Pisowski podrabiany Amerykanin zasadził się na Trzaskowskiego

Andrzej Duda przyzwyczaił nas już do tego, że na jego wiecach wyborczych pojawiają się lokalni politycy PiS, udający zatroskanych o Polskę zwykłych, szarych obywateli. Pojawiają się podstawieni wielbiciele, dopuszczeni do pana Dudy, by Polska zobaczyła, jak to rozmawia on z narodem. Podstawieni lekarze czy mieszkaniec małego miasteczka, z uwielbieniem ściskający rękę swego prezydenta.

Tym razem taką podstawioną osobę wysłano na spotkanie Rafała Trzaskowskiego, który miał ośmieszyć kandydata PO i wykazać jego niekompetencje, zwłaszcza językowe. Pod koniec spotkania wyborczego w Supraślu podszedł do Trzaskowskiego mężczyzna, który udając Amerykanina, wciągnął go w rozmowę po angielsku.

Rafał Trzaskowski szybko się zorientował, że to ustawka. „Nie brzmisz jak Amerykanin, tylko jak Polak. Masz typowy polski akcent, który słyszałem wiele razy. Musi być nieprawdziwy. Musisz przyłożyć się do nauki angielskiego”.

No cóż, plan się nie powiódł. Nie udało się zaskoczyć Trzaskowskiego i wykazać, że jego znajomość, w tym przypadku języka angielskiego, jest kiepska.

Ktoś się tutaj nieźle ośmieszył, tym bardziej, że ten zwolennik Morawieckiego i Dudy zapomniał zapewne, jak fatalnie mówi po angielsku jego kandydat.  Czemu więc miała służyć tego typu zagrywka? Nie mam pojęcia.

Pisowskie pokraki zasadzają się na Trzaskowskiego.

Kmicic z chesterfieldem

Walka pomiędzy Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim trwa. Zgodnie z nowym sondażem wykonanym dla RMF FM ten pierwszy przegra jednak rywalizację w II turze.

Nowy sondaż

Sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadzono na zlecenie RMF FM i “Dziennika Gazety Prawnej”. Badanie zostało przeprowadzone w ostatni piątek i dotyczy wyborów, które odbędą się w najbliższą niedzielę.

Wyniki są zaskakujące. O ile w I turze kandydat PiS-u wygrywa (popiera go 41,5 proc. badanych), tak już w II dzieje się coś, co musi przerazić dziś polityków obozu rządzącego. O tym jednak za chwilę…

W I turze 28,3 proc. wyborców popiera Trzaskowskiego, 8,6 proc. Szymona Hołownię, 8 proc. Władysława Kosiniaka-Kamysza, a 5,4 proc. Krzysztofa Bosaka. Klęskę ponosi Robert Biedroń z wynikiem 2,2 proc.

II tura

Do II tury wchodzi więc Trzaskowski i Duda. I to ten pierwszy wygrywa walkę o Pałac z wynikiem 46,9 proc. Dudę poparłoby tylko 45,8 proc. wyborców. 4,4 proc…

View original post 438 słów więcej

 

Kaczyński autokrata jak Gomułka

Skończyłem czytać książkę o Gomułce, co uprawnia mnie do sporządzenia tego naukowego porównania w Excelu

Jarosław Kaczyński mówi wprost, że warunkiem pozostania PiSu przy władzy jest zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. „jeżeli Rafał Trzaskowski wygrałby wybory, to dążyłby do tego, by nasz obóz jak najszybciej przestał rządzić” – cytuje słowa prezesa rządzącej partii Gazeta.pl. Słowa te wypowiedział na piątkowym XV zjeździe Klubów Gazety Polskiej, który wyjątkowo odbył się online.

Prezes docenia wagę wyborów prezydenckich: „Musimy doprowadzić do takiego stanu Polski, aby te zmiany były nie do cofnięcia… Ta drużyna jest ciągle za mała, by opanować wszystkie te dziedziny, które są sferą państwa”.

Słowa te brzmią wręcz złowrogo, bo cena, jaką zapłaci Polska za rządzy PiSu i tak jest już olbrzymia. Jednocześnie ukazują, że prezes PiS zdaje sobie sprawę z tego, że raz utraconej władzy nie odzyska już nigdy. Stąd dla niego jest to walka o wszystko. Zapowiada też, że – aby kontynuować obecną politykę, należy do niej przekonać ludzi i przygotować tę część społeczeństwa, która „ciągle jest pod wpływem propagandy”. Stwierdził również, że demokracja w Polsce ma się dobrze. „Działają różne organizacje, odbywają się demonstracje, wolność mediów jest większa niż być może gdziekolwiek indziej na świecie”. Ta definicja demokracji, a zwłaszcza porównanie jej do sposobu działania prasy na Zachodzie mogłaby budzić politowanie, gdyby nie fakt, że wypowiada ją człowiek rządzący praktycznie Polską.

