Zadupie. Do takiej roli Polskę sprowadził PiS

Populiści świetnie sobie radzą zwłaszcza w czasach kryzysu, bo trzeba szukać wroga – winnego. Krótkofalowo mogą na tym wygrać, oczywiście powiększając szkodę społeczną, którą jest już sama pandemia. Ale to zależy także od tego, jak z kryzysem będą sobie radzić partie czy siły polityczne głównego nurtu. Proszę spojrzeć, Marine Le Pen i jej Front przestali w tej chwili istnieć – mówi prof. Roman Kuźniar, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, dyplomata, b. doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Rządzący mają instrumenty działania oraz możliwość narzucania własnej narracji w tej sprawie – zobaczcie, jak sobie świetnie radzimy, gdyby nie my, to byłaby totalna klęska. Zresztą dokładnie to samo widzimy w Polsce. Choć rządzący, z ministrem zdrowia na czele, najpierw totalnie pokpili sprawę, teraz uchodzą za zbawców albo przynajmniej tak się przedstawiają – dodaje.

Wywiad z prof. Romanem Kuźniarem >>>

PiS udało się Polskę sprowadzić do roli Zadupia.

Kmicic z chesterfieldem

Wraz z pandemią koronawirusa idzie głęboki kryzys, recesja, jakiej na świecie nie było od lat 30. ubiegłego stulecia.

Już dzisiaj wszystko podrożało, a to znaczy, że mamy recesję. Jakiej wielkości?

Ośrodki analityczne przewidują dla Polski bezrobocie sięgające 20 proc. Recesję największą od 30 lat, czyli od transformacji, gdy porzucaliśmy PRL.

Uwzględnijmy, iż u władzy mamy partię charakterologicznie podobną do PZPR, więc recesja będzie równie głęboka, a bezrobocie wyższe.

U władzy – nazwijmy to wprost – mamy pokraków. Pokrakę nr 1 Kaczyńskiego i jego ancymonków: Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego.

Morawiecki prędzej czy później będzie siedział, choćby za świadome przepłacenie sprowadzonych masek z Chin. Koszt ich jest kilkunastokrotnie wyższy od tego, który byłby dokonany normalnie, bez pompy, bez „największego samolotu świata”.

I podobno – co jest jeszcze gorsze – sprowadzono sprzęt wadliwy. Chińczycy wcisnęli szmelc. Ale taki jest PiS – partia pokraków wyznającą aksjologię szmelcu. Szmalcownicy.

PiS to w istocie polskie sprzedawczyki, jak…

View original post 374 słowa więcej

 

Kaczyński jak zombie

Polskie Radio gościło w godzinach porannych Jarosława Kaczyńskiego, który skupił się głównie na najbliższych wyborach prezydenckich.

Człowiek, który wielokrotnie pokazał, czym dla niego jest Konstytucja, dzisiaj nieoczekiwanie staje się jej strażnikiem i przekonuje, że wybory muszą się odbyć w ustalonym terminie, bo tak mówi najważniejsza ustawa Rzeczpospolitej i nic tego zmienić nie może. Według prezesa, nie ma żadnych podstaw, by wybory przesunąć w czasie, no chyba że wprowadzi się do Konstytucji pewne poprawki, pozwalające przedłużyć kadencję prezydenta, ale „oczywiście nie o rok, tylko o więcej”.

Wyjaśnił również, dlaczego opozycji zależy na przesunięciu wyborów. Dzisiaj partia rządząca tak dobrze radzi sobie z epidemią, a opozycyjni kandydaci na prezydenta nie są zbyt mocni, więc wybory 10 maja są przeciwnikom politycznym PiS zdecydowanie nie na rękę, bo z góry skazują ich kandydatów na przegraną. Poza tym „w Polsce i na świecie zaczyna się ciężki kryzys ekonomiczny. Za rok będziemy w fazie bolesnej walki z kryzysem. Wtedy ludzie zawsze mają pretensje do władzy” i w tym właśnie opozycja widzi swoją szansę, by rozegrać wybory po swojej myśli. Cwana ta opozycja, dla której liczy się tylko zimna kalkulacja a nie dobro obywateli i praworządność.

