Jacek Kurski wydymał Dudę

W telewizji publicznej zaczyna się rewolucja? Marzena Paczuska decyzją Rady Nadzorczej TVP przestaje być członkiem Zarządu TVP. Taką informację podała Wirtualna Polska. Z kolei obowiązki prezesa telewizji będzie pełnić teraz współpracownik Jacka Kurskiego Maciej Łopiński.

Zawieszenie Marzeny Paczuskiej, która została członkiem Zarządu TVP w marcu ubiegłego roku z polecenia prezydenta, związane jest z domaganiem się przez Andrzeja Dudę odejścia Jacka Kurskiego wbrew woli Jarosława Kaczyńskiego” – dodaje Wirtualna Polska.

Wojna domowa i rewolucja w TVP

Zawieszenia Paczuskiej chciał ponoć sam Kurski. On i Mateusz Matyszkowicz, inny członek Zarządu, podważyli we wniosku kompetencje menadżerskie dziennikarki. To cios w prezydenta i zapewne zemsta za odwołanie Kurskiego.

 Odejście “Paczki” to cios dla prezydenta. Ale jak chciał, tak ma. Bitwę może wygrał, wojnę przegrał – twierdzą informatorzy WP.PL.

Z kolei do maja na stanowisko prezesa TVP będzie oddelegowany przewodniczący Rady Nadzorczej TVP, przyjaciel Jacka Kurskiego Maciej Łopiński. To zaś chyba nagroda za lojalność. Ten sprzeciwiał się bowiem odwołaniu obecnego szefa telewizji.

Sam Łopiński w przeszłości był ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz parlamentarzystą PiS. Nie jest więc nikim nowym w tym środowisku.

Przepychanki w Zjednoczonej Prawicy

To, co dziś wychodzi na jaw, musi szokować wyborców Zjednoczonej Prawicy. Do jeszcze niedawna koalicja uchodziła za monolit. Od paru miesięcy widać już nie tyle rysy, co wielkie pęknięcia. Nie chodzi już tylko o wyłamywanie się Zbigniewa Ziobry i jego ludzi, którzy to walczą o swoje miejsce w szeregu. Przy okazji ustawy abonamentowej wyszła niechęć Andrzeja Dudy do Jacka Kurskiego. Możemy chyba śmiało napisać, że ten pierwszy przehandlował usunięcie drugie w zamian za swój podpis pod kontrowersyjnym dokumentem, w ramach którego TVP otrzyma blisko 2 mld zł.

Takie tarcia w obozie władzy nie różą niczego dobrego. Mieliśmy w historii III RP już przypadki “szorstkich przyjaźni” jak np. ta pomiędzy Leszkiem Millerem (wtedy premierem) a prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, ale te raczej nie prowadziły do tak otwartych konfliktów, jakie widzimy teraz.

Choć mówienie o rozpadzie Zjednoczonej Prawicy jeszcze dziś byłoby przesadzone, uważny obserwator sceny politycznej dostrzeże, że proces ten już nie tyle się rozpoczął, co trwa w najlepsze (skoro do takich informacji docierają już dziennikarze, musi być na prawdę źle). Może więc obecny rząd dokona żywota nie tyle przez działania opozycji, ale przez własne błędy i nabrzmiałe ego poszczególnych polityków? Zapewne po wyborach prezydenckich – niezależnie od ich wyników – wojna domowa po prawej stronie sceny politycznej – rozgorzeje na dobre…

O dymaniu pisowskim, o rui i poróbstwie wokół TVP, Jacka Kurskiego i Dudy czytaj tutaj >>>

Pisowskie ruja i poróbstwo dotyczą każdej sfery życia. Dymają, póki mogą.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus przykryje wszystkie tematy polityczne. I nie dziwota – wszak chodzi o nasze życie.

Władza PiS zaniedbała służbę zdrowie, jest gorzej niż kilka lat temu, pozamykane szpitale i oddziały zakaźne.

Duda obiecuje Fundusz Medyczny, ale z tego nic nie wynika, bo z pieniędzy tak czy siak przeznaczonych na służbę zdrowia, tylko inaczej nazwanych.

To nie tyle kłamstwo tej władzy, to jest szajs. Oni są z szajsu i szajsem chcą kupić społeczeństwo.

