PRL i Kaczyński

Jednym z największych tabu, które istnieje w dzisiejszej Polsce (poza seksem) jest tabu PRL. Okres mroczny, od którego można się wyłącznie odżegnywać, który trzeba potępiać, bo stał się jak worek na wszelkie zło, podłości, zakłamania i zbrodnie.

Święto Pracy, dziś obchodzone jako dzień św. Józefa, było świętem emblematycznym dla PRL i – praktycznie – zostało skasowane wraz z nim. Latami kontestowano PRL-owskie rytuały i pompy, które z jednej strony – były potwornie zakłamane, z drugiej – nieuchronnie komiczne. Maszerowano, klaskano, bawiono się, przede wszystkim jednak oddawano hołd Przywódcy; kluczowym bowiem momentem pierwszomajowej defilady było przejście przed trybuną, na której stał On i machał ręką do „wielbiących” go tłumów.

Myślę, że ten właśnie obrazek ma w głowie Jarosław Kaczyński, gdy wchodzi w grupę swoich zwolenników wiwatujących na jego cześć i marzy, by taka była cała Polska. Kaczyński lubi pompę, hipokryzja mu nie przeszkadza, hołdów i posłuszeństwa jest łakomy bardziej niż Gierek; jedynym demokratycznym elementem tej postawy jest to, że żąda ich nie tylko dla siebie, ale dla Wielkiego Brata i Mamy.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

@Arlukowicz:Zwracamy się do wszystkich: nie pozwólcie na to, żeby ktoś przerwał naszą dobrą, wieloletnią historię niemądrymi decyzjami i szaleństwem, w które nas prowadzi.

Kmicic z chesterfieldem

Wybory 10 maja to zeszmacenie Polek i Polaków, zeszmacenie Polski i demokracji.

Jest to wiekopomny czyn Kaczyńskiego, który zawsze nas szmacił, „mordy zakazane”, „gestapo”, „gorszy sort”.

Jedyne co można zrobić, to nie brać udziału w wyborach, ogłosić stan rezygnacji ze zeszmacenia.

To może być grunt do presji na inne państwa i międzynarodowe organizacje, aby nie uznały Dudy za prezydenta.

Oczywiście akt zeszmacenia nas mówi wszystko o Kaczyńskim i pachołkach, którzy sami są szmatami.

Dlatego, nie bierzmy udziału w zeszmaceniu.

Te wybory pozbawione są bezpieczników, które uniemożliwiają ich sfałszowanie. Boję się, że konsekwencją będzie wykluczenie Polski z Unii Europejskiej. Nie wyobrażam sobie, żeby doszło do jakiegokolwiek spotkania tak wybranej głowy państwa ze swoim partnerem z innego demokratycznego kraju – mówi w rozmowie z Magazynem TVN24 prof. Andrzej Zoll. I podaje osiem powodów, przez które wybory z góry będą nieważne.

Ja i większość moich znajomych nie weźmiemy udziału w majowym głosowaniu. Zależy…

View original post 214 słów więcej

 

PiS wyciąć, aby nie doszło do przerzutów

Po wejściu w życie ustawy kagańcowej znikają gwarancje sędziowskiej niezawisłości – zwracają uwagę sędziowie i niektórzy rozważają wycofanie się z zawodu.

Katarzyna Wesołowska – Zbudniewek i Ryszard Lebioda – sędziowie Sądu Okręgowego w Łodzi mówili o takiej ewentualności na antenie TOK FM podkreślając, że nie sposób milczeć, gdy władza ustawodawcza i wykonawcza niszczy sądy.

Sędzia Ryszard Lebioda nie ukrywa, iż obawia się, że będzie tak, jak w czasach PRL, gdy sędziowie liczyli tylko na szczęście, by nie dostać sprawy z udziałem jakiegoś polityka albo sprawy głośnej medialnie. „Chodzi np. o sprawę, w której ktoś z wysokiego szczebla władzy ogłosi, że sprawca jest winny i powinien siedzieć w więzieniu 25 lat. A tu kończy się proces, sędzia zna wszystkie dowody i ma zupełnie inne zdanie. I wtedy można się spodziewać, że ruszy cała machina propagandowa wobec takiego sędziego, machina dyscyplinarna” – tłumaczy sędzia.