Również dla Andrzeja Dudy jest to gra o wszystko. Pozbawiony funkcji, będzie niczym nawet dla innych członków swojej partii.

Zadziwiająca jest świadomość zarówno prezesa rządzącej partii, jak i obecnego prezydenta, jednorazowości ich władzy. To oznaczałoby, że obaj doskonale zdają sobie sprawę z własnych dokonań i z oceny, jaką wystawia im społeczeństwo. W większości demokratycznych krajów politycy nie traktują swojej władzy w kategoriach jednorazowych. Planują kariery i programy na wiele lat, poddając się spokojnie osądowi wybierającego społeczeństwa. Przegrani w jednych wyborach spokojnie przygotowują się do następnych, wyciągając wnioski i ucząc się na własnych błędach. W swoim przemówieniu Kaczyński zdradził się, że ma świadomość, iż wygrana Dudy jest jego ostatnią szansą na utrzymanie władzy. „Przy dużym wysiłku, dużym zaangażowaniu, mocnej wierze i silnej mobilizacji będziemy mieli zwycięstwo w pierwszej turze” (wszystkie cytaty za naTemat).

Przyszłość pokaże, co dokładnie miał na myśli, wypowiadając te słowa. I dlaczego postronnemu słuchaczowi jego wypowiedź przypomina od razu słynne zdanie Gomułki: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”.

Czy Kaczyński spieprzając weźmie Dudę ze sobą? Oto jest pytanie!

Kmicic z chesterfieldem

Twitterowy dialog między Donaldem Tuskiem a Andrzejem Dudą ma szanse przejść do historii.

Tusk nazwał Dudę wstydem, bo ten zaatakował ludzi LGBT, nazywając ich nieludźmi, a ideologią.

Jak by nie patrzył, Duda hańbi imię Polski, bo jest prezydentem naszego kraju.

Duda to w tych okolicznościach chwast ludzki, takie „byle co”. Duda nie wyznaje żadnych wartości, ani humanistycznych, ani chrześcijańskich, jest nihilistą, Duda wszystko ma w dudzie, czyli w dupie.

Duda przejdzie do historii jako Dupa. Doskonale mieści się w folwarku Jarosława Kaczyńskiego, a dokładnie w czworakach, stamtąd Duda pochodzi, wskazuje nawet na to nazwisko.

Dlatego Kaczyński na każdym kroku okazuje mu pogardę.

Więcej o „dialogu” Tusk – Duda >>>

Po podpisaniu przez Andrzeja Dudę homofobicznej „Karty rodzin” LGBT jest głównym tematem kampanii. „LGBT to nie ludzie, to ideologia” – dokładnie tak wyraził się w TVN24 poseł Jacek Żalek, za co wyleciał ze studia. Rafał Trzaskowski pisze list do sympatyków PiS:…

View original post 314 słów więcej

 

Pisowcy wiedzą, że Duda przegra

>>>

Politycy PiS mają za złe Jarosławowi Gowinowi to, że ten walczył o przełożenie daty  wyborów prezydenckich. Wyraz temu dał teraz Ryszard Terlecki.

Więcej o wiedzy pisowskiej, dlaczego Duda przerżnie wybory prezydenckie >>>

Więcej o podpisach popierających kandydaturę Rafała Trzaskowskiego >>>

Nowe przypadki zakażenia w niedzielę, 7 czerwca w Unii Europejskiej:

Więcej o koronawirusie >>>

Czuć pisowski strach. Zatykać nosy!

Kmicic z chesterfieldem

„Co nas najprawdopodobniej czeka? Po pierwsze, ograniczenie pluralizmu politycznego, poprzez ograniczenia swobodnego tworzenia i funkcjonowania organizacji społecznych. Po drugie, ograniczenie wolności zgromadzeń. Po trzecie, ograniczenie wolności słowa.

Ograniczania wolności wypowiedzi widać już wyraźnie. Mamy do czynienia z coraz większą cenzurą. Jaskrawym przykładem cenzury była oczywiście ingerencja w listę przebojów Trójki. Media publiczne zostały zdegradowane do roli służby partyjnej, a prywatne media, które jeszcze aspirują do niezależności, stają się niezwykle ostrożne” – mówi prof. Mirosław Wyrzykowski – profesor nadzwyczajny i były dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych PAN (2011-2015), sędzia Trybunału Konstytucyjnego (2001-2010).

Przyzwyczajamy się do tego, że konstytucja jest naruszana. A powinniśmy być teraz niezwykle czujni. Jeśli godzimy się na ograniczanie prawa udziału w wyborach, to zaraz mogą być ograniczone inne nasze prawa i wolności. Już są – przestrzega prof. Mirosław Wyrzykowski.

