Imperium Rydzyka kontratakuje

Autor nowej książki o Ojcu Tadeuszu Rydzyku podjął heroiczny wysiłek obrony duchownego. Co ciekawe, publikację „Prawda o imperium ojca Rydzyka” wydała fundacja Nasza Przyszłość, której założycielem jest właśnie … Tadeusz Rydzyk. Napisał ją Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W wyjaśnianiu „przypisywanych mu skandali” autor zapędził się tak dalece, że podważył wszystkie. Bierze bowiem w obronę „skromnego zakonnika za to, że odważył się wystąpić przeciwko lewakom”.

Ze wspomnianego dzieła wynika, że redemptorysta nie posiada żadnego majątku. Nie tylko takiego, jaki powszechnie mu się przypisuje. W zasadzie niczego nie ma. Bowiem prawdziwą wartość „mają jedynie dzieła, które stworzył. Te jednak należą do zakonu redemptorystów lub stworzonej przez o. Rydzyka fundacji Lux Veritatis. Ojciec Rydzyk nie pobiera pensji za swoją pracę”.

Przyjrzyjmy się najpopularniejszym zarzutom. Plotki krążące po Toruniu na temat luksusowej limuzyny marki maybach? W rzeczywistości auto należało do jednego z toruńskich milionerów. Używanie do podróży śmigłowca? Owszem, raz nawet – prowokacyjnie – zaproponowano mu kupno takiej maszyny. Ojciec Rydzyk jedynie wsiadł do próbnego przelotu. Kiedy usłyszał cenę, miał stwierdzić, że nie stać go na taki wydatek – czytamy w portalu WP.

Co się stało z funduszami na wykupienie ze Skarbu Państwa upadającej stoczni w Gdańsku, zebranymi w 2005 roku? Niestety stocznia została sprzedana prywatnemu nabywcy przed zakończeniem akcji, a każdy, kto dokonał wpłaty, mógł odzyskać środki. W jaki sposób? Radio Maryja przez wiele miesięcy prowadziło akcję zwrotów, wystarczyło po nie się zwrócić.

Miliony ze skarbu państwa, idące do Torunia? – Tylko kłamcy i manipulujący mogą twierdzić, że jakiekolwiek z tych funduszy są przyznawane dla o. Tadeusza Rydzyka, że są odwdzięczeniem się – twierdzi Janusz Kawecki. Podkreśla, że w żadnym z konkursów beneficjentem nie był osobiście o. Rydzyk, lecz … jego dzieła. Na przykład Geotermia Toruńska dostała miliony od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a uczelnia w Toruniu przy kilku programach społecznych po prostu wygrywała rządowe granty.

Autor „odkrywa” sprawy dobrze znane, starając się czynić z nich argument obrony. Przykład? Przypomina, że w głośnym sporze o cofniętą dotację za rządów Donalda Tuska na wiercenia geotermalne, Geotermii Toruńskiej przyznano wysokie odkodowanie. W podpisanej wówczas ugodzie współpracownicy o. Rydzyka przyjęli ostatecznie „jedynie” 26 mln zł.

Jak czytamy, współpracownicy redemptorysty rocznie odnotowują około 3 tys. atakujących go komentarzy i artykułów. Jednak, zdaniem Kaweckiego ojciec Tadeusz Rydzyk codziennie modli się za swoich przeciwników. Autor książki przywołuje słowa samego redemptorysty: – „W znoszeniu tych ataków pomaga mi modlitwa, także za tych, którzy źle mi czynią. Każdego dnia klękam przed obrazem Matki Bożej, by jej powierzyć tych, co zadają rany” – zwierzyć się miał o. Rydzyk. Autorowi wybaczająca postawa duchownego nie przeszkadza bynajmniej w precyzyjnym wskazaniu źródła ataków. Służy temu skatalogowanie wypowiedzi … polityków PO. Połączone, rzecz jasna, z emocjonalnym komentarzem. Przykłady? Sławomir Neuman – za słowa, że Tadeusz Rydzyk „wysysa państwo w sposób przemysłowy”. Autor nazywa je bezczelnymi. Podobnie ocenia wypowiedzi byłej premier Ewy Kopacz czy Katarzyny Lubnauer (która mówiła, że „przedsięwzięcia medialne o. Rydzyka są przykrywką do transferu publicznych pieniędzy dla jednego człowieka”).

Kolejnym zabiegiem autora jest udowodnienie tezy, że jako takie „imperium ojca Rydzyka nie istnieje”. Argument: Agora, TVN, Polsat pod względem przychodów, zysków, widowni oraz słuchaczy biją na głowę TV Trwam, Radio Maryja i Nasz Dziennik. Co gorsza – twierdzi Kawecki – „w normalnym kraju tak niesprawiedliwie atakowana osoba, mogłaby liczyć na pomoc organów ścigania albo rzecznika praw obywatelskich. Tymczasem za ojcem Rydzykiem, nie wstawia się nikt”, podaje portal WP.

W tej samej książce autor stara się jednocześnie udowodnić, że jedynym „imperium o. Rydzyka” są jego sympatycy i sympatyczki, którzy drobnymi wpłatami po 10, 5 zł, a czasem nawet jedną złotówką, utrzymują telewizję i rozgłośnię. Przypomina, że w magazynach KRRiT nadal znajdują się całe sterty pudeł z deklaracjami i podpisami 2,8 mln osób, swego czasu domagających się miejsca dla TV Trwam na cyfrowej platformie telewizyjnej.

Polska osądzi PiSlandię, spokojnie!

Kmicic z chesterfieldem

Polska przez PiS została zdegradowana w Unii Europejskiej, to B klasa, podrzędność. Jest w tym zamysł Jarosława Kaczyńskiego, wymiksować kraj z Europy, zwalić na innych: na Brukselę, Berlin, Paryż, aby chwycić naród za mordę.

Damy się?

Rok 2020 będzie ciężki dla Europy, przewidują dziennikarze POLITICO. Wśród przykładów podają możliwy kryzys finansowy, zaostrzającą się globalną wojnę handlową i coraz gwałtowniejszy konflikt w Iranie. Ale zapowiadają też ostrą walkę o wdrożenie unijnej agendy w obronie klimatu, w której Polska wskazana jest jako główny hamulcowy oraz ostrzegają, że stosunki Warszawy z Brukselą znalazły się „w punkcie zwrotnym”.

(…)

Pomimo wygranej w wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku, PiS czeka walka o polityczne być albo nie być w tegorocznych wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda, sprzymierzeniec PiS, prowadzi w sondażach opinii publicznej, ale polskie prezydenckie rywalizacje już zaskakiwały w przeszłości.

Jeśli Duda przegra, to radykalne zmiany wprowadzane przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zostaną zablokowane, niwecząc jego…

View original post 710 słów więcej