Małgorzata Kidawa-Błońska o powrocie do normalności

„Te wybory to pytanie o przyszłość Polski. Dom podzielony nie może się ostać. Gdy jesteśmy podzieleni – jesteśmy słabi i bezbronni. Razem jesteśmy silni. Obiecuję – odbudujemy wspólnotę. Chcemy prezydent, która będzie troszczyć się o kraj, a nie partię. Będzie jednoczyć ludzi, a nie na nich krzyczeć” – powiedział szef PO Borys Budka, otwierając konwencję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

„Wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas, by prezydentem Polski została kobieta z Ursusa. Dlaczego chcę być prezydentem Polski? Bo troszczę się o moją ojczyznę, bo troszczę się o jej przyszłość” – mówiła kandydatka PO na prezydenta. Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że Polacy chcą żyć w normalnym kraju. – „Polska potrzebuje nowej nadziei i nowego porządku” – podkreślała.

„To, co było dumą Polaków zostało w ostatnich latach podeptane. Nie zmarnujmy tego, co udało nam się osiągnąć. Nie pozwolę, by nam wmówiono, że to, co budowaliśmy przez 30 lat, nie ma znaczenia. Jako prezydent będę gwarantem silnej Polski w Unii Europejskiej.  Fundamentem mojej prezydentury będzie bezpieczeństwo Polski i Polaków, obejmujące m.in. skuteczną ochronę zdrowia” – stwierdziła Kidawa-Błońska.

Wcześniej podczas konwencji z poruszającym przemówieniem pojawił się Maciej Stachowiak, ojciec Igora Stachowiaka, śmiertelnie pobitego na komisariacie we Wrocławiu. – „Mój syn nie spadł z krzesła. Igora nie ma tu dzisiaj z nami, gdyby był,  opowiedziałby wam o torturach i cierpieniu, jak zadali mu policjanci. Igor zginął, bo pomylono go z kimś innym. Częściową prawdę udało się ustalić dzięki niezależnym mediom i sądom. Dzięki temu udało się skazać oprawców mojego syna. Wrócą czasy, gdzie obywatel będzie czuł się bezpiecznie na ulicach kraju. Wierzę w państwo, które chroni obywatela. Jestem tu, bo liczę na panią, pani Małgorzato” – powiedział Maciej Stachowiak.

A Sebastian Kościelnik, kierowca Seicento, który miał zderzenie z limuzyną rządową Beaty Szydło mówił do zebranych na konwencji: – Nie zderzyłem się z samochodem, zderzyłem się z władzą. W ciągu roku przesłuchano mnie raz, odsunięto trzech prokuratorów, czwarty podsunął mi ugodę, z której wynikało, że muszę przyznać się do winy. Ale ja jestem niewinny. Chciałbym żyć w kraju, w którym każdy byłby równy wobec prawa”.

– Dziś jednym z najpilniejszych problemów polskich rodzin jest drożyzna. Każdy kto robi zakupy i płaci rachunki wie, że ceny po prostu oszalały. Prezydent nie może być w tej sprawie bezradny. Nie chodzi o to, aby robił zakupy w świetle kamer w sklepach, gdzie schowano ceny. Tutaj trzeba podjąć poważne działania i przypominam że prezydent ma wpływ na kształt RPP, która odpowiada za stabilność cen – mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska na konwencji.

– Dlaczego prezydent nie zwołał Rady Gabinetowej w tej sprawie [cen], zamiast opowiadać, że ceny rosną tylko przejściowo? Dlaczego nie podejmuje trudnych, ale przecież ważnych tematów gospodarczych w ramach Rady Dialogu Społecznego, której jest patronem? – mówiła dalej.

Dużo więcej z konwencji KO i wystąpienie Małorzaty Kidawy-Błońskiej tutaj >>>

Bardzo udana konwencja KO, która rozpoczyna kampanię Małgorzaty Kidawy-Bońskiej.

