Siedzi Duda na kanapie, czyli Kabaret Polska

„Siedzi Duda na kanapie” (epidemia rap mix) muzyczny pilot płyty pod tytułem KABARET POLSKA. Dziś premiera teledysku!

Więcej o Skibie >>>

Jednym z tematów tego szczytu będzie powiązanie wypłat z przestrzeganiem zasad państwa prawaKomisja Europejska chce, by wszelkie wypłaty z pakietu budżetowego, a zatem i Funduszu Odbudowy po 2020 r. były objęte zasadą „fundusze za praworządność” zaproponowaną już w 2018 r. Zawieszanie wypłat (lub nawet redukowanie wypłat) dokonywałby się zatem na wniosek Komisji Europejskiej, do którego uchylenia np. Polska – to byłoby bardzo trudne – musiałaby zebrać głosy co najmniej 15 z 27 krajów UE reprezentujących 65 proc. ludności Unii.

Więcej o dużych pieniądzach z UE i jak możemy je stracić >>>

Zgniłki zabrali nam Polskę, bo pozwoliliśmy w procedurach demokratyczny, aby podpieprzyli nam ojczyznę. Zgnilizna Kaczyńskiego, Dudy, Morawieckiego przeniosła się na kraj i oto mamy – zgniłą Polskę.

Kmicic z chesterfieldem

Takiej zgniłej władzy nie mieliśmy po 89 roku. Zakłamani, niedojrzali intelektualnie i duchowo, kradnący i przede wszystkim mitomańscy.

Za co się nie wezmą, sknocą, nie trzeba przypominać, nie potrafią zrobić wyborów w trudnym czasie.

Unia Europejska przyznała ogromne pieniądze dla walki z koronawirusem, w tym Polsce. No i od razu Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki przyznają sobie zasługi, że to dzięki nim.

Co jest wierutnym kłamstwem, bo wczoraj pluli na Unię i jej walkę z koronawirusem nazywali klęską.

Jak to pisze Donald Tusk, pisowskie matołki są z Orwella, opisani w „Folwarku zwierzęcym”.

Prezydent i premier 28 maja ogłosili, że 750 mld euro na walkę z kryzysem zaproponowane przez Komisję Europejską to „dowód, że głos Polski w Europie jest uwzględniany, słyszany i doceniany”. Politycy PiS trzymają się narracji „co złego to Unia, co dobrego to my”. Wbrew faktom.

Prezydent i premier jeszcze niedawno prezentowali Polkom i Polakom zgoła inną narrację

View original post 229 słów więcej

 

Pisowskie trzęsące się galoty

Więcej o pisowskich trzęsących się galotach >>>

Targowica PiS się boi, bo grożą jej paragrafy. Dlatego władzy nie odda za żadną cenę.

Kmicic z chesterfieldem

Nie doceniamy PiS w kwestii rozwalania Polski. Kaczyński, Morawiecki, Duda za nic mają naszą ojczyznę, to dla nich obce ciało, traktują Polskę jak orwellowski folwark zwierząt, przy okazji zarazy koronawirusa załatwiają swoje interesy, mają w dupie zdrowie Polaków (Szumowski wyznaje jakieś wartości chrześcijańskie, które w kraju są wartościami de facto antychrześcijańskich, antyhumanitarnymi).

Dla polityków PiS najważniejsze jest jak skręcić wybory, aby marionetka Duda pozostał prezydentem. I niemal dla polskiej racji stanu najważniejsze, abyśmy byli silnie osadzeni w strukturach  Unii Europejskiej, więc dla polityków PiS jest wyprowadzania kraju z UE, Polexit.

Morawiecki, patentowany kłamca, nie ma żadnych obiekcji, aby kłamać w żywe oczy. Znowu jego administracja orżnęła  Brukselę. No i stosuje argument, iż Trybunał Sprawiedliwości zagraża praworządności w Polsce.

Pozwalamy tej Targowicy rządzić. Jak to się dzieje, że takie osobniki – obce naszej tradycji, kulturze i historii – dorwały się do władzy i trwają przy korycie.