Prezes Kaczyński jest przekonany, że przeprowadzenie wyborów w przyjętym wcześniej terminie, nie niesie żadnego zagrożenia. Będą one bezpieczne zarówno dla wyborców jak i organizatorów.

Kaczyński odniósł się też do stanowiska Gowina, który chwilowo wciąż przeciwstawia się wprowadzeniu korespondencyjnego głosowania i jest za przesunięciem terminu wyborów. Wierzy, że szef Porozumienia pójdzie jednak po rozum do głowy i zagłosuje tak jak prezes sobie życzy, chociażby dlatego, że Gowin ma zbyt wiele do stracenia. Przecież gdyby nie koalicjant czyli PiS to nie pełniłby dzisiaj tak wysokiego stanowiska w rządzie.

Dzisiaj ma się odbyć w Sejmie głosowanie w tej sprawie i przekonamy się, czy Gowin wybierze ciepłą posadkę czy uczciwość. Jedno jest pewne. Kaczyński nie odpuści. Władza to dla niego najcenniejsze trofeum i po trupach, ale zrobi wszystko, by tę władzę utrzymać. Nawet gdyby miało to kosztować życie obywateli.

Polska to obecnie zamknięte pomieszczenie bez klamek i o gumowych ścianach. Witajcie w pokoju prezesa Kaczyńskiego.

Kmicic z chesterfieldem

Mamy trzy zarazy, dwie śmiertelne. Koronawirus dla naszej egzystencji. Druga zaraza Kaczyński – groźna dla egzystencji państwa.

No i trzecia zaraza, która jest potomstwem dwóch pierwszych – indolencja władz pisowskich wobec koronawirusa.

Nie dość, że dane o zakażeniach i ofiarach są nieprawdziwe – nie tylko z powodów, że za mało jest przeprowadzanych testów, nieprzygotowania do zarazy, to przede wszystkim świadomego zaniżania danych – to taki Kaczyński ma w dupie Polaków, jemu tylko zależy na tym, aby chwycić naród za mordę, bo niedługo odejdzie i inni też mają pożegnać się z życiem.

Rządzi nami wariat z kompleksami bez większych intelektualnych możliwości, bez żadnych osiągnięć (chyba, że pośrednio obarczymy go za współwinę Lecha Kaczyńskiego, który posłał 96 ludzi na tamten świat).

Jak sobie z tym poradzimy? Czy w ogóle sobie poradzimy?

Rzeczywiście [Jarosław Gowin] mówi o tym, że jest przeciwnikiem wyborów w tej chwili. Uzasadniał to zawsze zawsze różnego rodzaju zagrożeniami…

View original post 676 słów więcej

 

PiS może upaść

Opozycja wygra kolejne wybory?

Na ironię losu może zakrawać to, że opozycja może wygrać wybory akurat teraz, gdy na czele PO nie stoi już Grzegorz Schetyna. Prawdopodobnie elekcję prezydencką zwycięży Małgorzata Kidawa-Błońska. W efekcie rząd PiS może upaść. A to będzie oznacza sukces opozycji. Co najdziwniejsze, okazuje się, że ta ostatnia nie musi się już szczególnie starać, by je wygrać ze Zjednoczoną Prawicą. Ta wykończy się zapewne sama.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Przez kilka dni zdominowała przestrzeń polityczną szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Kobieta ładna, ale przysłowiowa blondynka, choć kolor włosów ma inny. Dlaczego? Nieciekawa intelektualnie, wątpię, czy dobra prawniczka i popełniająca błędy – zarówno logiczne (marny prawnik zatem) i kulturowe. Co świadczyłoby, iż nie odrobiła wykształcenia, na którym budujemy osobowość.