Kmicic z chesterfieldem

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska ma się coraz lepiej, Duda czuje jej oddech na plecach. A gdy doda się do jej procentów innych kandydatów opozycyjnych, to raczej Duda pożegna się z Pałacem Prezydenckim i będzie musiał myśleć o zapłaceniu ceny za łamanie Konstytucji.

Trybunał Stanu może być dla tego niedojrzałego człowieka za mało.

A kampania Kidawy-Błońskiej dopiero teraz ma oficjalny start (29. lutego, sobota).

Jak to w polityce, może się dużo zdarzyć, bo nawali kandydat, albo zostanie wrobiony. Widać jednak obsuwę Dudy, a odwrócenie trendu raczej jest niemożliwe, mimo że zostanie rzucony szmal na przekupstwo elektoratu.

Polska potrzebuje normalności, aby się rozwijać. Pamiętajmy, że wiele lat zajmie nam czyszczenie z pisowskiego brudu. Kurduple nabroili, jakby kraj najechali sowieccy Hunowie.

1.

Sztabowcy Koalicji Obywatelskiej wciąż nie uważają się za faworytów prezydenckiego wyścigu, ale zaznaczają, że zmiana nastrojów społecznych wśród Polaków jest zauważalna. – Czuć coś w powietrzu. Zmianę…

View original post 466 słów więcej

 

Odczłowieczeni politycy PiS, Konfederacji i PSL w kwestii ochrony zwierząt

Stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa, bo to nasi bracia mniejsi, ale nie tylko.

Zwierzęta to istoty, takie jak my. Tworzą inna kulturę, równoległą do naszej. I możliwe, że więcej rozumieją z naszego ludzkiego życia, niż my z ich.

Posługują się innymi idiomami czytania świata.

Ludzie w kwestii ochrony zwierząt całkiem niedawno dojrzeli, cały czas znajdujemy się w dzieciństwie ludzkości. Większość z nas jest „niewinnych” na rozumie, to znaczy są idiotami.

A takimi idiotami odczłowieczonymi są politycy prawicy i ich elektorat, który znęca się na zwierzętach, a nawet zabija na polowaniach.

Odczłowieczeni politycy PiS, Konfederacji i PSL chcą  ograniczyć ochronę zwierząt.

Posłowie z PiS, Konfederacji i PSL-Kukiz’15 chcą odebrać animalsom prawo do interwencyjnego odbioru zwierząt, których zdrowie i życie są zagrożone. Uzasadnieniem proponowanych zmian jest chęć ukrócenia rzekomych nadużyć, jakich dopuszczają się organizacje prozwierzęce. To jednak margines – fakty są takie, że to głównie NGO ratują zwierzęta

Więcej o odczłowieczonych politykach prawicy ws. zwierząt tutaj >>>

Wcale nie będzie proste naprawić w Unii Europejskiej to, co spieprzył Kaczyński za pomocą swoich towarzyszy. To gorsze niż demolka komuny, bo ci przynajmniej byli kryci przez Moskwę, a pisowcy to Wandale własnego chowu – szczuje i ch…

Kmicic z chesterfieldem

Chyba już nie mamy wątpliwości, gdzie Kaczyński prowadzi Polskę.

Chciałoby się go zapytać:

– Dokąd towarzyszu, prezesie zmierzamy?

– Na Wschód – taka jest odpowiedź.

Będą się wypierać. Pisowcy jako formacja mentalna nigdy nie weszli do Unii Europejskiej. Nie odpowiada im wolność i decydowanie o sobie przy wsparciu krajów cywilizowanych o tradycji demokratycznej.

Oni muszą być trzymani za mordę. Kaczyński, Duda, Morawiecki, Szydło – nigdy nie wyszli z PRL, tam zostało ich rozumienie świata.

Erich Fromm nazywa to „ucieczką od wolności”. Boją się jej, a jeżeli dodamy taka przypadłość, iż najbliższe im pasożytowanie na obcym ciele, więc ie dziwmy się, że tyle kradną.