Następnie dodaje: „Może się okazać, że w procesie, w którym stroną jest polityk albo jego brat/ matka czy żona – oczekiwany będzie taki a nie inny wyrok. Albo, że władza będzie chciała wpływać na to, o co i kogo sąd oficjalnie – w ramach procesu – może pytać. – Od dawna się mówiło, że sędzią się jest, a prezesem się bywa. A dziś niestety obawiam się, że wchodzimy w czas, gdy będziemy mówić, że człowiekiem się jest, a sędzią się bywa. Bo gwarancje niezawisłości sędziowskiej po ustawie kagańcowej znikają” – mówi Ryszard Lebioda.

Z obawą mówi o swojej przyszłości sędzia Katarzyna Wesołowska: „Jestem członkiem stowarzyszeń sędziowskich, czynnie przeciwstawiam się temu, co się aktualnie w sądownictwie dzieje i zdaję sobie sprawę, że może przyjść taki moment, że będę musiała odejść z zawodu. Ale mam plan B – niekoniecznie związany z byciem prawnikiem” – mówi nie zdradzając szczegółów.

Sędziowie dopuszczają, że kolejnym krokiem ministra sprawiedliwości będzie „spłaszczenie” sądowej struktury. Zamiast sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych zostaną tylko dwa szczeble, a władza – powołując się na „reorganizację” – zacznie przenosić niewygodnych sędziów. „Może być to, co już jest w prokuraturze, czyli że sędziego przeniesie się z jednego miasta do drugiego, np. z Warszawy do Szczecina czy ze Szczecina do Suwałk” – mówi sędzia Lebioda.

Raka wyciąć, aby nie doszło do przerzutów.

Kmicic z chesterfieldem

Bezprawie tworzone przez Ziobrę w sądownictwie służy zabezpieczeniu interesów polityków PiS, gdy przegrają.

A przegrają.

Lecz nie tylko, głównie bezprawie jest tworzone po to, aby nie oddać władzy. Ziobro, Duda, Kaczyński et consortes łudzą się, że poprzez zastraszanie, manipulacje, a wreszcie użycie siły pozostaną na zawsze bezkarni.

Jak historia uczy, wszelkie reżimy upadają. Jakie by one nie były. Historia też uczy, że reżimy się łudzą, iż nie upadną.

Definicje reżimów są trwałe i uniwersalne. Tworzą je ludzie bez większych talentów, mało inteligentni, jak Ziobro inteligentni inaczej. Fuksem im się udaje zdobyć władzę, bo taka jest natura demokracji – i za wszelką cenę chcą ją utrzymać.

Problem z PiS-em jest innej natury niż z PRL-em, partia Kaczyńskiego to nowotwór demokracji, jak każdy rak zabija organizm, na którym pasożytuje i tutaj mamy taką sytuację.

Po odzyskaniu władzy przez demokratów, pisowskich polityków należy uczciwie osądzić – i zgotować im pierdel. Takiemu Mariuszowi Kamińskiemu…

View original post 389 słów więcej

 

Duda zatwierdził zamach stanu na praworządność i demokrację

W tym bolesnym i trudnym dla nas dniu musimy być pod Pałacem Prezydenckim, bo trzeba powiedzieć prawdę. Prezydent Duda abdykował. Nie słucha obywateli. Nie słucha, że dla Polaków Unia ma wielkie znaczenie, ich bezpieczeństwo, wolność ma wielkie znaczenie, tylko podpisał ustawę, którą podsunął mu prezes Kaczyński. Prezydent jest prawnikiem, a prawnik wie, jakie zapisy są w tej ustawie. Prezydent pokazał, że Polacy w ogóle go nie interesują. On nas tak naprawdę po prostu zdradził. Zdradził nas, wprowadził na prostą drogę, żeby Polska została wyprowadzona z Unii Europejskiej. Prezydent nie dotrzymał swojej przysięgi, bo ani nie strzeże konstytucji, ani nie strzeże bezpieczeństwa Polaków, ani naszej wolności. Tylko ze strachu przed prezesem podpisał tak dramatyczną ustawę. Rozwalił, rozmontował do końca system trójpodziału władzy w Polsce. Tak naprawdę swoim podpisem zatwierdził zamach stanu na polską praworządność. To dzień hańby. Prezydent nie jest godny, żebyśmy traktowali go jako prezydenta naszego kraju, bo nas po prostu zdradził” – mówiła na konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim wicemarszałek Sejmu kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

– Jestem rozczarowany, bo to był test dla głowy państwa czy wpisuje się w tę szkodliwą politykę, która godzi w te elementarne prawa obywatelskie, czy też pokaże, że jest głową państwa i potrafi działać w sposób niezależny dla dobra Polski. Ubolewam nad tym. Szkoda, decyzja prezydenta, dziwię się jej i absolutnie się z nią nie zgadzam – mówił Borys Budka w rozmowie z Dorotą Gawryluk w programie „Gość Wydarzeń” Polsat News.