Prof. Mirosław Wyrzykowski: Niezgodność z konstytucją to najpoważniejsza wada wyborów. Obywatele zostali złapani…

View original post 570 słów więcej

 

Kaczyński, Macierewicz, Duda, Morawiecki – nikczemne postacie

– Mieliśmy wrażenie, że – patrząc na ostatnie tygodnie –  politycy PiS przestali mówić o czymkolwiek innym. W swoim wystąpieniu w Sejmie premier Morawiecki, Trzaskowskiego, Koalicje i Borysa Budkę  wymienił ponad 30 razy. Ale prawdziwa obsesja dotyczy prezydenta Trzaskowskiego. Postanowiliśmy podsumować te kilka ostatnich tygodni – mówi 300POLITYCE jedna z centralnych postaci kampanii kandydata PO.

Sztabowcy PO sięgnęli po stary jak świat politycznego marketingu pomysł pokazania „zafiksowania” obozu konkurentów na ich kandydacie. W tym sensie jest to pastisz spotu PiS z poprzednich kampanii w którym pod muzykę fragmentu „W grocie króla gór” suity Griega do dramatu Ibsena „Peer Gynt” politycy Platformy „wyśpiewywali” „PiS, PiS, PiS” wraz z narastającymi dźwiękami fagotu.

Do kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kampanie PO obfitowały w „ciężki przekaz” a spoty nie zapadały w pamięć, więc widać zmianę na zapleczu sztabowym. W kampanii Kidawy zaczęły się pojawiać klipy w innym, niż dotychczasowy stylu, np. obrazujące urzędującego prezydenta wjeżdżającego limuzyną w konfetti za bramę Pałacu, w momencie wybuchu pandemii, ale przez zupełnie inna atmosferę polityczną w marcu i kwietniu, były praktycznie niezauważalne, mimo nowej formy.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Chciałem serdecznie podziękować tym, którzy zaangażowali się w zbieranie podpisów. Dziękuję państwu bardzo. Na liczniku mamy już 130 tysięcy zebranych podpisów, ale znając dzisiejszą władzę, potrzebujemy ich znacznie, znacznie więcej. Ważne jest to, żeby tych podpisów było tak dużo, żeby żaden trik nie doprowadził do tego, że jakakolwiek część tych podpisów będzie kwestionowana” – mówił w Tarnowie kandydat KO na prezydenta prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

W kampanii A.Dudy nie ma emocji sprzed 5 lat ani opowieści, która mogłaby porwać wyborców. Jakby jego sztabowcy pogodzili się z porażką. W najnowszym „Newsweeku” polecam tekst Renaty Grochal o kulisach kampanii PAD, już dziś do przeczytania

Dwa świrusy: korona i PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus w PL ma szczyt przed sobą, niestety jesteśmy jedynym krajem w Europie, który jeszcze nie wychodzi z pandemii, ale jest jeszcze wirus drugi – równie zły – piswirus, który niszczy państwo polskie.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia zaraportowało o 576 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i 16 zgonach powiązanych z COVID-19. To rekordowy dzień jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń SARS-CoV-2. Jak zauważa natemat.pl, 12 maja podano wyższą liczbę zakażeń – 595 – jednak dzień później resort odjął 39 błędnie zaraportowanych przypadków. Łączna liczba wszystkich przypadków zakażenia koronawirusa wynosi 25 986. Zmarło 1 153 pacjentów.

Więcej >>>

Przydzwonił mi w klatkę piersiową, aż mi zaparło dech. Byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ci ludzie byli nabuzowani, agresywni – Dominika Sitnicka z OKO.press została uderzona przed koncertem Pietrzaka. Redakcja składa zawiadomienie o przestępstwie.

„Kiedy jeden z mężczyzn ruszył w moją stronę, nie sądziłam, że mnie uderzy. Przydzwonił mi w klatkę piersiową tak, że…

View original post 224 słowa więcej

 

PiS to pustka, niczego nie zrealizowali, szarańcza tylko zżera Polskę

„Drogi panie Bochenek, co dobrego wynika dla Polski z pańskiej obecności w polityce? Co zrobił pan dla Polaków? I dlaczego pan uważa, że ma pan prawo kwestionować wiarygodność naukowca? Bo magister Szydło uwolniła pana od zapowiadania pogody?” – pytał na Twitterze Stefan Skrupulatny.

