Witek, Morawiecki, Kaczyński na pomoc Dudzie

Więcej o bonie turystycznym >>>

W Sejmie była gorąca dyskusja na ten temat [bonu turystycznego]. Przypuszczam, że senatorowie wniosą poprawki” – mówił na konferencji prasowej marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Rząd nie rządzi, tylko uprawia propagandę na rzecz Dudy. Niczego innego nie potrafią.

Kmicic z chesterfieldem

Dotychczasowe działania pana prezydenta nie wskazują, żeby potrafił cokolwiek zdziałać w kontrze do własnej formacji. Bardzo możliwe, że między panem Trzaskowskim a rządem będzie „wojna na górze”, ale być może to spowoduje, że zachowania rządu, który ma za sobą większościowy parlament, zmienią się – mówi dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Kiedy będzie niebezpieczeństwo, że prezydent nie zgodzi się z postanowieniami parlamentu, być może zacznie się etap jakichś konsultacji między obozem władzy a parlamentarzystami opozycji. Do tej pory takich konsultacji nie było i konsekwencje tego dotykają nas wszystkich – dodaje.

Wywiad z dr Ewą Pietrzyk-Zieniewicz >>>

Partia rządząca już sama nie wie, jak przekonać naród, że tylko Andrzej Duda jest gwarantem utrzymania najwybitniejszych osiągnięć socjalnych i gospodarczych, których autorem oczywiście są właśnie oni. Co najlepiej działa na ludzi? Wiadomo, strach, więc premier Morawiecki postanowił ostro zagrać na tej nucie, licząc, że to pomoże.

Na spotkaniu z mieszkańcami Janowa…

View original post 158 słów więcej

Smród z Wielkiej Dudy

Prezydent na konferencji prasowej: „rozpoczyna się budowa gazociągu Baltic Pipe”… Ani słowa o zbliżających się majowych wyborach korespondencyjnych.

Andrzej Duda, z samego rana, zwołał konferencję prasową i podzielił się na niej informacjami na temat budowy nowego gazociągu: – „Faktycznie rozpoczyna się budowa Baltic Pipe, czyli tego słynnego gazociągu, który biegnie najpierw z szelfu norweskiego do Danii, a następnie właśnie poprzez Danię i z Danii do Polski, na nasze wybrzeże, do Trzęsacza” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami urzędujący prezydent.

 

Zgodnie z zapowiedziami polityka inwestycja ma ruszyć już w najbliższym czasie. – „Inwestycja zaczyna się w najbliższych dniach. 30 kwietnia spółka Gaz System podpisała kontrakt wykonawczy. Inwestycja rusza i ma wszystkie pozwolenia duńskie i polskie na układanie gazociągu bałtyckiego na wybrzeżu polskim i duńskim” – kontynuował wyraźnie dumny z siebie przedstawiciel obozu rządzącego.

Inwestycja, która ma nas uniezależnić od Rosji, zdominowała konferencję. Zaskoczyło to komentatorów spodziewających się komentarza na temat wyborów. Dziś pojawiły się przecież dwie nowe koncepcje PiS w sprawie głosowania.

Jedna z nich zakłada zdymisjonowanie Dudy i przełożenie wyborów na lipiec.; druga zorganizowanie równoczesnego głosowania korespondencyjnego i tradycyjnego.

Do milczenia urzędującego prezydenta odniósł się Łukasz Warzecha („Do Rzeczy”): – „Owszem, Baltic Pipe to strategicznie bardzo ważna sprawa. Ale robienie o tym nagłego oświadczenia głowy państwa na 6 dni przed wyborami, które są pod znakiem zapytania i to jest dziś główny temat, zakrawa na perwersję” – ocenił.

Zdziwienia nie ukrywał także publicysta Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”: – „PAD rano wydaje oświadczenie po to, żeby opowiadać o rurze, Trzęsaczu i inwestycji gazowej, która ruszy za kilka dni?” – zapytał na Twitterze.

Miał powiedzieć o dymisji, ale coś nie pykło w środowisku pis i wrzucił temat zastępczy” – odpowiedział na pytanie Nizinkiewicza jeden z internautów, którego prognoza wydaje się zresztą bardzo prawdopodobna.

