Poparcie dla Trzaskowskiego zdecydowanie większe niż można było się spodziewać

To, co zrobił PiS, by zmniejszyć szanse Rafała Trzaskowskiego na udział w wyborach prezydenckich, woła o pomstę do nieba. Zostały złamane wszelkie zasady równości, jakie powinny obowiązywać w każdym państwie demokratycznym. To plucie na kandydata PO w mediach publicznych przechodzi wszelkie wyobrażenie. Ograniczenie czasu na zbiórkę podpisów pod listami poparcia do kilku raptem dni, zmiana formularza listy… nie ma co, widać, że PiS, jak tonący, brzytwy się chwyta. Zapewne czuje już na plecach oddech wielkiej porażki.

Zapewne politycy partii rządzącej są w szoku, widząc, że ich plan uziemienia Trzaskowskiego, leży w gruzach. Jak Polska długa i szeroka, tak tłumy Polaków stoi w kolejkach, byle tylko oddać swój głos wsparcia. Wolontariusze, zbierający podpisy, przyznają, że jeszcze nigdy nie spotkali się z taką sytuacją. Listy poparcia zapełniają się błyskawicznie, a chętnych do ich podpisania wciąż wielu.

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zapytali Warszawiaków, dlaczego stoją w kolejce, by wyrazić swoje poparcie dla Trzaskowskiego. Odpowiedź jest prosta: żeby odsunąć PiS od władzy. Nie chcą prezydenta, który tak jak Duda, jest całkowicie niesamodzielny, uważają, że już najwyższy czas na zmiany. Uważają, że Rafał Trzaskowski sprawdził się jako prezydent Warszawy, będzie więc dobrym prezydentem Polski.

Są też i tacy, którzy wprawdzie nie zagłosują na niego, ale złożą swój podpis na liście poparcia, bo trzeba pokonać PiS, bo chcą, by Trzaskowski miał prawo wystartować w tych wyborach.

Trzeba przyznać, że PiS-owi udało się coś, czego zupełnie nie zamierzał. Swoją chęcią zatrzymania Trzaskowskiego doprowadził do pospolitego ruszenia. Za Trzaskowskim stanęli nawet ci, którzy mają innego kandydata na prezydenta, a wszystkich łączy jedno. Pokazanie PiS-owi, że nie ma narodowej zgody na łamanie zasady równości i dyskryminowanie kogokolwiek na arenie politycznej.

Kaczyński zawsze się sypie, teraz mamy do czynienia z rozpadem wszelkich wartości. Małość tego człowieka jest porażająca.

Kmicic z chesterfieldem

Jarosław Kaczyński kolejny raz wpisuje się do annałów chamstwa politycznego.

Ten cham i prostak psim swędem sięgnął po niemal dyktatorską władzę, mimo nienawiści do rodaków, Polski i przeciwników politycznych.

Napisałem „mimo”, ale tak jest w wypadku podobnych zakompleksiałych ludzi. Władza wpada im w ręce w wyniki splotu okoliczności.

Kaczyński tym razem popisał się „chamską hołotą”, tak nazywając opozycję w trakcie wystąpienia Barbary Nowackiej, gdy doszło do rytualnej debaty nad odwołaniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

No, cóż, „chamska hołota” może być gwoździem do trumny Kaczyńskiego. Trumny politycznej, lecz z takim obciążeniem (alegoria: wieka trumny) nie zawsze można żyć i ostatecznie zostać przytrzaśniętym dosłownie.

Ile zła uczynił Kaczyński, nikomu po 89 roku nie udało się.

To miała być rytualna debata nad wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Rytualna, bo PiS ma większość, żeby wniosek odrzucić. Zostało już tylko głosowanie, gdy prezes PiS Jarosław Kaczyński zaczął wyzywać posłów opozycji.

Wydawało się, że…

View original post 836 słów więcej

 

Opozycjo, nie pozwól się dzielić

Byłoby dobrze, gdyby opozycja zdobyła się przynajmniej na taki wysiłek, aby wroga widzieć tam gdzie on się naprawdę znajduje, a nie w drugim ugrupowaniu opozycyjnym. Wyładowywanie swojej frustracji na Gowinie albo konkurencyjnych kandydatach być może z psychologicznego i terapeutycznego punktu widzenia jest racjonalne, ale politycznie jest jałowe, szkodliwe i bezproduktywne.