Do pytań internauta dołączył zestawienie aktywności poselskiej (a raczej jej braku) Rafała Bochenka. Z wykazu wynika, że ten poseł PiS 2 (słownie: dwa) wystąpił na posiedzeniach Sejmu. Nie złożył żadnej interpelacji, zapytania czy też oświadczenia. Zaiste, imponujący dorobek…

A Bochenek był łaskaw skrytykować gościa TVN24 dr Annę Materską-Sosnowską z Instytutu Nauk Politycznych UW. – „Niezależni” eksperci TVN24. Farbują się na obiektywnych, a wystarczy nieco się zagłębić. Żenujący atak propagandowy na p. prezydenta Andrzeja Dudę ruszył!” – napisał poseł PiS. Dołączył do wpisu zdjęcie ekranu telewizora. Na półce z książkami, na której tle występowała Materska-Sosnowska, Bochenek dojrzał… plakat z napisem „Konstytucja”.

„A cóż propagandowego jest w napisie „Konstytucja”?”; – „Chcesz być obiektywny wg PiS to nie czytaj nic (nawet w celach poznawczych). Najlepiej miej pustą ścianę za sobą, a jeżeli już jakieś książki to ewentualnie Ziemkiewicza”;

„Jak pan będzie żył, kiedy w przestrzeni publicznej, nieustająco prezentowane przez pana partię, odmienne stany świadomości słowa odzyskają swoje prawdziwe znaczenie?”;

„Gdy był pan radnym sejmiku – 0 interpelacji. Jest pan posłem – 0 interpelacji. Fajnie się doi podatników za pociskanie andronów na tłiterze, panie pogodynek?” – odpowiadali Bochenkowi internauci.

– Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że dzisiaj najważniejsza jest kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego. On dzisaj trzyma kierownicę w ręku i on poprowadzi, wierzę, nie tylko Koalicję Obyeatelską, Platformę, ale całą opozycję do zwycięstwa w tych wyborach. Musiałbym być bardzo niedojrzałym politykiem, nierozważnym, żeby sprawy wewnętrzne, konfliktów czy relacji przenosić i wpisywać w kampanię Rafała Trzskowskiego. Bardzo zależy mi na jego zwycięstwie, na jego kampanii, na dobrej kampanii, na tym żeby mógł pokazać z jak najlepszej strony swój program, siebie i wygrać te wybory. Jest wielka szansa na to. Jeżeli my dzisiaj pokazywalibyśmy różnice zdań w PO, to w jaki sposób będziemy w stanie zbudować porozumienie w II turze między wyborcami KO, a innymi kandydatami opozycji demokratycznej? – stwierdził Grzegorz Schetyna w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Jeżeli ktoś tego nie robi, jeżeli ktoś będzie zajmował się w trakcie kampanii czymś innym [niż kampanią], to skutecznie będzie szkodził, a na końcu zaszkodzi Rafałowi Trzaskowskiemu. Nie można pogrążać się w polskiej polityce dzisiaj, przenosząc zaszłości historyczne, konfliktów i problemów, których uczy nas historia, do dzisiejszych czasów. Trzeba z tego wyciągać wnioski. Dzisiaj naprawdę trzeba być dojrzałym, rozważnym i wiedzieć, co jest najważniejsze. Dzisiaj najważniejsza jest kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego, jego ogromna szansa na polityczne zwycięstwo w wyborach prezydenckich – mówił dalej.

Schetyna: Nie wybaczą nam Polacy, jeżeli nie wykorzystamy szansy zwycięstwa Trzaskowskiego i 100% zaangażowania się w tę kampanię. Jeżeli dzisiaj ktokolwiek, czy w PO, czy w innych ugrupowaniach opozycyjnych, będzie szukał różnic, konfliktów, podziałów, przegramy

– Nie wybaczy nam Polska i nie wybaczą nam Polacy, jeżeli nie wykorzystamy szansy zwycięstwa Rafała Trzaskowskiego i 100% zaangażowania się w tę kampanię. Jest naprawdę mało czasu. Jeżeli dzisiaj ktokolwiek, czy w PO, czy w innych ugrupowaniach opozycyjnych, będzie szukał różnic, konfliktów, podziałów, przegramy. I weźmy na siebie polityczną odpowiedzialność – stwierdził Grzegorz Schetyna w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

Duda musi być rozliczony z licznych złamań Konstytucji RP, musi to odpokutować w kiciu. Polski nie stać na zaniechanie prawa.

Kmicic z chesterfieldem

Wybory prezydencki 28 czerwca zdecydują, czy wyjdziemy z autorytaryzmu Kaczyńskiego, czy na trwale zdegradujemy kraj.

Świetne wejście Rafała Trzaskowskiego może tylko cieszyć, dzisiaj wydaje się, że przy determinacji jego i Koalicji Obywatelskiej jest w stanie wygrać z Andrejem Dudą.