Aktualny stan relacji między Polską…

View original post 505 słów więcej

Morawiecki, premier Śmierć

Na konferencji prasowej premiera Morawieckiego i ministra Szumowskiego, która odbyła się dzisiaj, o godzinie 10.00, ogłoszono kolejny etap powrotu do normalności gospodarczej.

Zachowując pewne ograniczenia, 4 maja otwarte zostaną hotele i inne miejsca noclegowe, biblioteki, muzea, galerie sztuki, centra i galerie handlowe, zakłady oferujące zabiegi rehabilitacyjne. Natomiast 6 maja swoje podwoje otworzą żłobki i przedszkola. Kolejny, trzeci etap znoszenia zaostrzeń obejmie m. in.  branżę gastronomiczną, salony fryzjerskie i kosmetyczne, a w czwarty, kluby fitness i siłownie.

Jednocześnie premier i minister przypomnieli, że wciąż należy zachować pełną ostrożność we wzajemnych kontaktach, nosić maseczki, myć ręce i przestrzegać wprowadzonych zasad sanitarnych. Wprawdzie, jak mówili obaj panowie, pewną kontrolę nad koronawirusem już przejęto (?), ale ostrożności nigdy nie za wiele.

Obserwuję uważnie wskaźniki pokazujące liczbę zarażeń i śmierci spowodowanych koronawirusem i odnoszę jakieś dziwne wrażenie, że ten pomysł luzowania to nic innego jak spełnienie zasady „chleba i igrzysk”. Jeśli władza nadal będzie upierała się przy wyborach majowych, czyli swoich igrzyskach to musi dać umęczonemu ograniczeniami narodowi coś na zachętę, za co tenże naród będzie mu bardzo wdzięczny i z radością, dzięki temu, zagłosuje na Dudę.

A może się mylę? Może to faktycznie mądra, głęboko przemyślana decyzja rządu, dla którego obywatel to dobro najwyższe?

Unię PiS orżnie, to pewne jak amen w pacierzu. Czy orżnie Polaków, twierdząc że Polexit to nie Polexit?

Kmicic z chesterfieldem

Komisja Europejska ocenia, iż PiS jest partią antyeuropejską, antydemokratyczną. W tym rozumieniu partia Kaczyńskiego i jego politycy są partią antypolską.

O tym wiadomo od samego początku. Od kiedy partia braci Kaczyńskich powstała. Od kiedy Lech Kaczyński zabił w katastrofie smoleńskiej 96 Polaków, w tym wielu polityków. Od kiedy Jarosław Ka (Ka piszę dlatego, aby skojarzyć z „ka” kolokwialnym).

Kaczyński i jego – jak nazwać Morawieckiego i Dudę? no jak? ancymonki, antyPolacy? najgorsze tałatajstwo jakie zdarza się w narodzie polskim – „politycy” wykorzystują zarazę koronawirusa, aby niszczyć kraj, aby utopić nas w utracie niepodległości.

Podczas zarazy corana virus przeprowdzana jest znikoma ilość testów, organizowane są nagminnie konferencje prasowe, na których Morawiecki i Szumowski rżną naród na potęgę.

Morawiecki i Szumowski życzą nam śmierci, bo tym są wybory majowe, aby Duda mógł być prezydentem, który ni zostanie uznany przez cywilizowany świat.

Komisja Europejska domaga się od organów polskiego państwa zaprzestania naruszania prawa…

View original post 144 słowa więcej

 

Kaczyński z Dudą rżną głupa z kandydatem

Nikt nie wie, ile w tym prawdy, a ile wyssanych z palca spekulacji, ale Super Express zaryzykował i pisze otwarcie, że ostatnie 11 – minutowe spotkanie Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą zakończyło się awanturą.

Dziennik cytuje osobę z najbliższego otoczenia prezesa: „Jarosław Kaczyński traci cierpliwość. Słychać głosy, że wystawimy innego kandydata na prezydenta”.