Państwo karłów i krasnali – oto PL pisowska.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda miał ogłosić dzisiaj dymisję z urzędu prezydenta, bo Jarosław Kaczyński wymyślił jakiś „genialny plan” („plana” – jak mówi jego mentalny pobratymiec, Ferdynand Kiepski).

Rozesłane po mediach zostały wici, a niektórzy dziennikarze już srali pod siebie. Co to będzie? Co to będzie? „Gówno będzie” – chciałoby się odpowiedzieć.

Tak zasranej formacji po 89 oku nie mieliśmy u władzy. Niestety, szambo to leci na nas i Polskę, obyśmy nie obudziliśmy się w gównie utraty niepodległości.

Przygotowania do niekonstytucyjnych wyborów prezydenckich przebiegają wg przestępczego scenariusza. Ale tym Corleone Kaczyński się nie przejmuje.

To nie wy zbojkotujecie cokolwiek, to władza bojkotuje Konstytucję. Nasza wierność Konstytucji polega więc właśnie na tym, że nie możemy wziąć udziału w czymś, co trudno uznać nie tylko za demokratyczne wybory, lecz w ogóle za wybory – pisze Jerzy Zajadło, filozof prawa.

W normalnych warunkach ustawa zasadnicza oczekuje ode mnie, że spełnię swój obywatelski obowiązek udziału w demokratycznym…

View original post 496 słów więcej

 

Kaczyński może skończyć jak Nicolae Ceaușescu, a nie Janukowycz

„Kiedy przetrwamy koronawirusa, będzie potężny bunt ludzi. Ludzi, którym dziś się nie pomogło. Lekarzy i pielęgniarek. Ludzi pracy, którzy z dnia na dzień stają się bezrobotni i ludzi, którym upadają firmy” – mówi Barbara Nowacka, posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Nowacka: PiS liczy, że zerwie solidarność i skieruje gniew na przedsiębiorców

Siedziała dziś Pani na sali sejmowej jako jedna z czworga posłów Koalicji Obywatelskiej. Jak to wyglądało?

To było wstrząsające. Potwornie ponure. W Sejmie jest tak smutno, że nawet nikt ze sobą nie rozmawia. Patrzymy, jak na naszych oczach, w tej potwornej ciszy umiera Rzeczpospolita, której fundamentem była demokracja, dialog, debata. Pani marszałek szybciutko odczytuje numery poprawek, które będziemy przegłosowywać. Na sali siedzi kilka osób. Koalicja Obywatelska dostała trzy miejsca.

Nie wpuszczono posła Nitrasa.

Był zgłoszony. Nie było go na liście Straży Marszałkowskiej. Były cztery kratki i trzy nazwiska. Na interwencję Borysa Budki pani marszałek powiedziała, że to jej decyzja. Bez żadnego trybu. Ot, tak, można zdecydować, kto wchodzi. Z PiS-u było dużo osób.

Teoretycznie PiS miał prawo do czwórki posłów plus wicemarszałkowie, a wpuścili pięciu. Jak zgłosiliśmy, że na sali siedzi nadwyżkowy poseł Macierewicz, to wzruszyli ramionami i tyle. Mogą więcej.

Wywiad z Barbarą Nowacką tutaj >>>

Gowin: Nie można dopuścić do wyborów w żadnym terminie, w którym przeprowadzenie tych wyborów spotęgowałoby epidemię

– Mogę powiedzieć tylko tyle. Nie można dopuścić do wyborów w żadnym terminie, w którym przeprowadzenie tych wyborów spotęgowałoby epidemię. Tego żaden odpowiedzialny polityk nie zrobi – stwierdził Jarosław Gowin w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Wszystko zależy od tempa rozwoju epidemii. Jeżeli tych przypadków zachorowań będzie po paręset dziennie, jak się to dzieje obecnie, to oczywiście taki scenariusz jest niemożliwy. I wtedy 10 maja w oczywisty sposób wyborów by nie było. Stawia mi pan pytania, które w moim przekonaniu mają charakter retoryczny – mówił dalej.

Czy damy się zamordować Kaczyńskiemu? Raczej nie, na pewno nie. Dojdzie do reakcji, acz umiera nam demokracja.

Kmicic z chesterfieldem

No to mamy dylemat. Tworki, czy pikujący tupolew? A może nie jest to dylemat. Tylko zrobiono z Polski Tworki i zapakowano do tupolewa, który właśnie pikuje i pierdolnie w glebę.