W polityce czasami drobiazg decyduje, któego działanie trudno przewidzieć. PiS i gadzinówka TVP będą prowadzić brudną kampanię. Na ile skutecznie syndrom „dziadka z Wehrmachtu” jest w stanie powstrzymać zwycięstwo Trzaskowskiego? – oto dzisiaj pytanie.

Ordynacja została przyjęta przez Senat, z pewnością Sejm odrzuci wielu poprawek, bo z nimi nie po drodze Kaczyńskiemu.

Trzaskowski wygra (jakieś szanse też ma Szymon Hołownia) – co wówczas? Przecież prezes PiS z tym się nie pogodzi, zakwestionuje wynik wyborów Trybunał Konstytucyjny, a służby zostaną wysłane przeciw protestującemu społeczeństwu.

Krew? Chyba tak. Najgorsze jeszcze przed nami.

„Tylko głos wyborców, a nie żadne sztuczki, zdecydują o tym, kto będzie prezydentem” – mówił w Senacie Marek Borowski, prezentując szereg…

View original post 267 słów więcej

 

Trzaskowski idzie na prezydenta RP

Rafał Trzaskowski w trakcie wystąpienia w Poznaniu wspominał nie tylko czasy PRL, ale i przemian w Polsce. Jak mówił, kiedyś roznosił plakaty z Lechem Wałęsą i Jarosławem Kaczyńskim, bo wtedy w kraju potrafiliśmy tworzyć wspólnotę. Wymienił też prezydentów, którzy byli jego zdaniem niezależni. – Ja nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego, ale pamiętam jaki byłem dumny, jak razem z innymi prezydentami w Tbilisi bronił gruzińskiej demokracji – mówił Trzaskowski, choć uderzał też w partię rządzącą.

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta (nieformalny), w sobotę przebywa w Poznaniu. Na placu Wolności powitał go prezydent miasta Jacek Jaśkowiak, po czym oddał mu głos.

Trzaskowski zaczął od tego, że „cała Polska podziwia Poznaniaków”, którzy „zawsze podejmują racjonalne decyzje”. – Tych racjonalnych decyzji nam potrzeba w Polsce. W 1918 roku Ignacy Paderewski właśnie w tym miejscu przemawiał do Poznaniaków – mówił, po czym zacytował wypowiedź Paderewskiego z tamtego wystąpienia:

Rafał Trzaskowski mówił, by zostawić „polityków, którzy się kłócą i mają harde miny” i zająć się tym, co najważniejsze: rozmową.

Trzaskowski w Poznaniu wspomina Barchańskiego

Dzisiaj potrzebna jest pokora i ciężka praca, by się zastanowić nad tym, co nas łączy.

Trzaskowski wspomniał też o postaci Emila Barchańskiego, działacza opozycji z czasów PRL, który zainspirował go do tego, by działać jeszcze jako młody człowiek. Barchański został zamordowany przez SB, jego ciało znaleziono 5 czerwca 1982 roku. W kontekście nadchodzącej rocznicy tych wydarzeń Trzaskowski przypomniał też słowa Barchańskiego:

Trzaskowski pozytywnie o Lechu Kaczyńskim. „Pamiętam, jaki byłem dumny”

Sporo miejsca Trzaskowski poświęcił wspomnieniom „dawnych czasów”, gdy roznosił plakaty z Lechem Wałęsą, Jackiem Kuroniem. Powiedział: – Ale na tych plakatach był też Lech Wałęsa z Jarosławem Kaczyńskim.

Gdy tłum zaczął „buczeć”, Trzaskowski dodał: – Bo wtedy, bo wtedy umieliśmy być razem. Nosiłem plakaty i te i te. Wspominam ten czas, gdy umieliśmy budować wspólnotę.

Rafał Trzaskowski wyliczał, że Polska od lat 90. tak dobrze się rozwijała, ponieważ obywatele działali jako wspólnota, razem.

Trzaskowski mówił też, że byli w Polsce prezydenci, którzy potrafili „unieść się ponad swoje środowisko polityczne i potrafili być niezależni”. Wymieniał ich (z jakiegoś powodu zabrakło Bronisława Komorowskiego):

Trzaskowski o 500+: To była dobra diagnoza i trzeba to PiS oddać

Kandydat KO na placu Wolności w Poznaniu przyznał rację Prawu i Sprawiedliwości, że te postawiło poprawną diagnozę, by „nikogo nie zostawiać” w społeczeństwie.

– Że wszystkim należy się szacunek, że słabszym trzeba pomóc, że wszyscy muszą mieć udział w naszym wspólnym sukcesie. To była dobra diagnoza i trzeba to im oddać – wyliczał i dodał, że programy socjalne partii rządzącej to „dobry ruch”.