Ponoć nie była to sympatyczna rozmowa i miała dotyczyć przekazania 2 mld zł na TVP. „Prezes przekazał prezydentowi, że liczy, iż podpisze ustawę abonamentową. Nie było dyskusji w tej sprawie” – oznajmił SE jeden z wysoko postawionych polityków PiS. „Ale prezydent oświadczył, że ją zawetuje” – dodał.

Delikatnie mówiąc prezes wyszedł z tego spotkania bardzo zły. Traci cierpliwość. Rozważane są różne scenariusze. Łącznie z tym, że zostanie wycofane poparcie dla Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich” – opowiada anonimowy informator SE.

Wcześniej głośno było o tym, że Andrzej Duda postawił warunek: podpisze ustawę tylko wtedy, kiedy pracę straci prezes telewizji publicznej, Jacek Kurski. Jak to się skończy i czy Duda ponownie ulegnie liderowi partii rządzącej dowiemy się już w piątek, bo na decyzję w sprawie ustawy o przekazaniu pieniędzy dla TVP ma czas do 6 marca.

Więcej o rżnięciu głupa przez Kaczyńskiego i Dudę tutaj >>>

Już kombinują, jak narzucić swój styl kampanii wyborczej, bo zwycięstwo wymyka się im z rąk. Duda będzie kandydatem PiS na prezydenta, albo nie będzie. Śmiechu warte.

Kmicic z chesterfieldem

Co z tym koronawirusem? – chciałoby się zapytać.

Znamy władzę PiS, jest indolentna, takiej do tej pory nie było. PiS to pierwszy przypadek w historii po 89 roku, który wyznaje ideologię lewizny.

Lewizna – nachapać się i załatwić swoje kompleksy, bo niczego Bozia nie dała. Przykład Kaczyńskiego ewidentny. To chory człowiek, który powinien przebywać w zakładzie zamkniętym, a nie rządzić.

Acz zakładem zamknięetym jest Nowogrodzka i stamtąd polityczny koronawirus rozprzestrzenia się na kraj, wykorzystując medium gadzinówki TVP.

Gdyby koronowirus miał przyjąć postać dżumy z XIV wieku, Polska zostałaby cmentarzem, bo ideologia lewizny to w sam raz dla grabarzy z PiS.

Grabią nam Polskę.

Pierwszy w Polsce pacjent z koronawirusem jest w dobrym stanie, nie ma już gorączki. Zgodnie z procedurą, nie trafił na SOR, ale na oddział zakaźny. Ale od przyjęcia na oddział do podania informacji minęły 44 godziny, o dobre 20 za dużo. Marszałkini województwa skarży się na brak…

View original post 443 słowa więcej

 

Gadzinówka Jacka Kurskiego TVP spełnia gadzią misję

W środę odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Podczas obrad głosowano nad przyznaniem 2 miliardów zł dla mediów publicznych. Propozycja ta została wcześniej odrzucona przez Senat.

Część posłów PiS spóźniła się na posiedzenie, co poskutkowało kolejnym zwycięstwem opozycji. 14 posłów i posłanek zagłosowało „za” odrzuceniem ustawy w całości. „Przeciwko” zaledwie 10. Ostateczną decyzję na temat rekompensaty dla TVP podejmą teraz posłowie podczas czwartkowego głosowania.

PiS przegrał też głosowanie ws. wyboru sprawozdawcy. Większość parlamentarzystów opowiedziała się za kandydaturą Joanny Scheuring-Wielgus z Nowej Lewicy (14 głosów), która zatriumfowała nad Joanną Lichocką z PiS (10).

Przedstawicielka opozycji zyskała w ten sposób dodatkowy czas na krytykę ustawy podczas najbliższej debaty w Sejmie. Nie byłoby to realne, gdyby nie nieobecność kilku PiS-owskich członków komisji, w tym Marka Suskiego.

Posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska z KO oceniła, że absencja prawicowców związana jest z ich problemem z porannym wstawaniem „Warto być obowiązkowym. Właśnie opozycja wygrała głosowanie w Komisji Kultury i przyjęliśmy uchwałę Senatu odrzucającą przekazanie telewizji publicznej dwu miliardów złotych z naszych podatków. PiS z posłem Suskim na czele częściowo zaspał” – napisała na Twitterze.

