PiS kryje pedofilów w Kościele kat.

„Kto podnosi rękę na kościół, ten podnosi rękę na Polskę”, te słowa wypowiedziane przez prezesa PiS na pikniku patriotycznym w Pułtusku, w maju 2019 roku, wyraźnie pokazują uprzywilejowaną pozycję duchownych. Partia rządząca nie da zrobić krzywdy swojemu kościołowi i tego się trzyma, przymykając oczy na problem pedofilii wśród duchownych i chroniąc ich przed wszelkimi oskarżeniami.

O bezpieczeństwo i bezkarność członków uprzywilejowanej instytucji dba szczególnie prokuratura, której szefem jest minister sprawiedliwości, pan Ziobro. Okazuje się, że istnieją pewne wewnętrzne regulacje, dotyczące postępowań w przypadku przestępstw popełnianych przez duchownych. Jako pierwszy dotarł do nich dziennikarz portalu Gazeta.pl Marcin Kozłowski, a dzisiaj piszą o nich dziennikarze „Gazety Wyborczej”.

Dotarli oni do pisma, w którym Tomasz Szafrański, dyrektor biura prezydialnego Prokuratury Krajowej przyznaje wprawdzie, że kościelne dokumenty mogą być dowodem w śledztwie, ale „Zasada autonomii wymaga, aby organy państwa w swoich relacjach z instytucjami kościelnymi opierały się na współdziałaniu, rezygnując z wykorzystywania swoich uprawnień władczych w sposób antagonistyczny” czyli nic na siłę. Nic wbrew woli kościoła.

Stąd też wskazanie, by pozostawić kościołowi prawo decyzji w sprawie udostępniania dokumentów, które są tylko dowodami uzupełniającymi w śledztwie. Owszem, prokuratorzy mogą domagać się udostępnienia tych dokumentów, szczególnie, gdy jest to potrzebne do ustalenia danych sprawcy czynu przestępstwa lub osoby pokrzywdzonej, ale warto, by sobie takie działania odpuścili.

Jednocześnie, gdy planują wystąpić do kościoła o potrzebne im dokumenty, muszą powiadomić o tym fakcie Prokuraturę Krajową. Jak wytłumaczono w tym piśmie, takie postępowanie musi być po prostu zgodne z koniecznością „ukształtowania należytej praktyki”. Praktyki, która wyraźnie pokazuje, że Prokuratura staje po stronie kata, a nie ofiary.

Mariusz Paplaczyk, poznański adwokat, nie ukrywa, że „to przykład uprzywilejowania instytucji kościelnych, który nie znajduje w prawie uzasadnienia (…) Celem postępowania karnego jest ustalenie sprawcy i ochrona interesów pokrzywdzonego, nie zaś ochrona interesów osób trzecich. Te wytyczne czynią w tej zasadzie wyłom – interes Kościoła jest ważniejszy niż pokrzywdzonych”.

No cóż, to jest właśnie to prawo i sprawiedliwość w wersji PiS.

PiS wspomaga sojusznika – hierarchów Kk, pomaga kryć pedofilów, nie ścigając przestępców w sutannach.

Kmicic z chesterfieldem

Jarosławowi Kaczyńskiemu powiększa się choroba, co nie znaczy, aby mu zaraz przyznawać większy pokój bez klamek i z gumowymi ścianami.

Raczej zamienić mu zakład zamknięty na penitencjarny.

Otóż był powiedzieć o szefie niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, iż jest Prusakiem, a nawet więcej – czyli w domyśle: nazistą.

Andreas Vosskuhle powiedział o polskim TK: jest marionetką, a dokładniej atrapą.

Wynika z tego, iż wszystkie Trybunały Konstytucyjne, włącznie z TSUE są kierowane przez Prusaków, bo wszyscy sądzą, że w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego.

W Polsce panuje bezprawie, chaos. Zostaliśmy zdegradowani nie tylko ustrojowo w demokracji.