– powiedział. To hasło o „mówieniu dość” padło też we fragmentach wystąpienia Trzaskowskiego, gdy mówił o samorządach w Polsce. Jak stwierdził, samorządowcy „zostali wzięci na celownik” przez obecne władze. – Próbuje się niszczyć samorząd i przyszedł czas powiedzieć dość – mówił.

Trzaskowski: Dzisiaj potrzebujemy nowej solidarności

– zadeklarował w Poznaniu kandydat KO. Apelował, by nie bać się wyrażania swoich opinii i zapewniał, że „jest ze wszystkimi”, którzy w tej chwili walczą z kryzysem wywołanym epidemią koronawirusa. Trzaskowski mówił, że prezydent musi patrzeć władzy na ręce:

Zaraza PiS musi być wykopana z Polski, bo ta zaraza kopie Polsce dół.

Kmicic z chesterfieldem

Od soboty możemy po ulicach poruszać się bez maseczek, które do tej pory przenosiły nas do jakiegoś świata alternatywnego.

Głupio wyglądaliśmy, nienaturalnie, ale z czasem – o ile trwale koronawirus odejdzie – będziemy wspominać z sentymentem, bo taka jest cecha przeszłości.

Było – minęło, miło jest powspominać, bo to już nie boli.

O tym okresie będziemy mówić, iż rząd PiS dał dupy, żywił się propagandą, mitoman Mateusz Morawiecki napinał mięśnie, jacy my to wspaniali w walce z koronawirusem. Zero refleksji u premiera, którego nie stać na tak tajemniczą „przypadłość”, jak myślenie, a krytyczne myślenie dla niego to psychologia z kosmosu.

Poznaliśmy ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który na temat maseczek i wyborów prezydenckich zmieniał zdanie, jak rękawiczki.

Tak kazał mu Jarosław Kaczyński, a że Szumowski wyznaje wartości chrześcijańskie w wydaniu polskim, to kłamał jak z nut. No i kradł, wyszły na wierzch jego afery, na których on, jego brat i żona…

View original post 257 słów więcej

 

Siedzi Duda na kanapie, czyli Kabaret Polska

„Siedzi Duda na kanapie” (epidemia rap mix) muzyczny pilot płyty pod tytułem KABARET POLSKA. Dziś premiera teledysku!

Więcej o Skibie >>>

Jednym z tematów tego szczytu będzie powiązanie wypłat z przestrzeganiem zasad państwa prawaKomisja Europejska chce, by wszelkie wypłaty z pakietu budżetowego, a zatem i Funduszu Odbudowy po 2020 r. były objęte zasadą „fundusze za praworządność” zaproponowaną już w 2018 r. Zawieszanie wypłat (lub nawet redukowanie wypłat) dokonywałby się zatem na wniosek Komisji Europejskiej, do którego uchylenia np. Polska – to byłoby bardzo trudne – musiałaby zebrać głosy co najmniej 15 z 27 krajów UE reprezentujących 65 proc. ludności Unii.

Więcej o dużych pieniądzach z UE i jak możemy je stracić >>>

Zgniłki zabrali nam Polskę, bo pozwoliliśmy w procedurach demokratyczny, aby podpieprzyli nam ojczyznę. Zgnilizna Kaczyńskiego, Dudy, Morawieckiego przeniosła się na kraj i oto mamy – zgniłą Polskę.

Kmicic z chesterfieldem

Takiej zgniłej władzy nie mieliśmy po 89 roku. Zakłamani, niedojrzali intelektualnie i duchowo, kradnący i przede wszystkim mitomańscy.

Za co się nie wezmą, sknocą, nie trzeba przypominać, nie potrafią zrobić wyborów w trudnym czasie.

Unia Europejska przyznała ogromne pieniądze dla walki z koronawirusem, w tym Polsce. No i od razu Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki przyznają sobie zasługi, że to dzięki nim.

Co jest wierutnym kłamstwem, bo wczoraj pluli na Unię i jej walkę z koronawirusem nazywali klęską.

Jak to pisze Donald Tusk, pisowskie matołki są z Orwella, opisani w „Folwarku zwierzęcym”.

Prezydent i premier 28 maja ogłosili, że 750 mld euro na walkę z kryzysem zaproponowane przez Komisję Europejską to „dowód, że głos Polski w Europie jest uwzględniany, słyszany i doceniany”. Politycy PiS trzymają się narracji „co złego to Unia, co dobrego to my”. Wbrew faktom.

Prezydent i premier jeszcze niedawno prezentowali Polkom i Polakom zgoła inną narrację

View original post 229 słów więcej

 

PiS wspomaga Kościół kat. kosztem walki ze skutkami koronawirusa

O godzinie 1 w nocy do Komisji Finansów Publicznych w Sejmie RP wpłynęła poprawka dotycząca Kościoła katolickiego i legalnych związków wyznaniowych. Organizacje religijne będą mogły dzięki temu ubiegać się o udzielenie wsparcia pieniężnego z budżetu przeznaczonego na pomoc… przedsiębiorcom.