Kongresmeni USA apelują do Dudy o odrzucenie ustaw sądowych PiS. „Wejście tego prawa [ustawy dyscyplinującej] w życie stanowić będzie znaczący krok w tył. Erozja zasad demokracji niweczyć będzie wielki postęp, jaki przez dekady uczyniła Polska, budując nowoczesne, demokratyczne państwo”.

O liście kongresmenów USA do Dudy czytaj tutaj…

View original post 387 słów więcej

 

Duda, czyściciel domu

W sobotę Prezydent udał się do Katowic, by zabiegać o poparcie górników w zbliżających się wyborach prezydenckich. Przy golonce i browarku Andrzej Duda krytykował środowisko sędziowskie i prosił o wsparcie. „Mam nadzieję, że tak jak udało się pokonać komunę, tak uda nam się oczyścić ten nasz polski dom” – mówił.

Oczyścić? Byli już tacy, którzy „oczyszczali”. Straszne…” – komentują te słowa internauci.

Oni mają swoje możliwości oddziaływania międzynarodowego, mają kolegów, swoich ludzi w trybunałach. Opowiadają różne bzdury, zaprzeczają prawdziwym, trudnym dla nich faktom, jak te nagrania, których można wysłuchać w internecie. Twierdzą, że ktoś chce zniszczyć wymiar sprawiedliwości w Polsce, a cały czas są wśród nich ludzie, którzy orzekali w stanie wojennym” – mówił w Karczmie Piwnej Andrzej Duda.

„Pogromowy język, moczarowski styl, gomułkowska mentalność. Jego skromny umysł nie ogarnia, że prowadzi PL ku tragedii. Prezydent….” – spuentował katowickie wystąpienie Dudy zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski.

Jak zwykle zawodu zgromadzonym nie sprawił obecny na uroczystości Mateusz MorawieckiPremier, tym razem zatrudniony w charakterze klakiera stwierdził – „Pan prezydent pięknie mówił o walce o sprawiedliwy i sprawny wymiar sprawiedliwości. W tej kwestii dodam tylko jedno zdanie: jest taka grupa osób, która kładzie się Rejtanem w obronie przywilejów wąskiej grupy sędziów. Wolę, żebyśmy się kładli Rejtanem w interesie wszystkich Polaków i ludzi pracy”.

– „Trzeba walczyć o prawdę, wolność i sprawiedliwość. Te wielkie wartości Solidarności to najczęstszy temat moich rozmów z prezydentem Andrzejem Dudą. On jest spadkobiercą i dzieckiem Solidarności. Dzięki niemu mamy tę lepszą Polskę. Dziękujemy za to.” – dorzucił z wdzięcznością Prezes Rady Ministrów.

Nie wiadomo czy Pan Premier miał na myśli solidarność elit korzystających z dobrodziejstw „dojnej zmiany”, czy też chciał wyrazić wdzięczność za „transparentność” oświadczeń majątkowych. Rozsmarowywaniu wazeliny przez potomków w milczeniu przyglądał się „ojciec Solidarności” Piotr Duda (zbieżność nazwisk przypadkowa).

Targowica rozpoczęła kampanię wyborczą 2020. Sprzedawczyki wyprowadzają PL z UE, abyśmy wpadli w łapy Kremla.

Kmicic z chesterfieldem

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz…

View original post 708 słów więcej

 

Podwyżki prądu bez rekompensat

„Nie będzie znaczącego wzrostu cen prądu w 2020 roku” – zapewniał w radiu RMF FM tuż przed wyborami, w październiku ubiegłego roku ówczesny szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Teraz, gdy już wiadomo, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy, a ceny prądu dla gospodarstw domowych poszybują górę i to znacznie, wicepremier Jacek Sasin na antenie TVN24 zapowiedział rekompensaty, ale… za rok.

„Zasada będzie taka, że po końcu roku, kiedy (…) będziemy mogli określić, ile więcej polska rodzina zapłaciła za prąd, zrekompensujemy tę różnicę” – wyjaśniał w „Rozmowie Piaseckiego”.