Dlaczego została szefową sztabu? To świadczyłoby, iż PiS nie ma żadnego zaplecza intelektualnego, nikt znaczny nie chce być na ich usługach.

Związać się z PiS to swego rodzaju wstyd. Dlatego tak marni politycy występują w tej partii i tak beznadziejni dziennikarze ich bronią.

Jeden z liderów Lotnej Brygady Opozycji Arkadiusz Szczurek udzielił wywiadu portalowi OKO.press, w którym to dokonuje rozdziału nienawiści i pogardy.

I należy się z nim zgodzić, iż do Dudy można mieć tylko pogardę, bo to mały człowiek, który nie broni Konstytucji, ale będąc na usługach Kaczyńskiego, będąc jego pachołkiem, łamie Konstytucję.

To w końcu Duda używa języka nienawiści…

View original post 663 słowa więcej

 

Pisowskie elity w kupie kilku osób protestowały przeciw Marszowi 1000 Tóg

Na wydarzeniu, zorganizowanym przez kontrowersyjnego działacza KPN Adama Słomkę i promowanym przez szefa prawicowej „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza pojawił się sam „kwiat” PiSowskiej Polski.

Niefortunna ekipa działaczy pole do „popisu” znalazła dla siebie przed Sądem Najwyższym, gdzie przy braku pożądanej frekwencji dali upust swojej frustracji: „Wyp***dalaj stąd! Mi nie zależy, mogę ci je**ąć i c**j!” – takimi słowami zwrócił się do dziennikarza jeden z uczestników kontrmanifestacji.

Na zdjęciach widać przy tym zaledwie garstkę działaczy, szczelnie otoczonych przez kordon policji.

Przy okazji serwis wolne-media.pl zarejestrował wymianę „uwag” z jednym z uczestników kontrmanifestacji.

Wyp***dalaj stąd! Co ty wariata ze mnie robisz, myślisz, że ja nie wiem? Wyp***dalaj stąd! Sp***dalaj stąd bo możesz zarobić w nocha. Mi nie zależy, mogę ci je**ąć i c**j – pokrzykiwał starszy pan.

Następnie do „dyskusji” włączyli się kolejni protestujący. Pytali dziennikarza m.in.: „Kto ci płaci?”, „Z esbecji jesteś?”. Na pytanie przeciwko czemu protestują, kolejny z mężczyzn odpowiedział: „Żeby tacy jak ty siedzieli u Putina. Jesteście totalitarystami, nazistami, komunistami!”.

Na Twitterze oburzenie, ale i spora dawka drwin. Internauci zwracają uwagę na przesadną ilość policyjnych suk chroniących PiSowskich „wysłanników”. Pytają czy to może demonstrowały radiowozy i z ich wyliczeń wynika, że jedna „suka” przypadała na pięciu „demonstrantów”. Lepsza obstawa jak prezydenta i premiera łącznie – zauważają …Dociekają też, gdzie sam Sakiewicz?

Kaczyński dorobił się szczuja równego sobie – Morawieckiego. Tak samo nienawidzi demokracji i wolnych obywateli jak prezes. Czy zostanie jego następcą? Tym bardziej ważne, że Kaczyński chyba dobiega końca ze swoim życiem. Czy pisowcy zdążą postawić mu mauzoleum, bo po śmierci prezesa PiS rozpadnie się w pisdoo.

Kmicic z chesterfieldem

Chciałoby się napisać, iż Marsz Tysiąca Tóg to sukces. Sukces w walce z bezprawiem PiS.

Ale… Kontekst jest przerażający, walczymy z własnym rządem, walczymy o standardy demokracji.

Zatem, czym jest rząd PiS? Najeźdźca, sowieci, naziści? Mając o czynienia z propagandą tej władzy, oglądając telewizję – dawniej publiczną – można mniemać, iż wrogiem są Polacy, którzy z tą władzą się nie godzą, czyli nie chcą kolaborować.