Wpis Niesiołowskiego w całości >>>

Opozycja ma PiS do pokonania na wyciągniecie ręki. Ale Kaczyński rozpoznał ambicyjki Biedronia i Kosiniak – umiejętnie dzieli na swoja opozycje i totalną.

Kmicic z chesterfieldem

Rządy PiS-u. Rodacy, takiego burdelu w państwie, takiej groteski bez wszelkiego trybu, takiego cynicznego, wyzutego z przyzwoitości tałałajstwa u władzy, takich nieudaczników nie było chyba od rządów pułkowników. Domek z marny kart. Państwo Prezesa Ubu! Panie Kaczyński i jego pomocnicy, róbcie tak dalej, a prędzej czy później wzbierze gniew ludzi i wywloką was z gabinetów, siedzib i mieszkań. I będziecie mieli szczęście, jeśli was nie powieszą. Na Placu Konstytucji.

Bezprecedensowy chaos w tworzeniu prawa, jego nieustanne zmiany, pośpiech, ignorowanie Konstytucji, to nieuchronny skutek pojawienia się w systemie państwa jednostki stojącej ponad prawem i tworzącej je, z pomocą służalczej większości sejmowej, wedle swego widzimisię.

Unia Europejska. Polska w silnej Unii to nasza racja stanu porzucona przez obecną władzę. Rozpad Unii oznaczałby powrót Polski do niemiecko-rosyjskiego dziadka do orzechów. Do tragicznego dla nas od początku XVIII w. układu. Poza Unią bowiem żaden kraj nie byłby takim, jakim jest w…

View original post 490 słów więcej

 

Smród z Wielkiej Dudy

Prezydent na konferencji prasowej: „rozpoczyna się budowa gazociągu Baltic Pipe”… Ani słowa o zbliżających się majowych wyborach korespondencyjnych.

Andrzej Duda, z samego rana, zwołał konferencję prasową i podzielił się na niej informacjami na temat budowy nowego gazociągu: – „Faktycznie rozpoczyna się budowa Baltic Pipe, czyli tego słynnego gazociągu, który biegnie najpierw z szelfu norweskiego do Danii, a następnie właśnie poprzez Danię i z Danii do Polski, na nasze wybrzeże, do Trzęsacza” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami urzędujący prezydent.

 

Zgodnie z zapowiedziami polityka inwestycja ma ruszyć już w najbliższym czasie. – „Inwestycja zaczyna się w najbliższych dniach. 30 kwietnia spółka Gaz System podpisała kontrakt wykonawczy. Inwestycja rusza i ma wszystkie pozwolenia duńskie i polskie na układanie gazociągu bałtyckiego na wybrzeżu polskim i duńskim” – kontynuował wyraźnie dumny z siebie przedstawiciel obozu rządzącego.

Inwestycja, która ma nas uniezależnić od Rosji, zdominowała konferencję. Zaskoczyło to komentatorów spodziewających się komentarza na temat wyborów. Dziś pojawiły się przecież dwie nowe koncepcje PiS w sprawie głosowania.

Jedna z nich zakłada zdymisjonowanie Dudy i przełożenie wyborów na lipiec.; druga zorganizowanie równoczesnego głosowania korespondencyjnego i tradycyjnego.

Do milczenia urzędującego prezydenta odniósł się Łukasz Warzecha („Do Rzeczy”): – „Owszem, Baltic Pipe to strategicznie bardzo ważna sprawa. Ale robienie o tym nagłego oświadczenia głowy państwa na 6 dni przed wyborami, które są pod znakiem zapytania i to jest dziś główny temat, zakrawa na perwersję” – ocenił.

Zdziwienia nie ukrywał także publicysta Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”: – „PAD rano wydaje oświadczenie po to, żeby opowiadać o rurze, Trzęsaczu i inwestycji gazowej, która ruszy za kilka dni?” – zapytał na Twitterze.

Miał powiedzieć o dymisji, ale coś nie pykło w środowisku pis i wrzucił temat zastępczy” – odpowiedział na pytanie Nizinkiewicza jeden z internautów, którego prognoza wydaje się zresztą bardzo prawdopodobna.

