Tabun Eligiuszów Niewiadomskich zostało wysłanych na Trzaskowskiego

Więcej >>>

Tabun Eligiuszów Niewiadomskich zostało wysłanych na Rafała Trzaskowskiego przez gadzinówkę TVP, zresztą nie tylko przez nią.

Kmicic z chesterfieldem

Trendy w kampanii są bardzo korzystne. Pytanie tylko, czy starczy czasu, by te procesy odwróciły układ sił.

Trend wydaje się oczywisty: w kolejnych sondażach prezydenckich różnych ośrodków dość szybko rosną notowania Rafała Trzaskowskiego, a spadają (choć już nie tak szybko) notowania Andrzeja Dudy.

Problem w tym, że Trzaskowski żywi się nie tylko głosami tych, którzy wcześniej deklarowali, że nie pójdą do urn, ale w jakiejś mierze także elektoratem demokratycznych kontrkandydatów – przede wszystkim Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza, którzy właściwie wypadli już z pierwszej ligi wyborczej. Oczywiście kandydat Koalicji Obywatelskiej nie ponosi winy za ten ich zjazd – nie doprowadził do niego w sposób intencjonalny, nie przeciągał wyborców na swoją stronę, nie krytykował rywali ani ich nie atakował. Jeśli ktoś tu kogoś podszczypuje, to raczej politycy PSL i Lewicy Trzaskowskiego. Po jego wejściu do gry liczni wyborcy sami z siebie, niezachęcani do tego, zdecydowali się przerzucić głosy na kandydata…

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

View original post 200 słów więcej

Kaczyński autokrata jak Gomułka

Skończyłem czytać książkę o Gomułce, co uprawnia mnie do sporządzenia tego naukowego porównania w Excelu

Jarosław Kaczyński mówi wprost, że warunkiem pozostania PiSu przy władzy jest zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. „jeżeli Rafał Trzaskowski wygrałby wybory, to dążyłby do tego, by nasz obóz jak najszybciej przestał rządzić” – cytuje słowa prezesa rządzącej partii Gazeta.pl. Słowa te wypowiedział na piątkowym XV zjeździe Klubów Gazety Polskiej, który wyjątkowo odbył się online.

Prezes docenia wagę wyborów prezydenckich: „Musimy doprowadzić do takiego stanu Polski, aby te zmiany były nie do cofnięcia… Ta drużyna jest ciągle za mała, by opanować wszystkie te dziedziny, które są sferą państwa”.

Słowa te brzmią wręcz złowrogo, bo cena, jaką zapłaci Polska za rządzy PiSu i tak jest już olbrzymia. Jednocześnie ukazują, że prezes PiS zdaje sobie sprawę z tego, że raz utraconej władzy nie odzyska już nigdy. Stąd dla niego jest to walka o wszystko. Zapowiada też, że – aby kontynuować obecną politykę, należy do niej przekonać ludzi i przygotować tę część społeczeństwa, która „ciągle jest pod wpływem propagandy”. Stwierdził również, że demokracja w Polsce ma się dobrze. „Działają różne organizacje, odbywają się demonstracje, wolność mediów jest większa niż być może gdziekolwiek indziej na świecie”. Ta definicja demokracji, a zwłaszcza porównanie jej do sposobu działania prasy na Zachodzie mogłaby budzić politowanie, gdyby nie fakt, że wypowiada ją człowiek rządzący praktycznie Polską.

Również dla Andrzeja Dudy jest to gra o wszystko. Pozbawiony funkcji, będzie niczym nawet dla innych członków swojej partii.

Zadziwiająca jest świadomość zarówno prezesa rządzącej partii, jak i obecnego prezydenta, jednorazowości ich władzy. To oznaczałoby, że obaj doskonale zdają sobie sprawę z własnych dokonań i z oceny, jaką wystawia im społeczeństwo. W większości demokratycznych krajów politycy nie traktują swojej władzy w kategoriach jednorazowych. Planują kariery i programy na wiele lat, poddając się spokojnie osądowi wybierającego społeczeństwa. Przegrani w jednych wyborach spokojnie przygotowują się do następnych, wyciągając wnioski i ucząc się na własnych błędach. W swoim przemówieniu Kaczyński zdradził się, że ma świadomość, iż wygrana Dudy jest jego ostatnią szansą na utrzymanie władzy. „Przy dużym wysiłku, dużym zaangażowaniu, mocnej wierze i silnej mobilizacji będziemy mieli zwycięstwo w pierwszej turze” (wszystkie cytaty za naTemat).