A więc TVP to zwykła gadzinówka, która szczuje. Rok temu z tej gadziej propagandy wykluł się Eligiusz Niewiadomski, który zabił prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

Obecnie TVP szczuje na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego, można się zastanawiać, kiedy kolejny Eligiusz Niewiadomski jego zabije.

Co to za organizacja PiS, która rządzi, która niszczy urządzenia demokratycznego państwa – Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo?

Wywiad z Mateuszem Morawieckim dla niemieckiego „Die Welt” kompromituje go jako człowieka i jako Polaka. napisałem Polaka, a powinienem napisać „Polaka”, bo Polak nie może niszczyć Polski…

View original post 681 słów więcej

 

Trójkąt Bermudzki demokracji

– „Dziś odbyło się spotkanie szefa Fidesz Viktora Orbana z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim oraz premierem Mateuszem Morawieckim. Omawiano wspólne działania naszych partii w polityce europejskiej oraz kwestię współpracy w kontekście konferencji o przyszłości Europy” – napisano na oficjalnym profilu PiS na Twitterze.

Na dołączonym zdjęciu widać rzeczonych trzech uśmiechniętych panów, stojących na tle choinki.  Wrażenie szczególnie zadowolonego sprawia zwłaszcza prezes PiS. – Jeszcze tylko Putina brakuje na tym zdjęciu, ale jesteście coraz bliżej…” – skomentował jeden z internautów. Jak poinformował rzecznik Orbana, spotkanie odbyło się w Warszawie.

Pozostali, komentując to spotkanie, zadawali pytania: – „Czy Orban przekazał, co ustalił ze swoim przyjacielem Putinem? Ostatnia wizyta Putina w Budapeszcie była celebrowana, jakby przyjechał car. Wielka feta na cześć gościa z Moskwy, jakiej Węgry nie widziały od czasów Austro-Węgier i wizyt Franciszka Józefa”; – „A czy rozmawialiście z Orbanem na temat polityki historycznej? Węgry mają taką „piękną” kartę z czasów II wojny światowej, a Putin jakoś nie wypomina im kolaboracji z nazistami?”; – „Przecież z wami i z Orbanem nikt nie chce już rozmawiać… To takie spotkanie imieninowo-świąteczne było? Żeby się dowartościować? Powspominać? Czy prowadziliście dyskurs o tym, co będzie, jak się suweren obudzi?”; – „A gdzie ulubieniec pana Karczewskiego – Łukaszenka?”.

Przypominali też, że „Już raz was Orban wystawił do wiatru, zrobi to kolejny raz. I z czego tu się cieszyć, że Węgier bardziej inteligentny i przebiegły?”. Chodzi oczywiście o słynne głosowanie 27:1 nad kandydaturą Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. PiS liczył wtedy Orban zagłosuje tak, jak ówczesna premier Beata Szydło przeciw Tuskowi. Jak wiemy, Węgry, czyli Orban poparł Tuska. – „A jak przyjdzie co do czego, to Jarozbaw zostanie sam, a Orban pokaże mu wała” – podsumował kolejny internauta.

Jedna z internautek zwróciła uwagę na pewien szczegół, ale jednak istotny: – O chłopaczki pod krawatem cieszą japy. a bratanek w doopie ma dress code? Szacuneczek dla sprzymierzeńców widać…”.

 

Jeszcze tak zła nie była międzynarodowa sytuacja Polski. PiS jednak nie poddaje się i można oczekiwać, że będzie gorzej.

Kmicic z chesterfieldem

Donald Trump nie radzi sobie w polityce zagranicznej. Już kilka razy zaprezentował się, jako niestabilny sojusznik (Kurdystan, Syria), a konflikt z Iranem pokazuje jak na dłoni, iż prezydent USA może wywołać konflikt światowy, wręcz gorącą wojnę.

