Bandyci i pisowcy będą dalej mogli napadać na kasy i banki w maseczkach

Koniec z noszeniem maseczek na zewnątrz i to już od najbliższego weekendu poinformował premier Mateusz Morawiecki. „Usta i nos trzeba będzie zakryć w tramwaju, urzędzie czy sklepie. Na ulicy czy w parku natomiast można będzie chodzić bez maseczki.” – czytamy na portalu wp.pl. Rozporządzenie będzie obowiązywało od 30 maja – warunek konieczny to zachowanie dystansu społecznego w przestrzeni publicznej

Jakie restrykcje będą obowiązywały w sklepach: „od soboty zniesione zostaną ograniczenia w handlu i gastronomii: przestaną obowiązywać limity dot. liczby klientów” – powiedział premier. W dalszej części swojej wypowiedzi ujawnił, że: „od niedzieli, zniesione zostaną limity dot. liczby wiernych w kościołach. „Chcemy dopuścić możliwość zgromadzeń do 150 ludzi” – donosi rmf24.pl.

Od 6 czerwca wprowadzamy odmrożenie funkcjonowania kin, teatrów, filharmonii czy cyrków. Pod trzema warunkami. To nie jest obowiązek, a możliwość. (…)

Wypełniamy pojemność widowni do 50 proc., tak żeby ten kontakt był rozluźniony oraz nosimy maseczki” – uzupełnił Piotr Gliński. Wicepremier dodał, że będzie możliwe organizowanie wesel do 150 osób.

Na pytania dotyczące argumentów, które pozwalają ograniczać konkretne obostrzenia minister zdrowia Łukasz Szumowski odpowiedział: „epidemia występuje tylko w kilku województwach. I podkreślił, że na terenie Polski to pojedyncze ogniska podbijają statystyki nowych zachorowań. Mowa tu przede wszystkim o Śląsku, a w ostatnich dniach również o Mazowszu”.

Zaraza koronawirusa odchodzi, zostaje zaraza PiS, włącznie z Szumowskim, który jak Morawiecki jest biedny, za to zony mają kolesie bogate.

Kmicic z chesterfieldem

Opozycja dmucha na zimne. Mianowicie nie godzi się na termin wyborów 26 czerwca, gdyż jest niekonstytucyjny.

Gdyby wybory tego dnia wygrał kandydat opozycji Rafał Trzaskowski bądź inny, PiS mógłby podważyć wybór w sądzie i miałby racje.

Ale nie jest winą opozycji, że mamy taki galimatias konstytucyjny, mianowicie: gdyby Kaczyński i jego marionetka Morawiecki ogłosili stan nadzwyczajny, wybory odbywałyby się konstytucyjnie, acz w późniejszym terminie.

Państwo, które zafundowało nam PiS jest nie tylko w ruinie, z kartonu i teoretyczne, jest to zgniła Polska, która wychodzi z Unii Europejskiej.

„Trwa jakiś teatr wokół wyborów prezydenckich” – stwierdziła marszałek Witek i miała rację. Na opozycji nikt bowiem nie zakłada, że poprawka o organizacji wyborów po 6 sierpnia przejdzie. Pytanie, kto na opozycji zyska na kolejnym sezonie debat o tym, kiedy zrobić wybory.

Politycy opozycji przekonywali, że PiS może podważyć wynik wyborów, gdyby wygrał Trzaskowski, Hołownia lub Kosiniak-Kamysz. Sąd Najwyższy miałby wtedy uznać, że…

View original post 355 słów więcej

 

Kaczyński na Wawelu. A wy – rzecze ten specjalista od mord zdradzieckich – możecie pocałować mnie w dupę

Prezes PiS odwiedził Kraków i zjawił się w dawnym zamku królewskim.

Uroczystość na Wawelu miała prywatny charakter. Prezesowi PiS towarzyszyli: była premier Beata Szydło oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Mszy w Krypcie świętego Leonarda przewodniczył arcybiskup Marek Jędraszewski” – podaje IAR.

Przedstawiciele PiS wjechali na teren Wawelu trzema limuzynami i wzięli udział w nabożeństwie odprawionym przez samego… abp. Marka Jędraszewskiego.