– Absolutnie pan prezydent zachowuje się jakby był rzecznikiem ministra sprawiedliwości, przed którym jeszcze niedawno przestrzegał. Przypomnę, że wetował ustawę o Sądzie Najwyższym i KRS, to wtedy jako swoją motywację podawał, że nie odda wymiaru sprawiedliwości w ręce Zbigniewa Ziobry. Niestety tutaj składa wręcz hołd lenny Zbigniewowi Ziobrze – dodał lider PO.

Duda już się nie wykręci, jest długopisem prezesa w jego autokracji, reżimie.

Kmicic z chesterfieldem

Stało się najgorsze – Duda podpisał ustawę kagańcową. A to oznacza, iż PiS – a w zasadzie Kaczyński – nie wyprze się, że dąży do Polexitu.

Oto pisowska PL powiedziała wyraźnie: wychodzimy z Unii Europejskiej.

Tak prezes chce, bo nie chce oddać władzy, a poza Unią zaprowadzi zamordyzm. Jakkolwiek autokrację nazwalibyśmy.

I w zasadzie możemy mieć pretensje do siebie. Nie dość skutecznie protestowaliśmy, aby odsunąć Kaczyńskiego i jego kamarylę od koryta.

Teraz może być za późno. Bo wraz z wychodzeniem z UE, Kaczyński zastosuje przemoc, przeleje krew.

O sprawie poinformował na antenie Polskiego Radia 24 rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

PiS nie ma respektu do żadnej zagranicy. Vide: jak klękali przed Macronem, aby następnego dnia, gdy wyjechał, mógł Duda podpisać coś tak ohydnie antydemokratycznego, jak ustawa kagańcowa.

Czy Komisja Europejska nie chce za późno zabezpieczenia zakazu orzekania przez Izbę Dyscyplinarną?

PiS (Duda) tymczasem ubiegł Brukselę.

Prokuratorzy Ziobry spieszą się.

Pierwszy pod…

View original post 406 słów więcej

 

Czy PiS przestanie demolować kraj i zacznie rządzić?

Jak zawsze przy końcu roku pojawiają się analizy i prognozy na bliższą i dalszą przyszłość.

Sytuacja Polski jest tak zła, na razie przede wszystkim w wymiarze wewnętrznym, ale radykalne osłabienie pozycji naszego kraju w polityce europejskiej i światowej powoduje, że marnowana jest także wyjątkowa koniunktura powstała po 1989 roku.

Zasadnicze pytanie, tak jak kiedyś o odzyskanie niepodległości, brzmi dzisiaj – kiedy oni (czyli pisowcy) przestaną demolować nasz kraj, czyli rządzić?

To, że PiS znalazł się w defensywie, słabnie, widać pewne oznaki wewnętrznej dekompozycji, nie potrafi odzyskać inicjatywy jest widoczne i przedstawiane nawet przez pisowskich propagandystów.

„Główni komentatorzy obozu władzy w świątecznym numerze biją na alarm i przedstawiają pomysły, jak wydobyć się z politycznego dołka. Jest naprawdę nerwowo, za chwilę można przegrać fotel prezydencki. Nie mając Senatu ani prezydenta, PiS będzie bezradny” (Rafał Zakrzewski, „Dlaczego PiS wszedł na ostry kurs”, „GW”, nr 300).

Z reguły przed wyborami pisowcy łagodzili język, wyraźnie kokietowali polityczne centrum, chowali najbardziej skompromitowanych ludzi typu Pawłowicz, czy Macierewicz, tonowali akcenty, mówili o zgodzie, pojednaniu, wspólnym działaniu itp. Na to pytanie większość publicystów odpowiada, bo pisowcy boją się Konfederacji, gdyż po raz pierwszy są zagrożeni również z prawej strony, czego dotychczas udawało im się uniknąć i co uchodziło za wielki strategiczny sukces. To prawda, chociaż przez cały czas pojawiały się konkurencyjne wobec PiS-u ugrupowania, które jednak po krótkim czasie upadały i wracały do partii macierzystej.