Państwo karłów i krasnali – oto PL pisowska.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda miał ogłosić dzisiaj dymisję z urzędu prezydenta, bo Jarosław Kaczyński wymyślił jakiś „genialny plan” („plana” – jak mówi jego mentalny pobratymiec, Ferdynand Kiepski).

Rozesłane po mediach zostały wici, a niektórzy dziennikarze już srali pod siebie. Co to będzie? Co to będzie? „Gówno będzie” – chciałoby się odpowiedzieć.

Tak zasranej formacji po 89 oku nie mieliśmy u władzy. Niestety, szambo to leci na nas i Polskę, obyśmy nie obudziliśmy się w gównie utraty niepodległości.

Przygotowania do niekonstytucyjnych wyborów prezydenckich przebiegają wg przestępczego scenariusza. Ale tym Corleone Kaczyński się nie przejmuje.

To nie wy zbojkotujecie cokolwiek, to władza bojkotuje Konstytucję. Nasza wierność Konstytucji polega więc właśnie na tym, że nie możemy wziąć udziału w czymś, co trudno uznać nie tylko za demokratyczne wybory, lecz w ogóle za wybory – pisze Jerzy Zajadło, filozof prawa.

W normalnych warunkach ustawa zasadnicza oczekuje ode mnie, że spełnię swój obywatelski obowiązek udziału w demokratycznym…

View original post 496 słów więcej

 

Zamordyzm Kaczyńskiego z perspektywy Niemiec

Najpoważniejszy niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” dziwi się Polakom, że dali sobie narzucić zamordyzm Kaczyńskiego.

”W czasie przypuszczalnie najcięższego od dziesięcioleci kryzysu gospodarczego w Europie Polska zmierza w kierunku najgłębszego kryzysu politycznego od 1989 roku” – pisze komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Reinhard Veser.

„I nie jest to skutkiem problemów społecznych, wywołanych pandemią koronawirusa, ale działaniami przywódców politycznych. Tych, którzy stawiają władzę ponad wszystko to, co składa się na demokrację: praworządność, uczciwą polityczną konkurencję oraz szacunek dla odmiennych poglądów” – podkreśla.

Omówienie artykułu >>>

Za spieprzenie Polski kaczyńskiemu należy się pierdlel do jego końca.

Kmicic z chesterfieldem

Upartyjnienie Polski przez PiS trwa w najlepsze. PRL PiS, a nie żadne PRL bis.

Państwo spróchniałe, jego instytucje nadają się do Dupy, jak zresztą nazywa się prezydent – w cudzysłowie „prezydent” Dupa.

Od 1 maja przejmie schedę po I prezes SN Małgorzacie Gersdorf. Oprócz organizacji wyboru kandydatów na nowego prezesa SN Kamil Zaradkiewicz może odmrozić pracę nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Jeśli wprowadzi ostry prorządowy kurs, na emeryturę odejdą starsi sędziowie.

Decyzję o wyznaczeniu Kamila Zaradkiewicza na „komisarza” w SN Kancelaria Prezydenta ogłosiła w czwartek 30 kwietnia 2020. Czyli w ostatnim dniu urzędowania I prezes SN Małgorzaty Gersdorf.

Prezydent Andrzej Duda powierzył mu wykonywanie obowiązków prezesa SN tymczasowo. Powołał się na przepis ustawy kagańcowej uchwalonej przez PiS, która dała mu takie uprawnienie, bo SN nie wyznaczył pięciu kandydatów z których Duda wybrałby nowego prezesa. Takie zasady wyboru następcy Gersdorf wprowadził PiS w wielokrotnie nowelizowanej ustawie o SN.

Sąd Najwyższy nie wybrał jednak…

View original post 484 słowa więcej

 

Mniej testów, mniej zakażeń i śmierci. Tak zaraza PiS walczy z zarazą koronawirusa

 „Testy na koronawirusa, dane Ministerstwa Zdrowia: 24.04 – 14,4 tys. testów, 25.04 – 13,7 tys. testów, 26.04 – 11,6 tys. testów, 27.04 – ponad 7,2 tys. testów. Wypłaszczanie przedwyborcze? Gdzie obiecane 20 tys. testów na dobę?” – napisała na Twitterze internautka Obserwator XY.