Poprawka została ostro skrytykowana przez przedstawicielkę parlamentarnej Lewicy, Hannę Gill-Piątek, która uważa, że Kościół nie powinien być wspierany przez państwo. Kler przecież cieszy się już w Polsce licznymi przywilejami:

Kościół np. otrzymuje od państwa, co nigdy nie zostało w pełni rozliczone, zwroty gruntów, stawia tam hotele, prowadzi biznesy, de facto dysponując nasza publiczną własnością. Nie zachowuje się zawsze w sposób prospołeczny, tylko prokościelny. Nie płaci porządnych podatków z tacy, często zostawia ludzi, którzy w nim pracują, bez żadnego wynagrodzenia. Miałam taką pracownicę w wydziale, która musiała odejść z klasztoru z powodów zdrowotnych i ta osoba została z niczym” – powiedziała w rozmowie z Onetem posłanka.

Socjaldemokratka przywołała też kwestię horrendalnie wysokich grantów, jakie Kościół otrzymuje z ministerstw i spółek Skarbu Państwa.

W ostatnim czasie w ręce duchowieństwo powędrowało m.in. 700 tys. złotych, które przyznano diecezji kieleckiej z zasobów Narodowego Instytutu Wolności.

Kościół ma tak rozliczne źródła finansowania, że moim zdaniem byłaby to rażąca dysproporcja” – podsumowała przywołana posłanka.

Co ciekawe, trafne argumenty przedstawione przez Gill-Piątek nie przemawiają do skrajnie sklerykalizowanych polityków rządzącego obozu Zjednoczonej Prawicy. Poseł Henryk Kowalczyk (PiS), przewodniczący Komisji Finansów Publicznych, stwierdził, że… „Kościół jest wyjątkowo pozbawiony przychodów w okresie epidemii”.

Sojusz ołtarza i tronu: Rydzyka i PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Ustrój, który już mamy w kraju, można spokojnie nazwać fake demokracją.

Wszystko jest fake. Sama demokracja, sądownictwo jest fake, wolne media mają zostać fake, jak media publiczne. Społeczeństwo obywatelskie, które staje przeciw fake, zostanie fake.

Pewnie wielu z nas nazwałoby Jarosława Kaczyńskiego fake, bo poczuliśmy się urażeni jego nomenklaturą: gorszym sortem, mordami zdradzieckimi, gestapo.

Taki ktoś fake jak Kaczyński sfałszuje wybory, a jak społeczeństwo wyjdzie na ulicę, przeleje krew.

Śmierć nie jest fake, tylko ten, który walczy z rozumem i z wolnością jest fake. Acz zamiast fake wolę nazywać go Kurduplem, nie z powodu gabarytów, fizyczności, ale umysłowości, inteligencji.

Kaczyński to zdemoralizowany przeciętny człowiek. Psychologicznie nihilista, który wszystko ma za nic, a wartości humanistyczne i demokratyczne taki nihilista w w dupie.

Tak jak w dupie ma chrześcijaństwo Tadeusz Rydzyk, nihilista z Sevres.

„Organizując – w sposób niekonstytucyjny majowe wybory – Jarosław Kaczyński rzucił karty na stół. Ujawnił gotowość do zmanipulowania…

View original post 466 słów więcej

 

Schetyna twierdzi, że przedterminowe wybory parlamentarne PiS przerżnie

Rafał Trzaskowski wygra wybory prezydenckie, następnie „w perspektywie najbliższych kilku miesięcy” będziemy uczestniczyli w przyspieszonych wyborach parlamentarnych. To, zdaniem byłego szefa Platformy Grzegorza Schetyny,  polityczny scenariusz czekających nas wydarzeń.

Swoimi przemyśleniami polityk dzielił się na antenie TOK FM w rozmowie z Janem Wróblem. Pytany o ewentualne obawy co do losów stolicy pod rządami mianowanego komisarza w związku z prognozowanym przez siebie zwycięstwem Trzaskowskiego, Schetyna odpowiedział:” Nie ma takiej możliwości, żeby komisarz narzucony przez PiS mógł zdemolować ratusz, sparaliżować urząd miasta. To wszystko się zmieni. W momencie zwycięstwa Trzaskowskiego będzie kompletnie nowa sytuacja”.

