł do 36 tys. zł) >>>

Polexit jest wpisany w politykę PiS. Nie miejmy złudzeń. Obrzydzanie Unii jest dawkowane ze względu na wyborców PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Władza pisowska nie wycofa się ze zniszczenia niezależności sądownictwa. To ich interes, nie mają niczego do stracenia.

Wszak będą sądzeni za złamanie Konstytucji, czeka ich Trybunał Stanu, jak Dudę, a Ziobrę odsiadka za uprawianie przestępstw w ministerstwie sprawiedliwości.

Już nie piszę o Mariuszu Kamińskim, którego wysypał agent Tomek. Pozostałych pisowskich mafiosów będą sypać ich obecni podwładni.

Taka jest logika zorganizowanej organizacji przestępczej. Spadają im sondaże. Gdyby dzisiaj odbywały się wybory, PiS nie rządziłby, nawet w koalicji z Konfederacją.

Uciekną się do wszystkiego, do oszustw wyborczych, a jak one będą nieudane, bo dojdzie do protestów, Kaczyński nie zawaha się przelać krew.

Ten przegrany człowiek jest pusty, nie ma czego się uczepić, tylko pozostała mu polityka. Wszelcy przestępcy w historii mają ten charakterystyczny rys – pustkę, czyli brak wartości i amoralność.

Izba Dyscyplinarna SN, powołana do wyrzucania z zawodu niepokornych sędziów i prokuratorów, powiększy się o sześciu sędziów. Czterech z nich współpracowało…

View original post 674 słowa więcej

 

Imperium Rydzyka kontratakuje

Autor nowej książki o Ojcu Tadeuszu Rydzyku podjął heroiczny wysiłek obrony duchownego. Co ciekawe, publikację „Prawda o imperium ojca Rydzyka” wydała fundacja Nasza Przyszłość, której założycielem jest właśnie … Tadeusz Rydzyk. Napisał ją Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W wyjaśnianiu „przypisywanych mu skandali” autor zapędził się tak dalece, że podważył wszystkie. Bierze bowiem w obronę „skromnego zakonnika za to, że odważył się wystąpić przeciwko lewakom”.

Ze wspomnianego dzieła wynika, że redemptorysta nie posiada żadnego majątku. Nie tylko takiego, jaki powszechnie mu się przypisuje. W zasadzie niczego nie ma. Bowiem prawdziwą wartość „mają jedynie dzieła, które stworzył. Te jednak należą do zakonu redemptorystów lub stworzonej przez o. Rydzyka fundacji Lux Veritatis. Ojciec Rydzyk nie pobiera pensji za swoją pracę”.

Przyjrzyjmy się najpopularniejszym zarzutom. Plotki krążące po Toruniu na temat luksusowej limuzyny marki maybach? W rzeczywistości auto należało do jednego z toruńskich milionerów. Używanie do podróży śmigłowca? Owszem, raz nawet – prowokacyjnie – zaproponowano mu kupno takiej maszyny. Ojciec Rydzyk jedynie wsiadł do próbnego przelotu. Kiedy usłyszał cenę, miał stwierdzić, że nie stać go na taki wydatek – czytamy w portalu WP.

Co się stało z funduszami na wykupienie ze Skarbu Państwa upadającej stoczni w Gdańsku, zebranymi w 2005 roku? Niestety stocznia została sprzedana prywatnemu nabywcy przed zakończeniem akcji, a każdy, kto dokonał wpłaty, mógł odzyskać środki. W jaki sposób? Radio Maryja przez wiele miesięcy prowadziło akcję zwrotów, wystarczyło po nie się zwrócić.

Miliony ze skarbu państwa, idące do Torunia? – Tylko kłamcy i manipulujący mogą twierdzić, że jakiekolwiek z tych funduszy są przyznawane dla o. Tadeusza Rydzyka, że są odwdzięczeniem się – twierdzi Janusz Kawecki. Podkreśla, że w żadnym z konkursów beneficjentem nie był osobiście o. Rydzyk, lecz … jego dzieła. Na przykład Geotermia Toruńska dostała miliony od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a uczelnia w Toruniu przy kilku programach społecznych po prostu wygrywała rządowe granty.

Autor „odkrywa” sprawy dobrze znane, starając się czynić z nich argument obrony. Przykład? Przypomina, że w głośnym sporze o cofniętą dotację za rządów Donalda Tuska na wiercenia geotermalne, Geotermii Toruńskiej przyznano wysokie odkodowanie. W podpisanej wówczas ugodzie współpracownicy o. Rydzyka przyjęli ostatecznie „jedynie” 26 mln zł.