Pozostali internauci komentowali: – „To oczywista oczywistość. Na 10.05 musimy być okazami zdrowia”; – „Za 5-6 dni wykonywanych testów będzie 4 tys., a Szumowski wytłumaczy, że winna… majówka”;

„No im mniej testów, to mniej zachorowań, wyborcy PiS-u i tak nie rozumieją tych zagrywek :)”; – „Da się zmniejszyć ilość zachorowań? Da się. Trzeba tylko całkowicie wstrzymać robienie testów”; – „To jest jednak kompletna masakra, od dwóch tygodni słyszymy jak mantrę o tych 20/25 tysiącach na dobę. Jasny gwint!”.

„JK już wie, że na wybory korespondencyjne nie ma szans. Będzie więc chciał, aby odbyły się normalne. W lokalach wyborczych. Dlatego będą potrzebowali gwałtownego spadku zakażeń, który jest do osiągnięcia jedynie poprzez radykalne zmniejszenie testów” – podsumował Roman Giertych.

Wcześniej podobne zjawisko można było zaobserwować przed wydaniem przez Łukasza Szumowskiego rekomendacji w sprawie przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Przypomnijmy, że minister zdrowia uznał, że głosowanie korespondencyjne jest jego zdaniem bezpieczne.

Koronawirus nie może dobrze się skończyć. Dwie zarazy na raz państwo nie wytrzyma.

Kmicic z chesterfieldem

Patrzymy już na świat po koronawirusie. Oczywiście, o ile przeżyjemy. Nie wiemy, jak długo będzie trwać pandemia, ani nie wiemy, ile będzie jej nawrotów.

Dżuma XIV wieku powracała kilka razy. Dzisiaj jesteśmy bogatsi w wiedzę, ale czy potrafimy okiełznać emocje?

Czy możliwa jest rewolucja rozważna, bo takiej potrzebuje świat?

Uważam, że nie! Rewolucje zawsze są gwałtowne, łby spadają spod gilotyn. I taka będzie Rewolucja Zakażonych, acz nie chodzi  zakażonych, którzy ją zainicjują, ale o charakter i czas, który tę rewolucję wywoła.

Kryzys zdrowotny obnażył i spotęgował problemy narastające od lat. Dalsze ignorowanie tych wyzwań może prowadzić do dużo gorszych kryzysów niż ten, który przyniósł koronawirus. Dlatego dzisiaj potrzebne jest już nie tyle ratowanie starego świata, ile jego przebudowa – pisze socjolog i politolog Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Czytaj – co po koronawirusie? >>>

„Niespójny, a często agresywnie antyunijny przekaz polskiego rządu rodzi wątpliwości i obawy. Regularne łamanie praworządności naraża Polskę na marginalizację…

View original post 253 słowa więcej

 

Ewa Wrzosek nie daje dupy przed Ziobrami i Kaczyńskimi

Więcej o Ewie Wrzosek, prokurator, która jest przez Ziobry ścigana >>> 

„Drodzy prokuratorzy, stójmy na straży zasad. Zmieniają się czasy, zmieniają się politycy, którzy stoją na straży prokuratury, 25 lat jestem prokuratorem. Ma się jedną twarz, jedno nazwisko i jedną pieczątkę. Naprawdę nie warto tego zatracać w imię czegokolwiek. Nie jest to tego warte. Obiecaliście, że będziecie stać na straży praworządności, ślubowaliście. Dotrzymajcie po prostu tej obietnicy” – apelowała w TVN24 do swoich koleżanek i kolegów prokurator Ewa Wrzosek.

To właśnie ona wszczęła śledztwo w sprawie organizowania majowych wyborów prezydenckich podczas pandemii. Prokurator Wrzosek chciała sprawdzić, czy nie wystąpi ryzyko narażenia wielu osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Po trzech godzinach śledztwo zostało umorzone. Więcej >>>

„Mam nadzieję, że nie będę pozbawiona prawa do obrony i będę mogła przedstawić swoje racje i je argumentować. Przykłady dnia codziennego, działań podejmowanych wobec sędziów i prokuratorów, dają mi podstawy, aby obawiać się o rozstrzygnięcie tego postępowania” – skomentowała Ewa Wrzosek. Dodała, że już „ma trzy postępowania dyscyplinarne” za swoje wypowiedzi w obronie sądów i niezależności prokuratury.