Niewątpliwie mamy do czynienia z ogólnopolską katastrofą smoleńską. Koronawirus to tylko dodatek, który jak cjankali wsadza się w jamę ustną, aby pacjent nie beknął.

Aby jeszcze było ciekawiej, za sterami zasiadł sam prezes Jarosław Kaczyński, wariat nr 1. Absolutnie zgadzam się w tym z Markiem Borowskim.

Tak pierdolnęła ostatecznie Polska w 1795 roku, tacy targowiczanie jak Kaczyński wówczas rządzili, tak wyrżnął nosem w glebę nasz kraj we wrześniu 1939 roku.

Czy my się nauczymy, że Kaczyński na zawsze powinien zostać w zakładzie zamkniętym, gdzie nie ma klamek, a ściany są gumowe?

Czy po szkodzie Polak jest nadal głupi, 10 lat temu wypieprzył tupolew w smoleńską ziemię, za co ewidentnie odpowiada Lech Kaczyński, a pośrednio jego brat Jarosław.

Teraz szykuje się…

View original post 607 słów więcej

 

Owsiak nie może liczyć na pisowski rząd, który go nienawidzi

– Z MON nie polecimy – napisał na Facebooku Jurek Owsiak, informując tym samym o fiasku współpracy z Ministerstwem. MON miał przetransportować do Polski sprzęt medyczny z Chin. Co istotne, sprzęt zakupiony był przez WOŚP. Mimo początkowych ustaleń z Ministerstwem rząd ostatecznie wycofał pomoc dla charytatywnej organizacji. W ten zaskakujący zwrot zamieszana jest Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

– Wszystko było przygotowane, cały pakiet zamówionego towaru miał pojawić się w określonym czasie i miejscu, aż nagle w całą sprawę wmieszali się urzędnicy z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Postawiono nam zaskakujące wymagania i mówiąc krótko – relacjonował szef WOŚP. – W minutę osiem cały plan wykorzystania transportu MON legł w gruzach, wszystko odwołano.

Urzędnicza interwencja z Kancelarii Mateusza Morawieckiego opóźniła więc dostawę sprzętu medycznego do Polski. W dobie epidemii takie zaniechania muszą być podyktowane nieracjonalną motywacją. Czy to niechęć do niezależnej od rządu i Kościoła organizacji charytatywnej spowodowała nagłą zmianę postawy rządu? Nie przekonamy się już, czy było to zwykłe nieporozumienie, bo WOŚP nie zamierza polegać na tak niepewnych partnerach w czasie walki z koronawirusem.

– Już wiemy, że będziemy chcieli dodatkowo zamówić kilka lotów, ponieważ na pewno dokonamy kolejnych zakupów materiałów ochrony osobistej i sprzętu medycznego – powiedział Jurek Owsiak. WOŚP zadecydował o zakupie obsługi transportu sprzętu medycznego przez komercyjnych operatorów.

Mamy pecha, że jedna zaraza przyszła, gdy druga rządzi. Zarazy dopadły Polskę

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus obnaża zakłamanie pisowskiej władzy, obnaża ich strach przed odkryciem, że jako ludzie i politycy Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostali nadają się do dupy.

W przestrzeni publicznej takich pokrak do tej pory nie mieliśmy. Nawet postkomuchy prezentowali wysoki poziom w porównaniu do ferajny Kaczyńskiego.

Jak to się stało, że takie krasnale dorwały się do władzy? To jest największa słabość demokracji, iż poprzez kłamstwa, krętactwa, podziały i tworzenie klimatu nienawiści można na krótki czas elektorat przekonać do siebie.

Ale to nie Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostałe krasnale zapłacą za zdemolowanie kraju.

Dlatego tak ważne są wolne media, wolności obywatelskie, które przeciwstawiają się atmosferze nienawiści i zamordyzmu. Dlatego pisowcy tak walczą z obywatelami i wolnymi mediami. Wolność jest wrogiem PiS.

A ich praktyki z mediami i „wolnością” wywodzą się z opisów Orwella w „Roku 1984”.