Dojdzie w Polsce do sytuacji, jak we Włoszech, gdzie chorzy na koronawirusa wyrywają sobie respiratory, walczą o łóżko na oddziałach w szpitalach.

Nałóżmy na to kryzys ekonomiczny, bo ten idzie, a nasz kraj ma zdewastowane finanse publiczne, kreatywną księgowość (krętacz Morawiecki do tego doprowadził), a więc kryzys ekonomiczny będzie u nas zdecydowanie cięższy niż gdzie indziej.

Koronawirus przyczyni się do zaatakowania w pierwszym rzędzie ustroju demokratycznego w Polsce, najprawdopodobniej dotknie też instytucje unijne, włącznie z tym, że może być…

View original post 697 słów więcej

 

Mafijne porachunki w PiS

W PiS dochodzi do walk wewnętrznych jak to w mafii. Mamy w tej chwili do czynienia z syndromem Kaczmarka (nie, nie – nie cchodzi o agenta Tomka, ale Janusza Kaczmarka). Janusz Kaczmarek był ministrem spraw wewnętrznych w rządzie PiS-Samoobrona-LPR, tak jak dzisiaj Mariusz Kamiński.

W nowym numerze tygodnika “Wprost” czytamy o ponoć narastającym napięciu na linii Jarosław Kaczyński-Mariusz Kamiński. Wszystko w kontekście tematu dot. Mariana Banasia.

Prezes PiS wiedział o kontrowersjach dot. Banasia?

Już wcześniej media sugerowały, że Kaczyński nie był tak krystaliczny w kwestii afery Banasia, jak można było pierwotnie przypuszczać. Dziennikarzy początkowo dziwiło to, że ktoś taki jak “pancerny Marian” w ogóle został szefem NIK-u. Niedawno jednak dowiedzieliśmy się, że służby ponoć wiedziały o nieprawidłowościach związanych z oświadczeniem majątkowym urzędnika. Jakby tego było mało, sprawę znał podobno też sam Kaczyński.

Dlaczego prezes PiS-u nie zareagował na informacje, jakie podał mu ponoć sam Mariusz Kamiński? Jeśli wierzyć doniesieniom “Wprostu”, Kaczyński po prostu… nie uwierzył w słowa szefa CBA. “Teraz mamy dalszy ciąg tej plotki” – piszą panie Eliza Olczyk i Joanna Miziołek.

O wszystkim opowiem!

Od jakiegoś czasu media informują też o wojnie domowej polskich służb. Może chodzić o rozgrywki w obozie Zjednoczonej Prawicy i rywalizację pomiędzy CBA i ABW. Jakby tego było mało, gdy służby zatrzymały syna Banasia, niejako w odpowiedzi NIK rozpoczął swoje kontrole prokuratury. Izba opublikowała też raport, z którego wynikało, że walka z nadużyciami w państwie PiS to fikcja.

Do tego na jaw wyszły problemy CBA, które – jak się okazało – było może nawet przez parę lat okradane przez kasjerkę, która pracowała w instytucji.

W takich okolicznościach do akcji wkroczył Mariusz Kamiński, który miał powiedzieć prezesowi PiS, że gotów jest publicznie” ogłosić, że ten wiedział o nieścisłościach dot. oświadczenia majątkowego Banasia. Twierdził, że zrobi to, “jeżeli jego ludzie nadal będą sekowani przez obóz rządzący”. “A sporo wylało się krytyki na CBA, np. że przeszukaniem u Mariana Banasia przykryło prezentację sztabu Andrzeja Dudy” – dodaje dziennikarski duet z “Wprost”.

Podobno Kaczyński odebrał tę deklarację szefa służb jako akt nielojalności i był w ciężkim szoku. Nie jest jasne, czy wyciągnął z tego jakieś konsekwencje.

Wojna domowa na prawicy

Coraz więcej faktów świadczy o tym, że po prawej stronie sceny politycznej trwa jakaś dziwna wojna domowa. Nie chodzi już tylko o niemal oczywistą walkę Zbigniewa Ziobry i jego ludzi o suwerenność i własny elektorat. Co jest znacznie gorsze dla instytucji państwa, coś niepokojącego dzieje się na poziomie służb. To już stanowi po części zagrożenie dla polskiej państwowości.