Następnie świata Kaczyńskiego przeszła do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Politycy modlili się przy grobie Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej.

To nie pierwszy incydent w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego w trakcie epidemii. Kilka dni temu lider Zjednoczonej Prawicy pojawił się na uroczystych obchodach katastrofy smoleńskiej i na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie zginęło 96 osób, w tym para prezydencka.

Kaczyński zostawia po sobie młode wilki, które będę groźniejsze dla demokracji, niż on. Morawiecki, Duda i inny przychówek to wrogowie wolności, Polski otwartej i instytucji demokratycznych.

Kmicic z chesterfieldem

Autorytaryzm PiS na naszych oczach ulega przeistoczeniu. Tradycyjny Kaczyńskiego zamordyzm odchodzi do historii, zresztą prezes jest traktowany, jak pies gończy, którym się szczuje i za nim biegają tabuny dziennikarzy.

Zaś Morawiecki, Duda, Szumowski, Gowin i inni w tym czasie szlifują nowoczesny zamordyzm, który nakłada kagańce społeczeństwu na mordy, aby się cieszyli, gdy im się poluzuje, przede wszystkim mają się zachowywać, jak władza chce.

Koronawirus jest dobrodziejstwem, który zdarzył się politykom PiS. Pod jego maską wprowadzają tak absurdalne zakazy, jak wstępy do lasu i parku, aby je odwołać w chwale dobrodziejów.

Nie inaczej jest z maseczkami, które bodaj jako jedyny kraj w Europie obowiązkowo nosimy. Przecież w Niemczech ich nie noszą, choć oficjalnie zakażonych jest wielokroć więcej.

Maseczki to dosłowny, a nawet alegoryczny zamordyzm. Maseczki na mordach Polaków.

Nie można się gromadzić, czyli protestować. Rozwiązana została Państwowa Komisja Wyborcza, PiS powoła swoją pisowską komisję.

Scenariusz dla autokratów PiS jest jasny: zamordyzm…

View original post 587 słów więcej

 

Dziad proszalny Rydzyk prosi o szmal dla siebie

Telewizja Trwam i Radio Maryja potrzebują pomocy. Zresztą po wcześniejszych apelach do widzów, teraz przyszedł czas na polski rząd. Ten powinien, zdaniem rydzykowych mediów, pomóc branży, w której działają.

Wspomóż biznesom o. Rydzyka!

Radio Maryja uważa, że obecna sytuacja uderza w media, a zwłaszcza w… media katolickie. Nie jest jasne, dlaczego akurat szczególnie w nie… Przecież w tak ważnym momencie wierni powinni je szczególnie wspierać.

– Nasze media istnieją dzięki łasce Pana Boga i odpowiedzialnej pomocy świadomych i ofiarnych katolików i Polaków. Szanowni Państwo, kochana Rodzino Radia Maryja, mimo trudności, z jakimi wszyscy się borykamy, jeszcze bardziej prosimy o pomoc. Pamiętajcie o niej zwłaszcza teraz, w tej trudnej sytuacji, pamiętajcie teraz i każdego miesiąca – twierdzi ojciec Tadeusz Rydzyk. Ponoć jego media i tak dotąd ledwie ciągnęły od pierwszego do pierwszego.

 Albo chcemy obudzić się w świecie lewicowym, gdzie eutanazja jest czymś powszechnym, aborcja jest czymś powszechnym, gdzie tak naprawdę nie ma wartości lub są tylko antywartości, albo chcemy obudzić się w świecie, który jest dla nas istotny, gdzie szanuje się życie, szanuje się ludzi starszych, szanuje się prawdę – dodał na antenie TV Trwam prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, Szczepan Wójcik.

Pomoc – jasne! Ale głównie dla nas!

Radio Maryja i Telewizja Trwam sugerują tym samym, że pomoc powinna trafić jednak przede wszystkim do mediów katolickich. Te “docierają do kilku milionów Polaków i są dla nich potrzebnym, krzepiącym, ale i informującym głosem”. Do tego mediów ojca Rydzyka rząd powinien wesprzeć sektor prasowy, np. poprzez zwolnienie z opłacania składek ZUS przez kilka miesięcy.