Opisuje PiS także zachowanie w jednej z najsłynniejszych popkulturowych alegorii, gdy złodziej złapany na gorącym uczynku krzyczy:…

View original post 487 słów więcej

 

Prawica w poszukiwaniu Żyda w Grodzkim. Takie mleko ich matek

Tomasz Grodzki po wyborze na marszałka Senatu stał się główną twarzą demokratycznej opozycji. Medialna nagonka, czyli odpowiedź obozu rządzącego na ten fakt, posiłkuje się głównie nieudokumentowanymi zarzutami, jakoby 20 lat temu jako lekarz brał Grodzki łapówki za szpitalne operacje. Teraz w prawicowej prasie pojawia się nowy wątek: oskarżenie o „żydostwo”.

„Fizis nowego marszałka Senatu i jego ożywiona gestykulacja mogą wskazywać, że jest pochodzenia żydowskiego lub półżydowskiego” – ogłosił triumfalnie efekty „dziennikarskiego śledztwa” „Najwyższy Czas!” – tygodnik radykalnej prawicy, środowiska Konfederacji Wolność i Niepodległość, która zrzesza korwinowców i narodowców. Autorem insynuacji rodem z minionej epoki totalitaryzmów jest publicysta Marian Miszalski.

W tekście pt. „W atmosferze przedrozbiorowej” podkreśla wagę swoich odkryć: ponieważ Tomasz Grodzki „przejawia ambicje polityczne i został aż marszałkiem polskiego Senatu – sprawa pochodzenia staje się bardzo ważna. W polityce pochodzenie odgrywa olbrzymią rolę!„. Dlaczego? Miszalski udziela takiej oto odpowiedzi: „Podobnie jak spisek rosyjsko-pruski sfinalizował rozbiory Polski z udziałem targowicy, tak dzisiaj spisek niemiecko-rosyjsko-żydowski zmierza do tego samego celu z dodatkowym elementem – właśnie uczestnictwa żydowskiego”. I wszystko jasne.

Nieprzyzwoite słowa Miszalskiego skomentował na swoim blogu publicysta „Polityki” Daniel Passent. Przestrzega, że prześladowanie zaczyna się od słów, a kończy na zbrodni. „Co więc robić z takimi bredniami jak wyżej cytowane? Lekceważyć, wzruszyć ramionami, bo – wiadomo – „Najwyższy Czas” to nie jest główny nurt? (Choć niektóre z tych „argumentów” trafiają już do głównego nurtu). Czekać na prokuratora, bo mamy do czynienia z ewidentnym naruszeniem prawa? Wątpię, żeby się ruszył. Pozostaje wyć. No i zaciągnąć marszałka Grodzkiego do bramy, żeby ściągnął spodnie” – komentuje mocno.

Przypomnijmy, w sprawie rzekomych łapówek, które miałyby być wręczane Tomaszowi Grodzkiemu w czasie, gdy był dyrektorem szpitala i szefem kliniki chirurgii klatki piersiowej w Szczecinie, prokuratura nie doszukała się żadnych znamion korupcji. Co do pomysłów „Najwyższego Czasu” marszałek Grodzki nie szczędzi słów krytyki.

– „Skomentuję ten artykuł nawiązując do przemówienia Mariana Turskiego, które ten były więzień wygłosił podczas uroczystości z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Wskazał jednoznacznie, że zbrodnia zaczyna się od drobnych uchybień, zakazów. A potem wszystko kończy się Holocaustem – największą zbrodnią przeciw ludzkości. Dlatego nie wolno nam pozostać obojętnym wobec jakichkolwiek przejawów dzielenia ludzi na lepszych i gorszych, ze względu na zamożność, wygląd czy stan zdrowia. Nie muszę dodawać, że w Senacie będziemy stanowczo przeciwstawiać się deptaniu ludzkiej godności” – podkreślił Tomasz Grodzki. „Ten wysmażony artykuł jest po prostu obrzydliwy” – mówi.

Najgorsze cechy ludzkie tylko w PiS. Są bogaci w oszustów, kłamców, mitomanów.

Kmicic z chesterfieldem

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

View original post 528 słów więcej

 

Duda, czyściciel domu

W sobotę Prezydent udał się do Katowic, by zabiegać o poparcie górników w zbliżających się wyborach prezydenckich. Przy golonce i browarku Andrzej Duda krytykował środowisko sędziowskie i prosił o wsparcie. „Mam nadzieję, że tak jak udało się pokonać komunę, tak uda nam się oczyścić ten nasz polski dom” – mówił.