Gdyby PiS nie miał TVP, nie tworzył takiej gadzinówki i gdyby media byłyby publiczne, już dawno oddałby władzę. Z naszej kasy rżną publikę.

Kmicic z chesterfieldem

Komisja Europejska ma plan w stosunku do niepraworządności w Polsce.

Stanowczo wymagane są standardy demokratyczne, a nie jakieś podejrzane eksperymenty demokratyczne w stylu Putina.

A więc sądownictwo ma być nizależne od polityków, czyli wyroki nie mogą być dyktowane na Nowogrodzkiej.

Kaczyński też ma być pozbawiony dyktatu w sprawie wyników wyborów, gdy PiS przegra.

A przegra Duda. Co wtedy prezes PiS postanowi? Wyśle policję i służby specjalne przeciw protestującym?

Zadam pytanie: czy społeczeństwo już nie jest inwigilowane, a liderzy towarzyszeń pozarządowych nie zastraszani.

Znając PiS można po nich spodziewać się, że arkana zabijania wolności posiedli w równym stopni jak komuniści i naziści.

Komisja Europejska orzekła, że przepisy dyscyplinujące sędziów są niezgodne z unijnym prawem i to potrójnie.

Nowa ustawa dyscyplinująca sędziów potrójnie niezgodna z unijnym prawem – twierdzi rzecznik Komisji Europejskiej. Christan Wigand powtórzył, że KE nie zawaha się użyć dostępnych środków – co według naszej korespondentki w Brukseli – oznacza…

View original post 218 słów więcej

 

Agent Tomek sypie

„Moje notatki i zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Dawali mi sygnał, że w trakcie pracy mam formułować pewne zdarzenia, które się wydarzyły, w taki sposób, aby wskazywać, że właścicielami nieruchomości są państwo Kwaśniewscy” – powiedział w rozmowie z reporterami „Superwizjera” TVN Tomasz Kaczmarek, czyli słynny agent Tomek.

Chodzi o śledztwo z 2007 r. w sprawie tzw. willi Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. – „Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym do nich należy” – stwierdził agent Tomek. W ramach przeprowadzonej w 2009 r. prowokacji agent Tomek podszywał się pod kupca zainteresowanego nabyciem tej willi.

Byłej parze prezydenckiej niczego nie udowodniono. W 2010 roku śledztwo zostało umorzone, ale w 2016 r. je wznowiono. Przez cały ten czas ani Jolanta Kwaśniewska, ani Aleksander Kwaśniewski nie zostali przesłuchani w tej sprawie.

W reportażu „Spowiedź agenta Tomka” – którego całość zostanie wyemitowana w sobotę – Maciej Duda i Łukasz Ruciński odpowiedzą też na pytanie, czy przełożeni agenta Tomka  złamali prawo. A przypomnijmy, że obecnie Mariusz Kamiński to szef MSWiA i koordynator służb specjalnych, a Maciej Wąsik to jego zastępca.

„Agent Tomek zaczął sypać, jutro w Superwizjerze TVN wyjdzie skraweczek przestępczej skorupy tej hołoty, którą część Polaków ciężko ugodziła Ojczyznę, dopuszczając do władzy i to już na druga kadencję. Co się z Wami ludzie zrobiło, żeby wystawić kraj na taką plagę” – podsumował Waldemar Kuczyński.

PiS chce karać sędziów Sądu Najwyższego za orzeczenie? To krok w stronę wojny domowej i zupełnego rozpadu państwa.

Kmicic z chesterfieldem

Można się zastanawiać: jak będzie przebiegał Polexit, bo już o nim zadecydowano. To znaczy zadecydował Jarosław Kaczyński. Dlaczego? Bo wpędził się w kozi róg, nie wycofa się.

Podprogowo – Kaczyński chce odejść wraz z Polską, on do Nieistnienia (grobu), Polska do utraty niepodległości.