Czy media Rydzyka to gigant na glinianych nogach? Czy może duchowny wykorzystuje tylko obecną sytuacje do swoich celów? Nie poznamy odpowiedzi na to pytanie. Tyle że znając jego poprzednie dokonania można założyć to drugie. Już nie raz pokazał, że liczy się dla niego tylko i wyłączenie jego interes. Teraz jest zapewne tak samo.

Polska coraz dziwniejsza, a będzie jeszcze bardziej pierdolnięta.

Kmicic z chesterfieldem

Świat i Polska po koronawirusie będą zupełnie inne. Jakie? Można odpowiedzieć: na ile nam odbierze się praw, na tyle będzie mniej wolności.

Demokracja liberalna przyjmie postaci przepoczwarzające się z demokracji głosowania korespondencyjnego w podobny absurdalny przymiotnik dodany do demokracji, który będzie służył władzy, a nie społeczeństwu.

Już dzisiaj widzimy, w jakiej pogardzie panujący (może być to: demokracja panująca, albo demokracja z namaszczenia boskiego – taki kierunek ma PiS) mają prawo, które ma obowiązywać motłoch, ale nie ich> Bardzo dokładnie to widać było podczas obchodów 10. rocznicy smoleńskiej, czy też podczas pobytu Kaczyńskiego na Powązkach, wszak cmentarze są zamknięte dla wszystkich pozostałych.

Prawo dla równych i równiejszych opisał Orwell w „Folwarku zwierząt”.

O Kaczyńskim i jego folwarku >>>

PiS nie popuści w niczym, za koryto zapłaci każdą cenę, włącznie z wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej, bądź śmierci Polaków podczas tzw. wyborów.

Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, iż wyborów nie będzie w maju.

View original post 583 słowa więcej

 

Donald Tusk o 10 latach smoleńskiej wojny

Przewodniczący EPL (Europejska Partia Ludowa) i były premier rządu RP odniósł się na Twitterze do sporu toczonego wokół katastrofy smoleńskiej.

Dziesięć lat smoleńskiej wojny domowej wystarczy. Wyrzec się złych emocji i zacząć na nowo budować wspólnotę – to byłby najlepszy hołd złożony wszystkim ofiarom katastrofy. Spróbujmy” – napisał weteran politycznej sceny.

Pojednawczy wpis zamieszczony został dokładnie w 10. rocznicę katastrofy.

Opinia Tuska wywołała negatywne emocje u radykalnie prawicowych hejterów. Nienawistnicy ruszyli do bezrozumnego i aroganckiego ataku na polityka.

Jest Pan za to odpowiedzialny” – napisał jeden z proPiS-owskich hejterów.

Inny „komentator” stwierdził natomiast, że „rudemu zbrodniarzowi” (!) należy się „wieczna hańba”. Hejter ukrył się pod pseudonimem „Ultras Lechia Gdańsk”.

Podobnych postów napisano dziesiątki; nie oznacza to jednak, że w dyskusji nie zabrakło racjonalnych i normalnych wpisów.

Dziękuje za te słowa Panie Premierze! Niech ten szczególny czas zamknięcia i izolacji służy dodatkowej refleksji…” – skomentowała Aleksandra Dulkiewicz.

Mistrzowie świata, jak pod płaszczykiem zarazy wzmacniać własną zarazę.

Kmicic z chesterfieldem

Zaraza koronawirusa pozwala władzy PiS w dalszym dewastowaniu Polski.

Postanowienie TSUE o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie zostanie przyjęte przez polskie władze do wiadomości.

Morawiecki skierował postanowienie TSUE do Trybunału Konstytucyjnego, który nie jest żadnym Trybunałem, a przybudówką partyjną.

Tak samo zadziałała inkryminowana Izba Dyscyplinarna, skierowała w swojej sprawie wniosek do TK. Jest to jawne podważanie Traktatu unijnego.

Myślenie PiS jest takie, iż Bruksela zajęta koronawirusem, nie zauważy bezprawia w Polsce. A jak zauważy, machnie rękę.