Jeśli do tego dojdzie konflikt na linii Kaczyński-Kamiński opinię publiczną może czekać porażający spektakl z iście szekspirowskim rozmachem. Efektem może być rozpad Zjednoczonej Prawicy, upadek rządu, ale też spadek zaufania Polaków do instytucji państwowych. Odbudowanie tego ostatniego będzie wielkim wyzwaniem dla ewentualnej nowej władzy.

Oto jak to wyglądało w 2007 roku (za TVN24 z 20 sierpnia 2007, tutaj>>> i tutaj>>>)

Zło zawsze obraca się przeciw czyniącemu zło, bo ten czyni zło także swoim złym, a wówczas inny zły dopada gardła złego i go morduje.

Kmicic z chesterfieldem

Anna Mierzyńska w OKO.press zebrała 14 przykładów hejterskich ataków obozu prorządowego z ostatnich pięciu lat.

Niby się przyzwyczailiśmy się do języka jadu Kaczyńskiego i jego służalców, pogodziliśmy się, że zło ma miejsce we wspólnej przestrzeni publicznej.

Zły zawsze oczekuje, że przyzwyczaisz się do zła, a jak „kupisz” to zło, odwracając jego kierunek, Kaczyńskiego nazywając zły, ten zaciera ręce i się cieszy.

W tym miejscu wszak Kaczyńskiego nazwałem złym. Ale usprawiedliwieniem niech będzie, że on faktycznie jest zły, a my reagujemy, jesteśmy reakcją na akcję zła.

Reakcja jest wtórna i nie jest źródłem zła.

Zaniedbania w służbie zdrowie za rządów PiS osiągnęły poziom niespotykany do tej pory. Wiadomym jest, że koronawirus będzie w Polsce poczynał sobie swobodnie, bo nie mamy opracowanych procedur, ani środków (nie tylko finansowych), ale przede wszystkim infrastrukturalnych i personalu medycznego. Do tego upadające szpitale i oddziały zakaźne.

PiS chce przekuć propagandowo owe złodziejskie cwaniactwo: łapać złodzieja, albo…

View original post 362 słowa więcej

 

Jak w filmie gangsterskim

„Mam wrażenie, że podstawowym celem przeszukania CBA było zabezpieczenie tego notatnika” – ocenił na antenie TVN 24 Marek Małecki, pełnomocnik Mariana Banasia i zdradził kulisy przeszukania gabinetu szefa NIK.

„Dla mnie jest to sytuacja nie do zaakceptowania (…) Prezesa Banasia już nie było na miejscu. Agenci w towarzystwie jednego pracownika Izby dokonali przeszukania gabinetu. Najbardziej szokujące jest to, że zabezpieczono osobisty notatnik prezesa NIK. Wszyscy wiedzą, że Marian Banaś robi osobiste notatki z każdego spotkania, planuje – jako prezes NIK – czynności i spotkania, zapisuje, jakie wydaje polecenia swoim pracownikom” – powiedział adwokat.

W tym kontekście wato pamiętać, że po głośnej akcji służb i bezskutecznym wezwaniu Mariana Banasia do rezygnacji z zajmowanego stanowiska, NIK zaczęła publikować wyniki niekorzystnych dla władzy kontroli. Na pierwszy ogień poszło Ministerstwo Sprawiedliwości oraz zaniechania państwa przy aferze GetBack. Zaraz potem Banaś zapowiedział kolejne kontrole m.in. w telewizji publicznej oraz w samym CBA.

Prezes Banaś i jego prawnicy stoją na stanowisku, że bez uchylenia przez Sejm immunitetu chroniącego prezesa Izby nie można było przeszukiwać jego mieszkań ani miejsca pracy. Ich zdaniem samo wejście służb narusza tajemnicę kontrolerską, która chroni materiały Izby.

Banaś spotkał się w tej sprawie z marszałek Sejmu Elżbietą Witek, ale okazało się ono bezowocne. „Prezes Banaś był znakomicie przygotowany do spotkania z marszałek Witek. Przedstawił jej swój punkt widzenia, różnego rodzaju opinie prawne. Zaproponował też, by spotkanie odbyło się w większym gronie, by spotkało się całe Prezydium Sejmu. Ale Marszałek Witek nie chciała, by ktokolwiek inny był świadkiem tej rozmowy” – oświadczył pełnomocnik prezesa NIK.