Komisja Europejska nie pozwoli na to, aby w gronie krajów unijnych znajdowała się jakaś satrapia, podobna do Białorusi.

Takim Łukaszenką batiuszką chce być Kaczyński. Czy Polaków stać na zryw niepodległościowy, aby jak komuchów przepędzić pisowców?

Pewnie tak, ale może jeszcze za wcześnie, musi dojść do sytuacji gospodarczej i finansowej jak w PRL. A do takiej dojdzie, gdy PiS utrzyma się u władzy.

Chciałbym, aby moje przewidywania się nie ziściły, lecz opozycja wraz ze społeczeństwem obywatelskim musi pogonić krasnali wolności precz skuteczniej niż do tej pory protestuje.

Precz od koryta i precz z przestrzeni publicznej. Niektórzy z nich – jak Ziobro, bądź Duda – winni zaznać rozkoszy pierdla.

View original post 545 słów więcej

 

Reaktywacja Krystyny Pawłowicz

Krystyna Pawłowicz swoimi zachowaniami w mediach społecznościowych zaczyna przypominać pewną rosyjską zabawkę. Wańka-wstańka kolebie się z boku na bok, ale nigdy nie obiera któregoś z nich.

Była posłanka PiS podobnie zachowuje się na Twitterze. Kilka dni temu ogłosiła, że likwiduje swoje konto na Twitterze, ale znowu zmieniła zdanie.

– „Dziś aktywowałam swoje konto na TT. Również sędzia TK musi mieć dostęp do informacji. Na TT będę teraz jednak tylko w charakterze obserwatora” – napisała Pawłowicz. Cóż, trudno uwierzyć w te zapewnienia, bo nie pierwszy raz Pawłowicz obiecuje, że nie będzie aktywna w mediach społecznościowych.

A jak pamiętamy, wpisy Krystyny Pawłowicz wielokrotnie budziły kontrowersje. – „Znana ze swych nienagannych manier dama, Krystyna Pawłowicz, wróciła na tłitera” – kpiąco skomentował jeden z internautów.

Radości z „powrotu” Pawłowicz nie krył prawicowy portal braci Karnowskich, który tak zatytułował swój artykuł: „Prof. Pawłowicz powraca na Twittera! Internauci są zachwyceni: „Bardzo brakuje Pani mądrych i celnych wypowiedzi”. – „Wypowiedzi pani Pawłowicz są mądre i celne… ale inaczej” – podsumował twitterowicz.

PiS zabezpieczenia, a następnie wyroku TSUE nie przyjmie do wiadomości. Czeka nas obywateli walka o pozostanie Polski w UE.

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej

 

Rydzyk łupany maczugą

Szef Radia Maryja T. Rydzyk w obszernym wystąpieniu wyraził swoje stanowisko w sprawach związanych z ekologią. Gretę Thunberg określił „dzieckiem, które ma się uczyć, a nie manipulować innymi dziećmi”. O ekologach powiedział, że działają wbrew naturze i nazwał ich ekoterrorystami oraz porównał do Armii Czerwonej, a Unię Europejską do Związku Radzieckiego.

„Teraz jest wojna ideologiczna. Mamy teraz 100 lat od cudu nad Wisłą; Polska zatrzymała Armię Czerwoną, która szła na Europę. Czy my zatrzymamy to wszystko?” – martwił się zakonnik.

Wszystko zaczęło się od wystąpienia Szczepana Wójcika, prezesa Instytutu Gospodarki Rolnej, jednego z czołowych hodowców zwierząt futerkowych. Skarżył się, że jeden z parlamentarnych zespołów będzie zmierzał do wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu hodowli zwierząt gospodarskich.

Niedługo zaczną zajmować się zakazem hodowli krów” – dolewał oliwy do ognia prowadzący program, a Rydzyk ironizował, że z czasem przejdą do gołębi, które „męczą się lataniem”, a następnie do rybek akwariowych. Dostało się też dobrej zmianie, która zdaniem redemptorysty przy okazji afery z Puszczą Białowieską wykończyła wprost ministra Jana Szyszkę.