Przyszłość pokaże, co dokładnie miał na myśli, wypowiadając te słowa. I dlaczego postronnemu słuchaczowi jego wypowiedź przypomina od razu słynne zdanie Gomułki: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”.

Czy Kaczyński spieprzając weźmie Dudę ze sobą? Oto jest pytanie!

Kmicic z chesterfieldem

Twitterowy dialog między Donaldem Tuskiem a Andrzejem Dudą ma szanse przejść do historii.

Tusk nazwał Dudę wstydem, bo ten zaatakował ludzi LGBT, nazywając ich nieludźmi, a ideologią.

Jak by nie patrzył, Duda hańbi imię Polski, bo jest prezydentem naszego kraju.

Duda to w tych okolicznościach chwast ludzki, takie „byle co”. Duda nie wyznaje żadnych wartości, ani humanistycznych, ani chrześcijańskich, jest nihilistą, Duda wszystko ma w dudzie, czyli w dupie.

Duda przejdzie do historii jako Dupa. Doskonale mieści się w folwarku Jarosława Kaczyńskiego, a dokładnie w czworakach, stamtąd Duda pochodzi, wskazuje nawet na to nazwisko.

Dlatego Kaczyński na każdym kroku okazuje mu pogardę.

Więcej o „dialogu” Tusk – Duda >>>

Po podpisaniu przez Andrzeja Dudę homofobicznej „Karty rodzin” LGBT jest głównym tematem kampanii. „LGBT to nie ludzie, to ideologia” – dokładnie tak wyraził się w TVN24 poseł Jacek Żalek, za co wyleciał ze studia. Rafał Trzaskowski pisze list do sympatyków PiS:…

View original post 314 słów więcej

 

Kaczyński, Macierewicz, Duda, Morawiecki – nikczemne postacie

– Mieliśmy wrażenie, że – patrząc na ostatnie tygodnie –  politycy PiS przestali mówić o czymkolwiek innym. W swoim wystąpieniu w Sejmie premier Morawiecki, Trzaskowskiego, Koalicje i Borysa Budkę  wymienił ponad 30 razy. Ale prawdziwa obsesja dotyczy prezydenta Trzaskowskiego. Postanowiliśmy podsumować te kilka ostatnich tygodni – mówi 300POLITYCE jedna z centralnych postaci kampanii kandydata PO.

Sztabowcy PO sięgnęli po stary jak świat politycznego marketingu pomysł pokazania „zafiksowania” obozu konkurentów na ich kandydacie. W tym sensie jest to pastisz spotu PiS z poprzednich kampanii w którym pod muzykę fragmentu „W grocie króla gór” suity Griega do dramatu Ibsena „Peer Gynt” politycy Platformy „wyśpiewywali” „PiS, PiS, PiS” wraz z narastającymi dźwiękami fagotu.

Do kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kampanie PO obfitowały w „ciężki przekaz” a spoty nie zapadały w pamięć, więc widać zmianę na zapleczu sztabowym. W kampanii Kidawy zaczęły się pojawiać klipy w innym, niż dotychczasowy stylu, np. obrazujące urzędującego prezydenta wjeżdżającego limuzyną w konfetti za bramę Pałacu, w momencie wybuchu pandemii, ale przez zupełnie inna atmosferę polityczną w marcu i kwietniu, były praktycznie niezauważalne, mimo nowej formy.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Chciałem serdecznie podziękować tym, którzy zaangażowali się w zbieranie podpisów. Dziękuję państwu bardzo. Na liczniku mamy już 130 tysięcy zebranych podpisów, ale znając dzisiejszą władzę, potrzebujemy ich znacznie, znacznie więcej. Ważne jest to, żeby tych podpisów było tak dużo, żeby żaden trik nie doprowadził do tego, że jakakolwiek część tych podpisów będzie kwestionowana” – mówił w Tarnowie kandydat KO na prezydenta prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