Prędzej czy później Unia nas wykopie, władzy PiS będzie to wygodne, bo pozwoli zaprowadzić swój zamordyzm.

Czy Polacy pogodzą się z antypolską władzą PiS. Wątpię. Prorokuję, że dojdzie – jak w czasach PRL – do buntu społecznego, znowu zostaniemy jako państwo zmarginalizowani dla wygody miejscowych satrapów.

Prezes Izby Dyscyplinarnej Tomasz Przesławski (na zdjęciu) sprzeciwia się wezwaniu I Prezes SN Małgorzaty Gersdorf do zaprzestania pracy przez sędziów tej izby. Sędzia Małgorzata Bednarek z Izby…

View original post 653 słowa więcej

 

Gdzie odejdzie PiS? Trybunał Stanu, pierdel, czy Białoruś?

Jarosław Kaczyński w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że nawet jeżeli Andrzej Duda przegra wybory prezydenckie (on już wie, że tak będzie?), rząd Zjednoczonej Prawicy będzie trwałTyle że administrowanie państwem bez Senatu i własnego prezydenta będzie trudne. Nie mówiąc już o wprowadzaniu reform, jakie śnią się prawicowym politykom. Możliwe więc, że obserwujemy właśnie ostatnie miesiące kadencji premiera Mateusza Morawieckiego. Powstaje więc pytanie: co po PiS-ie?

PiS wygrało samodzielnie wybory? Nie do końca…

Na starcie obalmy jeden popularny i nadal żywy mit. O co chodzi? Otóż PiS wcale nie wygrało ostatnich wyborów (a także tych z 2015 r.) samodzielnie. I nie chodzi o zaplecze ekspercie partii. Nie, mamy na myśli to, że Polską rządzi dziś Zjednoczona Prawica, a nie tylko PiS. Ta jest z kolei koalicją. Możliwe więc, że bez Porozumienia i Solidarnej Polski – np. w wariancie, gdyby te startowały bez starszych kolegów z ugrupowania Kaczyńskiego – układ z parlamencie byłby zupełnie inny! Możliwe, że partia Jarosława Gowina nie przekroczyłaby jednak progu wyborczego i jakaś część głosów zostałaby “przepalona”. W praktyce mogłoby to oznaczać, że podział mandatów byłby inny, może nawet korzystniejszy dla opozycji!

Czy zaś rozpad Zjednoczonej Prawicy jest realny? Tak! Dziś najlepiej widać to po ruchach ludzi Zbigniewa Ziobry, którzy ewidentnie grają do swojej własnej bramki. Może nawet doprowadzą do implozji rządu i zostaną rozpisane nowe wybory.

Rząd PO-PSL 2.o.

Powyższe pokazuje jednak przede wszystkim jedno: PiS wcale nie jest tak wszechmocne, jak od paru lat się uważa, i bez koalicjantów może przegrać wybory. Jeśli Zjednoczona Prawica pójdzie do tych rozbita (np. z Solidarną Polską za burtą) zapewne je przegra. Co wtedy?

Dziś opozycja gra do jednej bramki (mimo cyklicznych szturchańców, które jednak mają postać postać koleżeńskich wygłupów, a nie bójki na poważnie). Czy po pokonaniu PiS-u nadal zachowa jedność?

Najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłaby chyba ponowna koalicja PO z PSL. Obie partie już ze sobą współpracowały i to przez osiem lat. Do tego nie wchodzą sobie w drogę pod kątem elektoratów – ludowcy stawiają na wieś i może mniejsze miasta, PO to nadal większe miasta. Poza tym mogłyby ciekawie uzupełnić się programowo. Zwłaszcza interesująco pod kątem gospodarczym prezentowały się pomysły partii Władysława Kosiniaka-Kamysza w wyborach z 2019 r. Samo PO też jednak deklaruje niejako powrót do korzeni tj. ponownie wyraźne otwarcie się na przedsiębiorców i ludzi pracujących, a nie elektorat, który marzy tylko o kolejnych programach z plusem w nazwie.