Rydzyk przekonywał, że obecnie Niemcy i Francja dyktują Polsce, jak ma prowadzić politykę środowiskową. „Kiedyś nas zniewalał Związek Radziecki, a teraz inny związek jest” – stwierdził.

Nie wprost, ale zaatakował Lewicę, której posłowie stanowią znakomitą większość Parlamentarnego Zespołu na rzecz Ochrony Zwierząt Hodowlanych. Nazwał ich sodomitami.

Zarzucił osobom o lewicowych poglądach hipokryzję: „są przeciwko zabijaniu zwierząt, a jednocześnie opowiadają się za zabijaniem ludzi poprzez aborcję oraz eutanazję” – podkreślił.

Krytycznie wyraził się też o nawoływaniach do zamykania kopalń i właśnie w tym kontekście negatywnie ocenił zaproszenie Grety Thunberg na światowy szczyt klimatyczny.

Po przemocy indywidualnej stosowanej do sędziów, do poszczególnych osób, dojdzie do przemocy zorganizowanej – do rozlewu krwi. PiS ma to w genie ideologicznej rewolucji – Koryto+.

Kmicic z chesterfieldem

Unia Europejska nie zgodzi się na zniszczenie w Polsce jednego z trzech filarów demokracji niezależnego sądownictwa.

PiS tym samym będzie zmuszony wyprowadzić nasz kraj z UE – dokonać Polexitu.

PiS ma jeszcze jedną możliwość, podporządkować Senat i tak lawirować z prawem, iż pozornie ustawy sądownicze będą spełniały powierzchownie wymogi prawa unijnego.

Ale do tego trzeba usunąć marszałka Tomasza Grodzkiego. PiS to partia rewolucyjna, która ustanawia swoje prawo, a więc ucieknie się do przemocy, włącznie z zabójstwem. Już został zabity Paweł Adamowicz, teraz w nagonce TVP  wykluwa się inny Eligiusz Niewiadomski, który podniesie rękę na Grodzkiego (pisowski Niewiadomski może być potajemnie wysłany przez służby specjalne).

Mogą też zaaranżować zabójstwo/samobójstwo. Takie są cechy partii jak PiS, świetnie to analizuje jedna z najwybitniejszych filozofów wszechczasów Hannah Arendt, a za nią kapitalny ks. Józef Tischner: „gdzie w przewrocie widoczny staje się zamiar rozpoczynania od nowa, gdzie stosuje się gwałt, by zbudować nową fomę państwa…

View original post 528 słów więcej

 

Putin, jak bezprawie PiS, które marszałek Grodzki chce zwalczyć

Więcej o podłożu protestu PL polityków ws. słów Putina >>>

Onet donosi, że nieoficjalnie poznał plan marszałka Senatu na najbliższe dni. W kwestii ustaw „kagańcowych” Tomasz Grodzki zamierza spotkać się z wiceszefową KE ds. praworządności, natomiast później ma odbyć się debata z udziałem zagranicznych gości w tej sprawie.

20 grudnia, tuż przed Świętami, po niecałych 48 godzinach w Sejmie przyjęto ustawę autorstwa posłów PiS dotyczącą zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Ustawa, nazywana „kagańcową”, była krytykowana przez ekspertów, w tym Biuro Analiz Sejmowych, a opozycja twierdzi, że zmiany pozwolą na jeszcze ostrzejszą kontrolę środowiska sędziowskiego. Autorzy ustawy z kolei bronią nowelizacji, podnosząc, że chcą w ten sposób zatrzymać „chaos” w sądownictwie.

Onet: Grodzki poleci do Brukseli na spotkanie z wiceszefową KE ds. praworządności

Teraz nowelizacja trafi do Senatu, a według nieoficjalnych informacji portalu Onet już 8 stycznia 2020 roku odbędą się spotkania dwóch komisji senackich: ustawodawczej i praw człowieka. Tego samego dnia dojdzie do jeszcze jednego, może nawet ważniejszego spotkania, bo, jak czytamy:

Marszałek Senatu poleci na jeden dzień do Brukseli na zaproszenie Very Jourovej, wiceszefowej Komisji Europejskiej. Tomasz Grodzki uda się tam wraz z grupą prawników.