Oczyścić? Byli już tacy, którzy „oczyszczali”. Straszne…” – komentują te słowa internauci.

Oni mają swoje możliwości oddziaływania międzynarodowego, mają kolegów, swoich ludzi w trybunałach. Opowiadają różne bzdury, zaprzeczają prawdziwym, trudnym dla nich faktom, jak te nagrania, których można wysłuchać w internecie. Twierdzą, że ktoś chce zniszczyć wymiar sprawiedliwości w Polsce, a cały czas są wśród nich ludzie, którzy orzekali w stanie wojennym” – mówił w Karczmie Piwnej Andrzej Duda.

„Pogromowy język, moczarowski styl, gomułkowska mentalność. Jego skromny umysł nie ogarnia, że prowadzi PL ku tragedii. Prezydent….” – spuentował katowickie wystąpienie Dudy zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski.

Jak zwykle zawodu zgromadzonym nie sprawił obecny na uroczystości Mateusz MorawieckiPremier, tym razem zatrudniony w charakterze klakiera stwierdził – „Pan prezydent pięknie mówił o walce o sprawiedliwy i sprawny wymiar sprawiedliwości. W tej kwestii dodam tylko jedno zdanie: jest taka grupa osób, która kładzie się Rejtanem w obronie przywilejów wąskiej grupy sędziów. Wolę, żebyśmy się kładli Rejtanem w interesie wszystkich Polaków i ludzi pracy”.

– „Trzeba walczyć o prawdę, wolność i sprawiedliwość. Te wielkie wartości Solidarności to najczęstszy temat moich rozmów z prezydentem Andrzejem Dudą. On jest spadkobiercą i dzieckiem Solidarności. Dzięki niemu mamy tę lepszą Polskę. Dziękujemy za to.” – dorzucił z wdzięcznością Prezes Rady Ministrów.

Nie wiadomo czy Pan Premier miał na myśli solidarność elit korzystających z dobrodziejstw „dojnej zmiany”, czy też chciał wyrazić wdzięczność za „transparentność” oświadczeń majątkowych. Rozsmarowywaniu wazeliny przez potomków w milczeniu przyglądał się „ojciec Solidarności” Piotr Duda (zbieżność nazwisk przypadkowa).

Targowica rozpoczęła kampanię wyborczą 2020. Sprzedawczyki wyprowadzają PL z UE, abyśmy wpadli w łapy Kremla.

Kmicic z chesterfieldem

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz…

View original post 708 słów więcej

 

Korupcja w CBA

– „10 mln wyprowadzone na lewo z CBA. Jak oni chcą walczyć z korupcją, jeżeli nie potrafią upilnować swojego podwórka?” – zapytał na Twitterze poseł KO Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

A chodzi o doniesienia „Pulsu Biznesu”, z których wynika, że z kasy Centralnego Biura Antykorupcyjnego „zniknęło” 5,5 mln zł. Pieniądze miały być stopniowo wynoszone przez pracownicę Biura. – „Nie mamy do czynienia ze zwykłą malwersacją, jednorazową akcją, ale z zaplanowanym procederem, realizowanym przez dłuższy czas. Wszystko wskazuje na to, że pieniądze były porcjami wynoszone z CBA w torbie” – powiedział informator gazety.

Ale to nie wszystko. „Puls Biznesu” powołuje się na ustalenia audytu przeprowadzonego po „zniknięciu” 5,5 mln zł. Biorąc pod uwagę nieprawidłowości, do których miało dojść w CBA wcześniej, straty mogą wynosić w sumie nawet 10 mln zł.

Według gazety w związku z tym do dymisji miał się podać szef CBA Ernest Bejda. Jego przełożony, czyli koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński jej nie przyjął.

– „To, ile musi kasy zniknąć, żeby szefostwo poleciało ze stołków? Miliard?”; – „Wszyscy są zajęci intensywnym szukaniem kwitów na Grodzkiego, przez 2 lata nie zdążyli przeczytać oświadczeń majątkowych i ksiąg wieczystych Banasia, a kasjerka wynosiła miliony. Prawdziwie „propaństwowa” drużyna”; – „Same Kryształy w tym PiSie!”; – „Sędzia ukradł wiertarkę, więc PiS demontuje cały wymiar sprawiedliwości. Co w takim wypadku należy zrobić z CBA, z którego kas wyparowało 10 mln złotych. Naszych milionów?” – pytali i komentowali internauci.