Więcej Kaczyńskiego z rozmowy w „Sygnałach dnia” PR1 >>>

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta wprowadzał w błąd, interpretując na korzyść polskiego rządu głośny wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Kaleta próbował zdyskredytować Trybunał Sprawiedliwości UE. Orzeczenie niemieckiego sądu było o czymś zupełnie innym.

O matole Kalecie i istocie niemieckiego orzeczenia >>>

„Zabawa w chowanego” braci Sekielskich to historia…

View original post 236 słów więcej

 

Opozycjo, nie pozwól się dzielić

Byłoby dobrze, gdyby opozycja zdobyła się przynajmniej na taki wysiłek, aby wroga widzieć tam gdzie on się naprawdę znajduje, a nie w drugim ugrupowaniu opozycyjnym. Wyładowywanie swojej frustracji na Gowinie albo konkurencyjnych kandydatach być może z psychologicznego i terapeutycznego punktu widzenia jest racjonalne, ale politycznie jest jałowe, szkodliwe i bezproduktywne.

Wpis Niesiołowskiego w całości >>>

Opozycja ma PiS do pokonania na wyciągniecie ręki. Ale Kaczyński rozpoznał ambicyjki Biedronia i Kosiniak – umiejętnie dzieli na swoja opozycje i totalną.

Kmicic z chesterfieldem

Rządy PiS-u. Rodacy, takiego burdelu w państwie, takiej groteski bez wszelkiego trybu, takiego cynicznego, wyzutego z przyzwoitości tałałajstwa u władzy, takich nieudaczników nie było chyba od rządów pułkowników. Domek z marny kart. Państwo Prezesa Ubu! Panie Kaczyński i jego pomocnicy, róbcie tak dalej, a prędzej czy później wzbierze gniew ludzi i wywloką was z gabinetów, siedzib i mieszkań. I będziecie mieli szczęście, jeśli was nie powieszą. Na Placu Konstytucji.

Bezprecedensowy chaos w tworzeniu prawa, jego nieustanne zmiany, pośpiech, ignorowanie Konstytucji, to nieuchronny skutek pojawienia się w systemie państwa jednostki stojącej ponad prawem i tworzącej je, z pomocą służalczej większości sejmowej, wedle swego widzimisię.

Unia Europejska. Polska w silnej Unii to nasza racja stanu porzucona przez obecną władzę. Rozpad Unii oznaczałby powrót Polski do niemiecko-rosyjskiego dziadka do orzechów. Do tragicznego dla nas od początku XVIII w. układu. Poza Unią bowiem żaden kraj nie byłby takim, jakim jest w…

View original post 490 słów więcej

 

Kaczyński nie ma żadnego planu, zajęty tylko sobą. Polska nam upada

Prezes Jarosław Kaczyński – jak zwykle – zajęty tylko problemami swoimi i partii; w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” odniósł się do tarć wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

Przywódca PiS, w rozmowie z zaprzyjaźnionym medium, podkreślił, że spory wewnątrz koalicji są rzeczą normalną i już wielokrotnie dochodziło do nich w przeszłości. Jest to spowodowane szeroką formułą Zjednoczonej Prawicy:

Mamy swe skrzydło dość radykalne, ale mamy też drugie – umiarkowane, czy wręcz bardzo umiarkowane, którego przedstawicielem jest Jarosław Gowin” – przyznał.

Tarcia między nami nie są, jak sądzę, niczym nowym. Dochodziło do nich w przeszłości, choćby podczas uchwalania reformy sądownictwa. Ta formuła obozu Zjednoczonej Prawicy, choć niekiedy jest problematyczna, jest także źródłem naszego sukcesu. I o tym nie możemy zapominać” – dodał.

Ocenił przy tym, że formuła prawicowego sojuszu jest niekiedy problematyczna, lecz sprawdza się i przynosi pozytywny bilans. Nie wykluczył też dalszych sporów:

Zatem nie mogę wykluczyć, że inne kryzysy wewnętrzne nas nie dotkną, ale mam nadzieję, iż sobie z nimi poradzimy” – podsumował rozmówca „Gazety Polskiej”.

Kaczyński, oprócz zachwalania swojego ugrupowania, wykorzystał też okazję do ataku na opozycję. „Dla większości opozycji demokracja oznacza ich rządy. A jak decyzją wyborców tracą władzę, to nie ma demokracji. Wybory prezydenckie są bowiem dla tej ekipy ostatnią szansą na odzyskanie choćby części wpływów”.

Całość wypowiedzi lidera została trafnie podsumowana przez jednego z użytkowników Twittera. User o nicku „Radio Luxy” napisał:

Kaczyński nadal zajęty sobą. Tylko sobą. Takie rzeczy jak utrata pracy lub dochodów zupełnie go nie obchodzą” – ocenił chłodno internauta.

Kaczyńskiego musi czekać sąd, aby Polska była normalna i zdrowa. Niech sczeźnie w kiciu.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Smerfów dwóch: Gowin i Kaczyński

Wybory jednak nie odbędą się w dniu 10 maja – jest to efekt konsensusu wypracowanego przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina. Koalicjanci – jak podaje „SE” – negocjowali warunki wyborów przez całą środę.

Gowin początkowo stawiał na swoim i zapowiedział, że Porozumienie zagłosuje przeciwko organizacji korespondencyjnych wyborów (podobnie jak opozycja). Przywódca niewielkiej partyjki „zmiękł” jednak wieczorem.

To był kolejny raz, gdy Gowin postawił się Kaczyńskiemu. Znów żądał wprowadzenia stanu klęski żywiołowej i odłożenia wyborów na sierpień. Prezes PiS nie chciał w ogóle o tym słyszeć. W końcu Kaczyński postawił sprawę jasno: albo wybory korespondencyjne latem bez wprowadzania stanu nadzwyczajnego albo rozpad rządowej koalicji i być może wcześniejsze wybory. Wtedy Gowin się chyba naprawdę po raz pierwszy mocno przeraził. Rzadko się zdarza, żeby ktoś tyle razy stawiał się prezesowi” – powiedział dziennikarzom „SE” anonimowy informator.

Czy to koniec sporów wewnątrz Zjednoczonej Prawicy (PiS+Porozumienie+Ziobro)? „Super Express” zapytał o to wicemarszałka Stanisława Karczewskiego i europosła Ryszarda Czarneckiego.

Dobrze, że Gowin postąpił tak, jak powinien zrobić od samego początku. Chociaż do tych samych wniosków co na ostatnim spotkaniu z Kaczyńskim mógł dojść wcześniej. Byłoby wtedy o wiele mniej szkód dla państwa” – przyznał Karczewski. „Były momenty, które nas nie cieszyły, jeśli chodzi o zachowanie Gowina. Nasz prezes ma bardzo dobrą pamięć do wszystkiego” – skonkludował.

Prezes Kaczyński zna stare polskie powiedzenie „Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy”. Prezes ma świetną pamięć, choć nie zawsze karze od razu. I o tym wszyscy powinni pamiętać. Pewnie nie przypadkiem niedawno pojawił się sondaż, w którym partia Gowina uzyskała bardzo słabe poparcie. To taki sygnał ostrzegawczy dla naszych koalicjantów, żeby nie huśtali łodzią, którą kieruje Kaczyński, bo pierwsi z niej wypadną” – powiedział z kolei Czarnecki.

Wypowiedzi Karczewskiego i Czarneckiego wiele mówią o nastrojach PiS-owców wobec Porozumienia – niewykluczone, że organizacja Gowina niedługo pożegna się z uczestnictwem w koalicyjnym rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Dwóch karłów, karłów dwóch. Bynajmniej nie jest jednym z nich Duda, bo to tylko dupek. Tylna część karłów dwóch.

Kmicic z chesterfieldem

No, to mamy groteskę w wymiarze ogólnoświatowym. Jarosław Kaczyński przebił głupawką i polactwem wszystkich znanych dyktatorków.

Nie dość, iż jest postacią pokraczną, to z pewnością wpisał się do Księgi Guinnessa na kilku stronach.

Duński „Gang Olsena” to profesjonaliści w konfrontacji z Egonem Kaczyńskim, czy kostropatym Sasinem, który kroczy za swym pokracznym mistrzem noga w nogę.

Tego Mrożek by nie wymyślił, a Bareja nie sfilmował. Polska pisowska stała się pośmiewiskiem na świecie.

Politycy zostali kopnięci w głowę, dlaczego naród tych kopniętych wybrał.

Ale kopnięty zawsze będzie kopał, od wielu lat twierdzę, że Kaczyński przeleje naszą krew. Tak mają zakompleksiali mali ludzie o zręczności poniżej Egona Olsena.

Polak to już nie brzmi dumnie, bo widzą nas poprzez Polaczka Kaczyńskiego, pucołowatego Dudę i niedouczonego Morawieckiego.

Niestety, opozycja nie daje rady głupawce PiS. Możliwe, że w konfrontacji z surrealizmem pisizmu każdy rozum musi polec, jeżeli zna się następstwa historyczne.

Jedyne właściwe zachowania w trakcie…

View original post 538 słów więcej

 

Sasin na wykopie, Kaczyński na pohybel

W weekend – jak podaje „Rzeczpospolita” – doszło do spotkania PiS przy Nowogrodzkiej. Podczas spotkania, już drugi raz w ciągu ostatnich tygodni, Jarosław Kaczyński zagroził Sasinowi odwołaniem ze stanowiska ministra aktywów państwowych.

Poszło głównie o Pocztę i przygotowania do wyborów. Kaczyński się wściekł, że to tak wygląda, że to nie jest przygotowane” – powiedział jeden z informatorów.

Przed „natychmiastowym odwołaniem” Sasin został uratowany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Polityk wytłumaczył prezesowi, że wszczynanie nowego konfliktu politycznego nie jest w tej sytuacji dobrym pomysłem.

Kaczyńskiego – według ustaleń „Rzeczpospolitej” – rozwścieczyła też zapowiedź Polskiej Grupy Górniczej, która chce dwudziestoprocentowej redukcji wynagrodzeń górników. Obniżka może dotknąć nawet 100 tys. osób.

Tak radykalny krok wzbudził sprzeciw prezesa; polityk wie, że wśród górników nie brakuje potencjalnych wyborców PiS i prezydenta Andrzeja Dudy.

Za nadzór nad oszczędną PGG odpowiada zresztą… minister Sasin.

Dyktatorek K. skończy jak Janukowycz, a może jak Nicolae Ceaușescu. Nie wiadomo, co dla niego lepsze.

Kmicic z chesterfieldem

Gowin daje popalić Kaczyńskiemu. Wszystko prezesowi PiS się popieprzyło.

Dzisiaj każdy scenariusz jest możliwy. Zaskakuje mnie, iż może dojść do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Faktycznie, bo PiS może zostać zabity przez koronawirusa. Na zarazę PiS najlepsza jest inna zaraza.

Och, gdyby ona nie zabijała nas, Polaków. Wystarczy nam jeden zabójca – Kaczyński i jego partia.

Najważniejsza stawka, o jaką gra dziś PiS, to odzyskanie kontroli nad polityczną rzeczywistością. Politycy obozu władzy i media państwowe przygotowują opinię publiczną na wybory prezydenckie 23 maja, ale terminu 10 maja nie przekreślają. Winą za chaos obarczają opozycję. Czy Kaczyński blefuje? Ma sejmową większość? Zrobi przedterminowe wybory?

Więcej o scenariuszach snutych przy Nowogrodzkiej >>>

Jak skończy Kaczyński? >>>

Rozważania Marii Nurowskiej o Gowinie i Kaczyńskim >>>

Zdobywszy monopol partia rządząca podporządkowała sobie administrację, gospodarkę, sądownictwo, media, związki zawodowe, szkoły i uniwersytety. Zmierzający do dyktatury komuniści oskarżali swoich demokratycznych przeciwników o to, że liczą na wsparcie…

View original post 124 słowa więcej

 

Czy PiS straci władzę?

Powracający Durczok piszę o szaleństwie Kaczyńskiego >>>

Jak nieoficjalnie ustaliło RMF FM, większość posłów z Porozumienia jest gotowa, aby zablokować wybory prezydenckie w maju. Co najmniej 12 członków partii jest przeciwna powszechnemu głosowaniu korespondencyjnemu.

Więcej o Gowinie, który stawia się Kaczyńskiemu. PiS może stracić władzę >>>

Jest szansa, aby zarazę przepędzić – przynajmniej od koryta. Tę szansę daje Gowin, którego trudno lubić, ale nie wybrzydzajmy. Tylko on realnie daje szanse na zmianę władzy.

Kmicic z chesterfieldem

Czy dojdzie do wyborów, które zostały wyznaczone za tydzień? Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak twierdzi, że to niemożliwe, że musiałby zdarzyć się cud.

Czy 7 maja, kiedy ma się odbyć posiedzenie Sejmu Jarosław Gowin przejdzie na stronę opozycji?

Jak się zachowa cała opozycja, bo może zdurnieć, jak to niedawno było z Lewicą i PSL?

Polska nam się rozpada, widać to gołym okiem. Pięć lat rządów PiS doprowadziło do ruiny faktycznej, a nie oratorskiej.

Prawo został zniszczone, budżet ledwo dyszy, nie stać władz na aktywną walkę z zarazą koronawirusa.

Kaczyński prze za wszelką cenę do wyborów, bo wie, że za jakiś czas Duda przegra z kretesem, a to znaczy, iż pójdą siedzieć za niezliczone afery, za bezprawie, za wykluczania Polski, które – w wypadku dalszych rządów PiS – poskutkuje Polexitem, wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej.

Święto Konstytucji 3 Maja to przypomnienie, iż uchwalenie dobrego prawa wcale nie powstrzymuje obalenia go…

View original post 604 słowa więcej

 

PRL i Kaczyński

Jednym z największych tabu, które istnieje w dzisiejszej Polsce (poza seksem) jest tabu PRL. Okres mroczny, od którego można się wyłącznie odżegnywać, który trzeba potępiać, bo stał się jak worek na wszelkie zło, podłości, zakłamania i zbrodnie.

Święto Pracy, dziś obchodzone jako dzień św. Józefa, było świętem emblematycznym dla PRL i – praktycznie – zostało skasowane wraz z nim. Latami kontestowano PRL-owskie rytuały i pompy, które z jednej strony – były potwornie zakłamane, z drugiej – nieuchronnie komiczne. Maszerowano, klaskano, bawiono się, przede wszystkim jednak oddawano hołd Przywódcy; kluczowym bowiem momentem pierwszomajowej defilady było przejście przed trybuną, na której stał On i machał ręką do „wielbiących” go tłumów.

Myślę, że ten właśnie obrazek ma w głowie Jarosław Kaczyński, gdy wchodzi w grupę swoich zwolenników wiwatujących na jego cześć i marzy, by taka była cała Polska. Kaczyński lubi pompę, hipokryzja mu nie przeszkadza, hołdów i posłuszeństwa jest łakomy bardziej niż Gierek; jedynym demokratycznym elementem tej postawy jest to, że żąda ich nie tylko dla siebie, ale dla Wielkiego Brata i Mamy.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

@Arlukowicz:Zwracamy się do wszystkich: nie pozwólcie na to, żeby ktoś przerwał naszą dobrą, wieloletnią historię niemądrymi decyzjami i szaleństwem, w które nas prowadzi.

Kmicic z chesterfieldem

Wybory 10 maja to zeszmacenie Polek i Polaków, zeszmacenie Polski i demokracji.

Jest to wiekopomny czyn Kaczyńskiego, który zawsze nas szmacił, „mordy zakazane”, „gestapo”, „gorszy sort”.

Jedyne co można zrobić, to nie brać udziału w wyborach, ogłosić stan rezygnacji ze zeszmacenia.

To może być grunt do presji na inne państwa i międzynarodowe organizacje, aby nie uznały Dudy za prezydenta.

Oczywiście akt zeszmacenia nas mówi wszystko o Kaczyńskim i pachołkach, którzy sami są szmatami.

Dlatego, nie bierzmy udziału w zeszmaceniu.

Te wybory pozbawione są bezpieczników, które uniemożliwiają ich sfałszowanie. Boję się, że konsekwencją będzie wykluczenie Polski z Unii Europejskiej. Nie wyobrażam sobie, żeby doszło do jakiegokolwiek spotkania tak wybranej głowy państwa ze swoim partnerem z innego demokratycznego kraju – mówi w rozmowie z Magazynem TVN24 prof. Andrzej Zoll. I podaje osiem powodów, przez które wybory z góry będą nieważne.

Ja i większość moich znajomych nie weźmiemy udziału w majowym głosowaniu. Zależy…

View original post 214 słów więcej

 

Sasin – postać żałosna. Bareja – to słabo powiedziane

„Dziś jak nigdy aktualne jest słowo – Konstytucja. To Konstytucja jasno określa terminarz wyborów prezydenckich i żaden były polityk z zagranicy nie powinien nawoływać do ich bojkotu. Panie Tusk, proszę wreszcie zamilknąć i przestać szkodzić Polsce” – napisał Jacek Sasin na Twitterze.

To reakcja wicepremiera, ministra aktywów państwowych i jednego z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego na dzisiejsze oświadczenie byłego przewodniczącego RE Donald Tuska.

Internautów oburzyło powoływanie się Sasina na Konstytucję: – „Zmiany w Kodeksie wyborczym w trakcie kampanii wyborczej to łamanie Konstytucji… Brak dwutygodniowego terminu w Sejmie przed głosowaniem owego kodeksu to też łamanie Konstytucji… Wysyłanie pakietów wyborczych bez podstawy prawnej to łamanie Konstytucji… Mam wymieniać dalej?”; – „Proszę nie wycierać sobie twarzy Konstytucją po tym, jak rząd PiS łamał ją wielokrotnie”;

„Że Panu przez gardło przechodzi ta „Konstytucja”, którą deptaliście, z której szydziliście – a Pana wpis pokazuje jedno… Donald Tusk w 5 minut i 56 sekund doprowadził do furii w Waszych szeregach… to ciekawe, co dziś przeżywa Jarosław, co nienawidzi Tuska bardziej niż kogokolwiek”

Pozostali kpili z wypowiedzi Sasina: – „Żeś mnie Jacek zaimponował tym tweetem teraz. Wszyscy mówią, że Ty taki sztywny, że bez poczucia humoru, a Ty tu jedziesz Bareją, aż się szafa w klubie Tęcza trzęsie…”; – „Panie Jacku, zamień pan zatem koszulę i krawat na koszulkę. Znajdzie się rozmiar”; – „A ja myślałem, żeś Pan abstynent, tak z twarzy wyglądało”; – „Panie Sasin myślę, że mówi Pan o dokumencie, którego nigdy Pan do końca nie przeczytał”.

PiS nie odda władzy. Ta dyktatura źle skończy się dla Polski. Jedynie ulica lub Majdan mogą odegnać od koryta tych pokraków, którzy szykują nam utratę niepodległości.

Kmicic z chesterfieldem

Kaczyński chciał mieć koncesjowaną opozycję – i ma. Dzisiaj jest nią Lewica z kandydatem Biedroniem, Kosiniak Kamysz i Hołownia.

Opozycja, która idzie na wybory dyktowane przez PiS w czasie koronawirusa. Wybory niekonstytucyjne, kopertowe i już skręcone.

Legitymizowanie przez wyżej wymienioną opozycję autorytaryzmu Kaczyńskiego jest zastanawiające.

Twierdzę, iż opozycją jest społeczeństwo obywatelskie i jedyna partia formatu europejskiego, bodaj najlepsza partia po 1989 roku – Platforma Obywatelska, a dzisiaj występująca pod koalicyjnym szyldem Koalicja Obywatelska.

No i nieśmiertelny Donald Tusk, który w naszej historii w hierarchii globalnej zaszedł najwyżej.

Tusk powiedział „nie” wyborom w maju, tak samo Koalicja Obywatelska i jej kandydatka – Małgorzata Kidawa-Błońska. Jest to jedyna racjonalna postawa.

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPL) swoje oświadczenie opublikował w social mediach. Wymienił w nich argumenty przeciw uczestnictwu w wyborach.

Pierwszy powód to bezpieczeństwo. Nie ma podstaw, żeby do końca wierzyć rządzącym, którzy mówią, że coś jest bezpieczne, a coś nie. Jeśli…

View original post 370 słów więcej

 

Mniej testów, mniej zakażeń i śmierci. Tak zaraza PiS walczy z zarazą koronawirusa

 „Testy na koronawirusa, dane Ministerstwa Zdrowia: 24.04 – 14,4 tys. testów, 25.04 – 13,7 tys. testów, 26.04 – 11,6 tys. testów, 27.04 – ponad 7,2 tys. testów. Wypłaszczanie przedwyborcze? Gdzie obiecane 20 tys. testów na dobę?” – napisała na Twitterze internautka Obserwator XY.

Pozostali internauci komentowali: – „To oczywista oczywistość. Na 10.05 musimy być okazami zdrowia”; – „Za 5-6 dni wykonywanych testów będzie 4 tys., a Szumowski wytłumaczy, że winna… majówka”;

„No im mniej testów, to mniej zachorowań, wyborcy PiS-u i tak nie rozumieją tych zagrywek :)”; – „Da się zmniejszyć ilość zachorowań? Da się. Trzeba tylko całkowicie wstrzymać robienie testów”; – „To jest jednak kompletna masakra, od dwóch tygodni słyszymy jak mantrę o tych 20/25 tysiącach na dobę. Jasny gwint!”.

„JK już wie, że na wybory korespondencyjne nie ma szans. Będzie więc chciał, aby odbyły się normalne. W lokalach wyborczych. Dlatego będą potrzebowali gwałtownego spadku zakażeń, który jest do osiągnięcia jedynie poprzez radykalne zmniejszenie testów” – podsumował Roman Giertych.

Wcześniej podobne zjawisko można było zaobserwować przed wydaniem przez Łukasza Szumowskiego rekomendacji w sprawie przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Przypomnijmy, że minister zdrowia uznał, że głosowanie korespondencyjne jest jego zdaniem bezpieczne.

Koronawirus nie może dobrze się skończyć. Dwie zarazy na raz państwo nie wytrzyma.

Kmicic z chesterfieldem

Patrzymy już na świat po koronawirusie. Oczywiście, o ile przeżyjemy. Nie wiemy, jak długo będzie trwać pandemia, ani nie wiemy, ile będzie jej nawrotów.

Dżuma XIV wieku powracała kilka razy. Dzisiaj jesteśmy bogatsi w wiedzę, ale czy potrafimy okiełznać emocje?

Czy możliwa jest rewolucja rozważna, bo takiej potrzebuje świat?

Uważam, że nie! Rewolucje zawsze są gwałtowne, łby spadają spod gilotyn. I taka będzie Rewolucja Zakażonych, acz nie chodzi  zakażonych, którzy ją zainicjują, ale o charakter i czas, który tę rewolucję wywoła.

Kryzys zdrowotny obnażył i spotęgował problemy narastające od lat. Dalsze ignorowanie tych wyzwań może prowadzić do dużo gorszych kryzysów niż ten, który przyniósł koronawirus. Dlatego dzisiaj potrzebne jest już nie tyle ratowanie starego świata, ile jego przebudowa – pisze socjolog i politolog Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Czytaj – co po koronawirusie? >>>

„Niespójny, a często agresywnie antyunijny przekaz polskiego rządu rodzi wątpliwości i obawy. Regularne łamanie praworządności naraża Polskę na marginalizację…

View original post 253 słowa więcej

 

Siermiężny starzec krasnalowaty

Ktoś w necie zadał słuszne pytanie „Czy leci z nami pilot?” bo nasza władza wygląda jakby skoczyła do sterów z jakiegoś miejsca odosobnienia.