Spotkania ws. ustaw PiS, nieoficjalnie – będzie list do Komisji Weneckiej

Jourova to następczyni Fransa Timmermansa, w nowej Komisji Europejskiej kierowanej przez Ursulę von der Leyen. Czeszka odpowiada, tak jak Holender, za sprawy praworządności. Niecały tydzień później, 14 stycznia, prawdopodobnie parlamentarny zespół ds. praworządności przeprowadzi coś na kształt debaty. Onet wskazuje, że mają na niej pojawić się także zagraniczni goście.

Posiedzenie Senatu, na którym najpewniej senatorowie zajmą się nowelizacjami PiS, jest zaplanowane na 15 stycznia. Co więcej, przed nim do Komisji Weneckiej ma trafić list z polskiego Senatu w tej sprawie.

Inkwizycja XXI wieku

Proboszcz i  księża z podwarszawskiej parafii w Magdalence, podjęli całkiem serio walkę z szatanem. Wyszło bowiem na jaw, że w domu tuż obok kościoła znajduje się router sieci Wi-Fi o nazwie „Lucyfer”.  Duchowni wystosowali list do sąsiadów z apelem o  zmianę nazwy.

Parafia św. Marii Magdaleny, której jestem proboszczem zwraca się do Państwa o zmianę nazwy sieci WiFi na inną” – pisze w oficjalnym piśmie proboszcz. „Ze względu na to, że Państwa zabudowania graniczą bezpośrednio płot w płot z parafią, nazwa sieci WiFi jaka została nadana routerowi jest widziana w urządzeniach aktywnych osób przebywających w parafii, jak i w domu rekolekcyjnym” – dodaje.

Sąsiedzi najwyraźniej nie przejęli się  życzeniem proboszcza, bo ani wcześniejsze rozmowy ani oficjalny list na nic się nie zdały. Tymczasem duchowni przekonują, że nazwa jest „szkodliwa dla uczuć religijnych osób przebywających w parafii”.

Mimo braku  reakcji sąsiadów proboszcz liczy na to, że mieszkańcy domu sami zmienią nazwę, a sprawa „zakończy się polubownie”. Mało tego oferuje nawet „pomoc techniczną”, jeśli taka będzie potrzebna do zmiany nazwy sieci.

Obecny kościół parafialny w Magdalence pochodzi z lat 1938-1939. W parafii działa dom rekolekcyjny Ruchu Odnowy w Duchu Świętym oraz diecezjalny dom rekolekcyjny „Emaus”. Na terenie kościoła działają także kawiarenka, biblioteka, Caritas oraz grupy parafialne.

Więcej >>>

Więcej >>>

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

„Bardzo bym prosił adwokatów z innych krajów, żeby się nie wtrącali w nasze sprawy, bo ich nie znają, nie czują, nie rozumieją ich” – pouczał „obcych prawników” prezydent Duda. Jego słowa nie pozostały niezauważone

Profesorowie prawa urażeni słowami prezydenta

Prof. Alberto Alemanno z École des hautes études commerciales de Paris (HEC), prawnik specjalizujący się w prawie UE, jeden z sygnatariuszy listu otwartego do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w sprawie praworządności w Polsce, potraktował słowa Dudy jako osobistą zaczepkę:

„Zostałem odprawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę jako jeden z »obcych prawników z innego kraju wtrącających się w polskie sprawy«. To dodatkowy powód, żeby zwrócić się do Ursuli von der Leyen [szefowej KE], Very Jourovej [wiceszfowej KE) i Didiera Reyndersa [komisarza ds. sprawiedliwości], żeby pilnie działali w obronie prawnej i społecznej umowy łączącej państwa UE i ich obywateli”.

Więcej >>>

Oto 13 artykułów Konstytucji, które złamali PiS i Andrzej Duda…

View original post 197 słów więcej