Co zaś z Lewicą? Tu sprawa nie jest przesądzona, będzie zapewne uzależniona od kwestii ułożenia się mandatów, ale to byłby już trudniejszy mariaż. Zwłaszcza przez partię Razem, która nadal kładzie nacisk na pomysły bliższe PiS-owi. Zapewne Włodzimierz Czarzasty stanie przez trudnym wyborem, gdy poznamy wyniki kolejnych wyborów.

Wszytko zależy od wyborów prezydenckich

Snucie takich pomysłów to oczywiście nadal intelektualna zabawa. Wszystko jest teraz po stronie wyborców i tego, na kogo postawią w wyborach prezydenckich. Wybór nie jest mimo pozorów trudny: czy na Dudę, czy na kogoś z opozycji.

Dudę żegnamy, PiS wygnamy. Co jednak z prezesem PiS? No, co?

Kmicic z chesterfieldem

Dwie sobotnie konwencje wyborcze opozycji pokazały, jak silnych mają kandydatów na prezydenta.

Jest coraz większa nadzieja, iż Duda w maju przestanie plamić imię Polski. Przeorientowanie go na centrowy elektorat jest coraz trudniejsze.

I to powinno cieszyć. Jeżeli dołożymy fatalny sztab wyborczy z niefortunną szefową Jolantą Turczynowicz-Kieryłło, można zakładać, iż pojawiać się będzie coraz więcej błędów.

Można tylko się zastanawiać, jak ten ancymonek mógł zostać prezydentem. Przestała działać Konstytucja RP, a on sam musi się szybko obracać i szczekać, aby nie było widać nitek, które służą prezesowi do uruchamiania go jako marionetki.

Nawet, gdy wyborcy zadecydują, że Duda ma iść won, wcale nie znaczy, że PiS odda Pałac Prezydencki ot tak, tylko dlatego, że ten dudek przegrał.

Polskę dotknęło nieszczęście – zaraza (koronawirus, że porównam) kaczyzmu, małości metr pięćdziesiąt w kapeluszu.

A opozycja pokazała klasę. W normalnym kraju Małgorzata Kidawa-Błońska nie miałaby problemu, aby zostać prezydentem w I turze.

Sondaż OKO.press…

View original post 289 słów więcej

 

Flaczejący Duda

Jeżeli ktoś liczył na to, że po geście Lichockiej poparcie dla Dudy się utrzyma na wysokim poziomie, to grubo się mylił.

To badanie zostało zrealizowane przez Social Changes dla portalu wpolityce.pl  w dniach od 14 do 18 lutego, a więc bezpośrednio po głośnych wydarzenia w Sejmie, gdy posłanka PiS Joanna Lichocka miała obrazić posłów opozycji (ona sama twierdzi, że to manipulacja).

Na obecnego prezydenta zagłosowałoby w pierwszej turze 40 proc. zdecydowanych wyborców, co oznacza spadek aż o 6 punktów procentowych w porównaniu z poprzednią falą naszych badań.

Kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską poparłoby 25 proc. respondentów – to wzrost o 1 punkt procentowy.

Na Szymona Hołownię wskazało 12 proc. badanych – o 3 punkty więcej niż poprzednio. Poparcie dla kandydata Nowej Lewicy (SLD, Wiosna, Razem) Roberta Biedronia wynosi 9 proc. – bez zmian w porównaniu z poprzednią falą.

Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz cieszy się poparciem 9 proc. badanych – co oznacza wzrost o 2 punkty.

Na kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka wskazało 5 proc. respondentów – bez zmian w porównaniu z poprzednim badaniem.

Dudzie spada, bo musi spadać, wszak to polityczny fajfus. Niedoróbka, wyskrobek.

Kmicic z chesterfieldem

Za rządów PiS wszystko się waży. Ważą się losy Polski, niestety Kaczyński i jego ancymonki (mitoman Morawiecki i złamany Duda) działają na szkodę kraju, obywateli.

Nie mają wizji. Pieprzą o niej, bo wizją nie jest przekupswo (rozdawnictwo), niektórzy niedorobieni intelektualnie dziennikarze nazywają to transferem. Nasi durnie nie mają za wiele wiedzy, to typowo polskie niedoróbki, jakich przez dzieje mieliśmy nadto.