W kampanii A.Dudy nie ma emocji sprzed 5 lat ani opowieści, która mogłaby porwać wyborców. Jakby jego sztabowcy pogodzili się z porażką. W najnowszym „Newsweeku” polecam tekst Renaty Grochal o kulisach kampanii PAD, już dziś do przeczytania

Dwa świrusy: korona i PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus w PL ma szczyt przed sobą, niestety jesteśmy jedynym krajem w Europie, który jeszcze nie wychodzi z pandemii, ale jest jeszcze wirus drugi – równie zły – piswirus, który niszczy państwo polskie.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia zaraportowało o 576 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i 16 zgonach powiązanych z COVID-19. To rekordowy dzień jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń SARS-CoV-2. Jak zauważa natemat.pl, 12 maja podano wyższą liczbę zakażeń – 595 – jednak dzień później resort odjął 39 błędnie zaraportowanych przypadków. Łączna liczba wszystkich przypadków zakażenia koronawirusa wynosi 25 986. Zmarło 1 153 pacjentów.

Więcej >>>

Przydzwonił mi w klatkę piersiową, aż mi zaparło dech. Byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ci ludzie byli nabuzowani, agresywni – Dominika Sitnicka z OKO.press została uderzona przed koncertem Pietrzaka. Redakcja składa zawiadomienie o przestępstwie.

„Kiedy jeden z mężczyzn ruszył w moją stronę, nie sądziłam, że mnie uderzy. Przydzwonił mi w klatkę piersiową tak, że…

View original post 224 słowa więcej

 

Duda z Morawieckim opijają piękną katastrofę

Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki odwiedzili plac budowy na Mierzei Wiślanej. Politycy udali się następnie na piwo i obiad do lokalnej restauracji – zdjęcie wywołało żarty ze strony internautów oraz przedstawicieli partii opozycyjnych.

Lawinę żartów sprowokowała zresztą sama partia rządząca, która udostępniła na Twitterze zdjęcie polityków i opatrzyła je następującym opisem:

Co to zdjęcie mówi nam o przywódcach naszego Narodu: prezydencie Dudzie #DUDA2020 #PracaNieKłótnie #JedziemyDalej i premierze Morawieckim? Że WSPÓŁPRACA to skała, na której będziemy budowali szczęście naszego Narodu! Niech Bóg ma Was, Panowie, w swojej opiece!” – napisali PiS-owcy.

Udostępnione przez PiS zdjęcia szybko podchwycili polityczni przeciwnicy rządu.

Za co pijemy? Za milion bezrobotnych? Za 40 proc. spadku dochodów samorządów? Za 70 mln stracone na Sasinowe wybory? Brudziński, Bielan gratulacje” – podpisał jedną z fotografii Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej.

W social mediach nie zabrakło również innych żartów.

Nie ufam facetom, którzy piją piwo z sokiem”, „No to siup za ten kryzys, za wybory”, „– Przejdźmy na ty, – Długopis jestem, – Pinokio”, „Jedno piwerko to wstęp do trzech, trzy to wstęp do dziewięciu”, „To nie sok, tylko krew podatników”, „Browarek plus” – to nie tylko niektóre dowcipy rozbawionych użytkowników Twittera.

Morawiecki z Dudą opijają piękną katastrofę.

Kmicic z chesterfieldem

Nie znamy terminu wyborów prezydenckich. 28 czerwca wydaje się być niekonstytucyjnym terminem, lecz już przyzwyczailiśmy się do bezprawie.

Niemniej opozycja jest przygotowana. Ta najważniejsza ma kandydata, który powinien zwyciężyć Andrzeja Dudę.

Reszta się nie liczy, Szymon Hołownia po chwilowym zachłyśnięciu się kilkunastoma procentami sondażowymi, już znajduje się w regresie.