A prokurator Wrzosek w śledztwie, którego nie dane jej będzie przeprowadzić, chciała jako pierwszego przesłuchać wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. – „To on koordynuje i podejmuje wszelkie działania, które mają na celu doprowadzenie do wyborów prezydenckich” – powiedziała w TVN24.

Na szczęście szuje pisowskie dostają cios w nos od takich jak prokurator Ewa Wrzosek.
Jeszcze Polska nie zginęła, Święczkowskich, Ziobrów, Kaczyńskich i Morawieckich pogonimy, jak pogonieni zostali naziści i sowiety. Hej, hej.
Ich miejsce za kratami, aby zgnili.

Kmicic z chesterfieldem

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary…

View original post 709 słów więcej

 

Kompetencje PiS ograniczają się do tego by kraść, klęczeć, pomalować trawę z wierzchu na zielono i odśpiewać „Rotę”

Kryzys wywołany epidemią koronawirusa będzie inny niż dotychczasowe. Wiele wskazuje na to, że będzie głębszy niż którykolwiek z kryzysów, które pamiętamy. Być może trwałe zmieni nasze nawyki i przyzwyczajenia, być może po epidemii odnajdziemy się w innym gospodarczo porządku. Ważne jest, aby zauważyć, że tym razem reagujemy inaczej, niż podczas kryzysu 2008 roku. Po tamtym kryzysie pozostało nam poczucie niesprawiedliwości i zawodności funkcjonowania państwowej pomocy – zbyt wielu biednych dramatycznie zubożało, zbyt wielu bogatych się wzbogaciło.

Esej Joanny Muchy w całości >>>

Tysiące Polaków już utraciło pracę przez epidemię koronawirusa, kolejnych to spotka w najbliższych tygodniach. Być może bezrobocie mielibyśmy mniejsze, gdyby Polska sięgnęła po niemieckie rozwiązania.

O niemieckim programie Kurzarbeit >>>

Dwa wirusy naród może nie przetrzymać

Dziennikarz Tomasz Wołek gościł 3.04.2020 w Poranku TOK FM”. Publicysta wypowiadał się na temat prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

Wołek odniósł się dążeń prezesa PiS ws. przeprowadzenia majowych wyborów prezydenckich. W czasie porannej audycji w Polskim Radiu Kaczyński mówił, że wybory trzeba przeprowadzić, ponieważ inne rozwiązanie oznaczałoby złamanie konstytucji.

– Zgodnie z Konstytucją wybory rezydenckie 10 maja powinny się odbyć. Nie ma możliwości przełożenia wyborów, a tym bardziej na za rok. Chyba że będzie się uchwalało stany wyjątkowe przez ten czas, tylko po to, by przekładać wybory. W tym momencie nie są spełnione warunki wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Mamy sytuację zero jedynkową – deklarował prezes PiS i atakował polityków opozycji.

– Ludzie, którzy do niedawna i właściwie do dziś dnia nieustannie powołują się na Konstytucję, noszą napisy Konstytucja, często posługują się Konstytucją jako tako książeczką, którą się pokazuje innym, jednocześnie tej Konstytucji całkowicie nie szanują.

Więcej wypowiedzi Kaczyńskiego >>>

Do wypowiedzi Kaczyńskiego odniósł się na antenie TOK FM publicysta Tomasz Wołek, który wypowiadał się w kontekście sporu na linii Gowin-PiS.

– Myślę, że w PiS zaznaczył się podział na tych, którzy zwątpili w ten domniemany geniusz Kaczyńskiego i mają narastające poczucie, że przewodzi im psychopata, paranoik, który pcha nie tylko tę formację, ale naród ku przepaści, ku nieszczęściu.

– Sądzę, że ten proces dekompozycji trwa już w łonie PiS-u. Jest i druga grupa, która kurczowo będzie trzymać się Kaczyńskiego, bo tylko z nim wiąże swoją pomyślność, kariery, pozycje. Ten podział będzie narastał. Moim zdaniem PiS jest już rozłupany od środka, a Kaczyński to chory psychicznie człowiek. Nie waham się tego stwierdzić, bo tylko ktoś nienormalny może do tego stopnia forsować rozwiązania katastrofalne w skali całego narodu. (…) Myślę, że coraz więcej ludzi, także w PiS-ie, ten straszny obraz śmiertelnie groźnego paranoika, dostrzega – mówił w Poranku TOK FM Tomasz Wołek.