Dalej polityk PO podzielił się ze słuchaczami kolejną refleksją: ”Widać, w jaki sposób nie radzi sobie rząd PiS z niezależnym Senatem i z opozycyjnym marszałkiem. To jeżeli będzie jeszcze prezydent z innej opcji politycznej, to po prostu pokaże kompletny paraliż tego państwa i konieczne będą nowe wybory. Nie uważam, żeby komisarz pisowski w Warszawie miał jakąkolwiek przyszłość i możliwości funkcjonowania, bo wcześniej po prostu będą następne decyzje, czyli będą wybory parlamentarne. Nie mam co do tego złudzeń”.

Prowadzący rozmowę zapytał swego gościa dlaczego, jego zdaniem, Jarosław Kaczyński parłby do jesiennych wyborów, które najprawdopodobniej przegra? W tej kwestii Schetyna ma następujące zdanie: „Kaczyński bardzo wyraźnie mówi i zresztą pokazuje to nam każdego dnia: wszystko albo nic. To nie są ludzie, którzy są w stanie budować elementarny kompromis, szukać porozumienia, wspólnych rozwiązań. Widzimy to w każdej sytuacji, w każdym dniu w Sejmie i w każdym dniu funkcjonowania tego rządu. (…) Oni muszą mieć całą władzę albo być w opozycji. Więc dzisiaj bardzo wyraźnie chcemy powiedzieć: będziecie w opozycji. To jest tylko kwestia czasu”.

Przegraną PiS widać na wyciągnięcie ręki.

Kmicic z chesterfieldem

5 lat męczymy się z Andrzejem Dudą, najbardziej skompromitowanym prezydentem po 89 roku, który kilkakrotnie złamał Konstytucję, za co stanie przed Trybunałem Stanu.

Bezwolny, bez charakteru, amoralny mały człowiek na usługach innego krasnala, Jarosława Kaczyńskiego.

Prezydent i jego pan.

Na 17 pytań, jakie Holecka zadała Dudzie z okazji 5 lat prezydentury, większość wyrażała zachwyt. Duda poszedł w to. Użalał się nad trudnością decyzji, jakie w samotności podejmuje. Mówił, że słucha zwykłych ludzi a nie profesorów, którzy kierują się interesami. Holecka pomagała

Więcej o wywiadzie Holeckiej z Dudą >>>

W opublikowanym we wtorek (26.05.2020) wywiadzie premier Mateusz Morawiecki ocenia, że pandemia koronawirusa i jej gospodarcze skutki wywołały kryzys o wiele poważniejszy, niż wszystkie kryzysy w minionym stuleciu. „Proszę, chociażby pomyśleć, że Stany Zjednoczone po siedmiu tygodniach mają 38,6 milionów bezrobotnych” – zauważył.

Więcej o wywiadzie z Morawieckim >>>

Epidemia w Polsce nie zwalnia. Jak dowiedziało się OKO.press, wskaźnik reprodukcji wirusa…

View original post 290 słów więcej

 

Kocmołuch Kaczyńskiego I prezes Sądu Najwyższego

Andrzej Duda podjął decyzję, że pierwszą prezeską Sądu Najwyższego zostanie Małgorzata Manowska. Prezydent nie zdecydował się na powołanie sędziego Włodzimierza Wróbla, choć ten otrzymał dwukrotnie więcej głosów niż Manowska na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów SN.

Więcej na temat wyboru Manowskiej na I prezes SN >>>

Sąd Najwyższy przejęty przez PiS, kocmołuch Kaczyńskiego I prezes SN.

Kmicic z chesterfieldem

Premier i minister pisowskiego rządu to krętacze, że głowa boli. Mateusz Morawiecki mówi swoje, Łukasz Szumowski swoje, a rzecznik Morawieckiego jeszcze co innego. A chodzi o zachowanie w restauracji, Morawiecki sam pokazał zdjęcie na tweeterze, jak nie przestrzega swoich nakazów.

Potem to nazwał zaleceniami. Okazuje się, że Morawiecki nie wie dokładnie, co podpisuje.

Oto dowód, że Morawiecki nie wie, co podpisuje. Wydawał go jego własny rzecznik. Bareja w grobie zazdrości, że nie może tego krętactwa sfilmować

Więcej >>>

Maseczki niedługo zdejmiemy, tak zapowiada krętacz od zdrowia Szumowski.

Kiedy zostanie zniesiony obowiązek noszenia maseczek na ulicach, Szumowski został zapytany w poniedziałek rano w Polsat News.

– Myślę, że dzisiaj lub jutro będziemy komunikowali ten fakt, podobnie jak wesela, wspólnie z panem premierem – odparł minister. – Mamy tak naprawdę trzy województwa, które mają wskaźnik (przenoszenia zakażeń – przyp. mój) powyżej jednego lub jeden, gdzie być może trzeba się zastanowić, czy nie…

View original post 116 słów więcej