Władysław Kosiniak-Kamysz nie wychyla się powyżej 10 procent, a Robert Biedroń to swoisty fenomen. Powinien być powyżej 10 procent, o lewica ma w kraju spory elektorat, a on przegrywa nawet z Krzysztofem Bosakiem.

Rafał Trzaskowski idzie jak burza, w jego wypadku mamy do czynienia z zupełnie nową jakością i treścią, wygrać jednak z Dudą można tylko szerokim frontem, tyralierą ideową.

I tak zaprezentował się w Poznaniu, gdzie zgromadził taką ilość zwolenników, ilu w tym miejscu zbierało się w najlepszych chwilach KOD-u i w obronie sądów – Łańcucha Światła.

Przede wszystkim usłyszeliśmy inny przekaz niż dotychczas prezentowany przez polityków Koalicji Obywatelskiej. Nie…

View original post 356 słów więcej

 

Pisiory mordują utwory

Kobieta protestowała pod gmachem Radiowej Trójki w Warszawie – została zatrzymana przez policjantów i przewieziona na komendę.

Pani Beata, sympatyczka opozycji i przeciwniczka zmian w Trójce, protestowała pod siedzibą Programu 3 Polskiego Radia. Kobieta przyjechała tam na rowerze, który obkleiła tabliczkami z hasłami „Wolna Trójka bez dyrektora PiSiora” oraz „PiSiory mordują utwory”.

Protest kobiety nie trwał długo, bo w pewnym momencie została zatrzymana przez grupę czterech rosłych funkcjonariuszy Policji, którzy zawieźli ją na komendę, aby sprawdzić jej tożsamość i dokonać czynności tak zwanego „spisania”.

Po wykonaniu tych czynności, kobieta zdecydowała się na powrót pod siedzibę radia. Tam, ku swojemu zdziwieniu, zobaczyła, że ustawione przez nią wcześniej kwiaty i znicze zostały usunięte przez nieznanych sprawców… Być może policjantów.

Kuriozalna akcja mundurowych została opisana przez oburzonych internautów.

Policja zatrzymuje kobietę przejeżdżającą pod Trójką z transparentem. Za co? Policja co się z Wami dzieje!? Ja oczywiście już interweniuję. A za nagranie dziękuję pani poznanej wczoraj w tym samym miejscu i także nagabywanej przez Policję – choć nie złamała żadnego prawa!” – napisała na Twitterze posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Opisana w artykule akcja nie jest jedynym protestem przeciwników PiS pod Trójką. Do podobnych wydarzeń dochodzi niemal cyklicznie od kilku dni.

W „Polityce” jest fotografia szpaleru młodych ludzi pod płotem budynku radia na Myśliwieckiej w Warszawie (siedziba radiowej Trójki), protestujących przeciwko ocenzurowaniu listy przebojów. Ta audycja nabrała wagi symbolu wolności, niczym, żeby daleko nie szukać, pomnik Mickiewicza przy Krakowskim Przedmieściu, pod którym w marcu 1968 roku młodzi ludzie zebrali się, żeby sprzeciwić się zdjęciu „Dziadów” z repertuaru Teatru Narodowego.
Każda epoka ma swoje symbole i swoich bohaterów. Wtedy był Mickiewicz i „Dziady” dziś jest Lista Przebojów i Marek Niedźwiecki
– pisze w felietonie Maciej Wierzyński.

Kmicic z chesterfieldem

Jarosław Kaczyński wie, że Andrzej Duda nie wygra prezydentury w I turze wyborów. Raczej trudno się spodziewać, że nie wejdzie do II tury, ale w polityce zdarzały się nie takie cuda.

Cóż zatem będzie?

Czy w drugiej turze opozycyjni kandydaci będą w stanie przerzucić swoje głosy na rywala Dudy, którym najprawdopodobniej będzie Rafał Trzaskowski.

Czy opozycyjni kandydaci nie zabrną za daleko i nie wzbudzą w swoich elektoratach niechęci do innych opozycyjnych kandydatów?