Jak czytamy, współpracownicy redemptorysty rocznie odnotowują około 3 tys. atakujących go komentarzy i artykułów. Jednak, zdaniem Kaweckiego ojciec Tadeusz Rydzyk codziennie modli się za swoich przeciwników. Autor książki przywołuje słowa samego redemptorysty: – „W znoszeniu tych ataków pomaga mi modlitwa, także za tych, którzy źle mi czynią. Każdego dnia klękam przed obrazem Matki Bożej, by jej powierzyć tych, co zadają rany” – zwierzyć się miał o. Rydzyk. Autorowi wybaczająca postawa duchownego nie przeszkadza bynajmniej w precyzyjnym wskazaniu źródła ataków. Służy temu skatalogowanie wypowiedzi … polityków PO. Połączone, rzecz jasna, z emocjonalnym komentarzem. Przykłady? Sławomir Neuman – za słowa, że Tadeusz Rydzyk „wysysa państwo w sposób przemysłowy”. Autor nazywa je bezczelnymi. Podobnie ocenia wypowiedzi byłej premier Ewy Kopacz czy Katarzyny Lubnauer (która mówiła, że „przedsięwzięcia medialne o. Rydzyka są przykrywką do transferu publicznych pieniędzy dla jednego człowieka”).

Kolejnym zabiegiem autora jest udowodnienie tezy, że jako takie „imperium ojca Rydzyka nie istnieje”. Argument: Agora, TVN, Polsat pod względem przychodów, zysków, widowni oraz słuchaczy biją na głowę TV Trwam, Radio Maryja i Nasz Dziennik. Co gorsza – twierdzi Kawecki – „w normalnym kraju tak niesprawiedliwie atakowana osoba, mogłaby liczyć na pomoc organów ścigania albo rzecznika praw obywatelskich. Tymczasem za ojcem Rydzykiem, nie wstawia się nikt”, podaje portal WP.

W tej samej książce autor stara się jednocześnie udowodnić, że jedynym „imperium o. Rydzyka” są jego sympatycy i sympatyczki, którzy drobnymi wpłatami po 10, 5 zł, a czasem nawet jedną złotówką, utrzymują telewizję i rozgłośnię. Przypomina, że w magazynach KRRiT nadal znajdują się całe sterty pudeł z deklaracjami i podpisami 2,8 mln osób, swego czasu domagających się miejsca dla TV Trwam na cyfrowej platformie telewizyjnej.

Polska osądzi PiSlandię, spokojnie!

Kmicic z chesterfieldem

Polska przez PiS została zdegradowana w Unii Europejskiej, to B klasa, podrzędność. Jest w tym zamysł Jarosława Kaczyńskiego, wymiksować kraj z Europy, zwalić na innych: na Brukselę, Berlin, Paryż, aby chwycić naród za mordę.

Damy się?

Rok 2020 będzie ciężki dla Europy, przewidują dziennikarze POLITICO. Wśród przykładów podają możliwy kryzys finansowy, zaostrzającą się globalną wojnę handlową i coraz gwałtowniejszy konflikt w Iranie. Ale zapowiadają też ostrą walkę o wdrożenie unijnej agendy w obronie klimatu, w której Polska wskazana jest jako główny hamulcowy oraz ostrzegają, że stosunki Warszawy z Brukselą znalazły się „w punkcie zwrotnym”.

(…)

Pomimo wygranej w wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku, PiS czeka walka o polityczne być albo nie być w tegorocznych wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda, sprzymierzeniec PiS, prowadzi w sondażach opinii publicznej, ale polskie prezydenckie rywalizacje już zaskakiwały w przeszłości.

Jeśli Duda przegra, to radykalne zmiany wprowadzane przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zostaną zablokowane, niwecząc jego…

View original post 710 słów więcej

 

Jędraszewski, Kaczyński, Banaś – św. trójca PiS

Nie milkną echa kolejnej bulwersującej wypowiedzi metropolity krakowskiego. „Abp Jędraszewski znalazł nowego „wroga” – tym razem jest to „ekologizm”.

Kuriozalne słowa arcybiskupa wywołały wiele krytycznych komentarzy, także księży katolickich: „Lemański o Jędraszewskim: „Uczyli mnie w domu wyrozumiałości dla starszych ludzi”.

W obronie metropolity krakowskiego stają za to przedstawiciele partii rządzącej. Tak oto na Twitterze odniósł się do sprawy jeden z nich Kazimierz Smoliński: – „Zmasowany atak na abp. Jędraszewskiego nas katolików i patriotów poraża. Ale niestety jest to tylko wycinek tego do czego jest zdolny system spod sztandaru LGBT. Rząd PiS jest gwarantem normalności w tym zwariowanym świecie. Nie pozwólmy aby oni kiedykolwiek zdobyli władzę”.