Tym razem jest odwrotnie, ale istotną przyczyną jest także lęk, że taktyka udawania ugrupowania centrowego może tym razem się nie udać, została bowiem wyczerpana i skompromitowana.

Ponadto pisowcy postanowili w sposób typowy dla większości autorytarnych reżimów zaprezentować taktykę – ani kroku w tył – i przekonać się, czy uda się w ten sposób zastraszyć, zniechęcić, obezwładnić społeczeństwo. Wysłać taki mniej więcej sygna: nigdy nie ustąpimy, nie mamy zamiaru nie rządzić, musimy rządzić, nie boimy się nikogo i niczego, żadna Unia nam nie podskoczy. Robimy wszystko najlepiej i doskonale, a przeciwnicy to zwyczajna swołocz, agentura, postkomuniści i zwyczajni zaprzańcy. Taki z grubsza jest język p. Dudy i właściwie wszystkich masowo występujących we wszystkich możliwych mediach pisowców. Czy tego rodzaju reżim może utrzymać się w Europie. Ciekawy i bolesny być może eksperyment?

Dodatkowo zaostrzyła się także narracja Marka Jędraszewskiego (jakoś nie bardzo chce mi przejść przez gardło słowo biskup, biskupi bowiem są następcami apostołów, a nie bardzo wiem, czyim następcą miałby być Marek Jędraszewski?). Do długiej listy wrogów, których gromi, piętnuje i przed którymi ostrzega, dopisał ostatnio – ekologizm.

Jest zdumiewające podobieństwo pomiędzy tym fanatykiem a fanatykami komunizmu, którzy zwalczali m. in: okcydentalizm, genetykę, socjologię, teorię względności, solidaryzm społeczny, ekonomizm itp. Jędraszewski za niebezpieczne uznał nawet dziecko szwedzką dziewczynkę Gretę Thunberg:

”Bo to nie jest tylko kwestia, że jest jakaś postać nastolatki czy kogoś innego, kto takie poglądy głosi, a inni się mniej lub bardziej zgadzają. Nie, to jest narzucane, a ta aktywistka staje się wyrocznią dla wszystkich sił politycznych, społecznych.”

Cała wina Grety Thunberg polega, jak dość zawile wypowiada się ten wybitny hierarcha, na tym, że domaga się stanowczych i radykalnych działań na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, walki o ratowanie życia także ludzkiego, na ziemi i samej planety.

Walka z „ekologizmem” w imię biblijnego hasła – czyńcie sobie ziemię poddaną – co ma oznaczać możecie swobodnie i bezkarnie wyniszczać środowisko, gatunki, życie na ziemi, bo człowiek panuje nad przyrodą, jest nie tylko idiotyzmem, ale zbrodnią właściwie morderstwem. Skazaniem w dość trudnym do dokładnego przewidzenia, ale bliskim czasie, wielu gatunków na wyniszczenie i wielu ludzi na wojny, konflikty, choroby, głód i śmierć.

Zasadne pytanie: Czy nowotwór wywołany przez Kaczyńskich jest złośliwy, czy jeszcze nie?

Kmicic z chesterfieldem

Janina Goss, przyjaciółka matki Kaczyńskich, nie posiada żadnych umiejętności, za to przy Kaczyńskich nakradła się ze skarbu państwa.

Goss to nowotwór autorstwa Kaczyńskich, degeneruje pastwo polskie, zresztą jak obydwaj bracia (jeden wykopyrtnął pod Smoleńskiem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 innych)

Janina #Goss wynajmuje powierzchnię reklamową spółce Skarbu Państwa #PGE, w której członkiem rady nadzorczej jest Janina #Goss

Podkomisja smoleńska funkcjonuje „w oparciu o roczny budżet”, a wyniki jej prac mogą być udostępnione tylko na potrzeby postępowań przygotowawczych lub sądowych – taką odpowiedź z MON uzyskał poseł klubu KO Krzysztof Truskolaski. Resort poinformował przy tym, że przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz nie pobiera z tytułu pełnienia tej funkcji żadnego wynagrodzenia.

Więcej >>>

Na konflikcie ewidentnie spowodowanym przez Putina także Kaczyński i Morawiecki usiłują zbić polityczny kapitał. Jednak to ich wcześniejsze błędy doprowadziły do izolacji Polski, co zawsze w naszej historii oznaczało dla nas ogromne ryzyko

Tekst Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wyborcze zwycięstwo PiS w 2015 roku…

View original post 238 słów więcej