PiS to partia koryta i załatwiania kompleksów. Kaczyński zaś mentalny – nie tylko fizyczny – kurdupel. Świetnie te barachło ujął Zbigniew Herbert (Potęga smaku).

Morawiecki – mitoman, jako się rzekło – negocjuje budżet Unii Europejskiej. Ponoć jest w stanie oddać 100 mld za to, aby Bruksela nie przyczepiała się do praworządności ( istocie bezprawie) pisowskiego w Polsce.

Skończy się, jak to ancymonki potrafią: odda 100 mld, a TSUE weźmie się tym kurduplowatym autokratom do dupy.

A tak poza tym PiS czyni swoje idiotyzmy. Chory człowiek Macierewicz wraca na tapetę. Tak…

View original post 770 słów więcej

 

Małgorzaty Kidawy-Błońskiej program

W nowym numerze „Wprost” można przeczytać wywiad z kandydatką PO na prezydenta Małgorzatą Kidawą-Błońską (tydzień wcześniej dziennikarze tygodnika rozmawiali z Andrzejem Dudą).

Kidawa-Błońska wcale nie była oczywistą kandydatką na prezydenta z obozu PO. Można było postawić na Rafała Trzaskowskiego, który już w Warszawie pokazał, że potrafi wygrywać w I turze. Nadal prosić o start Donalda Tuska. A może znaleźć kogoś jeszcze innego. Wybór obecnej wicemarszałek mógłby zostać uznany za trochę zgniły kompromis. Tyle że wcale tak nie jest.

Kidawa-Błońska jest osobą wyważoną, spokojną i racjonalną. Dobrze koresponduje to z nowym, deklarowanym wizerunkiem PO. Na tle nierzadko rozhisteryzowanego Dudy, który w czasie spotkań z wyborcami chyba najpierw coś mówi, a potem myśli, sprawia wrażenie oazy spokoju. Takie prezydent potrzebują Polacy?

Demokrację kocham i rozumiem!

– Demokracja potrzebuje trwałych elementów, to nie supermarket, gdzie nowy produkt goni jeszcze nowszy. Mamy doświadczenie i wyborców, mamy zaufanie i pomysły – Kidawa-Błońska nie ma wątpliwości, że PO jest potrzebna Polsce. Dodaje, że Borys Budka zmieni jednak partię – Jest potrzeba resetu i wielka wola otwarcia – dodaje.

Sama wierzy w swój sukces. Dodaje, że Duda nie jest wcale tak popularny, jak „gminna wieść niesie”.

Program

Nie znamy jeszcze szczegółów programu kandydatki PO. Ta jednak odsłoniła ich trochę w czasie wywiadu. Przyznała, że jest za zachowaniem Wojsk Obrony Terytorialnej, ale w zreformowanej formie (powinny stanowić część wojska).

Podobnego zdania jest w kwestii 500+:

– 500+ trzeba utrzymać, ale jednocześnie stwarzać mechanizmy, które pozwolą kobietom łączyć ich role wychowawcze i zawodowe – uważa.

Polityka zagraniczna? Jak przyznaje w sytuacji napięć na linii Polska-Rosja dążyłaby do porozumienia, „a nie do zaostrzenia tej sytuacji.” Sama jest też zwolenniczką balansowania pomiędzy rożnymi krajami i związkami państw. Priorytetem ma być UE, ale nie można jej zdaniem zapominać o USA i Wschodzie.

W kwestii aborcji kandydatka jest przeciwko jej zaostrzaniu.

Racjonalny wybór

Kidawa-Błońska wydaje się więc dziś najbardziej racjonalnym wyborem. Wizerunkowo stanowi też oręż PO w walce z PiS-em, która to partia swoi odchyleniem w coraz to bardziej radykalne strony może zacząć zrażać do siebie tych wyborców, którzy oczekują po politykach przede wszystkim przemyślanych wypowiedzi i potem decyzji, a nie pokrzykiwania w czasie wieców wyborczych.