Tłumaczył, że Ministerstwo Aktywów Państwowych – którego jest szefem – wciąż pracuje nad mechanizmem rekompensat. „W tej chwili pracujemy nad modelem. Operacja jest duża. (…) Musimy zbudować taki system, który spowoduje, że będzie się to działo sprawnie” – stwierdził wicepremier.

Oznajmił, że rekompensaty, czyli późniejszy zwrot większych wydatków, mają być realizowane po zakończeniu 2020 roku. Nie podał jednak, kiedy zostanie wprowadzony system i na jakim etapie są prace nad projektem regulującym przyznawanie zwrotów.

„Dziś mówimy o rozwiązaniu, które będzie na rok. Potem będziemy rozmawiać o kolejnych rozwiązaniach. (…) Chcemy w kolejnym roku doprowadzić do tego, że Polacy więcej za prąd nie zapłacą. I nie zapłacą” – podkreślił Sasin.

Nie ukrywał, że będzie to kosztowało polski budżet „raczej miliardy, chociaż niewielkie”. Wszystko będzie zależało od ilości osób, które o te rekompensaty wystąpią – uznał.

„Gdyby założyć, że wszyscy wystąpią o zwrot (różnicy w cenie prądu – red.), to będą to trzy miliardy złotych” – powiedział Sasin.

No, to wyborców wykolegowali z rekompensatami za prąd.

Kmicic z chesterfieldem

Kogo ewentualnie miałby na myśli wielki Honore de Balzac, gdy pisał o zerach poprzedzających nazwisko.

„Niektóre istoty są jak zera. Trzeba im cyfry, która by ich poprzedzała, a wówczas nicość ich nabiera dziesięciokrotnej wartości.”.

Najlepszy plan posegregowania śmieci.

Tomasz Sakiewicz i media, którymi kieruje, rozpoczęły kolejną ohydną kampanię. Tym razem jej celem ma być szkalowanie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Ta obrzydliwa akcja ma polegać na wysyłaniu marszałkowi kopert. Nagonka na prof. Grodzkiego od kilku tygodni trwa też w kontrolowanych przez PiS państwowych mediach.  – „We wtorek na konferencji prasowej obnażę kłamstwa i pokażę, że to nie jest atak na doktora Grodzkiego, który przez 36 lat lekarskiej praktyki nie miał najmniejszej sprawy o naruszenie etyki czy korupcję. To atak na polski Senat i funkcję marszałka” – zapowiedział w „Gazecie Wyborczej” Tomasz Grodzki.

– „Obrzydliwe. Szczujecie na człowieka. Mało wam śmierci Adamowicza? Jak można tak kłamać, niszczyć czyjeś życie, bez grama dowodów?!”…

View original post 1 868 słów więcej

 

Gadzinówka TVP atakuje elity, podobnie jak Stalin. Ten wymordował elity w Katyniu. PiS chętnie powtórzyłby to dzisiaj z „mordami zdradzieckimi”

Jeśli wydaje nam się, że „Wiadomości” TVP osiągnęły dno, pojawia się kolejny materiał, które je przebija. Danuta Holecka w ostatnim wydaniu tego ponoć programu informacyjnego „poinformowała”, że „naszą wspólną sylwestrową zabawą gardzą niektórzy celebryci. To już zresztą nie pierwszy przykład pogardy tak zwanych elit, wobec zwykłych Polaków”. A wszystko opatrzono tzw. paskiem, który brzmiał: „Pseudoelity zazdroszczą Polakom Sylwestra”.

A w prawie 5-minutowym materiale mowa była nie tylko o „Sylwestrze Marzeń” z udziałem takich „gwiazd”, jak Zenon Martyniuk czy inni wykonawcy disco polo. Autor materiału niejaki Maciej Sawicki twierdził, że „Telewizja Polska wsłuchuje się w głos Polaków. Podejmuje wyzwanie, nie nastawia się na zysk”. Rzeczywiście, PiS z naszych pieniędzy wyłoży w tym roku na m.in. takie imprezy prawie 2 miliardy złotych…

Nie mogło zabraknąć oczywiście wypowiedzi prezesa TVP Jacka Kurskiego, który przekonywał, że krytyka tego rodzaju imprez to przejaw… zazdrości „celebrytów i fałszywych autorytetów”. Podano przykłady „pogardy celebrytów wobec zwykłych Polaków” – m.in.  wypowiedzi Krystyny Jandy czy Andrzeja Celińskiego. Na zakończenie materiału rzeczony Sawicki nie omieszkał dodać, że… TVP łączy ludzi.