Wobec tej sytuacji Małecki oznajmił, że jeszcze w poniedziałek NIK złoży do sądu zażalenie na działania CBA. „Będzie też pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, bo ewidentnie prawa rodziny Banasiów zostały naruszone. Rozważamy także złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, bo CBA ma prawo badać oświadczenia majątkowe prezesa Banasia na koniec roku albo w momencie, gdy kończy się praca określonej osoby. Natomiast w tym przypadku CBA trałuje prezesa Banasia, sprawdza całe okresy, gdy był on ministrem finansów, szefem Krajowej Administracji Skarbowej czy prezesem NIK” – ocenił adwokat szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Każda mafia staje prędzej, czy później przed sądem. Stanie i Kaczyński, i Duda, i Morawiecki, i Banaś.

Kmicic z chesterfieldem

Najbliższe wybory prezydenckie to wóz, albo przewóz, dla demokracji.

Wygrywający Duda to ostatecznie zamordowana demokracja i zamordyzm Kaczyńskiego.

Rzecz jasna, społeczeństwo obywatelskie z tym by się nie pogodziło, doszłoby do przelewu krwi. Kaczyński tylko na to czeka, bo mógłby wprowadzić jakąś formę stanu wojennego/wyjątkowego.

A potem doszłoby do Majdanu, jak onegdaj w Kijowie. PiS zdąża na Wschód.

A tymczasem widzimy, to co świetnie opisał Donald Tusk w Białymstoku: Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce.

PiS wprowadził nowy ustrój polityczny: państwo mafijne.

Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce – to wymaga absolutnej jednoznaczności, jeżeli chodzi o rządy prawa w Polsce – mówił po wykładzie na uniwersytecie w Białymstoku były szef RE Donald Tusk.

Więcej o Tusku na wykładzie w Białymstoku >>>

W I turze Duda zdobywa 41 proc. – mniej niż kiedykolwiek wcześniej…

View original post 297 słów więcej

 

PiS może upaść

Opozycja wygra kolejne wybory?

Na ironię losu może zakrawać to, że opozycja może wygrać wybory akurat teraz, gdy na czele PO nie stoi już Grzegorz Schetyna. Prawdopodobnie elekcję prezydencką zwycięży Małgorzata Kidawa-Błońska. W efekcie rząd PiS może upaść. A to będzie oznacza sukces opozycji. Co najdziwniejsze, okazuje się, że ta ostatnia nie musi się już szczególnie starać, by je wygrać ze Zjednoczoną Prawicą. Ta wykończy się zapewne sama.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Przez kilka dni zdominowała przestrzeń polityczną szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Kobieta ładna, ale przysłowiowa blondynka, choć kolor włosów ma inny. Dlaczego? Nieciekawa intelektualnie, wątpię, czy dobra prawniczka i popełniająca błędy – zarówno logiczne (marny prawnik zatem) i kulturowe. Co świadczyłoby, iż nie odrobiła wykształcenia, na którym budujemy osobowość.

Dlaczego została szefową sztabu? To świadczyłoby, iż PiS nie ma żadnego zaplecza intelektualnego, nikt znaczny nie chce być na ich usługach.

Związać się z PiS to swego rodzaju wstyd. Dlatego tak marni politycy występują w tej partii i tak beznadziejni dziennikarze ich bronią.

Jeden z liderów Lotnej Brygady Opozycji Arkadiusz Szczurek udzielił wywiadu portalowi OKO.press, w którym to dokonuje rozdziału nienawiści i pogardy.

I należy się z nim zgodzić, iż do Dudy można mieć tylko pogardę, bo to mały człowiek, który nie broni Konstytucji, ale będąc na usługach Kaczyńskiego, będąc jego pachołkiem, łamie Konstytucję.

To w końcu Duda używa języka nienawiści…

View original post 663 słowa więcej

 

Flaczejący Duda

Jeżeli ktoś liczył na to, że po geście Lichockiej poparcie dla Dudy się utrzyma na wysokim poziomie, to grubo się mylił.

To badanie zostało zrealizowane przez Social Changes dla portalu wpolityce.pl  w dniach od 14 do 18 lutego, a więc bezpośrednio po głośnych wydarzenia w Sejmie, gdy posłanka PiS Joanna Lichocka miała obrazić posłów opozycji (ona sama twierdzi, że to manipulacja).