List mecenasów @GiertychRoman i Dubois do Jarosława Kaczyńskiego.

Otwartość przestrzeni Senatu RP

Istotnym przejawem zamkniętego parlamentaryzmu w poprzedniej kadencji był bardzo ograniczony dostęp do budynków. Nieco przesadzając można powiedzieć, że Parlament zamienił się w twierdzę.

W obecnej kadencji należałoby odmienić ten zwyczaj. Jako przykłady takich działań można wymienić:

  • większą dostępność dla obywateli do budynku Senatu – oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to trudne, bo Senat dzieli kompleks budynków z Sejmem (wspólne jest biuro przepustek, straż marszałkowska a budynki są połączone), niemniej zachęcam do pomyślenia, co jest możliwe;
  • warto szerzej niż dotychczas użyczać przestrzeni Senatu na potrzeby organizacji różnego rodzaju wartościowych spotkań organizowanych przez instytucje społeczeństwa obywatelskiego;
  • dobrą praktyką byłoby znacznie częstsze niż dotychczas zapraszanie na posiedzenia komisji przedstawicieli partnerów społecznych, ekspertów organizacji społecznych;
  • warto rozważyć przyznanie ograniczonej puli stałych przepustek dla wybranych partnerów społecznych, w tym ogólnopolskich reprezentatywnych federacji organizacji pozarządowych lub organizacji o utrwalonej wieloletniej reputacji w poszczególnych dziedzinach np. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Specyficznie rozumiana otwartość Senatu mogłaby się także wyrażać w większym zaangażowaniu lokalnych biur senatorskich. Tworzą one potencjalnie ważną infrastrukturę dla prowadzenia wspólnych, równolegle odbywających się lokalnie, ale w sposób zorkiestrowany działań (np. przedsięwzięć edukacyjnych, debat czy narad na ważny społecznie temat).

Ciekawy esej Jana Jakuba Wygnańskiego czytaj tutaj >>>

Kaczyński, Duda i Ziobro muszą doprowadzić do Polexitu, bo w innym wypadku staną przed Trybunałem Stanu, prezes to nawet przed zwykłym sądem i zawiasów nie będzie. Pierdel panocku.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda kompromituje imię Polski. Nie dość, że jest niesamodzielny (złamas), to wybitnie arogancki, stroi się  hardość, a to tylko przydupas Kaczyńskiego.

Ktoś taki jest żałosny, bez godności, potrafi tylko klęczeć przed funkcjonariuszami od Niebytu boga.

Dudzie nie podoba się porządek demokratyczny, a może nawet nie wiedzieć, czym jest demokracja w klasyczne politologii. Prezes każe, Duda daje dupy. I wcale nie jest to gra słów, żonglowanie onomatopeją, to jest Nikt.

Takim alegorycznym „Niktem” w algebrze jest zero, a w polityce Zbigniew Ziobro, bez większego wykształcenia prawnego, chciał kiedyś aplikować na jeden z zawodów prawniczych i ancymonkowi się nie udało.

Mamy w Polsce problem z ancymonkami, które obsiadły urzędy, jak kwoki na grzędzie i wysiadują swoje zbuki.

Polska jest zasmrodzona tymi zbukami, politycznymi zbokami.

To kolejne wystąpienie Dudy w kampanii prezydenckiej, w którym z gorliwością firmuje zmiany w sądach forsowane przez większość rządzącą, a winę za politykę rządu przerzuca na „zagranicę”…

View original post 391 słów więcej

 

Duda, wypad! Polska to nie Kurduplowo

Andrzej Duda nie chce współpracy z Komisją Europejską. Czy to oznacza #Polexit, a może Polki i Polacy w maju urzadzą #DudaExit.

– Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy – mówił na spotkaniu z mieszkańcami Zwolenia Andrzej Duda, z biało-czerwono wystrojonymi tancerkami w tle. Miał na myśli oczywiście rozgrywający się w UE spór o polskie sądy, choć to bez większego znaczenia. Te słowa są przygnębiające.