Prezes chce tylko jednego: wygranej Dudy 10 maja, a reszta jak potłuczona miota się w bezsile i ignorancji.

Nic nie wiedzą, nic nie rozumieją, nic nie umieją, niczego nie przewidzieli, niczemu nie zapobiegną. Nawet płynu do dezynfekcji wyprodukować nie potrafią, co potrafi co drugi mniej więcej Polak pod nazwą bimbru.

Lecimy czubem do ziemi. A władza jedyne co potrafi to wprowadzać stan wojenny bez wprowadzania stanu wojennego, bo Prezes „szanuje konstytucję” (a tak naprawdę wie, że stan wojenny uniemożliwiłby wybory).

Nie mamy rządu, nie mamy polityków, nie mamy praktycznie państwa; mamy kłamliwe, cyniczne, nieudaczne potwory, które potrafią kłamać, kręcić i czarować (dzięki miliardom włożonym w propagandę)

Jak wygląda przyjazne pisowskie państwo w czasie pandemii (krótkie objaśnienie tzw. filozofii w sześciu punktach)

1. Wszyscy polscy obywatele są potencjalnymi kłamcami i oszustami, więc nie można im ani trochę ufać.

2. Ogólnoświatowa pandemia to idealne warunki, by potencjalni kłamcy i oszuści zmienili się w rzeczywistych. Nie wolno do tego dopuścić pod żadnym pozorem.

3. W każdym państwowym urzędzie i w każdej państwowej instutucji (ministerstwach, urzędach skarbowych, zusach itp. itd.) należy zatem podchodzić do każdego polskiego obywatela jak do rzeczywistego kłamcy i oszusta. Testy na uczciwość są znacznie ważniejsze od testów na koronawirusa.

4. Dlatego pomoc państwa w czasie zarazy i lockdownu zostanie udzielona wyłącznie tym, którzy udowodnią swoją uczciwość (rozumianą wyłącznie wedle zasad ustanowionych przez Jarosława Kaczyńskiego i przekazanych przez niego w formie ustnej prezydentowi, rządowi oraz parlamentowi) w wielostopniowych przesiewach dokonywanych przez urzędniczych tropicieli, opłacanych regularnie z budżetu państwa i sowicie nagradzanych za odrzucanie wszystkich wniosków, które zostaną uznane za niewystarczająco udokumentowane.

5. Dla uniknięcia wątpliwości na mocy ustawy covidowej ustanawia się w języku polskim zmianę, polegającą na rozszerzeniu pola znaczeniowego pojęcia „uczciwość” o definicje przypisywane do tej pory słowu „lojalność”. Ze względu na szkodliwość społeczną dotychczasowe rozumienie słowa „uczciwość” ulega natychmiastowej likwidacji.

6. Stosowne pisma w tej sprawie dostarczy obywatelom Poczta Polska.

Zgniły stary krasnal – corona Kaczyński virus.

Kmicic z chesterfieldem

Kaczyński tworzy Polskę na kształt siebie. Niestety, to nie kraj zgniłych krasnali, czy też zgniłych dudków.

Były szef Lex Super Omnia złożył zażalenie na ekspresowe umorzenie śledztwa dotyczącego narażenia zdrowia Polaków w związku z organizacją przez PiS wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Parchimowicz czuje się pokrzywdzonym w tej sprawie, bo jest w grupie ryzyka zarażenia koronawirusem. Jego zażalenie ma szanse na uznanie w sądzie.

Krzysztof Parchimowicz, jeden z założycieli stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lec Super Omnia i przez kilka lat jego szef, wkroczył do głośnej sprawy umorzonego śledztwa w sprawie majowych wyborów prezydenckich.

Było to bodaj jedno z najkrótszych śledztw, jakie pamięta prokuratura. W czwartek 23 kwietnia w godzinach 14-15 prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób” poprzez organizację wyborów w czasie epidemii koronawirusa. Zawiadomienie w tej sprawie złożył obywatel, który martwi się o swoje zdrowie. Prokurator Wrzosek najpierw…

View original post 479 słów więcej