Na obecnego prezydenta zagłosowałoby w pierwszej turze 40 proc. zdecydowanych wyborców, co oznacza spadek aż o 6 punktów procentowych w porównaniu z poprzednią falą naszych badań.

Kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską poparłoby 25 proc. respondentów – to wzrost o 1 punkt procentowy.

Na Szymona Hołownię wskazało 12 proc. badanych – o 3 punkty więcej niż poprzednio. Poparcie dla kandydata Nowej Lewicy (SLD, Wiosna, Razem) Roberta Biedronia wynosi 9 proc. – bez zmian w porównaniu z poprzednią falą.

Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz cieszy się poparciem 9 proc. badanych – co oznacza wzrost o 2 punkty.

Na kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka wskazało 5 proc. respondentów – bez zmian w porównaniu z poprzednim badaniem.

Dudzie spada, bo musi spadać, wszak to polityczny fajfus. Niedoróbka, wyskrobek.

Kmicic z chesterfieldem

Za rządów PiS wszystko się waży. Ważą się losy Polski, niestety Kaczyński i jego ancymonki (mitoman Morawiecki i złamany Duda) działają na szkodę kraju, obywateli.

Nie mają wizji. Pieprzą o niej, bo wizją nie jest przekupswo (rozdawnictwo), niektórzy niedorobieni intelektualnie dziennikarze nazywają to transferem. Nasi durnie nie mają za wiele wiedzy, to typowo polskie niedoróbki, jakich przez dzieje mieliśmy nadto.

PiS to partia koryta i załatwiania kompleksów. Kaczyński zaś mentalny – nie tylko fizyczny – kurdupel. Świetnie te barachło ujął Zbigniew Herbert (Potęga smaku).

Morawiecki – mitoman, jako się rzekło – negocjuje budżet Unii Europejskiej. Ponoć jest w stanie oddać 100 mld za to, aby Bruksela nie przyczepiała się do praworządności ( istocie bezprawie) pisowskiego w Polsce.

Skończy się, jak to ancymonki potrafią: odda 100 mld, a TSUE weźmie się tym kurduplowatym autokratom do dupy.

A tak poza tym PiS czyni swoje idiotyzmy. Chory człowiek Macierewicz wraca na tapetę. Tak…

View original post 770 słów więcej

 

Polityka śmierci prowadzona przez PiS

Więcej o nadchodzących protestach w służbie zdrowia >>>

Nadchodzą protesty w służbie zdrowia, które pogrążą Dudę w kampanii.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda wystartował ze swoim sztabem wyborczym. I bodaj zaczął najgorzej, jak można.

A może znajduje się w sytuacji, że dobrze już nigdy nie będzie. Tylko gorzej.

Gdy przedstawiano jego sztab, aresztowany został osławiony agent Tomek, zaś bogate terytoria Banasia przeszukane, zaś jego syn wzięty do aresztu jako zakładnik.

Chyba nikogo nie należy przekonywać (oprócz pisowców), że Polska stała się państwem mafijnym.

No i szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło to istny ewenement. Przegrała, co mogła, broniła w aferze KNF i dwórek szefa NBP Adama Glapińskiego.

Chciała sądowego zakazu publikacji o tych aferach. I przegrała. A w dniu inauguracji sztabu Dudy powiedziała zdanie, które kwalifikuje ją do PRL, bo to w istocie cenzura:

„Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa”

To idiotka?

Tak! A to znaczy, że Polska zidiociała, aby taki Kononowicz w spódnicy pieprzył w przestrzeni publicznej.

To…

View original post 586 słów więcej

 

Mafia PiS robi porządki w swoich szeregach. Biorą się za Banasiów

Jakub Banaś został zatrzymany. Trwa przeszukanie samochodu oraz pokoju hotelowego, w którym przebywa. Dzisiaj CBA przeprowadziło także rewizje w mieszkaniach Mariana Banasia w Warszawie i w Krakowie oraz w krakowskim mieszkaniu córki szefa Najwyższej Izby Kontroli.

CBA dokonało dzisiaj przeszukań w mieszkaniach należących do Mariana Banasia oraz jego córki – dowiedział się Onet. Rzecznik prokuratury potwierdził, że funkcjonariusze CBA prowadzą przeszukania, ale nie powiedział wprost, że chodzi o mieszkania należące do Mariana Banasia

Pełnomocnik Mariana Banasia uważa, że mieszkania te są chronione immunitetem i czynności CBA są nielegalne.