Więcej o wystąpieniu Dudy tutaj >>>

To jest oszalały z bezrozumnej wściekłości i nienawiści do Unii Europejskiej człowiek. To ton polityka z lat 30 -tych XX wieku, choć on sam jest tylko politycznym figurantem. To nie prezydent, to wstyd i hańba.

Wiocha także wyszło z pisowców w Parlamencie Europejskim.

PiS to klasyczna partia rewolucyjna, która ściga samą siebie, a to dlatego, że wyznaje wartości bezprawia. I bezprawie jest najwięcej wód wyznawców bezprawia. Bezprawie służy złodziejstwu.

Kmicic z chesterfieldem

Rozpad PiS jest nieunikniony – wszelako pod pewnymi warunkami. Po pierwsze, Polska pozostanie w strukturach zachodnich (UE, demokracja, NATO), a tak mimo wszystko będzie.

Polexit nam grozi, ale elektorat PiS kopnie w zadek Kaczyńskiego i jego ferajnę.

Po drugie, gdyby opozycja musi docierać do wyborców z terenów Polski B i uświadamiać, dlaczego są Polską B.

Po trzecie, młodzież jest świadoma, jak bardzo może odstawać o swoich rówieśników na Zachodzie, gdyby PiS zawłaszczył wszystkie sfery życia publicznego.

PiS w obecnym kształcie musi się rozpaść. Nie stać nas na cofnięcie się do Ciemnogrodu (słynna rechrystianizacja Mateusza Morawieckiego), a w konsekwencji utratę suwerenności, niepodległości.

Wszyscy – nie tylko opozycja polityczna – musimy PiS-owi pomagać w rozpadzie. Będą kraść (to, co dowiadujemy się, to tylko wierzchołek góry lodowej), pluć na nas i zbliżać się ideowo do autokracji typu kremlowskiego, tureckiego.

Wczoraj kilka minut po godzinie 15.00 Senat, po trzydniowej debacie, zagłosował nad tak zwaną…

View original post 662 słowa więcej

 

PiS, orkiestra symfoniczna Putina

Opozycja ostro odpowiedziała partii rządzącej w Parlamencie Europejskim. – To jest orkiestra symfoniczna Putina, która wkracza od naszej Europy, do naszego domu – powiedział o politykach Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Arłukowicz. – Jeszcze sądy nie zginęły, póki my żyjemy – stwierdził Robert Biedroń.

W środę w Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat polskiej praworządności (relację z niej można przeczytać tutaj). Wśród mówców byli Bartosz Arłukowicz (Platforma Obywatelska) i Robert Biedroń (Wiosna).

Mieliście dziś przykład tego, jaka ekipa rządzi w Polsce. Wrzask, agresja i tępa propaganda, która się leje od rana do nocy. Ale tak naprawdę to nie o Polsce jest dzisiaj debata. Ta debata jest o przyszłości Europy. O przyszłości i bezpieczeństwie naszych dzieci, ich wolności. Jeśli dopuścimy, aby gdziekolwiek w Europie rozgościło się bezprawie i łamanie konstytucji, to będzie nasza wina. Jeśli pozwolimy na to, by gdzieś w Europie łamano kręgosłupy, niszczono niezależnych sędziów tylko dlatego, że nie chcą słuchać partyjnych kacyków, to będzie nasza wina

– powiedział Bartosz Arłukowicz. Dodał, że jeśli pozwoli się, aby „tego typu propaganda zalewała nas codziennie, to przegramy Europę”.

Są tacy, którzy mówią, że tego typu ludzie grają w orkiestrze Putina. To nie jest już orkiestra kameralna, to jest orkiestra symfoniczna, która wkracza od naszej Europy, do naszego domu

– podkreślił Arłukowicz.

Robert Biedroń do PiS-u: Stworzyliście w Polsce nową neokomunistyczną elitę

Prawo i Sprawiedliwość, mam dla was złą wiadomość. Jeszcze sądy nie zginęły, póki my żyjemy. Żebyście nie wiadomo jak krzyczeli, żebyście nie wiadomo ile kagańców próbowali narzucić, jakiekolwiek smycze próbowali wprowadzać, to polskie społeczeństwo będzie wychodziło na ulice w obronie praworządności i ładu konstytucyjnego

– powiedział Robert Biedroń. Dodał, że jest to zagrożenie nie tylko dla Polski, ale i całej Europy. Zaznaczył, że PiS swoimi manipulacjami zbliża się do Białorusi i Rosji.