Do tego USA tracą znaczenie na świecie, a tym samym straty odczuje cały Zachód demokratyczny. W miejsce USA wchodzą Chiny, które nawet bardziej pasują krajom muzułmańskim ze względu na podobny autorytaryzm partyjno-religijny.

Więcej >>>

W nocy z 7 na 8 stycznia czasu irackiego Irańczycy wystrzelili 15 rakiet w stronę dwóch baz, w których znajdują się żołnierze Amerykańscy. To odpowiedź na zabicie przez Amerykanów irańskiego generała Sulejmaniego. Otwarta wojna? Deeskalacja jest jeszcze możliwa. Wszystko zależy od decyzji Donalda Trumpa

Iran zapowiadał zemstę i właśnie jej dokonał. W nocy wysłał rakiety w stronę dwóch amerykańskich baz w Iraku: al-Asad i Erbil.

Wszyscy komentatorzy zgodnie zapowiadali, że odpowiedź nadejdzie. Irańczycy postanowili uderzyć już dzień po pogrzebie generała…

View original post 574 słowa więcej

 

Tusk pokazuje złodziejstwo PiS

Poletix, poletix. A ile razy prezes powtarzali o potrzebie nowego cyt. „kraktatu”. Wmówią, że to inne kraje zrobiły exit.

Kmicic z chesterfieldem

Sąd Najwyższy opublikował ponad 40-stronicową opinię do projektu ustawy, która ma wprowadzić zmiany w ustroju sądów powszechnych oraz SN. Pierwsza Prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf wyraziła w nim dezaprobatę dla proponowanych zmian. Zdaniem wnioskodawców projekt ma przeciwdziałać „anarchii” w wymiarze sprawiedliwości, jednak zdaniem SN, w dłuższej perspektywie może on prowadzić nawet do polexitu. Opinia została złożona wczoraj w kancelarii Sejmu. jej treść dziś pojawiła się dziś w serwisie internetowym SN.

SN w swojej opinii stwierdza, że „skutki, do których wywołania dąży Projektodawca, pozostają w sprzeczności z zasadą pierwszeństwa prawa Unii Europejskim nad prawem krajowym”. Poza tym, według niego, projektodawca proponowanymi przepisami chce wymusić na sędziach niestosowanie prawa Unii Europejskiej w zakresie, który wynika między innymi z listopadowego wyroku TSUE, dotyczącego organizacji pracy w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Może to, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do wszczęcia przez instytucje UE procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w…

View original post 2 648 słów więcej

Sędziowie już mają stan wojenny

Kaczyński tak będzie dążył do zamordyzmu, że wyprowadzi ludzi na ulicę. I ogłosi stan wyjątkowy, co skutkuje Polexitem.

Kmicic z chesterfieldem

Jest różnica pomiędzy stanem wojennym w PRL a stanem wojennym wprowadzonym wobec sędziów przez PiS. W PRL sędziowie obchodzili dekret o stanie wojennym cichcem, a dziś działają nie tylko z otwartą przyłbicą, ale też dokumentują i nagłaśniają swoje działania – także na całą Europę. I to im daje dodatkową siłę

Projekt, który posłowie PiS-u wnieśli w czwartek (12 grudnia 2019) wieczorem do Sejmu, jest ogłoszeniem stanu wojennego wobec sędziów. Wprowadza prawo stanu wojennego, które stanowi, co wolno, a czego nie wolno sędziemu orzec. I tak: ciężkim deliktem dyscyplinarnym, za które grozi wydalenie z zawodu, ma się stać stosowanie się przez sędziów do art. 379 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego, który nakazuje każdemu sądowi z urzędu badać prawidłowość obsadzenia sądu w sprawie, którą sądzi.

Sytuację można porównać do tej, w jakiej znaleźli się sędziowie po wprowadzeniu przez Komitet Obrony Narodowej (zwany WRONą) dekretu o stanie…

View original post 3 285 słów więcej