Dziś przed godziną 12 zatrzymany został Jakub Banaś, syn szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Kontrowersje wokół Mariana Banasia

Marian Banaś został wybrany na prezesa NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia ubiegłego roku Wcześniej, od czerwca 2019 r. był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu stacja TVN podała, że prezes NIK zaniżał w oświadczeniach majątkowych dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami wynajmującymi w kamienicy pokoje na godziny.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury: od grupy posłów opozycji, m.in. posła Jana Grabca (KO), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z CBA, które przeprowadziło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia.

Banaś oświadczył, że był gotów zrezygnować z funkcji prezesa NIK, ale stał się przedmiotem brutalnej gry politycznej i od złożenia rezygnacji odstąpił. Zapowiedział, że będzie kontynuował misję prezesa NIK w poczuciu odpowiedzialności. Zadeklarował też, że jest gotów odpowiedzieć na każde pytanie śledczych, a jeśli zajdzie potrzeba zrzec się immunitetu przysługującego prezesowi NIK. Na jego rezygnację od kilku tygodni naciskają czołowi politycy PiS.

Mało im Mariana, potrzebują synka. Typowe mafijne zastraszanie, aby zamknął gębę ojciec. Rządzi mafia PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Obecnie mamy do czynienia z wojną wewnątrz ferajny. PiS oczyszcza się, bo kampania Dudy kuleje.

Palec Lichockiej, Fuck, pozostanie już symbolem tej kampanii wyborczej prezydenta, którego wstydzić się będziemy zawsze, a historia określi go właśnie „Fuck”.

Duda to Dupa. Nie trzeba specjalnie bawić się w językowe łamańce, ten złamas nie ma charakteru, ani większego intelektu.

PiS to formacja, która nie zdarzyła nam się dawno, a na pewno nie po 1989 roku. Przez takich Kaczyńskich, Dudów, Morawieckich, lądowaliśmy na śmietniku historii, traciliśmy niepodległość.

Ale takich szczujów lujów sami wybraliśmy.

Kłamią, szachrują jak mogą. Najlepiej w tej materii określa  Kaczyńskiego ancymonków czasownik – oszwabiają.

Tak! W historii dawnej sąsiedzi robili z nas wała – oszwabiali. Dzisiaj mamy taką ferajnę, która oszwabia, jak może.

Takimi szwabami są choćby Dworczyk, Banaś, Duda, Morawiecki.

W najbliższym czasie, swiatło ujrzą zupełnie dotąd nieznane afery PiS. Już Marian się o to postara, bo, jak powiedział jeden z…

View original post 490 słów więcej

 

Macierewicz korumpował na niespotykaną skalę

WOT to amatorskie oddziały, które po 2-tygodniowym przeszkoleniu nazywają się wojskiem obrony terytorialnej. W rzeczywistości w ciągu dwóch tygodni nie można nauczyć się zbyt wiele, szkolenie wojskowe powinno trwać co najmniej kilka miesięcy a najlepiej lat. Dlatego eksperci wojskowi krytykują WOT nie za sam pomysł, ale za sposób realizacji. To bardziej tania propaganda i wykorzystywanie patriotyzmu, niż jakakolwiek realna siła wojskowa.

Teraz okazuje się, że krytyczny raport NIK o WOT został utajniony przez Mariana Banasia. Według osób znających sprawę chodzi o krytyczne uwagi, które zawarto w raporcie na temat sposoby wydawania pieniędzy oraz sposobu organizowania WOT, który ma być dalece niezgodny z obowiązującymi przepisami. Czy faktycznie chodzi o tego typu zarzuty? Nie wiadomo.

Sam fakt utajnienia raportu jest jednak bardzo dziwny i rodzi liczne podejrzenia.

PiS: burdel, ruja i poróbstwo. Ziobro, Banaś, Morawiecki

Dzień bez nowych faktów dotyczących Mariana Banasia jest dniem straconym. Teraz okazuje się, że pracując w resorcie finansów obecny pancerny szef NIK bardzo lubił chyba podróżować.

I to służbowymi autami, których miał aż trzy. Przejechał łącznie 117 465 km, wykorzystując 14 159 litrów paliwa za kwotę 67 353,74 zł.