Jak widać, poseł Smoliński, który ostatnio uaktywnił się bardzo na Twitterze, próbuje dorównać pisowskim „mistrzom” w sieci. Tarczyńskiemu czy Brudzińskiemu chyba rośnie konkurencja…

„Cóż… jak widać mamy już nowy trójpodział władzy Kaczyński – Jędraszewski – Banaś. Tylko tacy liderzy skutecznie wyprowadzą nas z UE” – gorzko kpił jeden z internautów.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Inkwizycja XXI wieku

Proboszcz i  księża z podwarszawskiej parafii w Magdalence, podjęli całkiem serio walkę z szatanem. Wyszło bowiem na jaw, że w domu tuż obok kościoła znajduje się router sieci Wi-Fi o nazwie „Lucyfer”.  Duchowni wystosowali list do sąsiadów z apelem o  zmianę nazwy.

Parafia św. Marii Magdaleny, której jestem proboszczem zwraca się do Państwa o zmianę nazwy sieci WiFi na inną” – pisze w oficjalnym piśmie proboszcz. „Ze względu na to, że Państwa zabudowania graniczą bezpośrednio płot w płot z parafią, nazwa sieci WiFi jaka została nadana routerowi jest widziana w urządzeniach aktywnych osób przebywających w parafii, jak i w domu rekolekcyjnym” – dodaje.

Sąsiedzi najwyraźniej nie przejęli się  życzeniem proboszcza, bo ani wcześniejsze rozmowy ani oficjalny list na nic się nie zdały. Tymczasem duchowni przekonują, że nazwa jest „szkodliwa dla uczuć religijnych osób przebywających w parafii”.

Mimo braku  reakcji sąsiadów proboszcz liczy na to, że mieszkańcy domu sami zmienią nazwę, a sprawa „zakończy się polubownie”. Mało tego oferuje nawet „pomoc techniczną”, jeśli taka będzie potrzebna do zmiany nazwy sieci.

Obecny kościół parafialny w Magdalence pochodzi z lat 1938-1939. W parafii działa dom rekolekcyjny Ruchu Odnowy w Duchu Świętym oraz diecezjalny dom rekolekcyjny „Emaus”. Na terenie kościoła działają także kawiarenka, biblioteka, Caritas oraz grupy parafialne.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

„Bardzo bym prosił adwokatów z innych krajów, żeby się nie wtrącali w nasze sprawy, bo ich nie znają, nie czują, nie rozumieją ich” – pouczał „obcych prawników” prezydent Duda. Jego słowa nie pozostały niezauważone

Profesorowie prawa urażeni słowami prezydenta

Prof. Alberto Alemanno z École des hautes études commerciales de Paris (HEC), prawnik specjalizujący się w prawie UE, jeden z sygnatariuszy listu otwartego do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w sprawie praworządności w Polsce, potraktował słowa Dudy jako osobistą zaczepkę:

„Zostałem odprawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę jako jeden z »obcych prawników z innego kraju wtrącających się w polskie sprawy«. To dodatkowy powód, żeby zwrócić się do Ursuli von der Leyen [szefowej KE], Very Jourovej [wiceszfowej KE) i Didiera Reyndersa [komisarza ds. sprawiedliwości], żeby pilnie działali w obronie prawnej i społecznej umowy łączącej państwa UE i ich obywateli”.

Więcej >>>

Oto 13 artykułów Konstytucji, które złamali PiS i Andrzej Duda…

View original post 197 słów więcej

 

Sędziowie już mają stan wojenny

Kaczyński tak będzie dążył do zamordyzmu, że wyprowadzi ludzi na ulicę. I ogłosi stan wyjątkowy, co skutkuje Polexitem.

Kmicic z chesterfieldem

Jest różnica pomiędzy stanem wojennym w PRL a stanem wojennym wprowadzonym wobec sędziów przez PiS. W PRL sędziowie obchodzili dekret o stanie wojennym cichcem, a dziś działają nie tylko z otwartą przyłbicą, ale też dokumentują i nagłaśniają swoje działania – także na całą Europę. I to im daje dodatkową siłę

Projekt, który posłowie PiS-u wnieśli w czwartek (12 grudnia 2019) wieczorem do Sejmu, jest ogłoszeniem stanu wojennego wobec sędziów. Wprowadza prawo stanu wojennego, które stanowi, co wolno, a czego nie wolno sędziemu orzec. I tak: ciężkim deliktem dyscyplinarnym, za które grozi wydalenie z zawodu, ma się stać stosowanie się przez sędziów do art. 379 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego, który nakazuje każdemu sądowi z urzędu badać prawidłowość obsadzenia sądu w sprawie, którą sądzi.

Sytuację można porównać do tej, w jakiej znaleźli się sędziowie po wprowadzeniu przez Komitet Obrony Narodowej (zwany WRONą) dekretu o stanie…

View original post 3 285 słów więcej