Czy jednak to wszystko wystarczy, by wygrać z Dudą? Ostatnie sondaże pokazują, że jest to realne, bowiem patrząc na wyniki Kidawy-Błońskiej jej poparcie rośnie.

Dudę czeka ciężki rok. Po przegranej w wyborach prezydenckich będzie przygotowywał się na Trybunał Stanu.

Kmicic z chesterfieldem

Kto jest największym wrogiem Polski w PiS? Trudno orzec, oni się prześcigają w niszczeni porządku, demokracji i praworządności.

PiS to komuna w czystszej postaci niż komuna. Niedojrzali, popaprani, takie „kadry” dewastują Polskę.

Ziobro sam w sobie jest ohydny. To próbka zła, człowiek aspołeczny, antydemokratyczny, antypolski.

W jego chorym umyśle – acz nie przesadzałbym z tym umysłem i z „jego”, bo wymyślone zło zostało w innym „umyśle” – prezesa Kaczyńskiego – powstał pomysł, jak zniszczyć sądownictwo i uchwały Sądu Najwyższego.

Niewątpliwie z tego powodu zostaniemy wypieprzeni z Unii Europejskiej, jak to zgrabnie – moim zdaniem średnio zgrabnie – nazywa się wypierPol, a trzeba jednak dosadnie to pisać: wypierdol. Polexit.

To czeka Polskę: wypierdol z Unii Europejskiej.

Ustawa kagańcowa wchodzi w życie 14 lutego. Uwaga opinii publicznej skupiona jest na Izbie Dyscyplinarnej, ale zabójcza dla kontroli rekomendowanych przez neo-KRS sędziów będzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej. To ona ma przejąć wszystkie wnioski i będzie…

View original post 199 słów więcej

 

Antoni Macierewicz powstaje z popiołów katastrofy smoleńskiej

Były szef MON skrytykował spot wyborczy Szymona Hołowni. „To jest margines marginesu polskości” – ocenił były minister obrony narodowej.

Szymon Hołownia udostępnił spot, który część internautów odebrała jako kpinę z katastrofy smoleńskiej. Kandydat przeprosił za udostępniony przez siebie materiał i po kilku godzinach usunął go z sieci.

Do sprawy zdążył się już odnieść Antoni Macierewicz. „Proszę nie namawiać mnie do wypowiadania się o tym panu. To zachowanie jest marginesem marginesu polskości” – stwierdził. Polityk Prawa i Sprawiedliwości poinformował ponadto, że posiada „materiały od aliantów, które ujawniają prawdę o Smoleńsku”.

Były minister zasugerował przy tym, że za rządów PO robiono wszystko, żeby zatrzeć ślady katastrofy. „Premier Donald Tusk wziął na siebie odpowiedzialność za śledztwo, ponieważ nadzorował badania katastrofy. To on zajął się kłamstwem smoleńskim i niszczenie dowodów w tej sprawie” – kontynuował prawicowiec.

Działacz PiS spekulował, że w pierwotnej ekspertyzie na temat katastrofy zapisano informacje o wybuchu na pokładzie Tupolewa. „Tylko w raporcie ktoś zmienił zapis na pożar” – podkreślił.

Rewelacje Macierewicza, jak zwykle, zostały wyśmiane przez niezawodnych użytkowników sieci. „To wydaniu kilkudziesięciu milionów złotych przez podkomisje smoleńską Szalonego Antka jedynym efektem jej prac jest ogromny wzrost cen parówek w sklepach!” – zauważył jeden z czytelników Wirtualnej Polski.

W Średniowieczu takiego wyznawcę Średniowieczna jak Duda obwożono po jarmarkach jako dziwo, on mógłby występować jako Duda-Dziwo, jak naonczas Baba-Dziwo.

Kmicic z chesterfieldem

Z Dudą nie mamy problemu, bo to tylko dudek. Dlaczego jednak godzimy się na degradację kraju, gdy ten niedojrzały człowiek tego dokonuje na naszych oczach – i świata, który dziwi się, że takiemu bubkowi pozwalamy reprezentować nas.

A więc problem mamy ze sobą, bo dudek to my, tak zdegradowaliśmy się, że takie „nico” jest prezydentem RP.