Oby kampania nie przebiegała w nienawistnej atmosferze. Suma elektoratów Trzaskowskiego, Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza wystarczy odesłać Dudę na śmietnik historii – bo stamtąd pochodzi – a z czasem postawić go przed Trybunałem Stanu za wielokrotne złamanie Konstytucji RP.

Pytanie jeszcze ważniejsze: czy Kaczyński bezkrwawo pozwoli na objęcie prezydentury przez Trzaskowskiego?

Obawiam się, że nie.

Więcej o ostatnim sondażu >>>

Najwybitniejszy żyjący polski polityk Donald Tusk trafia w największe emocje polityczne.

Jego ciosy walą konkurencję na dechy. Ostatni…

View original post 222 słowa więcej

 

Koniec PiS

Aktualne notowanie Listy Przebojów @RadiowaTrojka

Po unieważnieniu przez kierownictwo radiowej Trójki wyników 1998 LP3, w którym pierwsze miejsce zajęła piosenka Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój” i odejściu z radia Marka Niedźwieckiego, artyści masowo zawieszają współpracę ze stacją.

Są pewne granice, których przekroczenie przynosi tylko wstyd” – napisała na swoim facebookowym profilu Katarzyna Nosowska. Jej zdanie podzielili m.in.: Daria Zawiałow, Artur Rojek, Kayah, Dawid Podsiadło.

Trójka była naszym domem od samego początku istnienia zespołu, dzięki niej mogliśmy przeżyć wiele wzruszeń i radości. Niegdyś gwarant jakości i wolności artystycznej, dziś, na naszych oczach staje się symbolem dewastacyjnej polityki obecnych władz Polskiego Radia. Bezpośrednim powodem naszej decyzji jest usunięcie piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój” Kazika z ostatniego notowania LP3. Zwalnianie niezależnie myślących dziennikarzy, polityczna ingerencja w ramówkę, atmosfera nagonki i zastraszenia oraz cenzura, to standardy mediów reżimowych z krajów niedemokratycznych” – napisał w oficjalnym oświadczeniu Organek.

Ale nie tylko utwory polskich muzyków znikną z anteny kultowej rozgłośni. W niedzielę wytwórnia Mystic Production również odniosła się do zaistniałej sytuacji i poinformowała o zawieszeniu współpracy „do czasu przywrócenia w radiu podstawowych standardów.”

Wytwórnia zapowiedziała, że przekaże kierownictwu stacji pełną listę artystów ze swojego katalogu. Już dzisiaj wiadomo, że w Trójce nie będzie można usłyszeć m.in.: Nicka Cave, Marillion czy Deep Purple. „W ostatnich latach ze stacji została zwolniona lub odeszła elita dziennikarstwa, najlepsi z najlepszych. Ludzie, którzy stanowili dla nas gwarancję niezależności i dzięki którym Trójka była radiem mądrym, otwartym na świat. Radiem, które uczyło i bawiło, dla którego najwyższymi wartościami były mądrość i wolność – w tym gwarantowana nam przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej wolność wyrażania swoich poglądów oraz wolność twórczości artystycznej” – czytamy w oświadczeniu wytwórni.

Decyzję kierownictwa stacji o unieważnieniu głosowania słuchaczy można potraktować jako oficjalny powrót cenzury, choć prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska uważa, że „oskarżenia takie są kłamliwe i niesprawiedliwe, gdyż to właśnie redakcja podjęła natychmiastowe działania, by odkryć prawdę i podać ją do publicznej wiadomości.”

Więcej Morawieckiego >>>

Kaczyński i Morawiecki już wybrali Zaleszczyki?

Kmicic z chesterfieldem

Jestem przekonany, że dni PiS u władzy są policzone.

Po pierwsze, Rafał Trzaskowski da bobu Dudzie, acz nie obejdzie się to bez przelewu krwi. Bo Kaczyński wszystko zrobi, aby sfałszować wyniki wyborów.

Pośle policje i wojsko przeciw protestującym, część odmówi. Kaczyński będzie szczuł jednych Polaków przeciw drugim Polakom.