– „Nie podoba się wydawanie waszych pieniędzy na nachalną promocję Zenka? Jesteście pseduoelitą! Ale spokojnie, ja też. Witamy w 2020 roku. Witamy w Piątej Gęstości Wiadomości”;

– „Elitą jest Zenek i Norbi!”; – „Ja jako członek pseudoelity uważam, iż nowe elity z obozu dobrej zmiany to elity jakości disco polo i imprezy w stodole. Szkoda mi Polski, bo ten kierunek grozi katastrofą dla nas wszystkich” – komentowali internauci.

Bartosz Wieliński bardzo pięknie podsumował sprawę: – „Bo ten, kto krytykuje #SylwesterMarzeń, podnosi rękę na Polskę. Za Gomułki wrogami byli wichrzyciele, za #PIS są nimi pseudoelity, które zazdroszczą zwykłym Polakom„.

Sędziowie się nie dają, wygrywają z PiS, dlaczego nie mieliby tego zrobić politycy opozycji? Wybory prezydenckie mają być wygrane i już!

Kmicic z chesterfieldem

Sędziowie coraz lepiej sobie radzą z bezprawiem pisowskim. Niewątpliwie na uwagę zasługuje sędzia Paweł Juszczyszyn – bohater naszych czasów.

Jak to kiedyś w kampanii prezydenckiej we Francji jeden z kandydatów powiedział: – Wszyscy razem nakopiemy im w dupę.

I tak trzeba nakopać PiS-owi. A w najbliższych wyborach nakopać w Dupę. Przepraszam: w Dudę.

Sędzia, któremu minister sprawiedliwości skrócił delegację w związku z nakazaniem Kancelarii Sejmu przedstawienia list poparcia członków nowej KRS, zaskarżył pismo resortu w tej sprawie. Paweł Juszczyszyn domaga się stwierdzenia bezskuteczności odwołania ze względu na naruszenie jego niezawisłości sędziowskiej.

Więcej o Juszczyszynie, który przywraca wiarę w praworządność – czytaj tutaj >>>

System, w którym wola ludu uzasadniałaby autokratyczne rządy, jest marzeniem wielu ruchów populistycznych, ale w naszym kraju jest niebezpiecznie blisko do jej realizacji. Dobrze, że opozycja obudziła się z czteroletniego snu i zaczyna myśleć o jasnej linii programowej. Co powinna teraz zrobić? Pisze politolog i kulturoznawca prof…

View original post 222 słowa więcej

 

Zero dowodów na marszałka Grodzkiego, tylko pisowskie insynuacje. Czekamy na nazwanie lekarzy sektą lekarzy

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie protestuje przeciw zniesławianiu lekarzy przez media państwowe, kiedyś nazywane publicznymi. Chodzi o materiał w regionalnej TVP3, w którym przedstawiono dwa przypadki rzekomego przekazania pieniędzy przez rodziny ciężko chorych pacjentów chirurgowi Tomaszowi Grodzkiemu w czasach, gdy był on dyrektorem szpitala w Zdunowie.

TVP 3 powołało się na Radio Szczecin. Pracownik tej rozgłośni (trudno określać go mianem dziennikarza) Tomasz Duklanowski w rozmowie z TVP3 powiedział m.in.: – „Myślę, że tych spraw będzie jeszcze więcej. Wiadomo, że wielu lekarzy bierze łapówki”.

„Wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec wypowiedzi dziennikarza Tomasza Duklanowskiego wyemitowanej na antenie TVP 3 podczas „Kroniki” w dniu 22 grudnia. Treści formułowane przez ww. dziennikarza, sugerujące jakoby wielu lekarzy przyjmowało łapówki, mają znamiona znieważenia i zniesławienia lekarzy i wykazują wysoki stopień szkodliwości społecznej” – napisała w oświadczeniu prezes szczecińskiej izby lekarskiej Magda Wiśniewska. Pismo zostało wysłane do Piotra Demiańczuka szefa oddziału regionalnego TVP w Szczecinie.

Swoje pismo prezes Wiśniewska zakończyła następująco: – „Elementarne wydaje się oczekiwanie od wszystkich dziennikarzy, a przede wszystkim od tych, którzy reprezentują media publiczne, powstrzymania się od krzywdzących uogólnień i nieuprawnionych sądów”.

Przypomnijmy, że kuriozalne zarzuty wobec prof. Grodzkiego sformułowało Stowarzyszenie Godność. O tym napisano tutaj: „Pisowskie polowanie na marszałka Grodzkiego”.

Czego nie dotknie się Kaczyński, wytwarza czyste zło. Midas zła.

Kmicic z chesterfieldem

Jacek Sasin zaliczył właśnie trudne spotkanie z rzeczywistością. W listopadzie mówił: nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. W połowie grudnia zmienił ton: ewentualne podwyżki wszystkim zrekompensujemy. Tuż przed nowym rokiem o rekompensatach zapomniał. Mamy nową opowieść: podwyżki są, ale niskie

Nietrudno więc się dziwić, że Sasin o rekompensatach przestaje opowiadać. Szczególnie że w Polsce ceny prądu należą do najniższych w Europie i podwyżki są nieuniknione – ceny uprawnień do emisji CO2 są w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu, a polska energetyka jest oparta na węglu.

Polski rząd nie ma do dyspozycji tak dużego budżetu, aby w nieskończoność subsydiować rachunki za prąd.

Więcej o podwyżce prądu i Sasinie >>>

  • Ten uczciwy to oczywiście marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Tak szczuje gadzinówka TVP.

W Polsce mamy teraz bardzo bolesny, dojmujący, jaskrawy splot dobra i zła.

TO PRZESŁANIE ŚWIĄTECZNE JEDNAK TROCHĘ ŁAGODZI OBYCZAJE, CHOĆ NIE ZAWSZE, SKORO PIS-OWSKI TROLL, PANI KRYSTYNA PAWŁOWICZ, W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM…

View original post 915 słów więcej

 

Jędraszewski, Kaczyński, Banaś – św. trójca PiS

Nie milkną echa kolejnej bulwersującej wypowiedzi metropolity krakowskiego. „Abp Jędraszewski znalazł nowego „wroga” – tym razem jest to „ekologizm”.

Kuriozalne słowa arcybiskupa wywołały wiele krytycznych komentarzy, także księży katolickich: „Lemański o Jędraszewskim: „Uczyli mnie w domu wyrozumiałości dla starszych ludzi”.

W obronie metropolity krakowskiego stają za to przedstawiciele partii rządzącej. Tak oto na Twitterze odniósł się do sprawy jeden z nich Kazimierz Smoliński: – „Zmasowany atak na abp. Jędraszewskiego nas katolików i patriotów poraża. Ale niestety jest to tylko wycinek tego do czego jest zdolny system spod sztandaru LGBT. Rząd PiS jest gwarantem normalności w tym zwariowanym świecie. Nie pozwólmy aby oni kiedykolwiek zdobyli władzę”.

Jak widać, poseł Smoliński, który ostatnio uaktywnił się bardzo na Twitterze, próbuje dorównać pisowskim „mistrzom” w sieci. Tarczyńskiemu czy Brudzińskiemu chyba rośnie konkurencja…

„Cóż… jak widać mamy już nowy trójpodział władzy Kaczyński – Jędraszewski – Banaś. Tylko tacy liderzy skutecznie wyprowadzą nas z UE” – gorzko kpił jeden z internautów.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Inkwizycja XXI wieku

Proboszcz i  księża z podwarszawskiej parafii w Magdalence, podjęli całkiem serio walkę z szatanem. Wyszło bowiem na jaw, że w domu tuż obok kościoła znajduje się router sieci Wi-Fi o nazwie „Lucyfer”.  Duchowni wystosowali list do sąsiadów z apelem o  zmianę nazwy.