Ostrzegam was. Jeżeli będziecie kontynuować tę drogę, to będziecie coraz bardziej osamotnieni. (…) Dużo mówicie o elitach, ale kto tworzy dzisiaj elity? To wy w Polsce stworzyliście nową neokomunistyczną elitę. Macie media publiczne w swoich rękach, macie parlament, macie prezydenta, swoich przedstawicieli w sądach, dlatego naszej solidarności nigdy nie złamiecie

– skończył Biedroń.

Bardzo dobra inicjatywa @M_K_Blonska! Skoro prezydent Duda zdezerterował z przewodniczenia Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (nie zwołuje jej od czerwca 2016), to parlament powinien stać się miejscem budowy porozumienia sił politycznych wokół bezpieczeństwa narodowego.

Czy Kaczyński przyjdzie na lotnisko i wręczy Szydło naręcze kwiatów za to, że ośmieszyła Polskę?

Kmicic z chesterfieldem

Przyzwyczailiśmy się, że Polska przez PiS jest ośmieszana, nasz kraj na zewnątrz jest postrzegany, jako republika bananowa z groteskową demokracją.

Przyzwyczailiśmy się. Godzimy na ośmieszenie, gdyż w innych wypadku protestami wymusilibyśmy odsunięcia od koryta ferajny Kaczyńskiego, której jedynym celem jest czerpać profity nie posiadając niemal żadnych umiejętności rządzenia.

PiS uruchomił dla siebie program Koryto+.

Komisja Europejska chce wstrzymania przez Trybunał Sprawiedliwości UE działania sądowniczej ustawy kagańcowej, która de facto jest wyjściem z Unii Europejskiej (Polexit).

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata nad nierządem pisowskim. Europosłowie PiS zaprezentowali się groteskowo, skandalicznie, znowu ośmieszyli nas.

Prym wiodła Beata Szydło, pani od sukcesu 1:27.

To co pisowska propaganda wyprawia ostatnio przekracza wszelkie granice przyzwoitości i zdrowego rozsądku, chociaż zasadniczo nie jest to nic zaskakującego. Nagonka na prof. Grodzkiego trwa, uruchomione zostały pisowskie media. Z całą odpowiedzialnością jako jeden z organizatorów oporu w stanie wojennym stwierdzam, że poziom, kultura, prawdomówność mediów stanu wojennego w…

View original post 353 słowa więcej

 

Reaktywacja Krystyny Pawłowicz

Krystyna Pawłowicz swoimi zachowaniami w mediach społecznościowych zaczyna przypominać pewną rosyjską zabawkę. Wańka-wstańka kolebie się z boku na bok, ale nigdy nie obiera któregoś z nich.

Była posłanka PiS podobnie zachowuje się na Twitterze. Kilka dni temu ogłosiła, że likwiduje swoje konto na Twitterze, ale znowu zmieniła zdanie.

– „Dziś aktywowałam swoje konto na TT. Również sędzia TK musi mieć dostęp do informacji. Na TT będę teraz jednak tylko w charakterze obserwatora” – napisała Pawłowicz. Cóż, trudno uwierzyć w te zapewnienia, bo nie pierwszy raz Pawłowicz obiecuje, że nie będzie aktywna w mediach społecznościowych.

A jak pamiętamy, wpisy Krystyny Pawłowicz wielokrotnie budziły kontrowersje. – „Znana ze swych nienagannych manier dama, Krystyna Pawłowicz, wróciła na tłitera” – kpiąco skomentował jeden z internautów.

Radości z „powrotu” Pawłowicz nie krył prawicowy portal braci Karnowskich, który tak zatytułował swój artykuł: „Prof. Pawłowicz powraca na Twittera! Internauci są zachwyceni: „Bardzo brakuje Pani mądrych i celnych wypowiedzi”. – „Wypowiedzi pani Pawłowicz są mądre i celne… ale inaczej” – podsumował twitterowicz.

PiS zabezpieczenia, a następnie wyroku TSUE nie przyjmie do wiadomości. Czeka nas obywateli walka o pozostanie Polski w UE.

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej