Łaska Dudy dla pedofila, wstrząsający wyrok sądu

Mężczyzna, którego częściowo ułaskawił Andrzej Duda, znęcał się nad partnerką, molestował seksualnie i gwałcił córkę. OKO.press publikuje cały wyrok w tej sprawie, który jest wstrząsającym opisem piekła przemocy domowej. Opinia publiczna ma prawo pytać, jakie argumenty miał prezydent.

Wszysto o wyroku na pedofla wstrząśnie każdego, ale nie Dudę >>>

Zbydlęcenie nie tylko mediów, ale i tej władzy. Ułaskawienie pedofila przez Dudę jest kwintensencją zezwierzęcenia władzy Kaczyńskiego i jego marionetek.

Kmicic z chesterfieldem

Niemcy albo po prostu „Szkopy” chcą zaszkodzić najlepszemu prezydentowi wspieranemu przez najlepszy rząd. Takie przesłanie niosły piątkowe „Wiadomości” Telewizji Publicznej.

„Niemcy chcą nam wybrać prezydenta!”. Chore teorie głoszone przez Andrzeja Dudę wykluczają go z kręgu poważnych polityków i partnerów w relacjach międzynarodowych.

Były piłkarz Wojciech Kowalczyk o słowach Andrzeja Dudy na temat warszawki”.

Duda atakował w czasie wiecu wyborczego w gminie Łobez rząd PO-PSL oraz… warszawkę„.

– Polityka napychania kieszeni warszawskiemu salonowi, tak zwanej warszawce, czyli grupie najbogatszych ludzi prominentnych, którzy się bogacili bardzo często kosztem reszty społeczeństwa – deklarował Duda.

Podczas wywiadu w Polsat News dziennikarz Bogdan Rymanowski zwrócił uwagę Dudzie, że jemu można zarzucić, że jest częścią krakówka”.

Kandydat PiS w wyborach prezydenckich stwierdził, że on pochodzi z krakowskiej inteligencji, a nie z krakówka.

– Warszawka i okolice chętnie pożegnają najemcę pałacu. Nie wiem tylko, czy Krakówek miło go powita – komentuje dziennikarz Tomasz…

View original post 335 słów więcej

Siermiężny starzec krasnalowaty

Ktoś w necie zadał słuszne pytanie „Czy leci z nami pilot?” bo nasza władza wygląda jakby skoczyła do sterów z jakiegoś miejsca odosobnienia.

Prezes chce tylko jednego: wygranej Dudy 10 maja, a reszta jak potłuczona miota się w bezsile i ignorancji.

Nic nie wiedzą, nic nie rozumieją, nic nie umieją, niczego nie przewidzieli, niczemu nie zapobiegną. Nawet płynu do dezynfekcji wyprodukować nie potrafią, co potrafi co drugi mniej więcej Polak pod nazwą bimbru.

Lecimy czubem do ziemi. A władza jedyne co potrafi to wprowadzać stan wojenny bez wprowadzania stanu wojennego, bo Prezes „szanuje konstytucję” (a tak naprawdę wie, że stan wojenny uniemożliwiłby wybory).

Nie mamy rządu, nie mamy polityków, nie mamy praktycznie państwa; mamy kłamliwe, cyniczne, nieudaczne potwory, które potrafią kłamać, kręcić i czarować (dzięki miliardom włożonym w propagandę)

Jak wygląda przyjazne pisowskie państwo w czasie pandemii (krótkie objaśnienie tzw. filozofii w sześciu punktach)

1. Wszyscy polscy obywatele są potencjalnymi kłamcami i oszustami, więc nie można im ani trochę ufać.

2. Ogólnoświatowa pandemia to idealne warunki, by potencjalni kłamcy i oszuści zmienili się w rzeczywistych. Nie wolno do tego dopuścić pod żadnym pozorem.

3. W każdym państwowym urzędzie i w każdej państwowej instutucji (ministerstwach, urzędach skarbowych, zusach itp. itd.) należy zatem podchodzić do każdego polskiego obywatela jak do rzeczywistego kłamcy i oszusta. Testy na uczciwość są znacznie ważniejsze od testów na koronawirusa.

4. Dlatego pomoc państwa w czasie zarazy i lockdownu zostanie udzielona wyłącznie tym, którzy udowodnią swoją uczciwość (rozumianą wyłącznie wedle zasad ustanowionych przez Jarosława Kaczyńskiego i przekazanych przez niego w formie ustnej prezydentowi, rządowi oraz parlamentowi) w wielostopniowych przesiewach dokonywanych przez urzędniczych tropicieli, opłacanych regularnie z budżetu państwa i sowicie nagradzanych za odrzucanie wszystkich wniosków, które zostaną uznane za niewystarczająco udokumentowane.

5. Dla uniknięcia wątpliwości na mocy ustawy covidowej ustanawia się w języku polskim zmianę, polegającą na rozszerzeniu pola znaczeniowego pojęcia „uczciwość” o definicje przypisywane do tej pory słowu „lojalność”. Ze względu na szkodliwość społeczną dotychczasowe rozumienie słowa „uczciwość” ulega natychmiastowej likwidacji.

6. Stosowne pisma w tej sprawie dostarczy obywatelom Poczta Polska.

Zgniły stary krasnal – corona Kaczyński virus.

Kmicic z chesterfieldem

Kaczyński tworzy Polskę na kształt siebie. Niestety, to nie kraj zgniłych krasnali, czy też zgniłych dudków.

Były szef Lex Super Omnia złożył zażalenie na ekspresowe umorzenie śledztwa dotyczącego narażenia zdrowia Polaków w związku z organizacją przez PiS wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Parchimowicz czuje się pokrzywdzonym w tej sprawie, bo jest w grupie ryzyka zarażenia koronawirusem. Jego zażalenie ma szanse na uznanie w sądzie.

Krzysztof Parchimowicz, jeden z założycieli stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lec Super Omnia i przez kilka lat jego szef, wkroczył do głośnej sprawy umorzonego śledztwa w sprawie majowych wyborów prezydenckich.

Było to bodaj jedno z najkrótszych śledztw, jakie pamięta prokuratura. W czwartek 23 kwietnia w godzinach 14-15 prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób” poprzez organizację wyborów w czasie epidemii koronawirusa. Zawiadomienie w tej sprawie złożył obywatel, który martwi się o swoje zdrowie. Prokurator Wrzosek najpierw…

View original post 479 słów więcej

 

Ewa Wrzosek nie daje dupy przed Ziobrami i Kaczyńskimi

Więcej o Ewie Wrzosek, prokurator, która jest przez Ziobry ścigana >>> 

„Drodzy prokuratorzy, stójmy na straży zasad. Zmieniają się czasy, zmieniają się politycy, którzy stoją na straży prokuratury, 25 lat jestem prokuratorem. Ma się jedną twarz, jedno nazwisko i jedną pieczątkę. Naprawdę nie warto tego zatracać w imię czegokolwiek. Nie jest to tego warte. Obiecaliście, że będziecie stać na straży praworządności, ślubowaliście. Dotrzymajcie po prostu tej obietnicy” – apelowała w TVN24 do swoich koleżanek i kolegów prokurator Ewa Wrzosek.

To właśnie ona wszczęła śledztwo w sprawie organizowania majowych wyborów prezydenckich podczas pandemii. Prokurator Wrzosek chciała sprawdzić, czy nie wystąpi ryzyko narażenia wielu osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Po trzech godzinach śledztwo zostało umorzone. Więcej >>>

„Mam nadzieję, że nie będę pozbawiona prawa do obrony i będę mogła przedstawić swoje racje i je argumentować. Przykłady dnia codziennego, działań podejmowanych wobec sędziów i prokuratorów, dają mi podstawy, aby obawiać się o rozstrzygnięcie tego postępowania” – skomentowała Ewa Wrzosek. Dodała, że już „ma trzy postępowania dyscyplinarne” za swoje wypowiedzi w obronie sądów i niezależności prokuratury.

A prokurator Wrzosek w śledztwie, którego nie dane jej będzie przeprowadzić, chciała jako pierwszego przesłuchać wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. – „To on koordynuje i podejmuje wszelkie działania, które mają na celu doprowadzenie do wyborów prezydenckich” – powiedziała w TVN24.

Na szczęście szuje pisowskie dostają cios w nos od takich jak prokurator Ewa Wrzosek.
Jeszcze Polska nie zginęła, Święczkowskich, Ziobrów, Kaczyńskich i Morawieckich pogonimy, jak pogonieni zostali naziści i sowiety. Hej, hej.
Ich miejsce za kratami, aby zgnili.

Kmicic z chesterfieldem

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary…

View original post 709 słów więcej

 

Ziobro do Księgi Guinnessa

Warszawska prokuratura wszczęła wczoraj śledztwo w sprawie organizacji wyborów w czasie epidemii. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła prywatna osoba. Śledztwo miało być prowadzone w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia za co grozi osiem lat, a gdy skutkuje to śmiercią, nawet dwanaście.

Śledztwo trwało… 3 godziny i zostało umorzone przez zwierzchników pani prokurator Ewy Wrzosek, która je podjęła. W rozmowie z Onet.pl, jako główną przesłankę mającą wpływ na decyzję o uruchomieniu śledztwa, podaje opinię Polskiego Towarzystwa Epidemiologów sporządzoną dla Senatu. Raport wyraźnie wskazywał, że przeprowadzenie wyborów przyczyni się do rozprzestrzeniania wirusa – Również ogólnodostępne opinie innych ekspertów i wirusologów jasno wskazują, że wybory w każdej formie – również korespondencyjnej – mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób – mówi w rozmowie śledcza.

Więcej >>>

Spieszą się, bo zacznie się sypać Polska, jak Grecja, jak Wenezuela.

Kmicic z chesterfieldem

Jaką pogardę rząd pisowski wyraża dla Polaków w czasach zarazy forsując wybory prezydenckie, które muszą kosztować dziesiątki, jeżeli nie setki, a może tysiące ofiar.

Dlaczego forsują wybory za wszelką cenę? Bo wiedzą, jakie bagno poczynili u koryta. Jak został okradziony budżet, ile dokonali machlojek.

Takiej parszywej władzy nie mieliśmy w historii. Komuchy przy Kaczyńskim i jego ancymonkach Dudzie, Morawieckim, to małe pikusie.

Więcej >>>

Kasa państwa została obrabowana przez Morawieckiego na polecenie Kaczyńskiego.

Czeka nas los gorszy niż galopująca inflacja na końcu PRL-u. Czeka nas los latynoskich państw: Wenezueli i innych.

Budżet w ciągu dwóch tygodni został kompletnie wydrążony. Zostaliśmy wystrzeleni kosmicznym długiem

>>>

Nasza praca, nasze wyrzeczenia, trud wielu pokoleń przez patałachów pisowskich został skopany, kolokwialnie nazwę: zjebany.

Takim ancymonkom pozwoliliśmy rządzić.

Więc nie łudźmy się, wybory zostaną przeprowadzone i sfałszowane. A w czasie protestów przeleją naszą krew, bo wiedzą, że Kaczyński, Morawiecki, Duda w innym wypadku skończą w…

View original post 573 słowa więcej

 

Zamaskowana Polska, a powinien maseczkę nosić tylko Ryszard Terlecki

Gościem dzisiejszego „Mikrofonu Radia TOK FM” był minister zdrowia Łukasz Szumowski. W trakcie audycji zapowiedział, że niebawem przedstawi plan „odmrożenia” służby zdrowia. Odpowiadał także na pytania nadesłane przez słuchaczy radia. Ci wytknęli ministrowi brak konsekwencji.

Tak było m.in. w kwestii maseczek. – „Kilka tygodni temu mówił pan, że maseczki ochronne nie pomagają…” – powtórzył pytanie słuchacza prowadzący audycję Michał Janczura. Szumowski potwierdził, że faktycznie tak było. Na pytanie, czy „teraz już pomagają?”, skoro mamy je powszechnie nosić, minister odparł: „Teraz pomagają w zupełnie innym aspekcie. Maseczki nie chroniły nas wtedy i nie chronią dzisiaj. Maseczki chronią innych przed nami, jeśli mamy zakażenie. Kiedyś osób zakażonych w populacji było niezwykle mało. Teraz jest ich wciąż mało, ale coraz więcej. W związku z tym zaczyna być zasadne to, żebyśmy wszyscy, niezależnie od tego, czy uważamy, że jesteśmy chorzy, czy nie, nosili je, bo statystycznie rzecz biorąc, coraz częściej na ulicy spotykamy osobę, która jest zarażona” – tłumaczył minister.

Gorącą kwestią okazała się poza tym sprawa „otwarcia” lasów i parków. Kolejny słuchacz zapytał o uzasadnienie tej decyzji: „zamykaliśmy lasy, jak były 4000 przypadków zakażeń. Teraz jest 9000 i je otwieramy”, podkreślając, że ludzie się cieszą dostępem do zalesionych terenów.

Minister Szumowski i na to pytanie miał gotową odpowiedź. – „Zobaczyliśmy, że krzywe przyrostu zakażeń są nie aż tak strome jak w Hiszpanii czy we Włoszech, w związku z tym widzimy, że w sposób bardzo ostrożny możemy luzować obostrzenia. To, co pan powiedział o tym cieszeniu się, nie jest bez znaczenia – tu chodzi o zdrowie psychiczne. Ludzie wytrzymali bardzo długo w zamknięciu, dało to nieprawdopodobny efekt spowolnienia epidemii. Bogu dzięki, że wytrzymali, ale też nie są w stanie wytrzymywać bez końca – mówił Szumowski. Wspomniał o medycznym uzasadnieniu decyzji: dzięki spacerom „możemy poratować swoje zdrowie psychiczne”.

Na antenie radia TOK FM pytano ministra również o to, kiedy będzie można „normalnie” pójść do lekarza – np., żeby zrobić ważne badania profilaktyczne. Minister Szumowski nie był w stanie jeszcze udzielić precyzyjnej odpowiedzi; zapowiedział jednak, że w ciągu tygodnia zostanie przedstawiony plan „odmrażania” służby zdrowia.

Zadupie, Kacza Wólka – pozwoliliśmy patałachom rządzić.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus przyspiesza rozpad państwa polskiego. To, co widzimy, to kabaret z remizy w Kaczej Wólce.

Polska stała się Zadupiem za sprawą takich pokracznych postaci jak Kaczyński, Duda, czy Morawiecki.

W Parlamencie Europejskim PiS głosuje przeciw pomocy Unii w zwalczaniu koronawirusa w Polsce. Czy ktoś to rozumie?

Trybunał Konstytucyjny wydaje jakiś wyrok, który nie ma nic wspólnego z rozumem, jako takim, a prawniczym – na pewno.

Świetnie to określił wybitny konstytucjonalista prof. Wojciech Sadurski:

„Źle ukonstytuowany TK w odpowiedzi na pytanie o spór prawny, którego nie było, uznał że SN nie miał prawa wydać przepisu, którego nie wydał, bo był on sprzeczny z prawem międzynarodowym, na podstawie którego TSUE umożliwił SN wydanie uchwały m in. nt bezprawnej Izby. Już jasne?”

To jest chore do trzewi.

Walka z koronawirusem polega na tym, że przeprowadza się za mało testów, stąd statystyka zakażeń jest stosunkowo uspakajająca.

Duda – którego trudno nazwać prezydentem – mówi…

View original post 814 słów więcej

Jacek Kurski wydymał Dudę

W telewizji publicznej zaczyna się rewolucja? Marzena Paczuska decyzją Rady Nadzorczej TVP przestaje być członkiem Zarządu TVP. Taką informację podała Wirtualna Polska. Z kolei obowiązki prezesa telewizji będzie pełnić teraz współpracownik Jacka Kurskiego Maciej Łopiński.

Zawieszenie Marzeny Paczuskiej, która została członkiem Zarządu TVP w marcu ubiegłego roku z polecenia prezydenta, związane jest z domaganiem się przez Andrzeja Dudę odejścia Jacka Kurskiego wbrew woli Jarosława Kaczyńskiego” – dodaje Wirtualna Polska.

Wojna domowa i rewolucja w TVP

Zawieszenia Paczuskiej chciał ponoć sam Kurski. On i Mateusz Matyszkowicz, inny członek Zarządu, podważyli we wniosku kompetencje menadżerskie dziennikarki. To cios w prezydenta i zapewne zemsta za odwołanie Kurskiego.

 Odejście “Paczki” to cios dla prezydenta. Ale jak chciał, tak ma. Bitwę może wygrał, wojnę przegrał – twierdzą informatorzy WP.PL.

Z kolei do maja na stanowisko prezesa TVP będzie oddelegowany przewodniczący Rady Nadzorczej TVP, przyjaciel Jacka Kurskiego Maciej Łopiński. To zaś chyba nagroda za lojalność. Ten sprzeciwiał się bowiem odwołaniu obecnego szefa telewizji.

Sam Łopiński w przeszłości był ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz parlamentarzystą PiS. Nie jest więc nikim nowym w tym środowisku.

Przepychanki w Zjednoczonej Prawicy

To, co dziś wychodzi na jaw, musi szokować wyborców Zjednoczonej Prawicy. Do jeszcze niedawna koalicja uchodziła za monolit. Od paru miesięcy widać już nie tyle rysy, co wielkie pęknięcia. Nie chodzi już tylko o wyłamywanie się Zbigniewa Ziobry i jego ludzi, którzy to walczą o swoje miejsce w szeregu. Przy okazji ustawy abonamentowej wyszła niechęć Andrzeja Dudy do Jacka Kurskiego. Możemy chyba śmiało napisać, że ten pierwszy przehandlował usunięcie drugie w zamian za swój podpis pod kontrowersyjnym dokumentem, w ramach którego TVP otrzyma blisko 2 mld zł.

Takie tarcia w obozie władzy nie różą niczego dobrego. Mieliśmy w historii III RP już przypadki “szorstkich przyjaźni” jak np. ta pomiędzy Leszkiem Millerem (wtedy premierem) a prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, ale te raczej nie prowadziły do tak otwartych konfliktów, jakie widzimy teraz.

Choć mówienie o rozpadzie Zjednoczonej Prawicy jeszcze dziś byłoby przesadzone, uważny obserwator sceny politycznej dostrzeże, że proces ten już nie tyle się rozpoczął, co trwa w najlepsze (skoro do takich informacji docierają już dziennikarze, musi być na prawdę źle). Może więc obecny rząd dokona żywota nie tyle przez działania opozycji, ale przez własne błędy i nabrzmiałe ego poszczególnych polityków? Zapewne po wyborach prezydenckich – niezależnie od ich wyników – wojna domowa po prawej stronie sceny politycznej – rozgorzeje na dobre…

O dymaniu pisowskim, o rui i poróbstwie wokół TVP, Jacka Kurskiego i Dudy czytaj tutaj >>>

Pisowskie ruja i poróbstwo dotyczą każdej sfery życia. Dymają, póki mogą.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus przykryje wszystkie tematy polityczne. I nie dziwota – wszak chodzi o nasze życie.

Władza PiS zaniedbała służbę zdrowie, jest gorzej niż kilka lat temu, pozamykane szpitale i oddziały zakaźne.

Duda obiecuje Fundusz Medyczny, ale z tego nic nie wynika, bo z pieniędzy tak czy siak przeznaczonych na służbę zdrowia, tylko inaczej nazwanych.

To nie tyle kłamstwo tej władzy, to jest szajs. Oni są z szajsu i szajsem chcą kupić społeczeństwo.

Dojdzie w Polsce do sytuacji, jak we Włoszech, gdzie chorzy na koronawirusa wyrywają sobie respiratory, walczą o łóżko na oddziałach w szpitalach.

Nałóżmy na to kryzys ekonomiczny, bo ten idzie, a nasz kraj ma zdewastowane finanse publiczne, kreatywną księgowość (krętacz Morawiecki do tego doprowadził), a więc kryzys ekonomiczny będzie u nas zdecydowanie cięższy niż gdzie indziej.

Koronawirus przyczyni się do zaatakowania w pierwszym rzędzie ustroju demokratycznego w Polsce, najprawdopodobniej dotknie też instytucje unijne, włącznie z tym, że może być…

View original post 697 słów więcej

 

Kucharka Kaczyńskiego kontra wybitna prawnik, Pzyłębska nie jest godna być w towarzystwie Małgorzaty Gersdorf

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf ogłosiła, że żaden z członków podległego jej organu, nie będzie uczestniczyć w rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym ws. sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem a SN.

Małgorzata Gersdorf poinformowała o bojkocie w piśmie procesowym skierowanym do władz Trybunału Konstytucyjnego. „W imieniu Sądu Najwyższego oświadczam, że Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie utracił możliwość rzetelnego wykonywania funkcji powierzonych mu przez ustrojodawcę” – obwieściła prezes.

Gersdorf uważa, że skład wyznaczony do rozpatrzenia sprawy jest sprzeczny z prawem, bo wchodzą do niego osoby nieposiadające statusu sędziego TK. Kontrowersje budzi również to, że członkami organu są Stanisław Piotrowicz i Krystyna Pawłowicz. Obydwoje w chwili wyboru do TK przekraczali już 65. rok życia.

Szefowa SN uznała także, że „za wadliwe należy uznać powołanie Julii Przyłębskiej na stanowisko Prezesa Trybunału Konstytucyjnego”. Zdaniem Gersdorf prezes TK nie jest bezstronna, bo „utrzymuje zażyłe kontakty towarzyskie z prezesem PiS”.

W przeddzień złożenia przez marszałka Sejmu wniosku do TK Julia Przyłębska spotkała się z Jarosławem Kaczyńskim. Tego samego dnia Kaczyński miał się spotkać z marszałek Sejmu. (…). Zbieżność czasowa tych dwóch spotkań z datą złożenia wniosku wywołuje wątpliwości co do bezstronności sędziego, co jest wystarczającą podstawą do jego wyłączenia” – rozwinęła prezes SN.

Wczoraj byliśmy świadkami wydarzenia – bliski współpracownik prezes Jarosława Kaczyńskiego, do niedawna rzecznik klubu PiS, partii PiS Adam Hofman ujawnił plan działania prezydenta Andrzeja Dudy w kwestii, która jest jedną z najbardziej interesujących dziś dla Polaków. Polacy rozmawiają dziś o dwóch sprawach: jak się zabezpieczyć przed koronawirusem i o tym dlaczego 2 mld zamiast na zdrowie mają trafić do TVP” – mówił na konferencji prasowej rzecznik PO Jan Grabiec.

Adam Hofman także teraz jest jednym z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Przez wiele lat sam się określał jako spin doktor Jarosława Kaczyńskiego. W tym materiale wyraźnie widać, że PiS to partia cyników, którzy są w stanie wykorzystać wszystkie możliwe środki, żeby zrealizować swój interes. Wyraźnie powiedział Adam Hofman, czym jest dzisiaj telewizja publiczna. Jest zapleczem PiS, Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy” – mówił przewodniczący Nowoczesnej, rzecznik sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej Adam Szłapka.

Oczekujemy, że Joachim Brudziński, Beata Szydło się odetną. Niech powiedzą, że to nie jest plan Andrzeja Dudy na oszustwo Polaków” – dodawał. 

Czy Kaczyński spieprzy na Białoruś razem z Julią Przyłębską, kucharką, bo prawniczka z niej do dupy?

Kmicic z chesterfieldem

TSUE nie daje się nabierać na cwaniactwo pisowskie i nie przystało na przeciąganie wydania wyroku w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sąd Najwyższego.

Izba ta zaprzecza niezależności sądownictwa w Polsce, poprzez nią PiS niszczy standard demokratyczny, a Unia Europejska póki co jest związkiem krajów demokratycznych.

Małgorzata Kidawa-Błońska w ofensywie. Zwraca się do Dudy, co on rzeknie o panującej drożyźnie, a ceny rosną z dnia na dzień i niedługo będą galopować.

Sondaż OKO.press pokazuje, iż wprawdzie w I rundzie wybory wygra Duda, ale druga należy do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wszakże pod pewnymi warunkami – szczególnie mobilizacji elektoratu opozycji.

Sądy są jeszcze niezależnie i umorzyły zaskarżenie Władysława Frasyniuka przez prokuraturę Ziobry.

Panie i panowie, wszyscy razem PiS-owi nakopiemy w dupę i odeślemy ich na śmietnik historii, a niektórych, jak wspomnianego Ziobrę do kicia, aby w nim powalczył o to, by współwięźniowie nie zrobili z niego taboretu z dziurką.

TSUE oddalił wniosek Polski o przesłuchanie świadków…

View original post 670 słów więcej

 

Czy politycy PiS noszą biustonosze? Morawiecki, Kaczyński, Ziobro et consortes

Szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jarosław Pinkas w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” podzielił się z czytelnikami kilkoma „radami” w sprawie zagrożenia koronawirusem. – „Jeśli wybuchnie pandemia, to nie każdy dostanie maseczkę, bo nie wiadomo ile ich jest, ale każdy zostanie poinstruowany, co robić. Jeśli to ma nas uspokoić, to nauczymy się sami robić maseczki. Można też przeciąć biustonosz na pół…” – powiedział Pinkas.

Dodał, że na koronawirusa działa alkohol, choć nie namawiał do picia. – Alkohol jest bardzo cenny, jeśli chodzi o higienę rąk” – zauważył Pinkas.

Stwierdził także, że „koronawirus stał się elementem rozgrywki politycznej”. – Wielu polityków, którzy posługują się koronawirusem jako elementem gry politycznej, powinno sobie włożyć lód do majtek” – taką oto „poradę” ma szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

A poza tym – według szefa GIS – za panikę w naszym kraju związaną z koronawirusem odpowiadają… media. Pinkas jest jednak przekonany, że Polska poradzi sobie z koronawirusem.

„Ale podał instrukcję, jak należy ciąć biustonosz? I czy może być z koronki? Czy push-up działa skuteczniej?”; – „Z kontekstu wynika, że lód w majtkach ma się przyczynić do trzeźwego, rozsądnego myślenia. Aż się boję zapytać, o czym pan doktor habilitowany Pinkas myśli”; – „Jeśli pan Pinkas chce, żebyśmy nie panikowali, to niech lepiej nie udziela wywiadów” – komentowali internauci.

Demokraturę tworzą kreatury i pokraki. wystarczy spojrzeć na Jarosława Kaczyńskiego – dwa w jednym.

Kmicic z chesterfieldem

Przecudną definicję PiS dał Donald Tusk użytkując niemal alegorię złowieszczego koronawirusa: „Rząd stwierdził, że przed koronawirusem uchronić nas mogą tylko czyste ręce. PiS może tego nie przetrwać”.

PiS to istna zaraza „dżuma, czy cholera”, która dopadła Polskę. I jak każda zaraza używa poślednich metod, poślednich ludzi (jak to nazywa Jarosław Kaczyński: gorszy sort), używając gorszego sortu Polaków, jak Zbigniew Ziobro.

Do tego gorszego Polaka w każdym wymiarze pisze zrzeszona w Radzie Europy Grupa Państw Przeciwko Korupcji.

Otóż odnosząc się do standardów demokratycznych ta grupa GRECO twierdzi, że „ustawa kagańcowa” sprzyja korupcji.

Może dla GRECO to odkrycie, ale my w Polsce wiemy, że PiS jawnie sprzyja korupcji. Wszak po to niszczone są instytucje demokratyczne i niezależność sądów.

Tu nawet nie chodzi o korupcję innych, ale korupcję polityków PiS. Słynny już Banan, przepraszam: Banaś Marian, to upostaciowienie korupcji.

A kimże jest Banan Ziobro? Talentów u niego nie wykryto, za to zaprzaństwo w…

View original post 330 słów więcej

 

Na Ziobrze poznali się już na świecie, w tym w Norwegii

„Bum. Norwegia nie podpisze umowy na przekazanie Ministerstwu Sprawiedliwości, jako operatorowi, prawie 300 mln zł (700 mln NOK) w ramach tzw. Funduszy Norweskich. Powodem zagrożenie dla praworządności i upolitycznienie sądów” – poinformował na Twitterze Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Chodzi o środki, które Polska miała otrzymać na wymiar sprawiedliwości z Funduszy EOG. Norwegia, Islandia i Liechtenstein przekazują bezzwrotną pomoc państwom Europy Środkowej i Południowej w zamian za dostęp do rynku UE. Tzw. Fundusze Norweskie miały być przeznaczone m.in. poprawę współpracy sądów w sprawach karnych czy przeciwdziałanie przemocy w rodzinie.

„W świetle ostatnich wydarzeń w Polsce jasne jest, że władze norweskie nie podpiszą umowy z Polską w sektorze wymiaru sprawiedliwości. Jest to silny sygnał dla polskich władz, który świadczy o trosce rządu norweskiego o rozwój praworządności i niezależności sądów w Polsce” – stwierdził sekretarz stanu norweskiego MSZ Audun Halvorsen. – „Norwegia jest zaniepokojona stanem praworządności w Polsce. Niezależne sądy są warunkiem prawidłowego funkcjonowania demokracji i gwarantem podstawowych praw człowieka” – napisano w komunikacie opublikowanym na stronie rządu Norwegii.

Halvorsen dodał, że decyzja nie będzie miała wpływu na programy, z których już korzystają polskie organizacje pozarządowe. – „Nasze wsparcie dla społeczeństwa obywatelskiego będzie kontynuowane” – powiedział Halvorsen.

„Trudno się z tego cieszyć, jednak to dobrze, że MS przekazywane są jednoznaczne sygnały, że nie można sobie bezkarnie hasać, robiąc z praworządności spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością”; – „Sebastianie Kaleto, i jak tam „ałtorytecie” prawniczy, skomentujesz czy nie masz pomysłu ?! To nie pierwsza i nie ostatnia taka wiadomość w następnych tygodniach i miesiącach! Nie ma praworządności w Polsce i wszyscy w Europie już o tym wiedzą! Nie będą dawać wam kasy,  byście je chapnęli”; – „Myślę, że dobrze się stało; bo MS zdefraudowałoby te środki na cele partyjne i działalności mafijnej. Mam nadzieję, że w zamian Norwegia będzie te fundusze lokowała w sposób ukierunkowany na te instytucje w Polsce, które walczą z nierządem i dbają o praworządność: SN, RPO itp.” – pisali w komentarzach internauci.

Pierwsza w dziejach Polski taka patologiczna partia jak PiS rządzi.

Kmicic z chesterfieldem

Problem z PiS jest w zasadzie prosty, to patologiczni kłamcy. Tak jak występują zabójcy z urodzenia, tak politycy PiS są amoralni z urodzenia, kłamcy.

Mistrzem w tej dyscyplinie jest prezes Kaczyński, nie gorszy od niego Mateusz Morawiecki, który nie ma za dużo talentów, ale takie nagromadzenie złych cech i ciąg na zło, iż był prezesem banku, a teraz wdarł się w łaski prezesa i realizuje jego wizję demolowania Polski.

Ciągle warto mieć na uwadze słowa Donalda Tuska.

„PiS już wie, że niedługo straci władzę. Mimo nadciągającego kryzysu rozda jeszcze trochę pieniędzy (głównie swoim), aby zbudować mit złotej epoki Kaczyńskiego. Winę za bankructwo i drożyznę zrzuci na następców. Taka strategia” (tutaj więcej >>>).

Tusk w wykładzie o prowincjonalizmie i czym grozi władza PiS, przejdzie do historii myśli politycznej, Daje w nim wykładnię, jaka polityka dla nas jest najlepsza, a jaki skansen proponuje PiS, prowincjonalizm (czytaj tutaj >>>)…

View original post 602 słowa więcej

 

Morawieckiego Pic, czyli Nic

Więcej o żonie Ziobry >>>

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” przeprowadzili szeroko zakrojone śledztwo, by zdobyć odpowiedź na pytanie, kim jest Patrycja Kotecka, żona ministra Ziobry.

Swoją wiedzę w tej sprawie dziennikarze opierają głównie na zeznaniach świadka koronnego Piotra K., ps. „Broda”, który uznany był przez Mariusza Kamińskiego, wiceprezesa PiS, koordynatora służb specjalnych i szefa MSWiA w pierwszym rządzie PiS-u za osobę niezwykle wiarygodną.

Zgodnie ze zdobytą wiedzą, pani Kotecka przeszła długą drogę od barmanki w nieistniejącym już klubie Coloseum w Warszawie do ślubu z ministrem Ziobrą. Z jednej strony rozkwitała jej kariera dziennikarska; praca w „Super Expressie”, „Życiu Warszawy” i TVP, gdzie wyraźnie pokazała swoje sympatie polityczne.

Z drugiej strony wyborcza.pl opisuje powiązania ze światkiem przestępczym na przełomie lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku, co wydaje się niezwykle interesujące, szczególnie w sytuacji, gdy mówimy o żonie Pierwszego Sprawiedliwego Rzeczpospolitej, czyli Zbigniewa Ziobry.

No i rozpętała się niezła burza. Zanim artykuł o pani Koteckiej ukazał się na łamach „Gazety Wyborczej” już pojawiły się na Twitterze głosy oburzonych obrońców ministra Ziobry i jego żony.

Patryk Jaki, nie zapoznawszy się nawet z tekstem już wie, że to nic innego jak bezpardonowy atak mafii, którą prokurator generalny posłał za kratki.

Posłanka Solidarnej Polski, Aleksandra Szczudło uwierzyć nie może, by ktoś tak potraktował człowieka, który całe swoje życie poświęcił walce z przestępczością, a Rzeczniczka Prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości Agnieszka Borowska oskarża GW o wsparcie przestępczego ataku na rodzinę pana ministra.

Z kolei Sebastian Kaleta usiłuje nieco zminimalizować problem, mając nadzieję, że autor tekstu o Koteckiej „wspomniał w artykule, że kryminaliści Stonoga&Broda zostali zweryfikowani ze swoimi fejkami z grudnia, które zostały zignorowane przez wszystkie redakcje”.

A co na to sama Kotecka? W wydanym oświadczeniu, całkowicie zaprzecza „kłamliwym informacjom rozpowszechnianym przez „Gazetę Wyborczą” na mój temat. Zamierzam podjąć wobec redakcji i autora artykułu zdecydowane kroki prawne”.

Jest przekonana, że ten atak na nią to nic innego jak zemsta „świata przestępczego za moją pracę dziennikarza śledczego. Jednocześnie stanowią odwet za skuteczne zwalczanie przestępczości, w tym tej zorganizowanej, przez mojego męża – Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego”.

Powiem jedno. Sytuacja, gdy wymiar sprawiedliwości został już całkowicie przejęty przez jednego człowieka, będącego na dodatek męża pani Koteckiej, raczej nie gwarantuje nam dotarcia do prawdy. Jestem przekonana, że gdy sprawa znajdzie się w sądzie, Kotecka wyjdzie z niej krystalicznie czysta, a dziennikarze GW zostaną zmieszani z błotem. Jednak histeryczna reakcja obozu władzy na tekst w Wyborczej daje dużo do myślenia.

„Redakcja „Gazety Wyborczej” wybrała osobliwą formę ataków politycznych. Zamiast krytyki (nieważne uzasadnionej czy nie) osób pełniących funkcje publiczne wolą atakować ich żony… Kiedyś mówiono o takich: damscy bokserzy” – napisał na Twitterze Mateusz Morawiecki.

Oburzenia wpisem premiera nie kryli też internauci: – „Panie Morawiecki, „GW” pisze o związkach żony min. sprawiedliwości z gangsterami, a Pan to sprowadza do sensacji towarzyskiej („damscy bokserzy”). Otóż to nie jest tylko sprawa obyczajowa, tak jak kamienica Banasia nie jest sprawą tylko obyczajową. Pan odpowiada za ten rząd”;

„Teraz każda krytyka kobiet związanych z PiS będzie w przekazie miesiąca PiS „brutalną agresją skierowaną w kobietę”? Jakie to słabe z ich strony. A widzę, że już się powtarza”;

„Taa, jasne. Gdy naziole biły kobiety podczas protestów, siedziałeś cicho. Gdy pisowska towarzyszka spoliczkowała protestującą kobietę też siedziałeś cicho. A Kotecka, jeśli GW kłamie, niech idzie do sądu”; – „Obrońca kobiet się znalazł. Czarne Marsze pamięta? Zabranie dofinansowania domom samotnych matek? Zabranie środków na in vitro? Głosowanie przeciw konwencji antyprzemocowej? Zabranie środków na telefon zaufania dla dzieci? Bo my pamiętamy to wam, damscy bokserzy”.

Do sprawy odniosła się Magdalena Fitas-Dukaczewska, tłumaczka wielu polskich prezydentów i premierów, którą PiS usiłuje zmusić do ujawnienia tajemnic zawodowych. – „Środowiska PiS, atakując mnie, używały prawie zawsze argumentu, czyją jestem żoną. Fakt, kto jest moim mężem, był dla Was wystarczający, by zarzucać mi najcięższe zbrodnie i opluwać. Proszę więc nie zgrywać niewinnej urażonej dziewicy, bo jest Pan obrzydliwym hipokrytą” – napisała do Morawieckiego. A poseł KO Sławomir Nitras podsumował: – „Pan premier zamiast ujawnić swój wielomilionowy majątek wolał go ukryć przepisując na żonę. A jak dziennikarze będą o tym pisać to nazwie ich po prostu „damskimi bokserami”. Proste? Proste”.

„Koronawirus już opanowany? Mieszkania+ wybudowane? Elektryczne samochody jeżdżą? Obwodnice ukończone? Prom pływa? Banaś rozliczony? Dary z PCK też? I plecaki dla dzieci z Syrii? Mierzeja przekopana? CPK się buduje? No i na deser – co z dwiema wieżami?” – przypomniała Morawieckiemu afery rządu PiS jedna z internautek.

O picusiu Morawieckim więcej tutaj >>>

Pisowcy mają świadomość, że to mogą być ich ostatnie chwile, więc kradną na potęgę.

Kmicic z chesterfieldem

Kaczyński widzi, że Duda może przegrać wybory, więc sobie dodaje ducha: „nic się nie stanie, nic się nie stanie”.

Ale jednocześnie zaklina swoich ancymonków, aby gryźli trawę i mieli dla niego wygrać. Zapewnia, że PiS ma stabilną większość w Sejmie i po przegranych wyborach przez Dudę, będzie rządzić, jak do tej pory.

Nie jest to wcale pewne, bo pierwszym, który się zwykle „nie cieszy” jest Jarosław Gowin – i to on może wymówić Kaczyńskiemu posłuszeństwo, związać się z PSL.

A w ogóle po przegranych wyborach prezydent Małgorzata Kidawa-Błońska tak może sparaliżować rządzenie PiS, iż nie będzie już takiej gadziej propagandy w TVP, a także trzeba będzie wykonać wyroki TSUE.

No i w końcu wyborcy PiS-u dowiedzą się, jak skorumpowana jest ta władza i będą dochodzi prawa i sprawiedliwości. A to może skutkować jakimiś Trybunałami Ludowymi, Obywatelskimi, które domagać się mogą natychmiastowego wykonania wyroku.

Kaczyński wie, że nad jego głową wisi…

View original post 230 słów więcej