„Wzywamy społeczność międzynarodową do reakcji na kryzys rządów prawa w Polsce w sposób odpowiedni do jego powagi, zanim szkody wywołane w polskim systemie prawnym staną się jeszcze większe”, napisali prawnicy z Międzynarodowej Komisji Prawników, zrzeszającej wybitnych sędziów i prawników z całego świata.

Więcej o wezwaniu świata o praworządność w Polsce czytaj tutaj >>>

Prof. Adam Strzembosz w „Kropce nad i” Moniki Olejnik wytłumaczył w czwartek 6 lutego, na czym polega kryzys praworządności w Polsce. Mówił, że Izba Dyscyplinarna SN “działa bezprawnie” a sędziowie Izby „dopuszczają się czynu karalnego”; Trybunał Konstytucyjny “zrobi, co mu powie…

View original post 152 słowa więcej

 

Największe kłamstwo Kaczyńskiego – kłamstwo smoleńskie

O potencjalnych możliwościach opozycji, wyborczych szansach Andrzeja Dudy na reelekcje oraz sposobie na rządzenie Jarosława Kaczyńskiego mówił były premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk w wywiadzie udzielonym Wirtualnej Polsce.

Powiedział o szefie Prawa i Sprawiedliwości, że jest „autorem i promotorem kłamstwa największego, które zrujnowało polską wspólnotę”, a mianowicie „kłamstwa smoleńskiego”. „Też wiem dlaczego, bo jest pewien typ polityków – on nie jest tu wyjątkiem – którzy wygrywają wtedy, kiedy agresja, nienawiść i podział są górą” – podsumował.

Pytany o obecne położenie opozycji stwierdził, że musi się zmienić, by wygrać kolejne wybory parlamentarne. „Będą do wygrania, ale potrzebne są nowe twarze, więcej energii, młodych ludzi i nowocześniejszego myślenia” – stwierdził były przewodniczący RE.

Skomentował również ostatnie wydarzenie w Sejmie, kiedy to posłowie opozycji nie wykorzystali szansy, by zablokować czytanie projektu ustawy zakładającej dyscyplinowanie sędziów. „Wpadka jest wpadką, nie ma tu co tłumaczyć. Ale to, że będziemy mieli „ustawę kagańcową”, to nie dlatego, że grupa posłów nie przyszła na głosowanie, tylko dlatego, że większość parlamentarna chce tej ustawy” – ocenił były premier.

Mówiąc o szansach Andrzeja Dudy, dostrzegł w nim faworyta nadchodzących wyborów prezydenckich, aczkolwiek podkreślił że jego zdaniem obecna prezydentura jest „karykaturą”, a sam Andrzej Duda ma największe szanse na ponowne objęcie urzędu nie ze względu na „przymioty własne a na „wielką machinę partyjno-państwową”, która za nim stoi.

Czy Tusk jest w stanie powstrzymać rozwalanie państwa przez PiS?

Kmicic z chesterfieldem

Powinniśmy jak najszybciej zdekoncentrować sytuację medialną w Polsce, ponieważ ona nie spełnia standardów europejskich” – podkreśla minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Piotr Gliński mówiąc o planach kierowanego przez siebie resortu na najbliższe lata.

Minister zaznaczył, że stosowny projekt jest już od dawna gotowy i czeka tylko na odpowiednią polityczną decyzję. Partia rządząca od początku twierdzi, że media w Polsce, a w szczególności prasa, są opanowane przez koncerny zagraniczne, co wpływa na wolność owych mediów.

Z tą opinią nie zgadza się między innymi były prezes TVP, członek Rady Mediów Narodowych, Juliusz Braun. „To, co mówi minister Piotr Gliński można czytać jako pogróżki pod adresem mediów. Rząd chce po prostu osłabić silne media” – mówi Braun w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl, dodając, że „w Polsce „tak naprawdę nie ma zmonopolizowanych mediów. Widocznie minister kultury jest źle poinformowany.”

Poza planami dekoncentracji mediów, kierowane przez Glińskiego ministerstwo kultury w ciągu najbliższych…

View original post 1 513 słów więcej