Zawrotna kariera, służbowe samochody i dobre pieniądze

Banaś od listopada 2015 roku pełnił funkcję wiceministra finansów. W czerwcu 2019 roku został zaś szefem resortu finansów. Pod koniec sierpnia głosami posłów PiS został z kolei wybrany na stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Iście zawrotna kariera z dobrymi pieniędzmi w tle.

– Przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto Mariana Banasia w okresie 2015-2019 wynosiło 11.732,59 zł. Marianowi Banasiowi z tytułu pełnienia dodatkowych funkcji w Ministerstwie Finansów nie było wypłacane dodatkowe wynagrodzenie – przekazał mediom wydział prasowy ministerstwa finansów.

– Marian Banaś w latach 2015-2019 korzystał łącznie z 3 samochodów służbowych: 2 samochodów marki Skoda oraz 1 samochodu marki Audi. Pojazdy były samochodami służbowymi Ministerstwa Finansów, z których korzystali również inni członkowie kierownictwa. Pan Minister Banaś przejechał tymi samochodami łącznie 117 465 km, wykorzystując 14 159 litrów paliwa za kwotę 67 353,74 zł – ujawnia ponadto wydział prasowy.

Sam Banaś bardzo często korzystał z dobrodziejstwa, jakim są samochody służbowe. W samym 2016 roku odbył aż 21 podróży służbowych, z tego 18 razy kursował z szoferem. Oprócz tego 3 razy korzystał z samolotu. W 2017 roku podróży służbowych było już 43. W kolejnym roku liczba krajowych wyjazdów spadła do 24, a w tym do 6. Przejechał jednak łącznie aż 117 465 km, wykorzystując 14 159 litrów paliwa za kwotę 67 353,74 zł.

Problemy Banasia

Tego roku Banaś nie będzie już wspominał dobrze. Możliwe, że afera dot. jego oświadczeń majątkowych, która wybuchła niedługo przez wyborami parlamentarnymi, zakończy ostatecznie jego karierę. Wszystko zaczęło się od tego, że media odkryły, że należała do niego jedna z krakowskich kamienic, w której do tego prowadzony jest tzw. hotel na godziny. W międzyczasie na jaw wyszły i inne fakty. Z oświadczeniami majątkowymi urzędnika wiązały się i inne kontrowersje. Kontrola CBA dotycząca sprawy zakończyła się dopiero 16 października. Okazało się, że Banaś posiadał w domu 200 tys. zł, których pochodzenia nie ujawnił. Do tego był właścicielem rzeźby, którą kupił za pomocą podejrzanej, domniemanej piramidy finansowej.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w jego oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych.

Sam Banaś pozostaje szefem NIK, mimo nacisków ze strony PiS, w tym samego Jarosława Kaczyńskiego. Wygląda to trochę tak, jakby tonąc chciał pociągnąć na dno i innych.

Jędraszewski, Kaczyński, Banaś – św. trójca PiS

Nie milkną echa kolejnej bulwersującej wypowiedzi metropolity krakowskiego. „Abp Jędraszewski znalazł nowego „wroga” – tym razem jest to „ekologizm”.

Kuriozalne słowa arcybiskupa wywołały wiele krytycznych komentarzy, także księży katolickich: „Lemański o Jędraszewskim: „Uczyli mnie w domu wyrozumiałości dla starszych ludzi”.

W obronie metropolity krakowskiego stają za to przedstawiciele partii rządzącej. Tak oto na Twitterze odniósł się do sprawy jeden z nich Kazimierz Smoliński: – „Zmasowany atak na abp. Jędraszewskiego nas katolików i patriotów poraża. Ale niestety jest to tylko wycinek tego do czego jest zdolny system spod sztandaru LGBT. Rząd PiS jest gwarantem normalności w tym zwariowanym świecie. Nie pozwólmy aby oni kiedykolwiek zdobyli władzę”.

Jak widać, poseł Smoliński, który ostatnio uaktywnił się bardzo na Twitterze, próbuje dorównać pisowskim „mistrzom” w sieci. Tarczyńskiemu czy Brudzińskiemu chyba rośnie konkurencja…

„Cóż… jak widać mamy już nowy trójpodział władzy Kaczyński – Jędraszewski – Banaś. Tylko tacy liderzy skutecznie wyprowadzą nas z UE” – gorzko kpił jeden z internautów.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>