Parafia św. Marii Magdaleny, której jestem proboszczem zwraca się do Państwa o zmianę nazwy sieci WiFi na inną” – pisze w oficjalnym piśmie proboszcz. „Ze względu na to, że Państwa zabudowania graniczą bezpośrednio płot w płot z parafią, nazwa sieci WiFi jaka została nadana routerowi jest widziana w urządzeniach aktywnych osób przebywających w parafii, jak i w domu rekolekcyjnym” – dodaje.

Sąsiedzi najwyraźniej nie przejęli się  życzeniem proboszcza, bo ani wcześniejsze rozmowy ani oficjalny list na nic się nie zdały. Tymczasem duchowni przekonują, że nazwa jest „szkodliwa dla uczuć religijnych osób przebywających w parafii”.

Mimo braku  reakcji sąsiadów proboszcz liczy na to, że mieszkańcy domu sami zmienią nazwę, a sprawa „zakończy się polubownie”. Mało tego oferuje nawet „pomoc techniczną”, jeśli taka będzie potrzebna do zmiany nazwy sieci.

Obecny kościół parafialny w Magdalence pochodzi z lat 1938-1939. W parafii działa dom rekolekcyjny Ruchu Odnowy w Duchu Świętym oraz diecezjalny dom rekolekcyjny „Emaus”. Na terenie kościoła działają także kawiarenka, biblioteka, Caritas oraz grupy parafialne.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

„Bardzo bym prosił adwokatów z innych krajów, żeby się nie wtrącali w nasze sprawy, bo ich nie znają, nie czują, nie rozumieją ich” – pouczał „obcych prawników” prezydent Duda. Jego słowa nie pozostały niezauważone

Profesorowie prawa urażeni słowami prezydenta

Prof. Alberto Alemanno z École des hautes études commerciales de Paris (HEC), prawnik specjalizujący się w prawie UE, jeden z sygnatariuszy listu otwartego do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w sprawie praworządności w Polsce, potraktował słowa Dudy jako osobistą zaczepkę:

„Zostałem odprawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę jako jeden z »obcych prawników z innego kraju wtrącających się w polskie sprawy«. To dodatkowy powód, żeby zwrócić się do Ursuli von der Leyen [szefowej KE], Very Jourovej [wiceszfowej KE) i Didiera Reyndersa [komisarza ds. sprawiedliwości], żeby pilnie działali w obronie prawnej i społecznej umowy łączącej państwa UE i ich obywateli”.

Więcej >>>

Oto 13 artykułów Konstytucji, które złamali PiS i Andrzej Duda…

View original post 197 słów więcej

 

Uchodźcy i klimatyczna katastrofa

Choć nikt nie spodziewał się przełomu po ostatnim szczycie klimatycznym w Madrycie, to jednak opieszałość światowych liderów i brak determinacji, by podjąć wiążące decyzje naprawdę może oburzać.

Największą historyczną odpowiedzialność za emisje gazów cieplarnianych ponoszą Stany Zjednoczone. Te same, które na początku listopada oficjalnie zaczęły wychodzić z Porozumienia paryskiego, które zakłada m.in. znaczącą redukcję emisji CO2. Ignorancja nie dziwi.

W ONZ-owskim raporcie, Alston przytacza przykłady tego, jak bogate państwa Zachodu (a raczej ich zamożni obywatele) obecnie radzą sobie z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Kiedy w 2012 roku huragan Sandy uderzył w Nowy Jork, większość mieszkańców odcięta była od elektryczności.

W tym czasie siedziba banku Goldman Sachs była zabezpieczona przez dziesiątki tysięcy worków z piaskiem i  zasilana mocą z generatora.

Więcej >>>