Sam ucieknie. Gdzie? Albo Białoruś, albo Turcja.

Duda wyląduje przed Trybunałem Stanu, a potem w kiciu. A Morawiecki da nogę wraz z Kaczyńskim.

Tak to widzę. I tyle. Wszystko zawędrowało już za daleko.

Siłowe zachowania policjantów podczas sobotnich protestów, a nie postulaty protestujących czy ich liderzy, wywołały największe zainteresowanie w mediach społecznościowych. Ludzie powszechnie oburzyli się na policję, najczęściej porównując ją do PRL-owskiego ZOMO. Raport z sieci.

Rośnie niechęć do funkcjonariuszy, a jednocześnie – sympatia do protestujących oraz polityków, którzy zostali siłowo potraktowani przez policję.

„Sylwester poszukuje żony, zabrali go do Wołomina, wraca do Warszawy. Ma ktoś info o jego żonie?”.

„Czy…

View original post 604 słowa więcej

 

Kaczyński nie ma żadnego planu, zajęty tylko sobą. Polska nam upada

Prezes Jarosław Kaczyński – jak zwykle – zajęty tylko problemami swoimi i partii; w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” odniósł się do tarć wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

Przywódca PiS, w rozmowie z zaprzyjaźnionym medium, podkreślił, że spory wewnątrz koalicji są rzeczą normalną i już wielokrotnie dochodziło do nich w przeszłości. Jest to spowodowane szeroką formułą Zjednoczonej Prawicy:

Mamy swe skrzydło dość radykalne, ale mamy też drugie – umiarkowane, czy wręcz bardzo umiarkowane, którego przedstawicielem jest Jarosław Gowin” – przyznał.

Tarcia między nami nie są, jak sądzę, niczym nowym. Dochodziło do nich w przeszłości, choćby podczas uchwalania reformy sądownictwa. Ta formuła obozu Zjednoczonej Prawicy, choć niekiedy jest problematyczna, jest także źródłem naszego sukcesu. I o tym nie możemy zapominać” – dodał.

Ocenił przy tym, że formuła prawicowego sojuszu jest niekiedy problematyczna, lecz sprawdza się i przynosi pozytywny bilans. Nie wykluczył też dalszych sporów:

Zatem nie mogę wykluczyć, że inne kryzysy wewnętrzne nas nie dotkną, ale mam nadzieję, iż sobie z nimi poradzimy” – podsumował rozmówca „Gazety Polskiej”.

Kaczyński, oprócz zachwalania swojego ugrupowania, wykorzystał też okazję do ataku na opozycję. „Dla większości opozycji demokracja oznacza ich rządy. A jak decyzją wyborców tracą władzę, to nie ma demokracji. Wybory prezydenckie są bowiem dla tej ekipy ostatnią szansą na odzyskanie choćby części wpływów”.

Całość wypowiedzi lidera została trafnie podsumowana przez jednego z użytkowników Twittera. User o nicku „Radio Luxy” napisał:

Kaczyński nadal zajęty sobą. Tylko sobą. Takie rzeczy jak utrata pracy lub dochodów zupełnie go nie obchodzą” – ocenił chłodno internauta.

Kaczyńskiego musi czekać sąd, aby Polska była normalna i zdrowa. Niech sczeźnie w kiciu.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Czy PiS straci władzę?

Powracający Durczok piszę o szaleństwie Kaczyńskiego >>>

Jak nieoficjalnie ustaliło RMF FM, większość posłów z Porozumienia jest gotowa, aby zablokować wybory prezydenckie w maju. Co najmniej 12 członków partii jest przeciwna powszechnemu głosowaniu korespondencyjnemu.

Więcej o Gowinie, który stawia się Kaczyńskiemu. PiS może stracić władzę >>>

Jest szansa, aby zarazę przepędzić – przynajmniej od koryta. Tę szansę daje Gowin, którego trudno lubić, ale nie wybrzydzajmy. Tylko on realnie daje szanse na zmianę władzy.