Dwa wirusy naród może nie przetrzymać: corona i Kaczyński.

Kmicic z chesterfieldem

Władza PiS powinna Polakom uświadomić, iż ferajnę Kaczyńskiego nie obchodzi służba społeczeństwu (pompatycznie: narodowi), ale jest władzą dla władzy (Kaczyński), trwaniem przy korycie, aby mieć dostęp do publicznego grosza, by szarpać jak najwięcej dla siebie.

Walka Gowina z Kaczyńskim, gdy na świecie i w kraju panuje pandemia i wszyscy obawiają się o życie, to żałosny spektakl mało utalentowanych osobników (więcej >>>).

Kaczyński nie ma większych walorów intelektualnych, a charakterologicznie cechuje go amoralność, zaś Gowin nadaje się na podrzędnego proboszcza, który pieprzy głodne kawałki rodem ze Średniowiecza.

Takich wybraliśmy reprezentantów. Lewiznę mentalną. Czy potrafimy wyciągnąć z tego wnioski? Raczej nie. W kraju nie jest ceniona fachowość, wiedza, ani talent. Kaczyński nieprzypadkowo wypowiedział wojnę elitom, w tym medycznym.

Do jakiego stopnia koronawirus zdewastuje kraj? W tej chwili nie wygląda to różowo. Na pewno dopadnie nas głębszy kryzys niż w krajach bogatych, a że mamy u koryta takie niedojrzałe, niedouczone postaci…

View original post 508 słów więcej

 

Pan Śmierć Kaczyński

„Wybory uzupełniające, które odbyły się w niedzielę pokazały, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich jest dzisiaj całkowicie możliwe. Mamy do czynienia z sytuacją, która potwierdza tezę, że wybory w tej chwili w Polsce mogą się odbyć. Ci, którzy twierdzą inaczej, po prostu kierują się całkowicie partykularnymi względami, które w gruncie rzeczy godzą w Konstytucję” – powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej.

Prezes PiS powoływał się na rzekomo wysoką frekwencję w tych wyborach, mówiąc, że wyniosła ona ok. 42 proc. „Zapomniał” tylko dodać, że taką właśnie frekwencję zanotowano tylko w jednym miejscu w gminie Smyków w woj. świętokrzyskim, a na przykład w gminie Wierzchlas w woj. łódzkim wyniosła ona – 9,48 proc. W pozostałych gminach oscylowała w granicach 20 proc.

W wywiadzie dla PAP Kaczyński znowu powołał się na Konstytucję. – „Nie ma żadnych przesłanek, żeby głosić, że wybory powinny się nie odbyć. Odłożenie wyborów z punktu widzenia Konstytucji jest wydarzeniem zupełnie nadzwyczajnym. Muszą być do tego powody, a takich powodów w tej chwili w oczywisty sposób nie ma” – stwierdził prezes PiS.

 „Wyjątkowy cynizm i obłuda. Nie może być tak, że człowiek oderwany od normalnego życia będzie dyktował Polakom, w jaki sposób przeprowadzać wybory. Nie może być tak, że ktoś, kto na co dzień jest oderwany od rzeczywistości, będzie udawał, że nic się w Polsce nie dzieje. Zapraszam pana prezesa Kaczyńskiego, żeby wyszedł na ulice, zobaczył co się w Polsce dzieje, żeby poszedł do lokalu wyborczego dzisiaj albo na zakupy. Podejrzewam, że pan prezes Kaczyński już dawno nie wie jak wygląda prawdziwe życie” – tak wypowiedź Kaczyńskiego skomentował przewodniczący PO Borys Budka.

Budka powiedział także o zadziwiającej sytuacji, o której dowiedział się podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanej przez Dudę: – „Jedną z propozycji, którą rząd będzie forsował, to zawieszenie wyborów w kołach łowieckich. Dziwnym trafem rządzący widzą, że tam nie mogą odbyć się wybory, ale miliony Polaków mają iść głosować” – stwierdził szef PO.

Polityk śmierci – Kaczyński.

Kmicic z chesterfieldem

Jarosława Kaczyńskiego polityka polega na: po trupach do celu. Zawsze ją tak realizuje.