Kmicic z chesterfieldem

Czy dojdzie do wyborów, które zostały wyznaczone za tydzień? Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak twierdzi, że to niemożliwe, że musiałby zdarzyć się cud.

Czy 7 maja, kiedy ma się odbyć posiedzenie Sejmu Jarosław Gowin przejdzie na stronę opozycji?

Jak się zachowa cała opozycja, bo może zdurnieć, jak to niedawno było z Lewicą i PSL?

Polska nam się rozpada, widać to gołym okiem. Pięć lat rządów PiS doprowadziło do ruiny faktycznej, a nie oratorskiej.

Prawo został zniszczone, budżet ledwo dyszy, nie stać władz na aktywną walkę z zarazą koronawirusa.

Kaczyński prze za wszelką cenę do wyborów, bo wie, że za jakiś czas Duda przegra z kretesem, a to znaczy, iż pójdą siedzieć za niezliczone afery, za bezprawie, za wykluczania Polski, które – w wypadku dalszych rządów PiS – poskutkuje Polexitem, wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej.

Święto Konstytucji 3 Maja to przypomnienie, iż uchwalenie dobrego prawa wcale nie powstrzymuje obalenia go…

View original post 604 słowa więcej

 

Siermiężny starzec krasnalowaty

Ktoś w necie zadał słuszne pytanie „Czy leci z nami pilot?” bo nasza władza wygląda jakby skoczyła do sterów z jakiegoś miejsca odosobnienia.

Prezes chce tylko jednego: wygranej Dudy 10 maja, a reszta jak potłuczona miota się w bezsile i ignorancji.

Nic nie wiedzą, nic nie rozumieją, nic nie umieją, niczego nie przewidzieli, niczemu nie zapobiegną. Nawet płynu do dezynfekcji wyprodukować nie potrafią, co potrafi co drugi mniej więcej Polak pod nazwą bimbru.

Lecimy czubem do ziemi. A władza jedyne co potrafi to wprowadzać stan wojenny bez wprowadzania stanu wojennego, bo Prezes „szanuje konstytucję” (a tak naprawdę wie, że stan wojenny uniemożliwiłby wybory).

Nie mamy rządu, nie mamy polityków, nie mamy praktycznie państwa; mamy kłamliwe, cyniczne, nieudaczne potwory, które potrafią kłamać, kręcić i czarować (dzięki miliardom włożonym w propagandę)

Jak wygląda przyjazne pisowskie państwo w czasie pandemii (krótkie objaśnienie tzw. filozofii w sześciu punktach)

1. Wszyscy polscy obywatele są potencjalnymi kłamcami i oszustami, więc nie można im ani trochę ufać.

2. Ogólnoświatowa pandemia to idealne warunki, by potencjalni kłamcy i oszuści zmienili się w rzeczywistych. Nie wolno do tego dopuścić pod żadnym pozorem.

3. W każdym państwowym urzędzie i w każdej państwowej instutucji (ministerstwach, urzędach skarbowych, zusach itp. itd.) należy zatem podchodzić do każdego polskiego obywatela jak do rzeczywistego kłamcy i oszusta. Testy na uczciwość są znacznie ważniejsze od testów na koronawirusa.

4. Dlatego pomoc państwa w czasie zarazy i lockdownu zostanie udzielona wyłącznie tym, którzy udowodnią swoją uczciwość (rozumianą wyłącznie wedle zasad ustanowionych przez Jarosława Kaczyńskiego i przekazanych przez niego w formie ustnej prezydentowi, rządowi oraz parlamentowi) w wielostopniowych przesiewach dokonywanych przez urzędniczych tropicieli, opłacanych regularnie z budżetu państwa i sowicie nagradzanych za odrzucanie wszystkich wniosków, które zostaną uznane za niewystarczająco udokumentowane.

5. Dla uniknięcia wątpliwości na mocy ustawy covidowej ustanawia się w języku polskim zmianę, polegającą na rozszerzeniu pola znaczeniowego pojęcia „uczciwość” o definicje przypisywane do tej pory słowu „lojalność”. Ze względu na szkodliwość społeczną dotychczasowe rozumienie słowa „uczciwość” ulega natychmiastowej likwidacji.