Nawet trupa zrobił ze swojego brata, Lecha Kaczyńskiego, który zabił pod Smoleńskiem oprócz siebie 95 polskich obywateli i polityków.

Kto zatem jest zbrodniarzem w tym konkretnym przypadku?

Jarosław Kaczyński, czy jego brat Lech? Pytanie retoryczne.

Prezes PiS chce wyborów prezydenckich w maju, bo jego kandydat Andrzej Duda – tak mu podległy, jak marionetka – tylko w tej sposób może oszwabić wyborców.

Duda to tylko złamas, człowieka bez właściwości i charakteru. Z kolei premier to kłamca z certyfikatem sądowym, a do tego krętacz i mitoman, bez większych właściwości intelektualnych.

Taka „elita” w polskiej polityce w czasie zarazy koronawirusa dorwała się do koryta.

I wcale nie będzie ich łatwo odsunąć, bo dla utrzymania się – w wypadku przegrania czekają ich Trybunały Stanu i odsiadki w pierdlu (tam powinien wylądować Jarosław Kaczyński)  – zrobią wszystko. Zabiją własnych obywateli, postraszą służbami…

View original post 253 słowa więcej

 

W pisdoo

Trzeba bardzo dużo zmienić, by wszystko zostało po staremu – mawiali „towarzysze”, próbując ratować upadająca komunę. Teraz podobnie… Choć mało komu przychodziło przed paru dniami do głowy, że wojna o stołek prezesa TVP może się tak skończyć, Jacek Kurski z gracją opuścił stołek prezesa TVP. Znalazł się w dyskretnym cieniu swojego następcy 73-letniego Macieja Łopińskiego i będzie mu „doradzał”. Komentarza to nie wymaga.

Jeden z posłów partii Ziobry przekonuje, że czymkolwiek to jest, zadziałał w tym przypadku model skandynawski: ustępujący prezes firmy doradza swemu następcy, lecz trudno się oprzeć zgoła innej „filozofii”. Po prostu działa model, „ciemny lud to kupi”.

Kim więc jest ten pan i jakie nadzieje pokłada w nim Prawo i Sprawiedliwość? Otóż ma za sobą karierę w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, z szeregów której przytomnie „ulotnił” się po wprowadzeniu stanu wojennego.

Działał w opozycyjnych strukturach wydawniczych, a później kierował spółkami zależnymi od samorządu województwa pomorskiego.

Przyjaźnił się też z Lechem Kaczyńskim i za jego kadencji pełnił różne funkcje w Kancelarii Prezydenta. Wszedł do Sejmu z listy PiS.

Po wygranych wyborach przez Andrzeja Dudę wrócił do Kancelarii Prezydenta, ale tylko na kilkanaście miesięcy, po czym został odwołany.

Od marca 2017 był przewodniczącym rady nadzorczej TVP, obecnie zasiada w radzie nadzorczej PZU. Należy do osób wpływowych w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego.

Wraz z koronawirusem winno odejść PiS – w pisdoo.

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie jest przygotowana na walkę z koronawirusem. Polska rządzona przez PiS na nic nie jest przygotowana, jedynie co Morawieccy, Dudowie et consortes potrafią to rżnąć, kłamać, kraść.

Takie nieudaczniki dorwały się do władzy. Możemy zastanawiać się, jak taki intelektualnie, duchowo niedorobiony człowiek Jarosław Kaczyński wypromował swoją małość?

Ale to nie załatwia sprawy. Za to, że dopuściliśmy do koryta takich zrujnowanych osobników, często prezentujących postawę mało polską, jesteśmy my – my: podkreślam – odpowiedzialni.

Matołek w telewizji publicznej zastanawia się nad niebytem Boga. Czy ktoś wierzy w ten niebyt, czy nie wierzy. Ba, niedoczytany powołuje się na dżumę XIV wieku, iż ludzie pchali się do kościołów. A taki matołek nie zada pytania, czy w ogóle wiedzieli o źródle zarazy, o wirusach, etc. Nie wspominam o „Dekameronie” Boccaccio, który jest odtrutką na tamte ciemnogrodztwo, nie wspominając do zabity dechami umysł dzisiejszych Polaczków.

Nie wspominam polskich biskupów, którzy stanowią osobny rozdział ciemnoty.

View original post 296 słów więcej