6. Stosowne pisma w tej sprawie dostarczy obywatelom Poczta Polska.

Zgniły stary krasnal – corona Kaczyński virus.

Kmicic z chesterfieldem

Kaczyński tworzy Polskę na kształt siebie. Niestety, to nie kraj zgniłych krasnali, czy też zgniłych dudków.

Były szef Lex Super Omnia złożył zażalenie na ekspresowe umorzenie śledztwa dotyczącego narażenia zdrowia Polaków w związku z organizacją przez PiS wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Parchimowicz czuje się pokrzywdzonym w tej sprawie, bo jest w grupie ryzyka zarażenia koronawirusem. Jego zażalenie ma szanse na uznanie w sądzie.

Krzysztof Parchimowicz, jeden z założycieli stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lec Super Omnia i przez kilka lat jego szef, wkroczył do głośnej sprawy umorzonego śledztwa w sprawie majowych wyborów prezydenckich.

Było to bodaj jedno z najkrótszych śledztw, jakie pamięta prokuratura. W czwartek 23 kwietnia w godzinach 14-15 prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób” poprzez organizację wyborów w czasie epidemii koronawirusa. Zawiadomienie w tej sprawie złożył obywatel, który martwi się o swoje zdrowie. Prokurator Wrzosek najpierw…

View original post 479 słów więcej

 

Kaczyński na Wawelu. A wy – rzecze ten specjalista od mord zdradzieckich – możecie pocałować mnie w dupę

Prezes PiS odwiedził Kraków i zjawił się w dawnym zamku królewskim.

Uroczystość na Wawelu miała prywatny charakter. Prezesowi PiS towarzyszyli: była premier Beata Szydło oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Mszy w Krypcie świętego Leonarda przewodniczył arcybiskup Marek Jędraszewski” – podaje IAR.

Przedstawiciele PiS wjechali na teren Wawelu trzema limuzynami i wzięli udział w nabożeństwie odprawionym przez samego… abp. Marka Jędraszewskiego.

Następnie świata Kaczyńskiego przeszła do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Politycy modlili się przy grobie Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej.

To nie pierwszy incydent w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego w trakcie epidemii. Kilka dni temu lider Zjednoczonej Prawicy pojawił się na uroczystych obchodach katastrofy smoleńskiej i na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie zginęło 96 osób, w tym para prezydencka.

Kaczyński zostawia po sobie młode wilki, które będę groźniejsze dla demokracji, niż on. Morawiecki, Duda i inny przychówek to wrogowie wolności, Polski otwartej i instytucji demokratycznych.

Kmicic z chesterfieldem

Autorytaryzm PiS na naszych oczach ulega przeistoczeniu. Tradycyjny Kaczyńskiego zamordyzm odchodzi do historii, zresztą prezes jest traktowany, jak pies gończy, którym się szczuje i za nim biegają tabuny dziennikarzy.

Zaś Morawiecki, Duda, Szumowski, Gowin i inni w tym czasie szlifują nowoczesny zamordyzm, który nakłada kagańce społeczeństwu na mordy, aby się cieszyli, gdy im się poluzuje, przede wszystkim mają się zachowywać, jak władza chce.

Koronawirus jest dobrodziejstwem, który zdarzył się politykom PiS. Pod jego maską wprowadzają tak absurdalne zakazy, jak wstępy do lasu i parku, aby je odwołać w chwale dobrodziejów.

Nie inaczej jest z maseczkami, które bodaj jako jedyny kraj w Europie obowiązkowo nosimy. Przecież w Niemczech ich nie noszą, choć oficjalnie zakażonych jest wielokroć więcej.

Maseczki to dosłowny, a nawet alegoryczny zamordyzm. Maseczki na mordach Polaków.

Nie można się gromadzić, czyli protestować. Rozwiązana została Państwowa Komisja Wyborcza, PiS powoła swoją pisowską komisję.

Scenariusz dla autokratów PiS jest jasny: zamordyzm…

View original post 587 słów więcej